Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 102 gości.

Tunezja, Egipt: Nowe reżimy pacyfikują protestujących

Egipt 26 lutego 2011

Tunezyjskie siły bezpieczeństwa rozproszyły w sobotę 26 lutego gazem łzawiącym kolejną manifestację w Tunisie, gdzie przed siedzibą MSW około 300 osób skandowało antyrządowe hasła.

Do rozpędzenia manifestujących doszło w dzień po gwałtownych starciach między policją a opozycjonistami.

W piątek ponad 100 tysięcy Tunezyjczyków demonstrowało w centrum Tunisu, wzywając do ustąpienia tymczasowy rząd Mohammeda Ghannusziego. Według Czerwonego Krzyża i przedstawicieli demonstrantów, była to największa manifestacja od upadku 14 stycznia prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego.

Ghannuszi sprawował urząd premiera od 1999 roku aż do obalenia i ucieczki z kraju Ben Alego. Po utworzeniu 17 stycznia rządu zgody narodowej, w którym dotychczasowa ekipa utrzymała większość stanowisk, tysiące demonstrantów codziennie domagają się dymisji gabinetu.

Centrum Tunisu było w sobotę patrolowane przez sporą liczbę samochodów policyjnych, a część ulic blokowały siły bezpieczeństwa.

Egipskie wojsko użyło w nocy z piątku 25 na sobotę 26 lutego siły przeciwko demonstrantom domagającym się dalszych refom politycznych w kraju - poinformowali protestujący.

Według nich, chwilę po północy żołnierze strzelali w powietrze i użyli pałek, by rozpędzić wiec

Manifestanci domagali się wprowadzenia głębszych reform politycznych, w tym po raz kolejny - całkowitej rekonstrukcji rządu.

Najwyższa Rada Wojskowa, która objęła władzę po prezydencie Hosnim Mubaraku, poinformowała, że nie wydano rozkazu szturmu na protestujących. "To, co wydarzyło się zeszłej nocy...było wynikiem nieumyślnej sprzeczki między policją wojskową a dziećmi rewolucji" - oświadczyła Rada, według państwowej agencji informacyjnej MENA.

Jak twierdzi jeden z demonstrantów, żołnierze użyli pałek i paralizatorów elektrycznych przeciwko protestującym. "Sądziłem, że nastąpią zmiany. Chciałem dać rządowi szansę, ale nie ma nadziei, kiedy u władzy jest ten reżim" - powiedział Aszraf Omar.

Najwyższa Rada Wojskowa obiecała reformę konstytucji, która ma pozwolić na przeprowadzenie w ciągu sześciu miesięcy wolnych i sprawiedliwych wyborów parlamentarnych i prezydenckich. Komisja pracująca nad poprawkami do konstytucji wkrótce zakończy prace. Zmiany mają zostać zatwierdzone w referendum, które ma odbyć się w ciągu dwóch miesięcy.

Do piątkowej manifestacji doszło dokładnie dwa tygodnie po rezygnacji z urzędu prezydenta Mubaraka, który ustąpił 11 lutego pod naciskiem masowych protestów. Kilka tysięcy Egipcjan zebrało się na placu Tahrir w Kairze, by świętować zwycięstwo rewolucji, ale też by domagać się odejścia premiera Ahmeda Mohammeda Szafika i jego rządu oraz utworzenia nowego gabinetu składającego się z technokratów

Społeczność

Obama rev