Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 31 gości.

Hela Yousfi: Nowa opozycja tunezyjska

UGTT (tunezyjska centrala związkowa)

Hela Yousfi: Nowa opozycja tunezyjska
 
 
 
Największy tunezyjski związek zawodowy UGTT ze swoimi nacjonalistycznymi korzeniami coraz bardziej zachowuje się jak partia opozycyjna. W pojedynku z rządzącą Partią Odrodzenia na czoło wysuwa się rywalizacja polityczna, a palące problemy gospodarcze spychane są na bok.
 
 
W sierpniu, 10 miesięcy po wyborach, które wyniosły Partię Odrodzenia do władzy[1],  rolnicy, robotnicy budowlani i bezrobotni demonstrowali znowu w Sidi Bu Zajd, gdzie rozpoczęła się tunezyjska „rewolucja godności”. Powszechny Związek Zawodowy Tunezji (UGTT) poparł ich działania. 14 sierpnia wezwał do strajku generalnego, żądając rozwoju regionalnego i wypuszczenia młodych bezrobotnych aresztowanych podczas demonstracji brutalnie stłumionych przez policję. Lokalne biuro Partii Odrodzenia radziło członkom i przywódcom UGTT powstrzymanie się od uczestnictwa w polityce i zachowanie niezależności.
 
 
 
 
Konflikt Partii Odrodzenia z UGTT rozpoczął się 25 lutego demonstracją ok. 5000 osób w Tunisie. Protestowano przeciwko nielegalnemu wyrzucaniu śmieci przed wieloma biurami UGTT, za które winiono działaczy Partii Odrodzenia, po strajku urzędników municypalnych, jednej z najuboższych grup w Tunezji. „Chcą uciszyć nasz głos i przejąć kontrolę nad naszą przyszłością. Chcą zasiać strach w naszych sercach, abyśmy nie bronili naszej sprawy i naszych praw, ale nie ulegniemy” – powiedział Houcine Abassi, sekretarz generalny UGTT. Noureddine Arbaoui, członek biura wykonawczego Partii Odrodzenia, wierzy, że UGTT jest manipulowane przez starego reżimu zdeterminowanych sabotować pracę rządu.
 
 
 
1 maja miała miejsce demonstracja mająca przypomnieć ludziom o społecznych i ekonomicznych kwestiach związanych z rewolucją. Główne hasło demonstracji „Praca, Wolność, Godność” utonęło wśród skandowanego przez zwolenników Partii Odrodzenia „Duszą i krwią bronić Cię będziemy, Rządzie!” i wykrzykiwanego przez ich przeciwników „Niech rząd hańby upadnie!”.
 
 
 
Te starcia nie były pierwszymi, jak przypomina Souihli Sami, sekretarz generalny tunezyjskiego związku lekarzy, dentystów i farmaceutów: „Kampanii przeciwko UGTT nie zaczęła Partia Odrodzenia. Znalazł się pod obstrzałem rządu tymczasowego powołanego po odejściu [byłego prezydenta Zine al-Abidine] Ben Alego. Systematycznie obwiniano go o kryzys gospodarczy i sianie anarchii w Tunezji. Rząd chce, aby UGTT uległ, ponieważ to jedyna zorganizowana opozycja ”[2].
 
 
 
Fundament ruchu narodowego
 
 
 
 
 
 UGTT jest największą (517 000 członków) i przez wiele lat był jedyną organizacją związków zawodowych w Tunezji[3]. Skoncentrowany w sektorze publicznym obejmuje 24 związków regionalnych, 19 związków branżowych i 21 związków oddolnych [grass roots unions]. Łączy razem szeroki wachlarz nurtów politycznych i ma członków we wszystkich częściach kraju oraz wśród wielu różnych grup społecznych, w tym robotników fabrycznych, urzędników i lekarzy. Jako fundament ruchu narodowego w dobie kolonialnej UGTT zawsze odgrywał kluczową rolę w tunezyjskiej polityce: ni etyle jako związek zawodowy, co jako organizacja zawsze łącząca postulaty społeczne z polityczną i narodową myślą przewodnią [watchwords]. W przeciwieństwie do organizacji związkowych w innych krajach arabskich zawsze był względnie niezależny od aparatu państwowego.
 
 
 
Od uzyskania przez Tunezję niepodległości w 1956 r. w UGTT występują dwa nurty: jeden, reprezentowany przez to, co powszechnie nazywa się „biurokracją związkową”, głoszący uległość wobec rządu, drugi – opór wobec niego. Drugi nurt zyskuje przewagę w czasach kryzysu i kontroluje federacje związkowe w takich sektorach jak oświata, usługi pocztowe i telekomunikacja oraz niektórych organizacjach regionalnych i lokalnych. Ale nawet jeśli „biurokracja związkowa” zajmowała czasem dwuznaczne stanowisko, to wiele ruchów społecznych znalazło wsparcie u UGTT. UGTT ma swoje problemy – ośrodki decyzyjne są scentralizowane; kobiety, sektor prywatny i niektóre regiony, jak Sahel, są niedoreprezentowane – ale odegrał decydującą rolę w strajkach, wiecach i demonstracjach, które doprowadziły do ucieczki Ben Aliego i udzielił żywotnego poparcia okupacjom Placu Kasbah, które w styczniu i lutym 2011 r., które doprowadziły do upadku pierwszych dwóch rządów tymczasowych.
 
 
 
Ta historia tłumaczy walkę miedzy Partią Odrodzenia i UGTT podczas konfliktu o status urzędników municypalnych: bardziej była to bitwa polityczna niż różnica zdań nt. odpowiedzi na postulaty pracownicze. Podczas debaty publicznej w maju głowa rządu Hamadi Dżebali powiedział odnośnie patowej sytuacji w negocjacjach z urzędnikami: „Powiedzieliśmy UGTT, że każdy powinien trzymać się swojej roli i misji. Eskalacja powinna się zakończyć: rząd nie jest wrogiem robotników i urzędników. Nie wierzymy w teorię walki klasowej. Bezrobotni są naszymi dziećmi. Nie potrzebujemy tzw. „negocjacji społecznych” ani nacisków, aby uchwalić podwyżki płac; w tej chwili mamy inne priorytety.” Dodał: „Celem [UGTT] jest zmusić rząd do ustępstw. Ich deklaracje są polityczne, nie społeczne: chcą utrudnić nam pracę! Ten rząd jest popularny i pewny swojej wyborczej legitymizacji. Nie ustąpimy.”
 
 
 
Możliwe, że Partię Odrodzenia kusi – jak byłą Rassemblement Constitutionel Démocratique (RCD), byłą partię rządzącą za Ben Aliego – aby podporządkować UGTT kontroli państwowej. Napływ od UGTT nowych członków o islamistycznych poglądach, zwłaszcza z sektora prywatnego, zdaje się potwierdzać tą teorię. Ale nowe biuro wykonawcze UGTT wybrane na kongresie w Tabarce w grudniu 2011 r. składa się głównie z kandydatów „lewicowego konsensusu” i głośno potwierdziło swoją autonomię polityczną.
 
 
 
Stojąc u boku ludu
 
 
 
Napięcie jest tym większe, że UGTT zajmuje miejsce opozycyjnych partii politycznych, które nie potrafią spełnić swojej roli. Zdecydował stanąć po stronie „po stronie społeczeństwa obywatelskiego i ludu tunezyjskiego w całej jego różnorodności, aby bronić nie tylko mas pracujących, ale przede wszystkim republiki i jej instytucji”. Akcje zwoływane przez UGTT dla obrony indywidualnych wolności i potępienia przemocy niewielkich grupek salafistycznych lub policji czasem bierze pierwszeństwo nad strajkami i demonstracjami w sprawie płac i warunków [pracy]. Przywódcy UGTT systematycznie wskazują na historyczną legitymizację ich organizacji i ostrzegają, że w przypadku kryzysu nie zawahają się pełnić rolę polityczną.
 
 
 
 
W odpowiedzi na słowa Hamadiego Dżebaliego z maja zastępca sekretarza generalnego UGTT  Samir Cheffi powiedział: „Jesteśmy wielką organizacją narodową, która brała udział w walce narodowej i społecznej; UGTT nie może zaakceptować takiej wiadomości. To naciski. Doskonale znamy swoją rolę i pełnimy ją od naszego powstania w 1946 r. Nie porzucimy jej.” W czerwcu UGTT wezwał do utworzenia „narodowej rady dialogu”, która zbliżyłaby graczy politycznych i wszystkie elementy społeczne, aby znaleźć rozwiązania dla problemów gospodarczych, społecznych i bezpieczeństwa Tunezji.
 
 
 
Scena polityczna Tunezji wyraźnie ulega polaryzacji. Opozycja składa się głównie z organizacji centrowych i neoliberalnych, w tym Parti Démocratique Progressiste (PDP) i Afek Tounes, które zjednoczyły się w Parti Républicain, oraz koalicji byłych członków RCD i innych organizacji „demokratycznych”, które zgromadziły się wokół byłego premiera Bedżiego Saida Essebsiego, aby utworzyć ruch Nidaa Tounes (Zew Tunezji), który w zeszłym roku oskarżył UGTT o „sianie anarchii”. Istnieją również partie skrajnie lewicowe takie jak Al-Watad (Ruch Demokratycznych Patriotów) i Tunezyjska Partia Robotnicza (dawniej Tunezyjska Komunistyczna Partia Robotnicza).
 
 
Istnieją teraz dwa spójne i przeciwstawne poglądy. Zwolennicy rządu wierzą, że UGTT jest manipulowany i wykorzystywany przez swoją biurokrację do czysto politycznych celów i że skorzystałby na ograniczeniu się do roli związku zawodowego. Ich przeciwnicy uważają, że UGTT powinno pozostać niezależne i odgrywać aktywną rolę w życiu politycznym jako przeciwwaga dla władzy.
 
 
Społeczne i gospodarcze postulaty, często wysuwane w przemówieniach przywódców UGTT, historycznie podporządkowane były staraniom tej organizacji o zachowanie autonomii wobec rządu. Działacze i przywódcy związkowi mobilizowali się w obronie urzędników municypalnych i aby wynegocjować podwyżki płac; mają nawet na swoim koncie kilka zwycięstw jak zakaz wykorzystywania pracy tymczasowej w niektórych sektorach, jak tekstylia, oraz miesięczny dodatek w wysokości 70 dinarów (44 USD) dla urzędników. Ale organizacja pozostaje niezdolna do przedstawienia programu polityki gospodarczej lub społecznej oferującego alternatywę dla jawnie neoliberalnego programu Partii Odrodzenia i tym samym wyjście Tunezji z kryzysu. Symptomatyczny  jest brak debaty wokół ustawodawstwa finansowanego przegłosowanego w maju tego roku.
 
 
„Nasi zwykli członkowie są zmęczeni”
 
 
 
W tym świetle sojusz neoliberałów z niektórymi organizacjami skrajnie lewicowymi w obronie UGTT nabiera zupełnie innego znaczenia. Mohammed Kammoun, nauczyciel i działacz związkowy, opisał to napięcie: „Nasi zwykli członkowie są zmęczeni. Wczoraj walczyliśmy z RCD, a dzisiaj walczymy z Partią Odrodzenia, zamiast zwrócić uwagę na własne problemy takie jak potrzeba wewnętrznej reorganizacji, przedstawianie alternatywnych rozwiązań gospodarczych itd. Tkwimy między Partią Odrodzenia a szerokim frontem opozycji, który może powstać wokół Essebsiego, a nie mamy czasu, żeby zaproponować inne środki.”
 
 
 
W szerszym kontekście regularne ataki na UGTT i różne ruchy społeczne stawiają pytanie o stosunek elity politycznej do gospodarczych i społecznych problemów Tunezji. Elita zazwyczaj określa ruchy protestu jako przestępcze i ma trudności z skupianiem się na problemach gospodarczych i społecznych. Podkreślanie przeciwieństw między „islamistami” i „demokratami” służy podkreślaniu kwestii związanych walką o władzę i spychaniu na bok kwestii społecznych. Nowoutworzony Front Ludowy pod przywództwem Tunezyjskiej Partii Robotniczej stara się wypełnić lukę i przedstawiać jako alternatywa dla tej polaryzacji sloganem: „Nie dla Essebsiego, Nie dla Dżebaliego – nasza rewolucja jest rewolucją maluczkich.”
 
 
 
W obliczu pogarszającej się sytuacji gospodarczej strajki i demonstracje trwają nadal w Tunezji. zażarte dyskusje w sprawie możliwej prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw w takich sektorach jak wodny, elektryczności i medialnym nie łagodzi napięć.
 
 
 
W trudnej transformacji politycznej Tunezji uczestniczy rząd, który kusi wprowadzenie tego samego modelu neoliberalnego (w innej postaci, bardziej godnej w oczach opinii publicznej) oraz opozycja niezdolna do wystąpienia z alternatywnym rozwiązaniem gospodarczym, której trudno przetrwać poza UGTT. Podczas ożywionej debaty 19 września w „Alchourouk” w związku z zbliżającym się terminem 23 października[4] Houcine Abassi potwierdził priorytetowość politycznych celów UGTT i mówił o wadze zbliżających się wyborów.
 
 
 
 UGTT jako siła na rzecz stabilności narodowej i schronienie ruchów społecznych (jak lubią mówić o nim jego członkowie) może przy odrobinie szczęścia odłożyć na bok krótkoterminowe względy polityczne i wyrazić polityczne żądania Tunezyjczyków w formie prawdziwego projektu gospodarczego i społecznego – takiego godnego rewolucji, której slogan brzmiał: „Praca, Wolność, Godność Narodowa”.
 
 
 
Tekst ukazał się w języku angielskim (tłum. Charles Goulden) w anglojęzycznej edycji „Le Monde Diplomatique” z listopada 2012 r. i dostępny jest pod adresem: http://mondediplo.com/2012/11/03tunisia

Hela Yousfi jest wykładowcą na Uniwersytecie Paris-Dauphine i autorem „L’UGTT au cœur de la révolution tunisienne” („Rola UGTT w sercu rewolucji tunezyjskiej”), Mohammed Ali Hammi, Tunis, która ukaże się w styczniu 2013 r.

 Przypisy:
 
 

[1] Partia Odrodzenia wygrała ostatnie wybory do zgromadzenia konstytucyjnego (23 X 2011) z 37% głosów i wraz z Kongresem Republiki (CPR) i Demokratycznym Forum na rzecz Wolności i Pracy (FDTL) tworzy „trojkę” rządzącą krajem.

[2] Cytaty wzięto z wywiadów udzielonych między styczniem 2011 i majem 2012 r.

[3] Confédération Générale des Travailleurs Tunisiens (Powszechna Federacja Robotników Tunezyjskich, GGTT) założył w lutym 2011 r. Habib Guiza, były członek UGTT. Union Tunisienne du Travail (Tunezyjski Związek Robotników, UTT) został założony w maju 2011 r. przez Ismaila Sahbaniego, który był sekretarzem generalnym UGTT w latach 90.

[4] W oparciu o dekret rządowy w sprawie wyboru członków do Narodowego Zgromadzenia Konstytucyjnego, który obiecywał przedłożenie projektu nowej konstytucji w przeciągu roku od wyborów, spora część opozycji uważa, że konstytucyjna legalność tunezyjskich instytucji państwowych (zgromadzenia konstytucyjnego, rządu, prezydenta) wygasła 23 października 2012 r.

Społeczność

Chcemy waszych minerałów