Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 15 gości.

20. rocznica wybuchu strajku okupacyjnego w Fabryce Samochodów Małolitrażowych

Strajk w FSM 1992

Dokładnie 20 lat temu , 22 lipca 1992 rozpoczął się jeden z najdłuższych strajków okupacyjnych w III RP. Przez 56 dni załoga Fabryki Samochodów Małolitrażowych w Tychach (Dziś Fiat Auto Poland) okupowała zakład, walcząc o swoje prawa, sprzeciwiając się przekazaniu go w ręce obcego kapitału. Materiał zamieszczony pochodzi ze strony komisji zakładowej WZZ "Sierpień 80" w Fiat Auto Poland, który to związek zawdzięcza swoje powstanie m.in. temu strajkowi

 
 
W październiku 1991 roku w Fabryce Samochodów Małolitrażowych S.A. w Tychach powstaje zakładowa organizacja związkowa NSZZ „Solidarność 80”, której przewodniczącym zostaje wybrany Franciszek Gierot. W FSM S.A. działają także inne organizacje związkowe – Metalowcy spod szyldu OPZZ, zrzeszający około 1,5 tysiąca pracowników, NSZZ Solidarność skupiająca blisko 2 tysiące pracowników oraz Związek Inżynierów i Techników ze 150 członkami. Struktura „Solidarności 80” liczy w 1991 roku 18 członków.
 
Bezpośrednią przyczyną powstania „Solidarności 80” w FSM-ie było niezadowolenie załogi z dotychczasowej działalności związków oraz coraz częściej przeciekające informacje o zamiarze dokonania prywatyzacji zakładu, wbrew woli i oczekiwaniom większości pracowników.
 
 
W maju 1992 roku do wiadomości pracowników oraz związków zawodowych docierają informacje o postępie negocjacji polskiej strony rządowej z delegacją koncernu Fiat. Prywatyzacja FSM S.A.
 
To pierwszy tak wielki zakład, który przygotowano do prywatyzacji. Zgodnie z ówczesną ustawą prywatyzacyjną pracownikom przysługiwało 10 % nieodpłatnych akcji FSM-u. I pierwsze informacje nie wieszczą jeszcze nic złego. Włoski Fiat ma w projekcie odkupić od Skarbu Państwa 51% akcji. Pozostałe akcje po zrealizowaniu zapisów ustawy – czyli po zaspokojeniu roszczeń pracowniczych – pozostaną w rękach Skarbu Państwa.
 
Jednak w lipcu 1992 roku w błyskach fleszy i kamer cała Polska dowiaduje się, że nie dość, że pracownicy nie dostana ani jednej akcji, to okazało się, że w polskich rękach pozostanie tylko 10% akcji, a resztę przejmie Fiat. Przejmie – nie kupi. Bowiem wartość tej transakcji ustalono na 18 milionów starych złotych – czyli równowartość czteromiesięcznego zarobku pracownika na linii montażowej w FSM.
 
 
Te informacje doprowadziły do wybuchu strajku w FSM w Tychach. Strajk w dniu 22 lipca 1992 roku rozpoczęły wszystkie organizacje związkowe. W trzecim dniu Metalowcy oraz Solidarność wycofały się ze strajku, pozostawiając w zakładzie swoich członków oraz całą załogę. „Solidarność 80” przejęła na siebie cały trud prowadzenia protestu.
 
 
Wskutek decyzji władz Solidarności i Metalowców o wycofaniu się ze strajku – a decyzji tej towarzyszyły tylko gwizdy kilkutysięcznej załogi – ze związków tych masowo zaczęli wypisywać się pracownicy FSM-u. załoga zobaczyła, że została oszukana – tym bardziej, że w błysku fleszy w mediach przy podpisywaniu kontraktu pomiędzy Skarbem Państwa a włoskim Fiatem widać było wyraźnie przedstawicieli tych dwóch organizacji związkowych.
Zostały sformułowane postulaty, z których najważniejsze to: podwyżki płac do poziomu 10% ceny aktualnie produkowanego Fiata Cinqecento, przydzielenie pracownikom akcji prywatyzowanego FSM, pozostawienie służby zdrowia (którą miano zamiar zlikwidować) oraz wyrzucenie dotychczasowego kierownictwa zakładu.
 
 
Powstał 70-cio osobowy Komitet Strajkowy oraz dla ułatwienia podejmowania decyzji siedmio osobowe Prezydium Komitetu Strajkowego. Po pokonaniu trudności prawno-organizacyjnych trwały rozmowy przedstawicieli Komitetu Strajkowego z dyrekcją firmy. Jednak na przestrzeni wielu dni nie dochodziło do jakichkolwiek uzgodnień. Przyczyną takiego stanu było upolitycznienie strajku. Premier, cały rząd, Minister Przekształceń Własnościowych, a nawet Prezydent RP – oni wszyscy nie chcieli dopuścić do takiej sytuacji, że to pracownicy mają rację, blokując proces największego oszustwa prywatyzacyjnego i gospodarczego w Polsce – szumnie nazywanego prywatyzacją. Dlatego też postulat przydzielenia akcji pracowniczych (wyraźnie upolityczniony) nie został rozwiązany (stał się jednak przyczynkiem do sporej zmiany kierunku prywatyzacji w Polsce).
 
 
Polityka przyćmiła także zdrowy rozsądek i ekonomiczne myślenie władz kraju. Każdy, powoływany przez strony sporu mediator był negowany bądź przez Rząd RP, bądź przez właściwych ministrów. Negocjacji wówczas podejmowały się autorytety i znani politycy między innymi: Aleksander Małachowski, Zbigniew Bujak, Karol Modzelewski, a także liderzy central związkowych.
 
 
Determinacja strajkujących była olbrzymia. Komitet Strajkowy wprowadził strajk okupacyjny. Kilka tysięcy pracowników pobudowało domy i mieszkania na terenie zakładu. Upalne lato było z jednej strony sprzymierzeńcem (ciepłe noce), z drugiej żar lejący z nieba powodował szybsze zmęczenie i wzrost nerwowości, zdenerwowania i zniecierpliwienia. Pojawiał się nawet akty sabotażu – były próby uszkodzenia urządzeń produkcyjnych. Pojawiały się próby kradzieży. Jednak pracownicy i utworzone przez nich służby utrzymywały porządek i pilnowały bezpieczeństwa pracowników oraz zakładu.
 
 
Dyrekcja zablokowała dostarczanie do zakładu wody mineralnej. W przeważającej większości pracownicy nie otrzymali wynagrodzenia za lipiec. Dla wzmożenia presji na strajkującej załodze, dyrekcja organizowała dowóz pod zakład pracowników, którzy nie strajkowali, zarówno z Tychów jak i Bielska. Wielokrotnie dochodziło do konfrontacji przy płocie: kilka tysięcy strajkujących o godność i prawa pracownicze, a po drugiej stronie płotu blisko tysiąc oszukiwanych pracowników skandujących "chcemy pracować – koniec strajku". Tą bitwę psychologiczną wygrali strajkujący. Cała Polska pomagała załodze FSM-u. Z całego kraju napływała żywność, pieniądze oraz wyrazy poparcia.
 

Strajk zakończył się po 56 dniach – 16 września 1992 roku. Podpisano porozumienie, które strona dyrekcyjna kilkakrotnie naruszała. Pracownicy otrzymali podwyżki. Utrzymano służbę zdrowia, która jest systematycznie rozbudowywana i obecnie jest chlubą zakładu.
 
Strajk zasadniczo zmienił układ sił w zakładzie. Powstał silny i skuteczny związek, który w szybkim czasie doprowadził do zawarcia zakładowego układu zbiorowego pracy i korzystnego dla pracowników systemu wynagradzania.
 
Znacznie poprawiły się warunki pracy i warunki socjalne.
 
 
Strajk w FSM na jakiś czas zatrzymał prywatyzacje w Polsce. Wiele wadliwie przygotowanych przekształceń nie zostało na szczęście zrealizowanych. Brak przyzwolenia społecznego nakazał elitom politycznym wnikliwą analizę przygotowanych kontraktów prywatyzacyjnych – zarówno pod względem zgodności prawnej, jak i zaspokojenia finansowego (prawidłowość wyceny).
 
 
Przedstawiciele naszego Związku po zakończeniu strajku wszelkimi możliwymi sposobami zabiegali do władz państwowych o zbadanie całego procesu prywatyzacji. Dotarliśmy do wielu materiałów, które pokazywały w jak nieuczciwy sposób postanowiono przekazać tak olbrzymi majątek w ręce obcego kapitału. Efektem działań było sprowadzenie kontroli Najwyższej Izby Kontroli. Końcowy raport NIK to swoisty akt oskarżenia wobec wielu ówczesnych decydentów, m.in.: ministra Andrzeja Olechowskiego oraz premiera Jana Olszewskiego. Jednak wolą polityczną na raporcie a nie w sądzie sprawa została zakończona.
 
 
Strajk pokazał także, że związki zawodowe nie zawsze reprezentują interes swoich członków. Solidarność wolała być przy kamerach i aparatach, z kieliszkiem szampana. Zamiast z pracownikami. Podobnie OPZZ. Te związki przegrały w 1992 w Tychach. Także władze nadrzędne naszego związku nie stanęły na wysokości zadania. M. Jurczyk i cała Komisja Krajowa „Solidarności 80” przestraszyły się siły naszych struktur na Śląsku. Metodami administracyjnymi próbowano osłabić komisje zakładowe. To było przyczynkiem do powołania i zarejestrowania WZZ „Sierpień 80”.
 

Poniżej w czterech częściach prezentujemy film Nielegalni 92. Materiał ten został zrobiony w 15 lat po wydarzeniach związanych z 56-cio dniowym strajkiem w Fabryce samochodów Małolitrażowych w Tychach. Dokument ten został zmontowany z dostępnych nam materiałów wideo VIS i stąd wiele zdarzeń, nawet bardzo istotnych dla przebiegu strajku nie jest pokazanych nawet śladowo. W przeważającej ilości materiału wykorzystane zostały dwie wersje filmu zrealizowanego, zmontowanego i udźwiękowionego jeszcze w czasie trwania strajku.
 
 
Celem udostępnienia tego obrazu nie jest pokazanie przebiegu strajku czy też ukazanie jego kroniki. Nie dokonujemy żadnych ocen. Jedynym celem jest ukazanie atmosfery tych wydarzeń – co przeżyło kilka tysięcy osób latem 1992 roku.Dla wielu uczestników strajku jest to zapewne materiał wywołujący mocne przeżycia i powrót przed oczy obrazów z roku 1992. Dla osób nie związanych z tymi wydarzeniami może choć w małej skali przybliży okoliczności i ukaże przeżycia uczestników protestu.Przepraszamy za jakość materiału wideo – wartość historyczna zadecydowała jednak o jego publikacji.
Źródło + FILM "NIELEGALNI '92" W 4 częściach

Portret użytkownika tres
 #

Tekst poświęcony strajkowi

http://www.1917.net.pl/?q=node/10270

 

Społeczność

LENIN - rocznica