Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 16 gości.

NLR: Przeciwko burżuazyjnemu "feminizmowi" (1999)

images.jpeg

Rzeczywista walka z opresją kobiet musi oznaczać konfrontację z systemem kapitalistycznym. Byłaby to walka o bezpłatne przedszkola, bezpłatną służbę zdrowia (w tym bezpłatną aborcję), płatne urlopy macierzyńskie itd.
 
Takie postulaty naruszają interesy panów tego społeczeństwa i państwa, pasożytów żyjących z pracy innych - burżuazji. Walka feministek z kulturowymi stereotypami i anty - kobiecymi przesądami uzasadnianymi religijnie jest zjawiskiem pozytywnym, lecz zupełnie nie wystarczającym do likwidacji opresji kobiet. Jest bowiem postawiona na fałszywej płaszczyźnie twierdzeń, że "wszyscy mężczyźni korzystają z opresji kobiet".
 
W rzeczywistości szary pracownik nie cieszy się, że jego żona kiepsko zarabia, bo uderza to w konsumpcję ich rodziny. Cieszy się natomiast burżuj - pracodawca kobiety.
Walka z opresją kobiet nie może więc wypływać z urojonego przez feministki rzekomego "przyrodniczego konfliktu między kobietami i mężczyznami" Skuteczna walka o równość kobiet związana jest przede wszystkim z konfliktem między pracownikami a pracodawcami. I tej niepopularnej prawdy feministki (wyedukowane i zamożne panienki z klasy średniej) w swoich kolorowych żurnalach nie piszą...
 
 
Nurt Lewicy Rewolucyjnej (ulotka z 1999 r.)

Społeczność

CAPITALIST