Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 31 gości.

Christophe Voilliot: Co nam pozostało po Komunie Paryskiej?

Komuna Paryska - radzeicki plakat.jpg

Zmiana polityki, urzeczywistnienie równości między kobietami i mężczyznami, wymyślenie nowego rodzaju władzy opartej na bezpośredniej partycypacji obywateli, demokracja w miejscu pracy – wszystkie te hasła i koncepcje przez wiele dekad ożywiały ruchy rewolucyjne i robotnicze na całym świecie pierwszej połowie XIX w. Powstanie paryskiego ludu podczas Komuny 1871 r. było pierwszym przypadkiem wprowadzenia ich w życie.

Z okazji 140 rocznicy przypomnieliśmy sobie na nowo o Komunie Paryskiej. Paryski ratusz zorganizował sporo wystaw, wykładów, wycieczek z przewodnikiem; jak grzyby po deszczu wyrastały też poświęcone tematowi publikacje. Jednak w tego typu upamiętnianiu wspomnienie o Komunie jako takiej nieuchronnie się zaciera, ustępując miejsca obrazom „Krwawego Tygodnia" i ostatnich walk. Zupełnie jak gdyby chmura dymu ze wznieconego przez Adolphe’a Thiersa i Wersalczyków opadła i zakryła pyłem konkretne posunięcia oraz rozbudzone przez paryskie powstanie nadzieje. Malownicze fotografie [1], jak również ci wszyscy, dla których ten historyczny epizod sprowadza się (zgodnie z ciętym sformułowaniem Marksa) do „profanacji cegieł i sztukaterii" [2], wprowadzają atmosferę rewizjonizmu; tym bardziej konieczne jest przypomnienie, że podczas tych 72 dni 1871 r., kiedy Paryżanie mieli okazję wdrożyć w praktykę ideał ludu rządzącego samym sobą i potrafili ukonstytuować z samych siebie siłę militarną zdolną wejść do walki przeciwko zawodowym żołnierzom, naprawdę wiele osiągnięto.

Komuna zrodziła się z podwójnego lęku: przed zajęciem Paryża przez wojska niemieckie i przed reakcją monarchii na wyniki wyborów do legislatywy z lutego 1871 r. „W obliczu nieudolności i zdrad klasy rządzącej proletariusze ze stolicy zdali sobie sprawę, że oto nadszedł czas, by to oni uratowali sytuację i silną ręką ujęli stery spraw publicznych" [3] – zapowiadał komunikat z 21 marca. Najróżniejsze grupy ludności Paryża przepełnione demokratyczną pasją, powołujące się na „prawo do powstania" wprowadzone przez Konstytucję z 1793 r. i zdeterminowane, by wreszcie rozwiązać kwestię społeczną, z dnia na dzień zdołały wynaleźć i opracować nową, niespotykaną formę instytucjonalną.

Obok wprowadzenia doraźnych środków, które wymusiła opłakana sytuacja ekonomiczna i sanitarna ówczesnej populacji robotniczej (takich jak dystrybucja „bonów na chleb", otwarcie „kuchni ekonomicznych" i „garnuszków" mających nakarmić ludność, zakaz wyrzucania lokatorów, powszechne anulowanie czynszów należnych od końca października 1870 r., likwidacja Mont-de-Piété – katolickiej sieci charytatywnych lombardów – czy przedłużenie moratorium na weksle, mającego zapobiec bankructwom niezdolnych do honorowania długów sklepikarzy) Komuna zajęła się również wszystkimi aspektami życia miasta. Krótki przegląd jej realizacji pozwoli nam zdać sobie sprawę, w jakiej mierze.

Przede wszystkim udało jej się zagwarantować reprezentację. Pierwsze uprawomocnienie Komuna Paryska zawdzięczała wyborom jej członków z dnia 26 marca. Od czasów rewolucji francuskiej nie kładziono tak mocnego akcentu na obowiązkowy i odwołalny charakter mandatów: „To dla nas zarazem powinność i satysfakcja, by informować was na bieżąco o sprawach publicznych i dzielić z wami nasze odczucia" [4] – zapewniali wyborców deputowani z XVII dzielnicy.

Miasto realnej równości

W procesie tym mogli uczestniczyć cudzoziemcy. Wielu z nich walczyło ramię w ramię z wojskami francuskimi po proklamowaniu III Republiki 4 września 1870 r.: Garibaldi i jego „czerwone koszule", ale także Belgowie, Polacy, Rosjanie itd. Komisja do spraw wyborów wyjaśniała to przy okazji wyboru Leo Frankla, robotnika jubilerskiego rodem z Węgier: „Biorąc pod uwagę, że flaga Komuny ma symbolizować uniwersalną republikę; nie zapominając, że każde miasto dysponuje prawem nadawania obywatelstwa służącym mu cudzoziemcom (…) komisja stwierdza, że cudzoziemcy mogą zostać dopuszczeni." [5] Rolę decydującą w Komunie Paryskiej odgrywały również kobiety. Owszem, zdecydowanie zabrakło czasu na przyznanie im praw wyborczych i zwalczanie oporów po stronie starych „republikanów" i socjalistów-proudhonistów, jednak Komuna zdołała mimo wszystko pokazać, że emancypacja ludu i kobiet to w istocie jedna i ta sama walka. Różnicę płciową zakwestionował zresztą Związek Kobiet w Obronie Paryża kierowany przez Élisabeth Dmitrieff i Nathalie Le Mel. Związek twierdził, że ową różnicę „wytworzyła i podtrzymywała potrzeba antagonizmu, na którym opierały się wszak przywileje klas rządzących" [6]. Także i te proklamacje nie pozostały pustymi słowami: utworzono kobiece warsztaty kooperatywne, zalegalizowano wolne związki, a dzieciom pozamałżeńskim przyznano takie same prawa, jak wszystkim innym. Zakazano natomiast prostytucji, stygmatyzowanej jako „handlowa eksploatacja jednych istot ludzkich przez inne".

Rozdział Kościoła od państwa wprowadzono dekretem z 2 kwietnia, który ze skutkiem natychmiastowym nacjonalizował dobra kongregacji religijnych z zastrzeżeniem inwentarza. Wiele paryskich kościołów służyło za miejsca zebrań klubów politycznych, jednak nie przeszkadzało to w regularnym sprawowaniu kultu. Komuna pokazała też w najbardziej dobitny sposób, co oznacza zasada świeckiej, nieodpłatnej i obowiązkowej edukacji. Miała to być „edukacja integralna", o której mówił Édouard Vaillant, oddelegowany do zajęcia się nauczaniem. Taka edukacja była jego zdaniem „podstawą równości społecznej". Ważna część działalności rad dzielnicowych miała być poświęcona na edukowanie dziewcząt i nauczanie zawodu. 13 maja otwarto zarezerwowaną dla dziewcząt Szkołę Sztuk Użytkowych. I ostatnia kwestia – 18 maja podniesiono i wyrównano świadczenia nauczycieli i nauczycielek. Komisja stwierdziła, że „wymogi życiowe są tak samo liczne i naglące dla kobiet, jak i dla mężczyzn".

Komunardzi zajęli się również sztuką. Z inicjatywy malarza Gustave’a Courbeta utworzona została – po publicznym zebraniu 13 kwietnia, w którym wzięło udział ponad 400 osób – Federacja Artystów Paryskich. Zgodnie z zapisami jej manifestu ten „rząd artystów nad światem sztuki" miał za zadanie „zachować skarby przeszłości, wprowadzać w życie i wydobywać na światło dzienne wszystkie elementy teraźniejszości, a także zapewnić odradzanie się przyszłości dzięki nauczaniu" [7].Dekretem z 22 kwietnia Federacja zajęła należące do Miasta nieużytkowane sale teatralne, „by organizować w nich przedstawienia benefitowe dla wdów, rannych, sierot i wszystkich potrzebujących opieki narodu".

Przez wzgląd na konkretny postęp, jaki wprowadziła w organizację pracy, Komuna zasłużyła zarazem na miano rewolucji społecznej. Przytoczmy choćby zakaz pracy nocnej dla piekarzy, zniesienie potrąceń z wynagrodzenia (dekret z 27 kwietnia) i biur pracy, które za Drugiego Cesarstwa stanowiły potężny instrument społecznej kontroli. Uznano, że forma stowarzyszenia pracowniczego powinna stanowić podstawową zasadę organizacji produkcji: nie chodziło o brutalne zakwestionowanie własności prywatnej, ale o zapobieżenie wyzyskowi robotników dzięki kolektywnemu udziałowi w działalności gospodarczej. Dekret z 16 kwietnia przewidywał nie tylko tymczasowe przejęcie pozamykanych warsztatów, ale również wprowadzał możliwość ustalenia przed ławnikami arbitrażowymi warunków finansowych późniejszego definitywnego przejęcia ich przez stowarzyszenia robotnicze. Aby wynagrodzenie zapewniło pracownikowi „egzystencję i godność" (dekret z 19 maja), przedstawiane Miastu dokumenty przedsiębiorstw wchodzących na rynek miały zawierać „minimalne ceny pracy wedle dniówki i wedle rodzaju" (dekret z 13 maja), ustalane przez komisję reprezentującą związki zawodowe. Zgodnie z taką logiką wynagrodzenie minimalne powinno wkrótce obowiązywać u wszystkich pracodawców.

Głosić zasady i zastosować je

Pole budowy nowego sądownictwa wymagało z całą pewnością znacznie więcej czasu, niż miał do dyspozycji delegat ds. sprawiedliwości, Eugène Protot. Mimo to bilans jego dokonań jest nie do zlekceważenia: zniósł on handel urzędami, wprowadził zasadę darmowych usług wymiaru sprawiedliwości, w tym działań leżących w kompetencji notariuszy (dekret z 16 maja 1871 r.), jak również obieralność urzędników w wyborach powszechnych. Natomiast jeśli chodzi o swobody publiczne, język oficjalny – „Trzeba odebrać konspiratorom i zdrajcom możliwość szkodzenia, lecz jednocześnie jest równie ważne, by zapobiegać wszelkim arbitralnym zamachom na swobody jednostki" (14 kwietnia) – kontrastował ze znacznie mniej chwalebnymi realiami rozprawienia się z „eks-prefekturą policji", już nie wspominając o egzekucji zakładników między 23 a 26 maja.

„Choć trup się ściele, idea idzie przodem": te słowa Victora Hugo regularnie pojawiają się u niemal wszystkich autorów sławiących dziedzictwo Komuny Paryskiej. Jednak inny cytat pochodzący z okresu tych wydarzeń daje wyobrażenie o niejednoznacznym stanowisku, jakie zajmował ów autor. W Le Rappel z kwietnia 1871 r. Hugo napisał: „Popieram Komunę dla zasady, ale jestem przeciwny jej zastosowaniom." [8] Dzisiaj stawki są jeszcze inne: nie wolno nam się trzymać samych zasad, które w dzisiejszej perspektywie najczęściej formułuje się pod postacią praw – prawa do mieszkania, prawa do pracy itp. Musimy natomiast wreszcie zająć się ich zastosowaniem.

tłum. Agata Czarnacka

Christophe Voilliot – wykładowca nauk politycznych na Uniwersytecie Paris-Ouest-Nanterre.

[1] P. de Moncan, Paris incendié pendant la Commune – 1871, Les éditions du Mécčne, Paryż 2009.

[2] K. Marx, F. Engels, Inventer l´inconnu. Textes et correspondance autour de la Commune, La Fabrique, Paryż 2008.

[3] Poza miejscami, gdzie wskazano inaczej, wszystkie następujące cytaty pochodzą z Journal officiel de la Commune de Paris, Ressouvenances, Paryż 1997, 3 tomy.

[4] Les Murailles politiques françaises, Le Chevalier, Paryż 1874, tom 2.

[5] Rapport de la Commission des élections, 30 marca 1871.

[6] Programme du 11 avril 1871, cyt. za: M. Albistur, D. Armogathe, Histoire du féminisme français, Des Femmes, Paris 1977, tom 2.

[7] Cyt. za: G. Dittmar, Histoire de la Commune de Paris de 1871, Dittmar, Paris 2008.

[8] Cyt. za: Ch. Rihs, La Commune de Paris, sa structure et ses doctrines (1871), Droz, Genewa 1955.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin001