Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 24 gości.

Luigi Bellini: Włochy Mówią "NIE!"

Protesty Włochy grudzień 2010 2

W całych Włoszech, w ostatnich dniach doszło do gwałtownych protestów studenckich. Były to  masowe wystąpienia, a do studentów dołączyły też włoskie masy ludowe.
 
 
Bezpośrednim powodem protestów była reforma szkolnictwa, którą chce przeprowadzić rząd Berlusconiego i de facto odciąć od dostępu do bezpłatnych studiów wyższych dużą część młodzieży,  w tym dzieci mas ludowych. Oprócz zaniechania reformy szkolnictwa, włoskie społeczeństwo  domagało się dymisji Berlusconiego i jego reakcyjnego rządu, który broniąc tylko i wyłącznie interesów włoskich kapitalistów i międzynarodowego kapitału, spowodował zubożenie  mas ludowych.
 
Już od dłuższego czasu, poczynania tego reakcyjnego rządu coraz bardziej przypominają straszny okres faszystowskiej dyktatury Benito Mussoliniego. Sam Berlusconi niedawno powiedział, że Mussolini to był „dobry" dyktator, a  ludzie, których wysłał do obozu koncentracyjnego na włoskiej wyspie, mieli szczęście, bo to miejsce było raczej kurortem lub sanatorium niż obozem! To kłamstwo historyczne wywołało ostre protesty wśród włoskich lewicowców i komunistów. Wypowiedzi nowego, włoskiego Duce obrażają pamięć włoskich partyzantów: demokratów i przede wszystkim włoskich komunistów i socjalistów, którzy stanowili większość wśród bojowników włoskiego ruchu oporu. To właśnie oni byli prawdziwymi bohaterami, walcząc w całych Włoszech i na wszystkich frontach przeciwko faszyzmowi.
 
To oni zostawiali swoich bliskich, dzieci, żony i całe rodziny żeby stawiać czoło reżimowi, który podczas swojej bestialskiej dyktatury spowodował śmierć i cierpienie milionów ludzi. Uznanie należy się też dzielnej, włoskiej klasie robotniczej,  która przeciwstawiała się dyktaturze faszystowskiej wielokrotnie okupując fabryki, zakłady pracy i kopalnie.
 
 
Gianfranco Fini wykonuje salut rzymskiGianfranco Fini wykonuje salut rzymskiWszystko to ignoruje Berlusconi, a zwłaszcza jego – do niedawna – sojusznik, postfaszysta, Gianfranco Fini, który nazwał włoskich partyzantów terrorystami, bo „przecież to oni zabijali ludzi”. Fini zapomniał tylko powiedzieć Włochom, że jego faszyści nie byli po stronie uciskanych mas ludowych tego kraju, lecz po stronie najbardziej represyjnego i krwawego systemu, jakiego chłopi i robotnicy wcześniej nie znali - faszyzmu!
 
 
 
 
Ale faszyści - wiadomo - zawsze będą bronić swoich morderców nawet wbrew ewidentnej prawdzie historycznej. Postępując w ten sposób, właśnie sam Fini chciał spowodować upadek rządu Berlusconiego, twierdząc, że Berlusconi to chce doprowadzić Włochy do dyktatury i już  zachowuje się jak dyktator.
 
Dla każdego demokraty, socjalisty i komunisty było jednak oczywiste, że prawdziwy powód próby obalenia rządu Berlusconiego był inny – to sam Fini chciał zostać premierem i zając miejsce swojego niedawnego sojusznika. Ten ruch był  więc wyłącznie grą polityczną.
 

Rząd Berlusconiego nie upad, bo sam Berlusconi kupił głosy tych posłów, którzy chcieli spowodować upadek jego gabinetu. W głosowaniu parlamentarnym zaledwie trzy głosy uratowały Berlusconiego.
 
 
Oburzeni włoscy studenci zaatakowali skorumpowany parlament w Rzymie. Doszło do starć z policją a wielu demonstrantów zostało brutalnie pobitych. Część z nich aresztowano, ale siły represyjne nie odważyły się na dłuższe przetrzymywanie i na drugi dzień zatrzymani zostali zwolnieni do domów. Warto jednak wspomnieć, że wśród demonstrantów znalazło się bardzo dużo agentów burżuazyjnego rządu, którzy bili a następnie oddawali studentów i protestujących w ręce służb porządkowych reakcyjnego rządu.
 
 
W tej sytuacji jedyna słuszna droga do zastopowania planów imperialistycznego rządu Berlusconiego, łamiącego prawa  ludzi pracy i ich dzieci, prowadzi przez strajki, okupacje fabryk i organizacje blokad. Tylko w ten sposób można wyrzucić na śmietnik historii rząd nowego włoskiego „Duce”. Potrzebny jest nowy 25 kwietnia. Ta data w historii Włoch symbolizuje dzień wyzwolenia od nazi-faszysztowskich bestii.  Każdy demokrata  i komunista wie jak skończył Mussolinii i jego sługusy, którzy przez  ponad 20 lat masakrowali włoskie masy ludowe, odbierając im wszystkie prawa pracownicze i zamieniając klasę robotniczą Italii w niewolników.
 
 
Luigi Bellini,
Autor jest Włochem mieszkającym w Polsce, sympatykiem portalu „Władza Rad” i włoskiej Komunisycznej Partii Pracowników (PCL)

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

front