Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 32 gości.

Rostowski sojusznikiem ludzi pracy? Minister finansów przeciwny podwyższaniu wieku emerytalnego

rostowski_1.jpg

Minister finansów Jacek Rostowski jest przeciwny podwyższaniu wieku emerytalnego, nie zgadza się także na przywrócenie przywilejów emerytalnych dla rolników.
- Nie chciałbym angażować się w reformy bolesne i niepotrzebne, jak np. podwyższanie wieku emerytalnego [...]. Wprowadziliśmy system, który już zachęca do dłuższego pozostawania na rynku pracy [...] i nie ma potrzeby podwyższania wieku emerytalnego - powiedział Rostowski w radiu TOK FM.

Zapytany o to, czy zgodzi się na propozycję PSL w sprawie przywrócenia rolniczych przywilejów emerytalnych, odpowiedział: nie zgadzam się.

Portret użytkownika uno
 #

To chyba jedyny w miarę rozsądny facet w liberalnym zwierzyńcu. Rozumie, że aby podwyższyć wiek emerytalny trzeba ludziom zapewnić miejsca pracy, a tych brakuje nawet dla 20-latków, o 60-latkach nie wspominając.

Jak nic, dostanie posadę w Radzie Komisarzy Ludowych.

 
Portret użytkownika Gregor
 #

Rozumiem że Twoja wypowiedź to żart tow.Uno? Zaufany doradca Balcerowicza od końca lat 80-tych, instalował kapitalizm nie tylko w Polsce ale również i w Rosji, na pewno czeka go sprawiedliwy proces...

 
Portret użytkownika uno
 #

To jest niezły fachowiec do wynajęcia, w dodatku dużo mądrzejszy od Balcerowicza. Jestem za tym żeby w przyszłości go wynająć. Trocki też przekonał towarzyszy żeby wynajmować carskich oficerów do Armii Czerwonej, zamiast urządzać im sprawiedliwe procesy.

Oczywiście oba warianty (wynajęcie/proces) są obecnie żartem, bo oznaczają dzielenie skóry na niedźwiedziu, a niedźwiedź, póki co, miewa się nadzwyczaj dobrze.

 
Portret użytkownika dos
 #

Zgadzam się z tow. Uno. Pamiętam kiedyś rozmawiało dwóch lewaków i jeden mówi: "jak wygramy rewolucję to zniszczymy coca-cole symbol kapitalizmu" a drugi na to: "a ja bym coca-colę upaństwowił":)

Pragmatyzm jest temu krajowi potrzebny. Są specjaliści- np. ekonomiści, księgowi, prawnicy nie mówiąc już o inteligencji technicznej którzy mogą służyć dobrze dwóm przeciwstawnym obozom.

 
Portret użytkownika tres
 #

Co do ekonomistów to bym się nie zgodził bo wiedza naszych specjalistów na temat ekonomii politycznej - na czele z Balcerowiczem jest nikła co wynika z klasowych ograniczeń.

Jednak nie ulega najmniejszym wątpliwościom że specjalistów w każdej dziedzinie należy pozyskiwać dla sprawy rewolucji. Szczególnie tyczy się to naukowców, inżynierów i wojskowych.

 
Portret użytkownika Gregor
 #

Przyjrzyjmy się nieco bliżej postaci która na polskiej scenie politycznej pojawiła się za sprawą Leszka Balcerowicza który to ściągnął go z Londynu wprost na posadę osobistego doradcy.

Jan Vincent-Rostowski w latach 1992–1995 był doradcą rządu Federacji Rosyjskiej do spraw polityki makroekonomicznej. Po zdobyciu tam odpowiedniego przygotowania w tym zakresie, w latach 1997–2001 pełnił funkcję szefa Rady Polityki Makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów Rzeczypospolitej Polskiej. W latach 1989–1991 był doradcą ekonomicznym wicepremiera i ministra finansów Leszka Balcerowicza, do 1994 r. członkiem rady nadzorczej Polskiego Banku Rozwoju, a w roku 1995 pracował w radzie nadzorczej Polskiego Towarzystwa Prywatyzacyjnego Kleinwort Benson (firma ta doradzała przy realizacji programu powszechnej prywatyzacji – NFI). Był też szefem Katedry Ekonomii w Central European University w Budapeszcie – uczelni założonej i finansowanej przez znanego finansistę amerykańskiego, George’a Sorosa. Soros w 1992 r. skutecznie zaatakował funta brytyjskiego, zarabiając około miliarda dolarów. Jego fundusze są nadal aktywne na rynku spekulacji walutowych.

Jan Vincent-Rostowski ma więc za sobą staż w instytucjach finansowych w Moskwie, na uczelniach sponsorowanych przez międzynarodowy bankowy kapitał spekulacyjny i w polskim systemie finansowym w okresie, w którym odbywały się prywatyzacje banków i przedsiębiorstw należących wówczas do skarbu państwa.

Minister Rostowski miał też służbowy kontakt z bankami komercyjnymi w Fundacji Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych CASE, której był jednym z założycieli. Był również członkiem Rady Fundacji.

Brytyjskie czasopismo "The Banker" przyznało Jackowi Rostowskiemu tytuł Ministra Finansów 2009 roku w Europie. W tym samym roku o 4% wzrósł poziom polskich rodzin żyjących skromnie lub bardzo biednie.

Idealna postać do Rady Komisarzy Ludowych...

 
Portret użytkownika uno
 #

I to się zgadza. Zna przeciwnika od podszewki, wie wszystko o ich możliwościach, rezerwach, sposobach działania i słabych punktach. Taki człowiek przechodząc na drugą stronę barykady, może być bardzo efektywny.

Jeśli za finanse wezmą się lewicowi humaniści (imbecyle ekonomiczni)nie skalani pracą w kapitalistycznych instytucjach finansowych, to znowu wszystko spieprzą. A jeśli mają być nieskalani, to skąd mają mieć potrzebną wiedzę i doświadczenie?

 
Portret użytkownika Antysystemowiec
 #

Jeżeli takie kpiny z ludzi pracy będę pojawiac się na łamach Władzy Rad to szybko stracicie czytelników.

 
Portret użytkownika tres
 #

Nie rozumiem za bardzo. To ma być groźba pod adresem redakcji?

Z naszych statystyk wynika, że jak strona WR jest regularnie aktualizowana i są na niej zamieszczane ważne newsy z kraju i ze świata (także o poczynaniach ministra Rostowskiego) ilość czytelników rośnie.

Nie robimy naszym wrogom laleczek voodoo tylko staramy się trzeźwo patrzeć na rzeczywistość. Wiara w czyste idee rewolucji nakazałaby rozstrzelanie wszystkich nie-proletariuszy jako wrogów ludu.

Jednakże taktyka polityczna podpowiada że jeśli władzę będzie sprawować proletariat i trzymał należycie burżuazyjnych specjalistów za mordę fizyczna likwidacja takich ludzi nie jest ani konieczna ani potrzebna, wręcz przeciwnie należy tego unikać bo psuje imidż rewolucji a proletariackiej inteligencji "od zaraz" się nie stworzy.

 
Portret użytkownika Antysystemowiec
 #

Pracujesz gdzieś? Czy jesteś jeszcze na utrzymaniu rodziców? Mi "sojusznik ludzi pracy" załatwił właśnie dodatkowe kilka dni zapieprzania dla kapitalistów. I dlatego uważam takie nagłówki za kpiny z pracowników.

 
Portret użytkownika Lord Dragon
 #

To trzeba było się uczyć. Nie wykonywał byś teraz tej podłej roboty co ją wykonujesz.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Była już taka partia o nazwie PZPR, która stawiała na "specjalistów". Balcerowicz, Bochniarz - to dzieci tej partii.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Może sojusznikami "ludzi pracy" są też inni ministrowie - w tym Bodzio Glich i minister Grad - podejmujący decyzję skazujący ludzi na pewne bezrobocie. W końcu to tacy "eksperci" i "specjaliści".

 
Portret użytkownika fancom
 #

Lord Dragon, z takimi komentarzami to na mikke.fora.pl. Tam neoliberalne mity typu: "Pracownicy, którzy doświadczają wyzysku są sami sobie winni, bo mieli pod górkę do szkoły" wciąż mają wielu żarliwych wyznawców. Tutaj takie wypowiedzi Cię tylko kompromitują.

 
Portret użytkownika tres
 #

Kotarski, było też wiele partyjek i organizacyjek stawiających na ckliwych humanistycznych niedojdów które szybko kończyły swój żywot nie mogąc się przebić do robotników. Jak mawiał Lenin, rewolucja jest dopiero wtedy coś warta jak potrafi się bronić

 
Portret użytkownika fancom
 #

Wnioskuję o uruchomienie na WR czata. Mamy wiele kwestii do przedyskutowania, a wymiana zdań w formie komentarzy pod newsami do najwygodniejszych nie należy.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Chcecie się przebić do robotników z "fachowcem Rostowskim"?
To właśnie wy humanizujecie i ubieracie w piórka "bezstronnego ekonomisty" Rostowskiego, który zawsze był znany ze swojej służby w interesie systemu kapitalistycznego - obracał się zawsze w kręgu sił politycznych dla których obrona interesów polityczno-ekonomicznych burżuazji i drobnomieszczaństwa była zawsze najważniejsza.
Należy przypomnieć wypowiedź Rostowskiego, przytaczaną już przez S. Engelberga na łamach przecież gazety raczej dalekiej od zachwytów nad lewicą "International Herald Tribune", by zdać sobie sprawę kogo reprezentuje Rostowski: "Rostowski, brytyjski ekonomista powiedział: <>
Najwyraźniej dla Rostowskiego bezrobocie i związane z tym plagi społeczne nie są kwestiami niezbyt istotnymi, wręcz są pożądane i należy poczynić wszelkie starania, by zniszczyć ruch robotniczy, w tym jego materialną podstawę egzystencji.
Współpracować z takim "guru ekonomii" to faktycznie "ogromny zaszczyt" dla ...no właśnie kogo?

 
Portret użytkownika tres
 #

Mamy już forum, na którym można dyskutować o sprawach niezwiązanych z tekstami, na którym dyskusja nie jest moderowana http://1917.pun.pl/. Dziwi szczerze mówiąc że pod tekstami mamy dziesiątki komentarzy każdego dnia a na forum nikt ostatnio nie pisze.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

"Fachowiec", który przewidywał, że w wyniku posunięć gospodarczych firmowanych nazwiskiem Balcerowicz w Polsce produkcja przemysłowa spadnie o 5%, a w rzeczywistości spadła o praktycznie 30% ma być dla komunistów sojusznikiem. Naprawdę żarty sobie stroicie.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Czemu nie należy do najprzyjemniejszych? Czy dyskusje na lewicy.pl należą do przyjemnych? Czy może jakiś "nieproszone" komentarze zaczęły się pojawiać pod artykułami na tym portalu?

 
Portret użytkownika uno
 #

Gregor,Fancom
Nie bądźcie dziećmi. Czasami, któryś w flagowych liberałów chlapnie coś prospołecznego, więc dla hecy odnotowujemy te wypowiedzi z sugestią, że panowie szykują się do zmiany frontu.

Osobiście uważam, że Rostowski to najinteligentniejszy i najmądrzejszy członek ekipy Balcerowicza, a nam bardzo brak jest choćby jednego sensownego ekonomisty i tyle. Nie nam decydować o jego losach ani dziś ani kiedykolwiek w przyszłości. Nawet jeśli coś się zmieni, to wszystkie ważne decyzje będą podejmować stosowne władze, a przecież nie wiadomo czy ludzie kogokolwiek z nas do tych władz wybiorą.

Kot to dyżurny głupek lewicy, ale że wy, tak się napinacie, to naprawdę rozczarowujące. Zamiast pisać szczeniackie komentarze na poziomie Kota, proszę przygotować jakieś poważne teksty na WR, albo chociaż zadeklarować roboczogodziny do zagospodarowania w samorządowej kampanii wyborczej. Za chwilę zacznie realna robota w realnej polityce. Wy jak widzę macie za dużo wolnego czasu, więc w ramach kampanii PPP, chętnie pomożemy wam go zagospodarować.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Należy przypomnieć wypowiedź Rostowskiego, przytaczaną już przez S. Engelberga na łamach przecież gazety raczej dalekiej od zachwytów nad lewicą - "International Herald Tribune", by zdać sobie sprawę kogo reprezentuje Rostowski: "Rostowski, brytyjski ekonomista powiedział: Postępuje się z tym w taki sposób, że przez trzy do czterech łat ma się w niektórych miastach 50 procent bezrobocia —tak
długo jak długo nie występuje to w całym kraju. Kiedy Thatcher zamknęła kopalnie węgla, 50procentowe bezrobocie występowało w niektórych miastach przez wiele
lat.

 
Portret użytkownika uno
 #

Kot

Lewicę.pl zdominowali komentarzami psychopaci, więc coraz mniej normalnych ludzi z nimi dyskutuje.

Aby tego uniknąć podjęliśmy decyzję o blokowaniu świrów na WR. Niestety towarzysz Dos, niepoprawny demokrata i wolnościowiec, zrobił nam "Rejtana", żeby jednak puszczać twoje wypociny. Choć przegrał głosowanie, to z szacunku dla niego i jego zasług, zgodziliśmy się. W zamian obiecał, że weźmie psychola na klatę i samodzielnie będzie go obsługiwał. Widać chłopak nie daje rady z 24-godzinnym dyżurem.

Oczywiście, że ty i twoje komentarze jesteście - nieodmiennie - nieproszonymi i niemile widzianymi gośćmi na WR.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Problem w tym, że nie potrafisz się do niczego odnieść co zostało tu napisane pod tym info w sposób merytoryczny.
Pozostały ci tylko wyzwiska i obelgi.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Przyznałeś wreszcie, że stosujecie cenzurę (przepraszam banujecie) wobec osób, które mają inne zdanie na temat PPP, czy waszych opinii odnośnie tych czy innych informacji. Po raz kolejny dajecie do zrozumienia, jak wygląda w praktyce "realna praca polityczna".

 
Portret użytkownika uno
 #

Z czym się postępuje? Co z tego, że powiedział? Ja też to mogę powiedzieć, bo tak jest - to stwierdzenie oczywistego faktu.

Mi zaimponował w zeszłym roku redukcją deficytu budżetowego o 10 mld zł, poprzez przeksięgowanie tego deficytu do Banku Gospodarstwa Krajowego (chodzi o wydatki na budowę dróg) i o dziwo to przeszło. Światowe frajerstwo finansowe kupiło to bez słowa, dzięki czemu państwo polskie mogło nadal budować drogi a na rynku obligacji nie było paniki, dzięki czemu budżet, zaoszczędził prawdopodobnie duże pieniądze. Ty Kocie choćbyś się zamamrotał na śmierć, takiej sztuki nie dokonasz.
A całe zło wynika z logiki systemu a nie działań jednostek. Gdyby ktoś na eksponowanym stanowisku zaczął działać wbrew systemowi, system natychmiast by go wymienił.

Dlatego zamiast opisywać nam życiorys tego pana powiedz w końcu ( bo konsekwentnie unikasz odpowiedzi na to pytanie) co twoim zdaniem należy zrobić aby zmienić system, i co ty osobiście zrobiłeś w tej sprawie. Skoro pouczasz wszystkich dookoła, to na pewno masz jakieś niebywałe osiągnięcia, tylko my ich nie znamy.

 
Portret użytkownika uno
 #

Kocie
To nie jest LBC. Oczywiście, że banujemy wariatów (do tej pory dwóch) i nigdy tego nie ukrywaliśmy.

 
Portret użytkownika fancom
 #

Ja Rostowskiego za nic nie chwalę:) I jeśli dokładnie wczytamy się w jego powyższą wypowiedź, zrozumiemy, że w istocie nie ma go za co chwalić. Jest on w sprawie emerytur zwolennikiem wyciskania z "siły roboczej" siódmych potów dłużej nie za pomocą kija (ustawowe podwyższenie wieku emerytalnego), lecz pozornej marchewki ("zachęcanie" do dłuższego pozostawania na rynku pracy).

Co do udziału w jesiennej kampanii PPP, to partia ta może liczyć na moją pomoc. Podczas kampanii prezydenckiej Ziętka osobiście chodziłem po swoim mieście i rozdawałem gazetki Sierpnia.

 
Portret użytkownika fancom
 #

Andrzej Kot:

"Czy dyskusje na lewicy.pl należą do przyjemnych?"

W ogóle lewica.pl to portal niereformowalny (choć merytorycznie dobry). Nie mają żadnych pomysłów na jego uatrakcyjnienie, co już kilka lat temu bardzo słusznie zauważył Tow. Nowicki. Ostatnim w miarę sensownym pomysłem było wprowadzenie blogów. Z taką ilością odwiedzin bez problemu wypaliłby czat, a także pożądne forum, gdzie możnaby było rozmawiać na konkretne zamiast wykorzystywać komentarze pod newsami i artami do wymiany zdań. Kolejnym - moim zdaniem - ogromnym minusem tej witryny jest brak produkcji filmów o tematyce lewicowej. Korwin siada sobie przed kamerką, gada przez kilka minut i później ma na youtube kilkadziesiąt tysiący wyświetleń. Nawet ja od czasu do czasu własnymi, skromnymi siłami staram się coś wrzucić na youtube. A lewica.pl widocznie nie widzi takiej potrzeby.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Chłopsczyku uno!

To nie ja opisałem życiorys tego arystokraty Vincenta. Opisał go już Gregor. Kolejna zła interpretacja słów lub celowo przeinaczona z twojej strony, co na jedno w sumie wychodzi.
Ja natomiast przypomniałem, co miał do powiedzenia Rostowski o tzw. planie Balcerowicza i jak grubo się pomylił. Przytoczoną wypowiedź można znaleźć w książce prof. Kołodki - Transformacja polskiej gospodarki. Sukces czy porażka?. Nie tylko zresztą G. Kołodko miał wtedy takie przekonanie. Również wielu innych ekonomistów nastawionych bardziej prospołecznie, przynajmniej na początku lat 90-tych. Oni też według ciebie mamroczą? Są to radykałowie, którzy nie wiedzą co to jest "realna praktyka polityczna"? Czy produkcja przemysłowa spadła o 5%, tak jak przewidywał pupilek "Żelaznej damy" i brytyjskich konserwatystów. Czy stało się jednak inaczej?
Rostowski krzewił podobne brednie do tych, które
Czy ja zasugerowałem, że tylko od Rostowskiego zależy jak będzie funkcjonować gospodarka? Oczywiście że nie. Natomiast jak najbardziej uważam, że jest on jedną z marionetek systemu kapitalistycznego, która wykonuje wszakże jego polecenia, co można odczytać z moich wypowiedzi. W jego "szczere chęci" polegające na tym, że nie chciałby się angażować w podwyższenie wieku emerytalnego (aczkolwiek zależy ma na "dobrowolnych" decyzjach o dłuższym pozostaniu na tzw. rynku pracy) uznaje kolejną za zasłonę dymną w jego wykonaniu, słodką gadaninę, tym bardziej iż nie przeszkadzało mu już dokonać cięć np. w tzw. rezerwie solidarności społecznej. To, że nagle ze względu na kryzys musiał na chwilę zrezygnować z pewnych planów dotyczących wydatków budżetowych niczego nie zmienia. PO chodzi o przede wszystkim o zachowanie władzy. Do swoich planów wdrożenia "prawdziwych reform" i tak będzie chciała w przyszłości wrócić. Wtedy Rostowski, jako zasłużony apologeta "terapii szokowej" może się również przydać.

 
Portret użytkownika tres
 #

Kocie

My nie banujemy za posiadanie innego zdania w sprawie PPP czy jakiejkolwiek innej partii tylko za recydywę. Dwie osoby które dostały dotąd bana to czubki doskonale całej redakcji znane. Wymienieni ludzie są po prostu niebezpieczni bo nic nie robią tylko siedzą i piszą głupoty w internecie a nawet dopuszczają się publicznego udostępniania danych osobowych. Miejsce czubów jest na lewica.pl. Gdyby nie, jak powiedział tow. Uno "niepoprawny demokratyzm" "zwolenników Gomułki i Leszczyńskiego-Leńskiego" ty też dołączyłbyś to tego grona. Obecnie jesteś pierwszy na liście do zbanowania.

Fancom

Planujemy w najbliższym czasie uruchomić kanał na youtube gdzie będą publikowane nasze produkcje.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Szczerze mówiąc, nie wiem czy powstanie osobnego forum poprawiłoby atrakcyjność tego portalu. Cenzura jest na nim podobna do tej, gdzie deklaratywnie dba się "o swobodę wyrażania opinii". Promowane są na nim konkretne dwa środowiska - MS i PPP. Od czasu do czasu liczyć mogą na wiadomości o swoich działaniach anarchiści. Komuniści, marksiści którzy nie są związani z "obozem reformistycznym" nie mają możliwości publikacji swoich tekstów. Lewica.pl lepiej zrobiłaby, gdyby przyznała się oficjalnie, czy działa w interesie tych czy innych ugrupowań, środowisk o reformistycznym charakterze, resztę marginalizując.

 
Portret użytkownika Andrzej Kotarski
 #

Gdzie są komentarze?

 
Portret użytkownika uno
 #

Fancom
Posumujmy. Redakcja WR nie zajmuje stanowiska wobec Rostowskiego, ani jego przyszłości, bo nie ma takiej potrzeby. Wiadomo kim jest Vincent. Mi imponuje jego cwaniactwo ekonomiczne. Ty masz prawo po prostu go nie lubić.

Nasze stanowisko polityczne, dotyczy rządu, jego działań oraz systemu kapitalistycznego i pozostaje niezmiennie krytyczne.

Z niewinnego żartu na temat Vincenta zrobiła nam się niemal poważna dyskusja - to źle, bo zaniża poziom merytoryczny portalu.

 
Portret użytkownika Gregor
 #

Gdybyście pracowali często na 2 etaty by móc utrzymać dom, to nazwanie jakiekolwiek kreatury na stanowisku ministra gospodarki "sojusznikiem ludzi pracy", po prostu by wam przez usta nie przeszło. Tak więc na przyszłość nie róbcie sobie kpin z pracowników.

Dyktatura Proletariatu ma być ustrojem sprawiedliwym, a to oznacza że przestępcy (czy to kryminalni, polityczni czy też ekonomiczni) zapłacą za swoje zbrodnie (w tym przypadku za biedę tysięcy rodzin, samobójstwa z przyczyn ekonomicznych, życie włóczęgi w poszukiwaniu zarobku etc), chyba że marzy wam się znów rząd "fachowców" i "niezależnych ekspertów".

 
Portret użytkownika uno
 #

Gregor
Ja rozumiem emocje, my też mamy w życiu pod górkę, ale zastanów się co powiedziałeś.

Po rewolucji październikowej i wojnie domowej, bieda w Rosji była straszliwa i powszechna, o czasach stalinowskich nie wspominając.

W porównaniu z robotnikiem rosyjskim w tamtym czasie wyzyskiwany przez kapitalistów robotnik brytyjski cieszył się o niebo wyższym poziomem dostatku, czyli zaspokojenia potrzeb. Czy zatem poziom biedy, w każdym przypadku jest uzasadnieniem tego typu wyroków?

Generalnie każdy kapitalista jest przestępcą ponieważ okrada pracownika, ale jest to kradzież usankcjonowana prawnie przez system. Nie bardzo wyobrażam sobie, jak oni wszyscy mieliby zapłacić za swoje "zbrodnie" (poza nacjonalizacją środków produkcji)zwłaszcza, że doszli do władzy i ustanowili system wyzysku w demokratycznych wyborach, czyli z woli społeczeństwa.

To samo społeczeństwo udziela im dziś zaskakująco wysokiego poparcia. Zamiast więc wydawać wyroki, powiedz lepiej jak odebrać im poparcie społeczne, bo inaczej to oni z woli większości narodu, wykonają wyrok na nas.

P.S.

Eksperci i fachowcy są bardzo potrzebni, choć tzw. niezależni nie istnieją w przyrodzie. Zawsze są zależni od tego kto im płaci.

 
Portret użytkownika dos
 #

Ludzie!

To było tylko niewinne podkreślenie że obecny minister stoi pare milimetrów na lewo od Buisness Centr Club który nadaje ton w sferach gospodarczych. Prowokacja, pytanie nie potwierdzone w treści newsa. I koniec

 
Portret użytkownika Gregor
 #

"Rozsądny facet" - czy to nie tak określił go w pierwszym komentarzu autor tego newsa? Szkoda że architekci nędzy w Polsce doczekują się takich określeń, i to od (podobno) komunistów...

 
Portret użytkownika uno
 #

Rozsądny, bo nie powtarza za Balcerowiczem, że jedynym sposobem na ograniczenie deficytu budżetowego jest cięcie wydatków (czytaj wydatków socjalnych). Balcerowicz to liberalny dogmatyk, Rostowski wie czym takie cięcie wydatków by się skończyło wiec trudno mu odmówić rozsądku. Poza tym dobrze radzi sobie z zarządzaniem długiem publicznym. Twoim zdaniem jest ktoś, kto w ciągu ostatnich dwudziestu robił to lepiej?

Przestań zagrywać tą nędzą w dyskusji o kwalifikacjach faceta, ale dodaj do tematu nędzę na Kubie i w Korei Północnej oraz jej architektów. Wtedy to dopiero zrobi nam się problem z kryteriami ocen jakie powinni stosować komuniści. Chyba, że tam też architektem nędzy był Rostowski, tyle, że przebrany za komunistę.

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Po pierwsze dość znanym zjawiskiem od zarania dziejów jest to, co określano w latach PRL, jako dobry ubek i zły ubek. Rostowski gra rolę tego lepszego częściej niż Balcerowicz, ale warto zauważać, że i jemu zdarza się wypowiadać nad wyraz rozsądnie i ze zrozumieniem jakie konsekwencje może nieść dla jego ulubionego reżimu nie uwzględnienie realiów. Z wypowiedzi, którą zaraz przytoczę za papierowym wydaniem Przeglądu z 5 września 2010, widać, że zdarza mu się nie preferować otwarcie antysocjalnej retoryki:
"Jarosław Kaczyński, strasząc prywatyzacją służby zdrowia, okazał się człowiekiem oderwanym od rzeczywistości, albo niczego nie zapomniał ze studiów ekonomii politycznej socjalizmu".

Po wtóre, unikałbym powtarzania komunałów Gazety Wyborczej. Nie wielbiąc Korei Połnocnej, śmiem mimo wszystko zauważyć, że wielu lewicowców krytykuje wyłącznie nadużycia Północy, zaś to, co się dzieje w Korei Południowej, gdzie panuje reżim, który przemocą tłumi robotnicze protesty, przeprowadza aresztowania liderów związkowych, nasyła policję na antywojenne demonstracje, w celu ich spacyfikowania - demonstracje protestujące przeciwko wysyłaniu wojsk Korei Pd. do Iraku, czy Afganistanu, o wyzysku w tym państwie jakoś większość lewicy milczy...
Na Kubie zgodzę się, że jest bieda, czego jedną z ważniejszych przyczyn jest prawie półwieczna blokada, której siłę działania jeden z - uwaga - północnoamerykańskich ekspertów przyrównał do wojny.Nędza to owszem w sąsiedztwie, na Haiti, czy w Kolumbii, gdzie według relacji znajomego, który zwiedził całą Ameryką Środkową i Południową jest największe zagłębie prostytucji, jakie widział na całym kontynencie.

 
Portret użytkownika uno
 #

Ja też krytykuję Koreę Północną wyłącznie za nadużycia, tylko czy tam jest jeszcze coś oprócz nadużyć. System dynastycznego dziedziczenia władzy jak w monarchii (zdaje się, że właśnie namaścili kolejnego kima na nowego cesarza) no i pamiętna klęska głodu, kiedy ludzie jedli kotlety z trawy.

A do tego idiotyczna idea samowystarczalności malutkiej gospodarki, pozbawionej surowców energetycznych - sam już nie wiem, śmiać się czy płakać. Północ miała niezwykle zmechanizowane rolnictwo, tyle że kiedy Ruscy przestali dostarczać im ropę to zabrakło paliwa do maszyn, potem prądu dla fabryk, przemysł stanął,rolnictwo stanęło a potem był głód.

[Korei Południowej, gdzie panuje reżim, który przemocą tłumi robotnicze protesty, przeprowadza aresztowania liderów związkowych,...]
A reżim północy, czym tłumi robotnicze protesty?

Południowej nie poświęcam specjalnej uwagi, bo podpada pod normalne zwalczenie kapitalizmu, ale jest to jeden z najwyżej rozwiniętych pod względem technologicznym krajów świata, cechujący się ogromną innowacyjnością, a punkt startu miał taki sam jak Północ, która jest dziś technologicznym skansenem. Dlatego do organizowania nowoczesnego przemysłu w Polskiej Republice Rad, chętnie zatrudniłbym inżynierów z Korei Południowej - i mogliby nawet nie być komunistami.

Z tą blokada Kuby też nie przesadzaj. Haiti nie ma amerykańskiej blokady i jest nędza, więc dlaczego zniesienie blokady Kuby miałoby zaowocować dobrobytem. Pewnie, że Kubańczykom byłoby łatwiej, bo ich naturalny rynek zbytu - USA - jest zamknięty dla ich towarów, ale gdyby jankesi od jutra znieśli blokadę, to Kubańczycy przekonaliby się, że ich bieda wcale nie jest jedynie skutkiem blokady.

Na rynku USA musieliby konkurować z towarami z całej, biednej Ameryki Łacińskiej. Żeby obniżyć swoje koszty/ceny musieliby ciąć wydatki socjalne w kraju. Gdyby tego nie zrobili, to bogaci jankesi kupowaliby tańsze towary z innych krajów regionu i socjalna Kuba nadal miałaby problem.

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

[Dlatego do organizowania nowoczesnego przemysłu w Polskiej Republice Rad, chętnie zatrudniłbym inżynierów z Korei Południowej - i mogliby nawet nie być komunistami]

Czy Ty mówisz takie rzeczy naprawdę poważnie ? Postęp i innowacyjność imponuje Ci tak dalece, ze zakładasz możliwość współpracy z ludźmi o zupełnie innym systemie wartości i nawykach myślowych. Oni Twojej propozycji nie potraktowaliby serio, jak sądzę. Nie wiem, czy wiesz, ale prekursorem takiej polityki był Stalin, który zaprosił do ZSRR końca lat 20 inżynierów z USA, którzy mieli od niego carte blanche w kwestii warunków pracy, byleby, stosując maksymalny wyzysk, wznosili wielkie budowy socjalizmu. Za tą innowacyjnością, którą tak podziwiasz, też kryje się wyzysk. To natomiast, że uważam za klasyczny błąd, że właśnie "mówienie mało" o Korei Pd., bo jest to klasyczny model kapitalistyczny, w kontekście surowej, ale nie pozbawionej podstaw krytyki Korei Pn., nie miało na celu jakiejś obrony tej ostatniej. A jest to błąd, dlatego, że przeciętny Kowalski o tamtej Korei może sobie poczytać ile dusza zapragnie, natomiast będzie idealizował tę Południową. Kapitalizm dlań jest lepszy, bo jest właśnie bardziej wydajny. Dziękuję za uwagę i (nie)zrozumienie.

 
Portret użytkownika uno
 #

Postęp i innowacyjność generowane przez kapitalizm a zarazem kompletna irracjonalność w skali makroekonomicznej tak bardzo zafascynowały Marksa, że aż stworzył marksizm.

Dlatego wolę płacić ciężkie pieniądze obcemu ideowo fachowcowi, który sprzedając swoją wiedzę władzy radzieckiej służy realizacji interesów klasy robotniczej niż słuchać bełkotu, teoretycznie bliskich ideowo, idiotów.

I co z tego, że Stalin zatrudniał fachowców z zachodu. Gdyby ich nie zatrudnił, to w ZSRR nie powstałby przemysł. Korea Południowa przeszła dokładnie taką samą drogę do przekształcenia z kraju rolniczego w nowoczesny kraj przemysłowy. Gigantyczny wyzysk służący przyspieszonej akumulacji kapitału na zakup technologii przemysłowych. Tę drogę powtarzają teraz Chiny. Innej drogi nie ma.

Słyszałeś kiedyś o tzw. nożycach cenowych. Kraje wysokorozwinięte, wytwarzające zaawansowane dobra przemysłowe, których podaż jest ograniczona, narzucają wysokie ceny na te produkty krajom surowcowo-rolniczym. Podaż tych dóbr jest dużo większa więc kraje biedne konkurują między sobą cenami, żeby sprzedać swój towar bogatym i pozostają biedne. Już Marks odkrył, że drogą do bogactwa jest uprzemysłowienie. Żeby uprzemysłowić kraj zacofany trzeba zaoferować mu nieodpłatną pomoc technologiczną z zewnątrz (na to liczył Lenin - przeczekać w Rosji kilka lat do zwycięstwa rewolucji niemieckiej)albo zakumulować kapitał wewnątrz, poprzez zwiększenie stopy wyzysku. Innej drogi nie ma.

Myślę, że z dwojga złego, przeciętny Kowalski wybrałby Koreę Południową, a nie północną, bo poziom życia jest tam dużo wyższy, co wynika oczywiście z poziomu uprzemysłowienia i nowoczesności przemysłu.

Ten sam Kowalski, za kilka miesięcy, po otwarciu niemieckiego rynku pracy wybierze Niemcy, porzucając polski kapitalizm. Najnowsze prognozy mówią, ze około pół miliona takich przeciętnych Kowalskich właśnie zaczęło pakować walizki. A z czego wynika, siła niemieckiej gospodarki i poziom dobrobytu? Patrz punkt o uprzemysłowieniu i nowoczesności przemsyłu.

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Dobrze, ja rozumiem pojęcie nożyc cenowych i uczyłem się o nim w liceum. Tylko, że naprawdę nie wiem, czy pogoń za innowacją powinna odbywać się pod kontrolą tych, którzy mają doświadczenie pozwalające wycisnąć z proletariatu siódme poty, bo oni nie będą wcale chcieli na tym poprzestać. To tylko rozbudzenie apetytu u wilka, którego i tak będzie ciągnąć do lasu. Naprawdę nie zaniedbywałbym przekonywania tych Kowalskich, którzy pozostaną w kraju, że Korea Południowa nie jest wcale mniejszym złem niż Północna. Taktykę mniejszego zła już znamy - uprawia ją na lewicy.pl np Piotr Ciszewski, atakując także Rewolucję Październikową.

 
Portret użytkownika uno
 #

Mylisz pojęcia. Inżynier, technolog, konstruktor - to nie są te osoby, które zajmują się dozorowaniem proletariatu. Do tego ani Stalin ani Koreańczycy nie musieli zatrudniać specjalistów zagranicznych, bo gnojeniem ludzi może zajmować się prawnie każdy i tacy zawsze znajda się na miejscu. Fachowcy są potrzebni do konstruowania maszyn, szkolenia lokalnej kadry inżynieryjnej oraz zapoznawania robotników z nowo wprowadzanymi technologiami przemysłowymi.

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Uno, nie mylę. Czy wyrażałem dezaprobatę, że Dzierżyński kierując WSNCH sprowadzał zagranicznych inżynierów, np ze Szwajcarii? Stalin jednak nie ten jeden raz udowodnił, że chodzi mu o drakońskie tempo pracy, wyrobienie normy na czas, a nie o konstruowanie, czy szkolenie. Widać całą siłę poganiaczy zaangażował w tym czasie w system penitencjarny, którego liczba klientów wzrosła wówczas stukrotnie i nie miał "kim robić". Konkurencja między Stalinem i Hitlerem o współpracę z Ferdinandem Porsche zapoczątkowana w 1932 r. zaproszeniem przez Stalina konstruktora samochodów do ZSRR chyba bardziej wpisuje się w ten schemat, o którym mówisz. A napewno wpisuje się zapoczątkowana jeszcze w połowie lat 20 wymiana technologii wojskowych i szkolenie ekspertów pomiędzy ZSRR a Niemcami. Niemniej jednak właśnie owo pracowanie na tempo i carte blanche dla takich ekspertów oceniam negatywnie.

 
Portret użytkownika uno
 #

Pierwotną akumulację kapitału też oceniam negatywnie i co z tego?

Albo jest bratnia pomoc bardziej rozwiniętych krajów socjalistycznych - ten wariant przerobiła Kuba w latach 60-tych (ludzie szybko odczuli postęp i poprawę warunków życia, czego zazdrościła im cała Ameryka Łacińska),albo przyspieszona akumulacja kapitału, czyli przez co najmniej kilkanaście lat bieda większa niż w kapitalizmie zacofanym a potem wyraźny postęp technologiczny i stopniowa poprawa warunków życia - ten wariant przerabiała Rosja, choć Stalin doprowadził go do absurdu rozwijając na masową skalę wykorzystane niewolniczej siły roboczej, ale to już na pewno nie była wina zagranicznych inżynierów.

Radziecki czołg, który wygrał II wojnę światową, słynny T34, był rozwinięciem licencyjnej konstrukcji czołgu Christiego, zakupionej w USA w latach 30-tych. O zakup tej licencji starali się również Polacy, ale ZSRR dał więcej i pan Christi, wybrał większe pieniądze od złych komunistów olewając słowo dane rodakom Kościuszki i Puławskiego. Dzięki temu ZSRR po kilku latach miał T 34, a Polska miała gówno. Czasem warto dobrze zapłacić zagranicznym fachowcom, bo taka inwestycja procentuje.

 
Portret użytkownika dawid jakubowski
 #

Oczywiście tak. A skoro już wymieniamy taką, czy inną drogą newsy, to ja też chciałbym coś zaprezentować w temacie Korei Południowej: http://poland.indymedia.org/en/2004/08/8424.shtml
Na tych samych indymediach rok, czy dwa temu, widziałem demonstrację robotniczą tłumioną bez żadnych przebierania w środkach. Zdjęcia te pokazywały, o ile mnie pamięć nie zawodzi, krew lecącą np z nosów demonstrantów, których stróże porządku dalej walili -to mną wówczas wstrząsnęło, pokazując, że o tym też warto nie zapominać. Można krytykować oba reżimy - każdy z innego powodu - i wyraźnie to rozróżniać i taką strategię bym na dłuższą metę najchętniej widział.

 
Portret użytkownika Antysystemowiec
 #

Wchodzę na komunistyczny portal po ciężkim tygodniu pracy jak po łyk świeżego powietrza, a tu fascynaci liberałami rzucają mi rady na poprawę życia: TRZEBA SIĘ BYŁO UCZYĆ! piękny tekst kilka lat po absolutorium, a szkoleń to pewnie mam więcej niż pan LORD ma lat...Uno, skończ już się kompromitować, dla mnie osobami godnymi podziwu są rewolucjoniści którzy poświęcili wszystko dla sprawy, a nie demagogiczne szczury! (o przepraszam, chciałem powiedzieć FACHOWCY!) Kończę z odwiedzaniem tego portalu, jak będę chciał sobie poczytać o "kompetentnych fachowcach do wynajęcia" i "rozsądnych specach od gospodarki" to po prostu wejdę na gazeta.pl.

 
Portret użytkownika uno
 #

Anty
No to Ciebie akurat trochę szkoda, bo jeśli to prawda z tymi szkoleniami, to pewnie zdobyta wiedza mogłaby się do czegoś przydać. My potrzebujemy właśnie fachowców z różnych dziedzin do obrony interesów klasy robotniczej. Poległych rewolucjonistów bardzo szanujemy, ale żeby coś w tym kraju zmienić, potrzebni są kompetentni fachowcy, a nie internetowi krzykacze. Jeśli tych fachowców nie znajdziemy we własnych szeregach, trzeba będzie kupować wiedzę na zewnątrz.

 
Portret użytkownika tres
 #

Największym dowodem na naszą ZDRADĘ jest fakt że na bannerze widnieje nie kto inny ale FASZYSTOWSKI ZDRAJCA ZSRR ZDRAJCA ZSRR LEW DAWIDOWICZ BRONSZTAJN, AGENT MIKADO I GESTAPO.

Walczymy z leninizmem i zeszliśmy na DROGĘ ZDRADY. Zawarliśmy pakt z faszyzmem i przez to tolerujemy w naszych szeregach także zwolenników faszystowskiego rewizjonisty o prawicowo-nacjonalistycznym odchyleniu GOMUŁKI i sanacyjnego agenta-prowokatora LESZCZYŃSKIEGO-LEŃSKIEGO. Przez nasz ZDRADZIECKI NACJONALIZM nie umieściliśmy za to na banerku rodzimych postaci.

DROGA ZDRADY na którą wkroczyliśmy i tolerancja dla odchyleń prawicowo-nacjonalistycznych w tym dla TITOIZMU nakazuje nam pisanie peanów pochwalnych dla liberałów, aby jeszcze bardziej umocnić nasze poczucie ZDRADY. W końcu wykuliśmy naszą linię na OBŁĄKANIE-ANTYKOMUNISTYCZNYCH SYMPATYKACH ZDRADZIECKICH SEKT WALCZĄCYCH Z RUCHEM KOMUNISTYCZNYM I MOCZĄCYCH SIĘ W OCEANIE ZDRADY

W związku z tym, że uchodzimy nadal za ŁYK ŚWIEŻEGO KOMUNISTYCZNEGO POWIETRZA dla polskiego proletariatu który nie istnieje bo wyzyskuje trzeci świat i stwarzamy pocieszną nadzieję dla szukających ŚCIEŻEK DOJŚCIA BEZ ZAPOŚREDNICZEŃ przez nasz kult jednostki agenta SB, UB i funkcjonariusza ZOMO, wznosimy w górę

pseudoposttrockistowsko-pierwszoświatowo-rasistowsko-burżuazyjno-stalinowsko-infantylno-związkowo-reakcyjno-biurokratyczno-zamordystyczno-totalitarno-bolszewicko-demokratyczno-autorytarno-liberalno-socjaldemokratyczne okrzyki

WALCZMY Z LENINIZMEM!

NIECH ŻYJE MINISTER ROSTOWSKI NADZIEJA POLSKIEJ ARYSTOKRACJI PRACY NA BURŻUAZYJNE OKRUCHY ZE STOŁU ZDYCHAJĄCEGO SZKODLIWEGO TWORU!

RAZ SIERPEM RAZ MŁOTEM W CZERWONĄ CHOŁOTĘ!

PRECZ Z OŚWIADCZENIAMI I RUSKIMI AGENTAMI!

NIECH ŻYJE BODZIO GLICH, KPN I BUSINESS CENTER!

O ZDEFORMOWANĄ ROBOTĘ OBRONNO-BIUROWĄ TYBETAŃSKIEJ KONTRREWOLUCJI PRZEZ ZMIESZANIEM WARUNKAMI CHIŃSZCZYZNY!

 

Społeczność

Pokój i ziemia