Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 29 gości.

Krajowe mieszkalnictwo bez perspektyw

1358153.jpg

Dokument ten nie ma jednak szczęścia w polskim parlamencie - omawiany wielokrotnie w komisji i podkomisji infrastruktury spadł, po raz kolejny, w miniony piątek z porządku obrad. Tymczasem w branży budownictwa coraz mocniej uwidacznia się głęboki regres. Specjaliści biją na alarm.
 
- Powierzchnia mieszkaniowa, jaka przypada na statystycznego Polaka wyznacza skalę naszego co najmniej kilkudziesięcioletniego zapóźnienienia wobec Europy - stwierdza Andrzej Bratkowski, były minister budownictwa. - Ujawnia to wręcz dziurę cywilizacyjna, w której znalazło się polskie mieszkalnictwo i wszystko, co się z nim wiąże. Nic też nie wskazuje dzisiaj, byśmy bez jakichś nadzwyczajnych poczynań mogli się z tego skansenu mieszkaniowego wydostać.
 
Dane GUS dotyczące wyników budownictwa mieszkaniowego w 2009 roku potwierdzają, że pogłębia się kryzys w budownictwie mieszkaniowym. - Martwi kompletna obojętność władz wobec tych problemów. Mamy obecnie najgorszy po wojnie budżet dla sfery mieszkaniowej i bałagan legislacyjny - mówi Roman Nowicki, prezes Kongresu Budownictwa, jeden z najbardziej konsekwentnych orędowników opracowania Narodowego Programu Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego. - W 2009 roku oddano do użytku prawie 160 tysięcy mieszkań - to wynik pozornie całkiem niezły, ale trzeba pamiętać, że to ciągle ponad dwa razy za mało, jeśli chce się myśleć o rozpoczęciu procesu wychodzenia z kryzysu mieszkaniowego. Oddaliśmy nieco ponad 4 mieszkania na 1000 mieszkańców, podczas gdy kraje europejskie w okresach wychodzenia ze swoich kryzysów budowały nawet ponad 10 mieszkań na 1000 mieszkańców. Niestety, tam gdzie potrzeby są największe, buduje się najmniej. Prawie 90 proc. oddanych w ubiegłym roku zasobów to mieszkania dla osób majętnych, które stać na budowę lub zakup mieszkania u dewelopera, i do tego w sześciu największych aglomeracjach. Za rogatkami wielkich miast jest gorzej niż źle. Zaledwie 10 proc. z oddanych ogółem mieszkań stanowią mieszkania komunalne, spółdzielcze, społeczne i socjalne razem wzięte. W niedawnych badaniach NIK wyraźnie obciążył za tę sytuację kolejne rządy, które działają bez długofalowej polityki.
 
 
Kongres Budownictwa, zrzeszający największe w kraju organizacje reprezentujące branże budowlaną, wiązał duże oczekiwania z programem "Polska 2030". - Premier Donald Tusk deklarował, że ten program wytyczy kluczowe priorytety w sprawie tzw. perspektywy cywilizacyjnej - podkreśla Roman Nowicki. - Tymczasem na 390 stron tylko jedna jest poświęcona mieszkalnictwu. Mamy wiedzę, że w opracowaniu tego dokumentu nie uczestniczył ani jeden ekspert budownictwa. Wystarczy przypomnieć, że nakłady na budownictwo socjalne zostały w tym roku obcięte, bez ważnej przyczyny, o 50 proc., choć jeszcze niedawno zapowiadano gwałtowne przyspieszenie działań na rzecz pozyskiwania mieszkań socjalnych.
 
 
Eksperci nie mają złudzeń. Zdaniem prof. Piotra Witkowskiego z Instytutu Techniki Budowlanej i AGH, symbolem obecnej sytuacji mieszkaniowej jest ostatnie miejsce Polski w Europie pod względem tzw. samodzielności mieszkaniowej. - 65 lat po zakończeniu wojny, 30 proc. polskich rodzin nie ma samodzielnego mieszkania - mówi prof. Witkowski. - Ma to już tragiczne następstwa demograficzne, gdyż decyzja o urodzeniu dziecka w ponad 90 proc. zależy od faktu, czy rodzina ma mieszkanie. W stosunku do wcześniejszych prognoz jest nas już o 3 mln mniej, a według GUS do roku 2030 liczba mieszkańców Polski spadnie o kolejne 3 mln - do 35 mln osób. Zlikwidowano w praktyce wszelkie formy budownictwa mieszkaniowego non profit. Mieszkanie stało się wyłącznie towarem rynkowym, a jego cena wynika z mechanizmów rynkowych, ze zjawiskami spekulacyjnymi włącznie. Wyklucza to z dostępu do mieszkania grupy ludności gorzej uposażone, a zwłaszcza młode pokolenie. Władze uważają taki stan rzeczy za właściwy i nie zamierzają go zmieniać. Przeciwnie, istniejące wcześniej zaangażowanie państwa w łagodzenie problemów mieszkaniowych jest stopniowo i systematycznie likwidowane. Według oficjalnego stanowiska władz, sytuacja mieszkaniowa polskich rodzin jest prywatną sprawą każdej rodziny.
 
 
"Dziennik Krakowski" 17.02.10źródło: www.dziennik.krakow.pl/pl/magazyny/przeglad-nieruchomosci/997745-krajowe-mieszkalnictwo-bez-perspektyw.html

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna