Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 23 gości.

Materializm i nauka o społeczeństwie. Ludzkie zamiary i obiektywne prawa. Prawo postępu. Teorie naukowe i praktyka społeczna

Społeczeństwo

Rozdział II cz. II: http://www.1917.net.pl/?q=node/10246
 
 
Maurice Cornforth
 
Materializm Historyczny
 
rozdział II część III
 
LUDZKIE ZAMIARY A OBIEKTYWNE PRAWA
 
Społeczeństwo składa się z istot ludzkich, i dlatego między procesem rozwojowymspołeczeństwa a pro­cesem rozwojowym przyrody zachodzi zasadnicza różnica. „Wprzyrodzie działają wzajemnie na siebie jedynie nieświadome, ślepe czynniki — piszeEngels. — Natomiast w historii społeczeństwa działają wyłącz­nie ludzie, którzy sąobdarzeni świadomością, kierują się rozmysłem lub namiętnością i dążą do określo­nychcelów. Nic nie dzieje się tutaj bez świadomego zamiaru, bez zamierzonego celu" [4].W dziedzinie społecznej skutki są wywoływane przez świadomą, zamierzonądziałalność postępują­cych zgodnie ze swą wolą istot ludzkich. Niektórzy twierdzą, iż nieda się to pogodzić z poglądem, że rozwojem społeczeństwa rządzą obiektywne prawa.Wysuwany jest mianowicie argument, że jeśli rozwój społeczeństwa zależy od ludzkiegorozsądku, od woli człowieka — to nie może być rządzony przez prawa. Wniosek takijest jednak błędny. Fakt, że ludzie przez własne świadome działanie zmieniają swe sto­sunki społeczne, nie oznacza, iż w zmianach tych nie występuje działanie ogólnych prawwspółzależności stosunków społecznych. Przeciwnie, kiedy ludzie wchodzą w określonestosunki, ma to wpływ na inne ich stosunki; w całokształcie przemian stosunkówspołecznych działają prawa współzależności i ludzie nie mogą według własnej wolinawiązywać lub zmie­niać swych stosunków.
 
Rozpatrując aspekt społeczny pragnień i zamiarów ludzkich, powinniśmy się zapytać: cowpływa na pragnienia i zamiary ludzi i co decyduje o wyniku ich zamierzonej działalności?Albowiem ludzie nie wyznaczają sobie celów w oderwaniu od okoliczności, w jakich sięznajdują. A gdy ludzie decydują, co za­mierzają uczynić, i gdy działają z pewnym zamia­rem — skutki ich działalności są często inne od za­mierzonych. Jasne więc jest, że niemożna wytłu­maczyć rzeczywistego rozwoju społeczeństwa, biorąc za przyczynę tylkozamiary, jakie rodzą się w umy­słach jego członków.Kształtujące się w umysłach ludzkich pojęcia i po­glądy, cele, jakie sobie wyznaczają,oraz ich uczu­cia — wszystko to rodzi się na gruncie ich material­nych warunkówbytu, które obejmują ich stosunki z przyrodą oraz ich wzajemne stosunki w ramachdanego społeczeństwa. Siły wywołujące przemiany społeczne to nie abstrakcyjne „idee"lub „cele", ani też nieokreślone jednostki ludzkie, z których każda postanawia,niezależnie od innych, jak będzie postę­powała. Siły te — jak piszą Marks i Engels —to realni, „działający ludzie, uwarunkowani przez okre­ślony rozwój ich sił wytwórczych iodpowiadających tym siłom stosunków"; ludzie są wytwórcami swoich wyobrażeń, idei icelów na podłożu „realnego pro­cesu życiowego" [5].
 
Nieodzownym warunkiem wszelkiego życia ludz­kiego jest produkcja środkówutrzymania oraz na­wiązywanie przez ludzi stosunków produkcji, odpo­wiadającychich siłom wytwórczym. Dzieje się tak niezależnie od czyichkolwiek idei i zamiarówlub czyjejkolwiek woli. Ale dysponując pewnymi siłami wytwórczymi i żyjąc w ramachokreślonych stosun­ków produkcji, ludzie mogą kształtować swe pojęcia, poglądy izamiary odpowiednio do warunków swego realnego procesu życiowego.Z warunków tych rodzą się określone interesy i sprzeczności interesów oraz cele iambicje. Pojęcia, poglądy, namiętności, projekty i zamiary powstają w umysłach ludziodpowiednio do tych warunków bytu, i w ten sposób toczy się życie społeczeństwa.Tak na przykład jest rzeczą zrozumiałą, że w pier­wotnym plemieniu myśliwskimprojekty ludzkie do­tyczą przede wszystkim polowania i że najwyższą ambicją jednostkijest zdobycie władzy nad całym plemieniem. Jeśli — być może, wskutek jakiejś zmia­nyotoczenia — plemię to zaczyna zajmować się uprawą roli i hodowlą zwierząt, wówczasrodzą się inne plany i ambicje. Społeczeństwo żyje i rozwija się dzięki inicjatywie iwysiłkom jego członków; ale kierunek tych wysiłków zależy od materialnych wa­runkówbytu członków społeczeństwa.
 
W nowoczesnym społeczeństwie kapitalistycznym warunki są oczywiście znaczniebardziej złożone i wy­stępują w nim głębokie sprzeczności społeczne. Tak na przykładwe wspólnym interesie pracowników najemnych leży poprawa ich warunków bytu;zamiar osiągnięcia tej poprawy rodzi się w ich umysłach i aby cel ten osiągnąć, tworząoni związki zawodowe. Jest rzeczą oczywistą, że tak się stać musi. Związki zawodowesą w społeczeństwie kapitalistycznym insty­tucją tak samo „nieuniknioną", jak to, że wdwóch naczyniach połączonych poziom wody się wyrównu­je. Ale związki zawodowezostają utworzone wyłącz­nie w wyniku wysiłków robotriików, dzięki podjętej z ichwłasnej inicjatywy świadomej i zamierzonej akcji z tym, że każdy z nich też z własnejinicjaty­wy podejmuje decyzję, czy ma przystąpić do związ­ku, czy też nie. Rzecz jednakpolega na tym, że o kierunku wysiłków decydują materialne warunki bytu. Jednocześniekapitaliści także dbają o własne interesy; działające w najlepszym zamiarze jednostkiwystępują z propozycjami pogodzenia sprzecznych interesów; niektórzy robotnicy dążądo poprawienia własnej sytuacji, wykorzystując stanowiska w związ­kach zawodowych;niektórzy kapitaliści, rozumiejąc, do czego ci robotnicy zmierzają, starają się ich prze­kupić itp.
 
 
Z danych warunków rodzi się całokształt odmiennych i sprzecznych celów i idei,a w końcu te warunki ulegają zmianie wskutek społecznej dzia­łalności ludzi.Cóż więc określa charakter tych przemian? Nie tylko zamiary tych, którzy dążyli doich wywołania w płaszczyźnie społecznej. Jak pisze Engels: „Liczne pożądane przezludzi cele krzyżują się i ścierają, albo też same są z góry nieziszczalne lub wreszcieśrodki do ich urzeczywistnienia są niewystarczające. W ten sposób starcia niezliczonychindywidualnych zamiarów i czynów indywidualnych doprowadzają w dziedzinie historii dostanu zupełnie analogiczne­go do tego, który panuje w przyrodzie nieświado­mej... Licznedziałające w historii indywidualne dą­żenia wywołują przeważnie wyniki całkiem inne niżte, które były zamierzone — częstokroć nawet wręcz przeciwne" [6].
 
 
Sposób produkcji jest podłożem rozmaitych pobu­dek działających w ramachspołeczeństwa i określa takie, jakie cele są możliwe do osiągnięcia, a jakie nie, oraz jakibędzie ostatecznie wynik działania tych sprzecznych pobudek.Tak na przykład rewolucja francuska była wyni­kiem gwałtownych sprzecznościdziałających wewnątrz dawnego społeczeństwa. Warunki, w jakich znajdowali się wekonomicznej strukturze społeczeń­stwa feudalnego chłopi, robotnicy miejscy i rodzącasię burżuazja, były sprzeczne z ich interesami ma­terialnymi. Byli więc uciskani przezrządy szlachty. Powstali, by walczyć o „wolność, równość i brater­stwo", i zdruzgotalikajdany feudalnej niewoli. Wy­nik ostateczny tej walki nie był wynikiem, do jakie­go dążyławiększość ludzi biorących udział w rewo­lucji. Gdy kajdany feudalizmu zostały rozbite,otworzyła się droga do niczym nie skrępowanej dzia­łalności gospodarczej burżuazjii w rezultacie na­stąpił rozwój kapitalizmu. Walka o wolność sprawi­ła, że rodzącysię kapitalizm mógł utrwalić swe po­zycje.
 
Stało się to dzięki inicjatywie i wysiłkom rewolucjonistów; ale ostateczny wynik tej inicjaty­wy i tych wysiłków był uzależniony odcałokształtu stosunków społecznych w ówczesnym społeczeństwie francuskim.Tak więc chociaż społeczeństwo składa się z jedno­stek, które wspólnie tworząhistorię przez własną świadomą działalność — to jednak, aby wykryć pra­wa rozwojuhistorycznego, musimy szukać dalej poza zamierzonymi celami i pobudkami człowieka— a wówczas znajdujemy prawa w ekonomicznym roz­woju społeczeństwa. Tu właśniewykrywamy prawa, które decydują o zmianach okoliczności warunkują­cych czynyludzkie, o przekształcaniu się interesów materialnych w świadome pobudki w umysłachludz­kich oraz o ostatecznym wyniku działalności czło­wieka.„Ludzie sami tworzą swą historię — pisze K. Marks — ale nie tworzą jej dowolnie, nie wwy­branych przez siebie okolicznościach, lecz w takich,w jakich się bezpośrednio znaleźli, jakie zostały im dane i przekazane" [7].
 
 
Podobnie jak wiele innych, znanych obecnie w nauce praw, podstawowe prawa rozwojuspołe­czeństwa, które rządzą powstawaniem tych okolicz­ności i ich przemianami,nie określają kształtowania się poszczególnych wydarzeń, lecz stanowią o skut­kachznacznej liczby poszczególnych wzajemnych od­działywań w dłuższym okresie czasu.Prawa te okre­ślają skutki działania żyjących w społeczeństwie-jed­nostek. Stosunkiwzajemne tych jednostek muszą zawsze prowadzić do tego, że posługują się one ta­kimi silami wytwórczymi, jakie istnieją, że wchodzą w stosunki produkcji odpowiadającetym siłom wy­twórczym; muszą zawsze prowadzić do konfliktów wynikających z tychstosunków produkcji, a wskutek tych konfliktów stosunki produkcji zostają ostatecz­niezmienione zgodnie z poziomem rozwoju nowych sił wytwórczych.

PRAWO POSTĘPU
 
 
Podstawowym prawem rozwoju społeczeństwa jest prawo przystosowywania sięstosunków produkcji do produkcji. Społeczne stosunki produkcji muszą być dostosowanedo społecznej działalności ludzi, do ich oddziaływania na przyrodę, które pozwala im wy­twarzać swe środki utrzymania. Działanie tego pra­wa sprawia, że po pewnym czasiespołeczeństwo ludzkie stopniowo się rozwija; jest to nieodwracalny proces rozwoju odwcześniejszego do późniejszego stadium społeczeństwa.
 
Dzieje się tak dlatego, że od czasu do czasu ludzie mogą rozwijać swe siły wytwórczePrzy dokonują­cych się na Ziemi procesach fizycznych, chemicznych i biologicznych iprzy istnieniu ludzi, którzy przy pomocy swych umysłów i rąk wykorzystują te pro­cesydla osiągnięcia swych celów — zawsze możliwy jest stopniowy rozwój różnych rodzajówtechniki. Każdy z nich jest wcześniej lub później wypróbowywa- ny, chociaż może upłynąćwiele czasu, zanim zjawią się pomyślne warunki do takiego wypróbowania. I ten rozwójsil wytwórczych powoduje odpowiednie przemiany w stosunkach produkcji oraz w całejopartej na stosunkach produkcji nadbudowie sto­sunków społecznych. W ten sposóbustroje społeczne rozwijają się, przechodząc od formacji opartych na niższej techniceprodukcyjnej do formacji o wyższej technice produkcyjnej. Dziś miarą postępu ludzkościjest okres przebyty od narzędzi kamiennych do zauto­matyzowanych fabryk i reaktorównuklearnych.
 
 
Zdefiniowany w ten sposób postęp nie może być dziełem „absolutnego ducha" — jakto przypuszczał Hegel — przejawiającego się w tajemniczy spo­sób w losach ludzkościi kierującego ludzkość ku jakiemuś celowi. I tak samo poszczególnych katastrof inieszczęść przypadających w udziale ludziom nie można przypisywać jakiemuś złemulosowi, który rzekomo popycha marionetki ludzkie w kierunku za­głady. Cała koncepcjajakiegoś wpływu z zewnątrz na sprawy ludzkie — czy nazwiemy to wpływem AbsolutnegoDucha, Boga czy też Prżeznaczenia, albo po prostu wpływem gwiazd — jest koncepcjąidea­listyczną, całkowicie obcą nauce, a więc też marksiz­mowi. Jedynym czynnikiemmającym wpływ na spra­wy ludzkie jest działalność samych ludzi, którzy zdobywają wwalce z przyrodą swe środki do życia i aby tego dokonać, wchodzą w stosunki społeczne.
 
 
Taki postęp nie jest oczywiście ani czymś spokoj­nym, ani czymś jednolitym. Nowedoniosłe odkrycia i metody techniczne — takie jak koło, obróbka że­laza, użycie siływodnej itp. — są wprowadzane tylko wówczas, gdy przypadkowo zjawiają się warunkipo­myślne do ich odkrycia i zastosowania. Ale z chwilą zastosowania nowej technikiczłowiek zdobywa pe­wien zasób możliwości i udogodnień, tak że naj­częściej już z niejnie rezygnuje. Nowe metody tech­niczne raz zastosowane nie zostają już porzucone, alesą nadal stosowane i w końcu mogą przyczynić się do wynalezienia nowych, lepszychmetod, Poza tym poważne zmiany w produkcji, a więc też w sto­sunkach produkcji zostająnajczęściej wprowadzone tylko na pewnym ograniczonym obszarze i zdarzają się rzadko,ale mają tendencję do rozpowszechniania się.
 
 
W dotychczasowych dziejach ludzkości nastąpiły dwie doniosłe i mające decydująceznaczenie zmiany w produkcji. Pierwsza — to uprawa roli, która roz­poczęła się posetkach tysięcy lat prymitywnych metod stosowanych od narodzin rodzaju ludzkiegoprzez poszczególne, nie mające ze sobą styczności plemiona. Uprawa roli spowodowałapodział społe­czeństwa na klasy i wywołała burzliwy, choć stosun­kowo krótki okresewolucji, w którym człowiek był wyzyskiwany przez człowieka, a dzieje ludzkości byłyhistorią walk klasowych. Drugą taką zmianą były narodziny nowoczesnego przemysłu,opartego na wy­korzystywaniu innych źródeł energii niż siły mięśni człowieka lubzwierząt. Doprowadziło to do skrajnej polaryzacji stosunków klasowych w ustroju kapita­listycznym i do powstania wśród wyzyskiwanych nieodpartego i nieodwracalnego ruchuw kierunku komunizmu. Odpowiadające nowoczesnemu przemy­słowi stosunki produkcji— kiedy przemysł ten jest dostatecznie rozwinięty — to stosunki produkcji ko­munizmu.Dzięki nowoczesnej technice, nowoczesnym środkom komunikacji i łączności orazkapitalistycz­nemu dążeniu do zysku — kapitalizm po utrwaleniu się na pewnym obszarzerozpowszechnił się bardzo szybko i opanował cały świat. Tak więc nowoczesny przemysłoznaczał koniec procesu, w którym postęp i rozwój społeczeństwa były ograniczone dopewnych tylko regionów świata, oraz początek ogólnoświato­wego procesu postępu całejludzkości w kierunku bezklasowego, opartego na jednolicie wysokim pozio­mie techniki,społeczeństwa komunistycznego.

TEORIE NAUKOWE I PRAKTYKA SPOŁECZNA
 
Znajomość praw rozwoju społeczeństwa daje też znajomość rzeczywistych siłdziałających we współ­czesnym społeczeństwie oraz tego, jak społeczeństwo to może imusi być przeobrażone.Gdy produkcja wyprzedza stosunki produkcji, wy­stępuje historyczna koniecznośćzmiany tych stosun­ków tak, aby ludzie mogli nadal piodukować oraz korzystać z tego,co ta produkcja może im przynieść. Dokonanie tych zmian jest zadaniem historycznym.Taka historyczna konieczność i odpowiadające jej historyczne zadanie są obiektywnymfaktem, całko­wicie niezależnym od czyichkolwiek pragnień lub zamiarów. Gdy o tymmówimy, nie wyrażamy ja­kiegoś dążenia, nie wysuwamy ozdobionego górno­lotnymifrazesami programu politycznego, lecz stwierdzamy, że taki jest istniejący rzeczywiścieukład stosunków ludzkich.
 
Kapitalizm jest również podporządkowany takiej konieczności i ma przed sobą takiezadanie, a mia­nowicie zadanie postępu w kierunku socjalizmu. W ramach stosunkówkapitalistycznych jedna kla­sa — klasa robotnicza — wskutek pozycji, jaką zaj­mujew tych stosunkach, jest silą społeczną, która ma wykonać to zadanie. W tym sensiemożemy mó­wić o dziejowej misji klasy robotniczej. Jest to fakt — niezależnie od tego,czy ktoś o tym wie, czy też nie wie; i niezależnie od tego, czy ktoś w związ­ku z tym cośczyni, czy też nie. Marksizm nie wy­myślił misji dziejowej klasy robotniczej, a jedynie jąodkrył.W rewolucji burżuazyjnej rodząca się burżuazja także działała pod naciskiemkonieczności i miała zadanie do spełnienia. Spełniła ona pomyślnie misję ustanowienianowego ładu społecznego. Zadania są wykonywane z biegiem czasu, ponieważ istnienieda­nego zadania oznacza, że okoliczności zmuszają ludzi do jego spełnienia. Jeśli jednopokolenie zawiedzie — zadanie pozostaje i wykonuje je pokolenie następne.
 
„Ludzkość — pisze Marks — stawia sobie zawsze tylko takie zadania, które możerozwiązać... Skoro samo zadanie wyłania się dopiero wówczas, kiedy materialne warunkirozwiązania go już istnieją lub co najmniej znajdują się w procesie stawania się" [8].
 
Treścią nauki o społeczeństwie jest społeczna dzia­łalność człowieka, podczasgdy przyrodoznawstwo zajmuje się przedmiotem tej działalności, a miano­wicierzeczami materialnymi i siłami przyrody. A więc nauka o społeczeństwie różni się odprzyrodoznawstwa tym, że dzięki odkryciu praw rozwoju działalności społecznej ustalastojące przed ludzkością w danym okresie historyczne zadanie, czyli kierunek i celdziałalności społecznej. Przyrodoznawstwo zaj­muje się wyłączn'e środkami działania:wykazuje, w jaki sposób siły przyrody mogą być wykorzysta­ne — i nic więcej. Fizykana przykład, odkrywając prawa rządzące procesami fizycznymi, daje nam możnośćwykorzystywania tych procesów dla naszych celów, lecz nie określa tych celów.
 
Określenie historycznego zadania współczesnego społeczeństwa stanowi oczywiścietakże pewną prze­powiednię, a mianowicie, że zadanie będzie prawdo­podobniewykonane. Tak więc marksizm przepowiada dokładnie, że kapitalizm nie będzie trwałwiecznie i że — abstrahując od ewentualnej katastrofy, czyli zastosowania przez ludziodkrytej niedawno energii atomowej w celu samozagłady — będzie on na całym świeciezastąpiony przez ustrój komunistyczny. Ale przepowiednie nie są nigdy głównymzadaniem ani przyrodoznawstwa, ani socjologii. Jest to tylko za­danie drugorzędne,podczas gdy głównym zadaniem jest umożliwienie ludziom regulowania ich działal­ności społecznej w produkcji i w innych dziedzinach w świetle odkrycia obiektywnychwłaściwości przy­rody i społeczeństwa oraz rządzących nimi praw.
 
 
 
Tak więc, mimo żeodkrycie praw rządzących roz­wojem społeczeństwa zawiera w sobie przepowiedniędotyczącą przyszłości tego rozwoju — główne zna­czenie odkrycia polega na tym, żeokreśla ono kon­kretne cele i konkretną politykę zapewniającą osiąg­nięcie tych celów.Ci, którzy tego nie rozumieją, my­lą Marksa z Tomaszem Moorem. W działalności spo­łecznej znajomość rządzących rozwojem praw staje się samą siłą oraz pogłębia się iprecyzuje w miarę postępu tego rozwoju.
 
 
 
Inną specyficzną w porównaniu z przyrodoznaw­stwem cechą nauki o społeczeństwiejest to, że nau­ka ta ukazuje i określa przyczyny własnego istnie­nia. Samo określeniewspółczesnego zadania wyjaśnia, dlaczego ścisła wiedza, teoria naukowa jest koniecz­na, by zadanie to mogło być wykonane. Wszystkie wcześniejsze formacje społecznerodziły się wskutek tego, że członkowie społeczeństwa dążyli samorzutnie do osiągnięciaswych bezpośrednich celów — w mia­rę tego, jak cele te wyłaniały się z istniejącego spo­sobu produkcji. Tak na przykład kapitalizm nie zo­stał utworzony przez ludzi działającychzgodnie z ja­kąś naukową teorią kapitalizmu, lecz przez ludzi posuwających się poomacku, krok za krokiem w wa­runkach pomyślnych dla rozwoju stosunków kapita­listycznych.
 
 
 
Członkowie rodzącej się klasy burżuazyjnej ko­rzystali z każdej możliwości zapewnieniasobie zysku i działali wspólnie przeciwko każdemu i wszystkie­mu, co im przeszkadzało.Jeśli chodzi o spontaniczną działalność klasy robotniczej w ustroju kapitalistycz­nym,prowadzi ona tylko i wyłącznie do organizo­wania się tej klasy w celu wywalczeniawyższych płac, krótszego czasu pracy i lepszych warunków bytu. Postęp w kierunkusocjalizmu wymaga świa­domych kroków w kierunku zmiany stosunków pro­dukcji orazuprzedniego zdobycia przez klasę robot­niczą władzy politycznej po to, by kroki te mogłybyć podjęte.
 
Wymaga to teoretycznej znajomości te­go, co należy czynić, znajomościopartej na naukowym badaniu dokonujących się w społeczeństwie procesów i koniecznejest także istnienie masowego ruchu uzbrojonego w teorię naukową.Każde rewolucyjne odkrycie w historii było doko­nywane tylko wówczas, gdy dojrzały dotego wa­runki i gdy istniała potrzeba takiego odkrycia. Tak na przykład wielkie odkrycianowoczesnego przy­rodoznawstwa były dokonywane tylko wówczas, gdy rozwój sposobuprodukcji stwarzał odpowiednie wa­runki i potrzebę takich odkryć. To samo dotyczyodkryć Marksa w dziedzinie nauki o społeczeństwie.
 
 
 
Źródło:Maurice Cornforth, Materializm historyczny , wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1964, str. 18-48Wersja elektroniczna: Władza Rad (www.1917.net.pl), 2012
 
 
Rozdział III cz. I: http://www.1917.net.pl/?q=node/10249
 
 
Przypisy:
 
 
 
[4] F. Engels, Ludwik Feuerbach i zmierzch klasycznej filozofii niemieckiej, Warszawa1950, str. 43—44.
 
[5] K. Marks i F. Engels, Dzieła, t. III, cyt. wyd., str. 27.
[6] F. Engels, Ludwik Feuerbach i zmierzch klasycznej filozofii niemieckiej, cyt. wyd., str.44 i 45.
[7] K. Marks i F. Engels, Dzieła wybrane w dwóch tomach, t. II, cyt. wyd., str. 229.
 
[8] K. Marks, Przyczynek do krytyki ekonomii politycz­nej, Warszawa 1955, str. 6.

Społeczność

marks