Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 20 gości.

Gliwice: Dali przykład pracownicy Walcowni Łabędy, teraz czas na Hutę Łabędy

PPP WZZ Sierpień 80 agitacja

W czwartek /29 listopada związkowcy WZZ "Sierpień 80" przekonywali hutników Huty Łabędy w Gliwicach do głosowania za strajkiem generalnym w województwie śląskim. Wcześniej, za strajkiem w drodze referendum opowiedzieli się m.in. zatrudnieni w Walcowni Metali Nieżelaznych Łabędy.  - Chcemy by rząd zapewnił jakieś wsparcie finansowe dla hut, by zrekompensować straty jakie poniesie z powodu tego pakietu klimatycznego - oznajmia Łukasz Ługowski z "Sierpnia 80".
 
Z kilku hut i zakładów napływają dobre wiadomości. Poparcie dla strajku generalnego jest bardzo wysokie. Hutnicy mają świadomość, że ich branży zagraża Pakiet Klimatyczno-Energetyczny, który nałoży na nie konieczność wykupowania prawa do emisji gazów.  Koncerny hutnicze uciekając przed unijnym Pakietem mogą zamykać fabryki w krajach UE i przenosić produkcję dalej na Wschód. Tysiące miejsc pracy w naszym kraju zostaną wówczas utracone!
 
Swoje "TAK" dla strajku generalnego powiedzieli już pracownicy: - Huty Pokój w Rudzie Śląskiej (za strajkiem głosowało 96,9 proc.), Huty Buczek w Sosnowcu (94 proc.), Walcowni Metali Nieżelaznych Łabędy w Gliwicach (83,5 proc.), Kombinatu Koksochemiczny w Zabrzu (96,5 proc.), Koksowni Przyjaźń (96 proc.) w Dąbrowie Górniczej, BGH Polska w Katowicach (92,5 proc.), ESAB w Katowicach (91,3 proc.) oraz Fabryki Wierteł Baildon w Katowicach (87 proc.).
 
W naszym regionie jest już prawie 200 tys. bezrobotnych. Pod koniec września zwolnienia zapowiedziały 534 zakłady w Polsce. 0 ton stali wyprodukowanej w Polsce trafiło na budowę stadionów na EURO 2012. Polskie huty już płacą za prąd najwięcej w Europie. Tymczasem z powodu unijnego Pakietu Klimatyczno-Energetycznego ceny prądu w w Polsce 2013 roku wzrosną o 30 proc., w kolejnych latach o 60 proc. ArcelorMittal Poland już rozważa przeniesienie produkcji z Polski do innych krajów. W najbliższych latach Polska może stracić nawet 200 tys. miejsc pracy w hutnictwie i firmach okołohutniczych, jeśli rząd nie wprowadzi działań ochronnych dla tej gałęzi przemysłu.
 
A co będzie, jak zaczną się postoje? - pytają hutnicy. Jakoś przetrwają? Wezmą jeszcze jeden kredyt? Tylko z czego spłacą, skoro już teraz nie starcza?! A co będzie jak stracą robotę?  Gdy pracodawca przestanie zarabiać na tym, co produkujecie, to razem z pracownikami znajdzie się pod ścianą. Rządy Niemiec, Francji i innych krajów europejskich dbają o swoje przedsiębiorstwa, chronią miejsca pracy, pomagają w kryzysie swoim obywatelom. Polski rząd głosi z kolei, że problemy polskiego przemysłu to wewnętrzna sprawa poszczególnych zakładów. A rosnąca liczba bezrobotnych to też wewnętrzna sprawa przedsiębiorstw? Nie! to problem nas wszystkich.
 
Problemy pracowników, jak i pracodawców hutniczych są wspólne. Większość pracodawców, choć tego nie mówi, wie, że razem z pracownikami jedzie na tym samym wózku. Tylko rząd oderwał się od rzeczywistości i wydaje mu się, że problemy pracowników i pracodawców nie są jego problemami. Trzeba nim wstrząsnąć, albo zmienić. Zanim będzie za późno. Naszą najmocniejszą i najskuteczniejszą bronią jest strajk To nie jest strajk przeciwko pracodawcy. To jest w strajk w obronie naszych miejsc pracy!
 
Źródło: http://wzz.org.pl/posty/gliwice:-dali-przyklad-pracownicy-walcowni-labedy,-teraz-czas-na-hute-labedy
/p

Społeczność

LENIN - rocznica