Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 15 gości.

J.Lewandowski, W.B.Sztyber: FORMACJE SPOŁECZNO-EKONOMICZNE (część II)

Ekonomia

3. Socjalizm, w ujęciu modelowym jest systemem gospodarczym, w któ­rym podstawowe środki produkcji są własnością ogólnospołeczną. Wskutek tego kształtowanie działań gospodarczych i ich koordynacja odbywają się w sposób świadomy i celowy za pomocą planowania w skali całej gospo­darki i pod społeczną kontrolą. Nadrzędnym kryterium podziału wytworzo­nych produktów jest praca ludzka, a bezpośrednim motywem i celem działalności gospodarczej staje się zaspokajanie materialnych i duchowych potrzeb społeczeństwa.
Na podstawie socjalistycznych stosunków produkcji, wolnych od anta­gonizmów poprzednich formacji, mają być, zgodnie z założeniami ustro­jowymi socjalizmu wskazanymi w podanej wyżej wstępnej definicji, reali­zowane idee socjalistycznego kolektywizmu, spójności społecznej i spra­wiedliwości.
Przedstawione podstawowe kryteria socjalizmu jako docelowego syste­mu gospodarczego są w znacznym stopniu logiczną konsekwencją uspołecz­nienia własności. Rzeczywiste procesy formowania się socjalistycznego sposobu produkcji mogą przybierać rozmaite kształty w różnych krajach i okresach, mogą się charakteryzować zróżnicowanym tempem i zakresem uspołecznienia zależnie od warunków ekonomicznych, społecznych i kultu­rowych, a także od samej interpretacji własności społecznej jako własności ogólnonarodowej. Jest ona rezultatem pełnego sprzeczności procesu histo­rycznego i kształtuje się w trakcie bardziej lub mniej długotrwałych prze­obrażeń. Uspołecznienie jest procesem, a nie jednorazowym aktem polega­jącym na formalnoprawnym przejęciu środków produkcji na własność państwa. Nacjonalizacja jest punktem wyjścia tego procesu, który ma prowadzić do realnego uspołecznienia polegającego na tym, że rzeczy­wistym podmiotem własności staje się społeczeństwo. Oznacza to m in., że usytuowanie pracowników w produkcji społecznej wynika z ich udziału nie tylko w wytwarzaniu, lecz również w podziale, zarządzaniu i kontroli. Jest to warunek identyfikacji wytwórców i wszystkich uczestników spo­łecznego procesu produkcji z funkcją współwłaścicieli oraz niezbędny wa­runek wszechstronnego rozwoju jednostek.
Przechodzenie do wyższego stadium formacji socjalistycznej, do komunizmu, również odbywa się fazowo. W okresie przejścia mogą występować zróżnicowane struktury własności — własność państwowa (ogólnonaro­dowa), własność spółdzielcza (z możliwym udziałem form poprzedzających ją, jak np. własność drobnotowarowa). Również inne procesy przeobrażeń, którym towarzyszą sprzeczności wewnętrzne i zewnętrzne, wiążą się ze zróżnicowanym i zmiennym tempem rozwoju i zróżnicowanymi metodami rozwijania elementów socjalistycznej spójności społecznej, świadomości, form instytucjonalnych, politycznych i prawnych. Są to Więc procesy wie- loliniowe, kształtujące się pod wpływem czynników społeczno-kulturo­wych, historii, tradycji, a także pod bardzo wyraźnym wpływem sił wy­twórczych, ich struktury i ogólnego poziomu.
4. Siły wytwórcze, podobnie jak inne elementy struktury formacji, mają charakter historyczny. Ich poziom, ukształtowanie wewnętrzne i dy­namizm rozwojowy są uwarunkowane społecznie, i to w szerokim znacze­niu: rozwijają się w konkretnych stosunkach produkcji, ale też w określo­nych warunkach kulturowych, ekologicznych, geograficznych, przy okre­ślonym stanie myśli naukowej i technicznej, wiedzy i organizacji.
Najczęściej zwraca się uwagę na decydujące znaczenie stosunków pro­dukcji dla rozwoju sił wytwórczych. Stosunki produkcji sprowadza się przy tym zwykle wyłącznie do stosunków własności. Nie jest to ścisłe. Ist­nieją bowiem takie składniki stosunków produkcji, które w tym rozwoju odgrywają ogromną rolę. Są to np. stosunki organizacji, podziału pracy i kooperacji (także międzynarodowej, w postaci wymiany gospodarczej, naukowo-technicznej i kulturalnej), stosunki wyrażające się w strukturze i sposobie podejmowania decyzji gospodarczych. Pominięcie ich utrudnia­łoby znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego, mimo jednakowych sto­sunków własności, siły wytwórcze w różnych przodujących nawet krajach kapitalistycznych od czasów rewolucji przemysłowej w Anglii do dziś roz­wijają się bardzo nierównomiernie. Nierównomierności rozwoju poszcze­gólnych krajów są też widoczne w obrębie systemu socjalistycznego.
Największą bodaj szkodą dla całości analizy ekonomicznej dotyczącej działania i ruchu formacji oraz warunków przejścia byłoby niedocenianie tempa rozwoju i procesów zachodzących w samych siłach wytwórczych. Trzeba szczególnie podkreślić, że różne sposoby produkcji różnią się między sobą nie tylko stosunkami produkcji, ale także wewnętrznym ukształto­waniem sił wytwórczych i tempem ich przekształceń. Na te przekształ­cenia coraz silniej oddziałuje nauka i jej zastosowania w produkcji, wy­wołujące postęp technologiczny, a w ślad za tym zasadniczy wzrost wydajności pracy i ogólnej efektywności. Bez uwzględnienia roli nauki, która stała się potężną siłą wytwórczą, oraz motorycznych sił postępu technologicznego w dobie współczesnej daremnie szukalibyśmy odpowiedzi na pytanie, dlaczego współczesny kapitalizm, wstrząsany kryzysami, bez­robociem i inflacją wykazuje wciąż żywotność, a jego siły wytwórcze mogą się w dalszym ciągu rozwijać.

5. Teoria przejścia nasuwa pewne kwestie metodologiczne związane z pojęciami rozwoju i postępu. Nie są one równoznaczne. Rozwój nie ma charakteru linearnego, nie musi polegać na wznoszeniu się od form niż­szych do wyższych. Rozwój jest procesem zmian, procesem przechodzenia od jednych form do innych. Nie znaczy to, że nowe formy oznaczają zawsze postęp w stosunku do poprzednich. Postęp w jednych dziedzinach musi być nierzadko okupiony regresem w innych, co tylko dowodzi wielkiej złożoności struktur społeczno-ekonomicznych. Za postęp trzeba więc często płacić utratą jakichś wartości.
Wielopostaciowość zjawisk życia społecznego i gospodarczego nie mieści się w schemacie linearnego pojmowania rozwoju świata, utożsamianego zawsze, w każdej fazie, z postępem.
Rodzący się kapitalizm przyniósł potężne impulsy rozwoju i postępu w dziedzinie techniki, organizacji, wydajności, a zarazem rozwinięty wy­zysk i formy wyobcowania, o których nie śniło się ludziom epoki feuda- lizmu. Średniowieczny rzemieślnik w dziele swojej pracy dostrzegał czą­stkę swej osobowości, pomysłowości, kunsztu. Natomiast robotnik kapita­listyczny odnosi się do aktu produkcji jako do działalności obcej i podobnie traktuje rezultat swojej pracy ginący w anonimowym świecie towarów.
Socjalizm wysuwa na pierwszy plan społeczne cele rozwoju. Społeczne priorytety osłabiają jednak siłę działania czynników efektywnościowych. Jest to sprzeczność wynikająca z przyjętej hierarchii celów.
O obliczu współczesnych społeczeństw w coraz większym stopniu de­cydują procesy innowacyjne, a także formy społeczno-organizacyjne gene­rujące te procesy. Chodzi tu w równym stopniu o zwiększanie sprawności organizacyjnej jak o mechanizmy uruchamiania zasobów energii społecz­nej, o szeroko rozumiane procesy dostosowywania się systemów do rozwoju sił wytwórczych.
Każda epoka historyczna staje wobec wyzwań rozwojowych, którym musi tak czy inaczej sprostać. Trzeba tylko analizować je za pomocą miar dostosowanych do danej epoki i do panujących w niej warunków. Poczucie wyższości formacji, brak zdolności do samooceny działa hamująco, mnoży złudzenia, przesłania złożoność procesów. Zwrócił na to uwagę K. Marks, pisząc: „Tak zwany historyczny rozwój polega w ogóle na tym, że forma ostatnia traktuje minione jako stopnie wiodące do niej samej, a że rzadko i tylko w zupełnie określonych warunkach jest zdolna 'krytykować samą
siebie... ujmuje je zawsze jednostronnie" [11].
*
Marksistowski materializm historyczny wyróżnia, jak wiemy, poszcze­gólne epoki rozwoju społeczeństwa ludzkiego na podstawie sposobów pro­dukcji jako jedności sił wytwórczych i społecznych stosunków produkcji.

Także w prawach ruchu formacji decydujące znaczenie mają zależności obu tych elementów. Oskar Lange, któremu nauka ekonomii wiele za­wdzięcza w dziedzinie systematyzowania i rozwinięcia teorii formacji spo­łecznych, pisał: „Działanie prawa postępującego rozwoju sił wytwórczych podważa, prędzej czy później, zgodność stosunków produkcji z charakterem sił wytwórczych. Rozwój sił wytwórczych powoduje, że po pewnym czasie stosunki produkcji przestają być przystosowane do nowych wymogów sił wytwórczych. Wewnętrzna zgodność sposobu produkcji ulega rozsadzeniu, sposób produkcji przestaje być wewnętrznie zrównoważoną całością, po­wstaje sprzeczność między stosunkami produkcji a nowymi siłami wytwór­czymi [...]. Pierwotnym bodźcem zmiany formacji społecznych, bodźcem «w ostatniej instancji», jak mawiał Engels, jest więc zawsze rozwój sił wytwórczych [12].

Wiadomo, że droga do zrozumienia sposobu działania określonej formacji prowadzi przez poznanie praw ekonomicznych wyni­kających ze stosunków produkcji, a przede wszystkim ze stosunków włas­ności.

W światowej literaturze ekonomicznej znane są teorie stadiów rozwo­ju społecznego i charakterystyki tych stadiów, które opierają się na in­nych lub inaczej pojmowanych kryteriach. W większości tych teorii pe- riodyzacja sięga początków społeczeństw gospodarujących. W niektórych periodyzacjach zaczyna się od wczesnego średniowiecza (W. W. Rostow), w innych od powstania społeczeństw nowożytnych (J. Schumpeter, J. K. Galbraith, D. Bell). Kryteria tych periodyzacji są różne: czynniki produk­cji i przedsiębiorczość (J. Schumpeter), technologie i instytucje gospodar­cze (J. K. Galbraith), siły wytwórcze, poziom produkcji (W. W. Rostow, D. Bell, A. Fischer, C. Clark, J. Fourastie). W spotykanych ostatnio kla­syfikacjach systemów gospodarczych z punktu widzenia procesów decy­zyjnych przywiązuje się główną wagę do informacji i motywacji.
J. Schumpeter wyodrębnia trzy etapy rozwoju [13]: Pierwszy, poprzedza­jący kapitalizm, oznacza się dominującą rolą ziemi jako czynnika produk­cji. Drugi etap to kapitalizm z prywatną własnością oraz funkcją przed­siębiorcy i przedsiębiorczości jako siłami dynamizującymi gospodarkę. Zmierzch kapitalizmu wskutek zaniku przedsiębiorcy, zdominowanego przez ekspertów i zarządców funkcjonujących w wielkich przedsiębior­stwach akcyjnych, znamionuje przechodzenie do etapu trzeciego — socja­lizmu. W krajach rozwiniętych gospodarczo przejście odbywa się ewolu­cyjnie, z zachowaniem podstaw własności i wielu innych zastanych ele­mentów w gospodarce.
J. K. Galbraith zajmuje się głównie analizą tendencji rozwojowych kapitalizmu [14]. Bada wzajemne oddziaływanie obiektywnych procesów rozwoju nauki, techniki, organizacji oraz form instytucjonalnych społeczeń­stwa, tj. systemu państwowego i organizacyjnego, analizując procesy za­chodzące we współczesnej gospodarce amerykańskiej. Przedmiotem socjo­ekonomicznych dociekań Galbraitha jest też funkcjonowanie wielkich kor­poracji, ich cele i motywacje ludzkie na tle zmian w świadomości spo­łecznej.

Galbraith rzadko posługuje się pojęciem „kapitalizm", wyodrębnia jednak stadium kapitalizmu rynkowego i stadium pokapitalistyczne — „nowe państwo przemysłowe". W pierwszym dominuje prywatny kapita­lista i kapitał indywidualny oraz akcyjny, w drugim zaś występuje już wysoko zorganizowany system przemysłowy z wielkimi korporacjami, w których władza przechodzi z rąk akcjonariuszy w ręce „technostruktury", tj. różnych kręgów pracowników, personelu nadzorczego i kierowni­czego. Ta transformacja władzy jest, zdaniem Galbraitha, równoznaczna z zastąpieniem kapitalistycznego motywu zysku nową motywacją techno- struktury. Jest nią „adaptacja", tj. przekonanie, że służąc korporacji tech- nostruktura najlepiej może godzić jej cele z własnymi, oraz „identyfika­cja", polegająca na dobrowolnej zamianie własnych celów na pożądane cele organizacji, tzn. korporacji. Inne tendencje rozwojowe systemu prze­mysłowego wynikają ze wzrostu roli warstwy specjalistów wysokiej kla­sy i intelektualistów. Ewolucja ma się więc wyrażać w kolejnej transfor­macji władzy, którą przejmie stan pedagogów i naukowców, zdolny do kontroli systemu wychowawczego, badań, organizowania postępu tech­nicznego i planowej organizacji, za którą Galbraith opowiada się w sposób zdecydowany. W swej koncepcji Galbraith pomija zasadnicze różnice ustrojowe we współczesnym świecie wynikające z odmiennych struktur ekonomicznych.
Najbardziej wyrazistą ilustracją tego, jak bardzo periodyzacja rozwo­ju zależy od przyjętych kryteriów, jest teoria stadiów wzrostu W. W. Ro­stowa [15].
Do najważniejszych kryteriów wyróżniających stadia wzrostu za­licza on: techniczne wyposażenie produkcji i jej poziom, stan konsumpcji, strukturę społeczną i dynamizm sił społecznych. Na podstawie tych kry­teriów wyróżnia społeczeństwo tradycyjne oparte na gospodarowaniu eks­tensywnym, które obejmuje marksowskie przedkapitalistyczne sposoby produkcji, oraz kolejno: fazę „startu" do rozwoju, okres „podejścia", sta­dium „dojrzałości" i epokę „masowej konsumpcji". Faza startu do rozwo­ju jest swoistym okresem przejścia, w którym impulsy rozwojowe wyni­kają z powstawania nowych technologii i otwierania się nowych rynków zbytu. W ujęciu Rostowa w Europie Zachodniej okres ten przypada na koniec XVII i początek XVIII w. Okres podejścia oznacza już przejście do nowoczesnej gospodarki, w której wzrost staje się stanem normalnym. To stadium najwcześniej, bo już pod koniec XVIII w., osiągnęła Anglia, a następnie w ciągu następnych 30 - 70 lat Francja, Stany Zjednoczone, Niemcy. Okres ten charakteryzuje się wzrostem stopy akumulacji, rozwo­jem nowych gałęzi przemysłu, rosnącymi zyskami. Okres dojrzałości, któ­ry rozpoczyna się mniej więcej w 60 lat po rozpoczęciu podejścia, cha­rakteryzuje się przesunięciem punktu ciężkości z przemysłów wydobyw­czych na przemysły przetwórcze (przemysł maszynowy, chemiczny, elek­tryczny). Stadium to wykazuje zdolności adaptacyjne gospodarki i możli­wości wytwarzania wszystkiego, co jest uznane za konieczne, bez względu na posiadane surowce. W stadium masowej konsumpcji głównymi sekto­rami gospodarki są gałęzie przemysłu wytwarzające dobra konsumpcyjne oraz usługi. Stadium to, zdaniem Rostowa, najwcześniej (na początku lat dwudziestych obecnego wieku) osiągnęły Stany Zjednoczone, w latach trzydziestych Kanada, Wielka Brytania i Australia, a w okresie powo­jennym Szwecja, Francja, RFN i Japonia. W teorii stadiów wzrostu Ro­stowa nie znajdziemy analizy stosunków własności i stosunków klasowych — zostały one całkowicie pominięte.
Z nazwiskami A. Fischera, C. Clarka i J. Fourastiégo wiąże się teoria stadiów sektoralnych [16]. Każdy z tych autorów, przyjąwszy inne kryteria, doszedł do bardzo zbliżonego trójsektorowego podziału gospodarki. Naj­ogólniej biorąc, są to: sektor I — rolnictwo, sektor II — przemysł, sektor III — usługi. W koncepcji Fischera pierwsze, trwające wiele wieków, sta­dium rozwoju odznacza się pełną dominacją sektora I. W drugim stadium następuje spadek znaczenia sektora rolniczego na rzecz sektora przemysłu. Początki tego stadium przypadają w Europie Zachodniej na przełom XVIII i XIX w. Stadium trzecie, tj. stadium wysoko rozwiniętej gospo­darki, zapoczątkowane w krajach uprzemysłowionych w latach trzydzie­stych naszego stulecia, charakteryzuje się najszybszym relatywnym wzro­stem sektora usług. Tendencje te wyprowadza Fischer z prawidłowości zmian struktury popytu i z właściwości postępu technicznego.
C. Clark ocenia rolę poszczególnych sektorów na podstawie zmian pro­porcji zatrudnienia w tych sektorach i wyodrębnia dwa stadia rozwoju. W pierwszym stadium spada zatrudnienie w rolnictwie na rzecz przemy­słu, w drugim stadium następuje względny spadek zatrudnienia w prze­myśle i szybki wzrost zatrudnienia w sektorze usług, do których zalicza usługi administracji, transportu, łączności, usługi bytowe, mieszkaniowe, ubezpieczeniowe, system finansów itp.
Podobne tendencje wywołane przez postęp techniczny J. Fourastié traktuje jako podstawę wyodrębnienia trzech stadiów rozwoju. Pierwsze, stadium cywilizacji pierwotnej, trwające od czasów Imperium Rzymskie­go do końca XVIII w., to epoka tradycyjnej techniki i braku w niej istot­nych zmian. Drugie, stadium okresu przejściowego, charakteryzuje się przyspieszonym wzrostem produkcji i podnoszeniem się poziomu życia (do początku XX w.). Trzecie, stadium cywilizacji tercjarnej (tzn. sektora III), wiąże się z drugą rewolucją przemysłową i odznacza się silnym względ­nym spadkiem zatrudnienia w sektorze I i II oraz wzrostem zatrudnienia w sektorze III.

D. Bell na podstawie analizy struktury społecznej, polityki i kultury bada zmiany zachodzące w strukturze gospodarczej [17] . Wyodrębnia spo­łeczeństwo przedindustrialne, z przewagą sektora rolniczego, górnictwa i leśnictwa, społeczeństwo industrialne z dominacją przemysłu oraz post- industrialne, w którym największym sektorem gospodarki staje się sek­tor usług. W miarę rozwoju zmienia się podział klasowy i warstwowy, tj. stratyfikacja społeczna. Podczas "gdy w społeczeństwie industrialnym pod­stawową grupą społeczną są wykwalifikowani robotnicy, a panującą for­mą własności jest własność kapitalistyczna, to w społeczeństwie postindu- strialnym podziały klasowe znikają, a podstawą stratyfikacji społecznej staje się wykształcenie i umiejętności. W stadium społeczeństwa postin- dustrialnego znajdują się, zdaniem Bella, Stany Zjednoczone. W stadium tym ekonomiczne cele korporacji przekształcają się w cele społeczne i one też kształtują nową etykę polegającą na niekapitalistycznym sposobie myślenia i postępowania społecznego. Rośnie znacznie rola intelektuali­stów oraz instytucji zajmujących się rozwijaniem nauki i wiedzy.
Każda z tych głównych współczesnych koncepcji stadiów rozwoju wnosi pewne nowe elementy poznawcze. W szczegółowych analizach zmian charakteru, struktury i organizacji sił wytwórczych, zmian w sys­temach wartości, w funkcjonowaniu niektórych mechanizmów współczes­nej gospodarki kapitalistycznej można znaleźć instruktywny materiał in­formacyjny i badawczy. We wszystkich tych koncepcjach akcentuje się, jak widzieliśmy, głównie mechanizmy i tendencje do przekształceń współ­czesnego kapitalizmu, i to najczęściej na podstawie analiz krajów najwy­żej rozwiniętych gospodarczo. Można odnieść wrażenie, że dla większości wymienionych wyżej autorów wszystkie epoki poprzedzające kapitalizm są czymś w rodzaju prehistorii rodzaju ludzkiego. Ale w analizie proce­sów tej fazy rozwoju, a zwłaszcza współczesnego kapitalizmu, nie brak obserwacji i wniosków mogących poszerzyć wiedzę o współczesnych me­chanizmach i motywacjach rozwoju. Sama już weryfikacja poprawności logicznej tych analiz i ich zgodności z rzeczywistymi procesami stwarza nowe inspiracje badawcze, co samo w sobie stanowi godną uwagi war­tość.
Lista zastrzeżeń jest jednak znacznie poważniejszej natury. Poza nie­licznymi wyjątkami, omawiane teorie prezentują stadia i drogi rozwoju jako procesy niezależne od stosunków własności i stosunków społeczno-ustrojowych. Mamy więc kolejno etapy rozwoju — od społeczeństw przedprzemysłowych do postindustrialnych (Bell) albo od etapu społe­czeństwa rolniczego do przemysłowego i tercjarnego, tj. usługowego (Fi­scher, Clark, Fourastie) czy też od tradycyjnego poprzez stadium dojrza­łości do stadium masowej konsumpcji (Rostow). W tych koncepcjach ka­pitalizm w pewnej zaawansowanej fazie przestaje istnieć i przekształca się w system bezkonfliktowy, w pełni doskonały, ale najczęściej w ogóle się nie pojawia, tak jak nie pojawia się (poza koncepcją Schumpetera) socjalizm. Gospodarki różnią się nie stosunkami ekonomicznymi i socjal­nymi, nie sposobami produkcji i zasadami ustrojowymi, lecz głównie po­ziomem dojrzałości sił wytwórczych. Te zaś są traktowane w izolacji od uwarunkowań społeczno-ekonomicznych, historycznych, geograficznych itd.
Jednostronność koncepcji pomijających stosunki własności i całą skom­plikowaną strukturę ekonomiczną społeczeństwa oraz mechanizmy jej ru­chu jest ich głównym mankamentem w porównaniu z podstawami teorii formacji społecznych. Nie podważają więc one ani metodologicznej, ani teoretycznej wartości marksistowskiej teorii rozwoju społeczno-gospodar­czego.
Marksistowskiej teorii formacji społecznych także nie można uznawać za system skończony, nie wymagający nowych szczegółowych analiz współczesności, analiz warunków przejścia itd. Wskazuje ona, jak widzie­liśmy, na siły sprawcze rozwoju i jego mechanizmy na wysokim poziomie uogólnienia, co w obliczu nowych procesów nie zawsze może być wystar­czające. Pewne jest wszakże, że dostarcza ona narzędzi badawczych i ana­litycznych w postaci metody naukowej. Dlatego jeśli nawet w pewnych dziedzinach nie udziela wystarczających odpowiedzi, to w każdym razie w niezrównany sposób uczy, jak zadawać pytania.

Źródło: J. Lewandowski, W.B.Sztyber, Ekonomia polityczna, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1988, str. 22-41

Wersja elektroniczna: Władza Rad (www.1917.net.pl), 2012

Przypisy:

[1] Odnosi się to do wszystkich epok. Często jednak zwraca naszą uwagę to, że niedoścignione wzory np. architektury i sztuki antycznej (nie tylko zresztą ze sfery cywilizacji europejskiej, ale także cywilizacji chińskiej, indyjskiej, cywilizacji Inków, Azteków itd.) wyrosły na podstawie bardzo słabo rozwiniętych sił wytwórczych. Oceny takie, wynikające z konfrontacji ówczesnych epok z naszą, są zapewne nieuniknione, ale wymagają korekty, ponieważ zniekształcają w pewnym sensie rzeczywisty obraz przeszłości. Chodzi mianowicie o to, że siły wytwórcze, tak jak i kulturę każdej epoki, można zrozumieć i właściwie ocenić tylko w ten sposób, że przykłada się do nich ich własne miary. Najważniejsze jednak, że związek pomiędzy materialnym podłożem a ideami estetycznymi, artystycznymi i twórczością nigdy nie jest bezpośredni.

[2] K. Marks Rękopisy filozoficzno-ekonomiczne, w: K. Marks, F. Engels Dzieła, t. 1, Warszawa 1960, s. 552.

[3] L. Krzywicki Zarys ewolucji społecznej, w: Dzieła, t. III, Warszawa 1969, s. 308.

[4] Por. W. Kula Teorie ekonomiczne ustroju feudalnego, wyd. II, Warszawa 1983, s. 23 i nast.; J. Topolski Spory wokół formacji feudalnej, w: Własność, gospodarka a prawo, Warszawa 1977, s. 319-322 i nast.; J. Topolski Prawda i model w historio- ' —• T Szacki Historia myśli socjologicznej, cz. I, Warszawa

[5]Por. O. Lange Ekonomia polityczna, t. I i II, wyd. IV, Warszawa 1983, s. 37 - 38.

[6]Por. J. Topolski Spory wokół formacji feudalnej, ed. cit., s. 321 i nast
[7] Por. K. Marks, F. Engels Dzieła, t. I, ed. cit., s. 542,

[8] Zob. W. Lenin Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu, w: Dzieła, t. 22, Warszawa 1950.

[9] Por. R. Kudliński O pewnym przypadku ewolucji stosunków produkcji, w: Sto­sunki produkcji i ich ewolucjo (pod red. J. Lewandowskiego i R. Wolniaka), War­szawa 1981, s. 179 i nast.

[10] W. Lenin Wielkie poczynanie, w: Dzieła, t. 29, Warszawa 1956, s. 415.

[11] K. Marks Wprowadzenie (do krytyki ekonomii politycznej), w: K. Marks, F. Engels Dzielą, t. 13, Warszawa 1966, s. 728.

[12] O. Lange op. cit., s. 44.

[13] Zob. J. Schumpeter Kapitalismus, Sozialismus und Demokratie, Bern 1946.

[14] Por. J. K. Galbraith Społeczeństwo dobrobytu — państwo przemysłowe, War­szawa 1973; J. K. Galbraith Ekonomia a cele społeczne, Warszawa 1979.
[15] Zob. W. W. Rostow The Stages of Economic Growth, Cambridge 1960.
[16] Zob. A. Fischer The Clash of Progress and Security, London 1935; C. Clark The Conditions of Economie Progress, London 1957; J. Fourastié Le grand espoir de XX' siècle, Paris 1963.
[17] Zob. D. Bell The Coming of Post-Industrial Society. A Venture in Social Forecasting, New York 1973.

Społeczność

BLOOD