Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

Patryk Kosela: Hutnicy za strajkiem. Poprzyj i TY!

Strajki Hutników

Branża hutnicza opowiedziała się w referendum za strajkiem generalnym w województwie śląskim. Głosowania trwają także na kolei i zaczynają się w zbrojeniówce oraz w sektorze metalowym. Natomiast 17 grudnia w Katowicach duża demonstracja przeciwko polityce rządu. Poprzyj, przyjdź, zaprotestuj razem z nami!

Organizowany pieczołowicie strajk generalny w regionie śląsko-dąbrowskim to nie żadne przelewki! To pierwsza taka inicjatywa od 32 lat. To głośny krzyk protestu przeciwko fatalnej w skutkach społecznych polityce rządu, rosnącym cenom i spadającym płacom, likwidacji miejsc pracy, umowom śmieciowym czy zmuszaniu nas do pracy aż do śmierci.

Co czwarty Polak jest zagrożony biedą. Alarmujące w tym jest to, że szczególnie dotknięte ubóstwem są u nas dzieci. Bieda w Polsce się utrwala, a wskaźniki skrajnego ubóstwa rosną. W ostatnim roku wskaźnik ten wynosił prawie 7 procent. Niepokojące jest również to, że ludziom ubogim coraz trudniej jest wyjść z biedy. Najubożsi są coraz bardziej izolowani. Przykładem tego jest tworzenie się tzw. enklaw biedy. Tymczasem rząd nic nie robi.

Dlatego trzeba wyjść na ulicę i krzyczeć. Protestować, dając wyraz swojego gniewu i sprzeciwu. Milcząc – dajesz im zielone światło do tego, co robią. Brak sprzeciwu to zgoda na ich barbarzyńskie rządy. I nieprawdą jest, że jedna osoba nic nie zmieni – a więc Twój udział jest zbędny. Zobacz: co będzie, gdy w ten sposób pomyśli każdy?! Tylko działając razem w myśl starej, sprawdzonej zasady: „jeden za wszystkich – wszyscy za jednego” możemy osiągnąć sukces. Z tej filozofii wyszły największe działające na Śląsku związki zawodowe: NSZZ „Solidarność”, OPZZ, Forum Związków Zawodowych i WZZ „Sierpień 80”. I to pomimo wcześniejszych animozji czy wzajemnych niesnasek. Zrób tak i Ty i spotkaj się z sąsiadami na wspólnej, wielkiej demonstracji przeciwko szkodliwej polityce tego rządu. Szkodliwej także dla województwa śląskiego.

Okazja do wspólnego protestu już w poniedziałek 17 grudnia o godz. 15:00 na placu przed Urzędem Wojewódzkim w Katowicach! Liczymy na Twoją obecność. W imię Twoich interesów, jutra Twoich dzieci, godności rodziców. Dla dobra tego kraju, Śląska i przyszłości.

Mieszkańcy kolejnych miast przekonywani do strajku

WZZ „Sierpień 80” od końca października prowadzi akcje informacyjne skierowane do społeczności lokalnych. Jeździmy od miasta do miasta spotykając się z mieszkańcami, rozmawiając z nimi oraz rozdając im gazety i ulotki traktujące o inicjatywie Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno- Strajkowego zorganizowania w województwie śląskim strajku generalnego. Materiały, które dajemy zawierają informacje o postulatach strajkowych.

Byliśmy już w kilkunastu miastach. Ostatnio 6 grudnia w Bytomiu i 12 grudnia Chorzowie. Informowaliśmy o idei strajku generalnego, który planowany jest na luty 2013 roku, ale i przekonywaliśmy do poparcia go w referendach w zakładach pracy oraz do brania udziału w protestach okołostrajkowych – manifestacjach, pikietach czy wiecach.

Docelowo będziemy w każdym mieście regionu śląskodąbrowskiego. Bo strajk generalny to w rzeczywistości protest społeczny. I o jego sukcesie świadczyć będzie uczestnictwo ludzi chcących wyrazić swój sprzeciw wobec tego, co się w kraju dzieje i co rządzący wyprawiają w naszym regionie.

Lista jest długa. Otwiera ją niszczenie śląskich zakładów pracy. Zwalnianie jednej trzeciej załogi zakładów Fiata w Tychach przez brak reakcji rządu na stan kryzysowy. Czy też ogromna obawa o przeniesienie produkcji z Huty Katowice dalej na Wschód wskutek Pakietu Klimatyczno- Energetycznego – to najświeższe doniesienia. Górnictwu węglowemu ten Pakiet również zagraża. Bo to nie Pakiet Klimatyczny, a Antywęglowy wymyślony zza biurka przez biurokratów Komisji Europejskiej.

To także sprzeciw wobec komercjalizacji i prywatyzacji ochrony zdrowia. I tym limitom na ratowanie naszego życia i zdrowia nakładanym przez urzędników z centrali NFZ w Warszawie. To „STOP” umowom śmieciowym, na których harujemy za symboliczną miskę ryżu, pozbawieni jakichkolwiek, nawet podstawowych praw pracowniczych. I jesteśmy przez to czarnym liderem śmieciowego zatrudnienia w skali całej Unii Europejskiej. To wstyd! I tyrać będziemy na nich aż do śmierci, gdyż „wspaniałomyślny” premier Donald Tusk zafundował nam podniesienie wieku emerytalnego do 67. roku życia. Tusk, choć ma taki sam żołądek jak my, to jako, że zapycha go kawiorem, sushi i szampanem, toteż naszych powszednich problemów nie rozumie. On ma życie jak z bajki. My też – tyle, że z tej o Kopciuszku. Jednak bez szans na cudowną przemianę w księżniczkę. Dla Tuska możemy być brzydkim kaczątkiem.

Dla nas polityka zaciskania pasa – dla nich kasa. Od początku roku rząd rozdał urzędnikom grubo ponad 41,5 mln złotych w formie nagród. Najhojniejszą rękę mają resorty obrony narodowej i spraw wewnętrznych.

To wreszcie sytuacja w przemyśle motoryzacyjnym, gdzie wskutek nieróbstwa rządu tracimy tysiące miejsc pracy. Zwolnienia mają dotknąć najlepsze zakłady koncernów Fiat w Tychach i Opla w Gliwicach.

Kujemy strajk, stopimy Tuska

Branża hutnicza jako pierwsza powiedziała „tak” dla strajku generalnego. Zakończyły się referenda w CMC Zawiercie, Ferrostalu Łabędy i w niektórych spółkach wchodzących w skład ArcelorMittal Poland. Hutnicze załogi chcą strajkować w imię swoich interesów i interesów swoich zakładów pracy. Poparcie dla strajku jest silne. Od ponad 80 procent do 99 proc., jak w Hucie Bankowa.

By unijny Pakiet Klimatyczno- Energetyczny nie likwidował naszych miejsc pracy i nie przenosił na Wschód, najpewniej do Azji (jak według planów Arcelor Mittal). Bo życie i tak już jest ciężkie. Nawet pracując ludzi nie stać na normalne życie. Na utrzymanie siebie i swoich rodzin, opłacenie mieszkania, edukację dzieci, rozwój. Co będzie jak ją stracimy? Zapożyczymy się, ale u kogo? W szemranych biurach kredytowych, które każą oddać dwa razy więcej, a jak będzie trzeba to przyślą nam komornika, który siłą włamie się do mieszkania, wymieni zamki, a nowych kluczy nie odda, póki nie spłaci się zadłużenia wraz z naliczonymi niebotycznymi kosztami?

Kolej na wykolejenie rządu Tuska

Podobne problemy macie Wy - pracownicy polskiej kolei. W całej Polsce odbiera się Wam prawo do darmowych lub zniżkowych przejazdów pociągami do pracy. Wam, Waszym rodzinom czy emeryckim kolejarzom. Ulgi były jednym z elementów kolejarskiej pensji. Skoro jest ona odbierana, to tak, jakby ktoś sięgnął do Waszej kieszeni i zabrał kilkaset złotych. Spółki kolejowe zachowują się zatem jak kieszonkowcy. Tak jest w całym kraju.

Na Śląsku dochodzi do tego likwidacja tutejszego Zakładu Przewozów Regionalnych. Pracę wraz z końcem roku straci 1000 osób! Reszta przejdzie do nowego przewoźnika – Kolei Śląskich. Firma nie życzy sobie związków zawodowych i tępi je jak karaluchy. Ot, państwo w nowoczesnej Europie. Tylko standardy XIX-wieczne...

9 grudnia wszedł nowy rozkład jazdy na kolei. Wycięto z niego kolejne połączenia. Mnóstwo osób ma teraz problem z dostaniem się do i z pracy czy szkoły. Są też miasta, w których w ogóle zlikwidowano połączenia kolejowe. Są odcięte od reszty świata.

W całej Europie kolej przeżywa renesans, ale nie w Polsce. Tu nie rozumie się, że nowoczesny transport w nowoczesnym kraju to nie tylko parę kilometrów autostrad. Polska kolej ma przed sobą przyszłość, ale rządzący naszym krajem i zarządzający koleją muszą zrozumieć, że najważniejsi są ludzie, a nie słupki w tabelkach. Możemy im o tym powiedzieć na demonstracjach i podczas strajku generalnego.

Dlatego właśnie WZZ „Sierpień 80” na dworcach PKP w Katowicach, Gliwicach i w Sosnowcu zorganizował 8 grudnia akcję informacyjną skierowaną zarówno do pracowników kolei, jak i pasażerów pociągów. Pociągów, których coraz mniej. Które – choć bilety nietanie – notorycznie się spóźniają, ulegają awarii, zimą są niedogrzane, a latem nie można okna otworzyć. Które są przepełnione, jak pociągi TLK (kiedyś Tanie Linie Kolejowe, obecnie skoro nie takie tanie to zmieniły nazwę na Twoje Linie Kolejowe) należących do spółki PKP Intercity.

Między rokiem 1990, a 2005 zlikwidowano 25 procent sieci. Obecnie w Polsce działa ponad 100 spółek kolejowych. Każda ma swoje zarządy. Blisko 60 tys. złotych – tyle zarabia miesięcznie prezes PKP. To około 25 razy więcej, niż przeciętny kolejarz. Na miesięczną pensję prezesa musiałby pracować 2 lata. Z szacunków wynika, że w sektorze kolei pracuje ok. 150 tys. ludzi, z czego w Grupie PKP 120 tys.

Wraz z nowym rozkładem, pociągiem osobowym dojedziesz tylko w obrębie danego województwa. Jeśli chcesz jechać z Gliwic do Opola, musisz się przesiadać. Od teraz granica województwa jest bardziej restrykcyjna, niż granica państwa. Komfort? Żaden. Ale co to obchodzi premiera Tuska?! On do domu lata samolotem za 35 tys. złotych za godzinę lotu. Ministrowie pod choinkę dostaną wypasione limuzyny za 5 mln zł. Rządzących kolej nie obchodzi. Odpowiedzialny m.in. za kolej minister transportu Sławomir Nowak publicznie ogłasza, że Polsce szybka kolej nie jest potrzebna. Skoro sam pociągiem nie jeździ, to skąd ma wiedzieć, jakie pociągi są pasażerom potrzebne?

Kolejne referenda i akcje

Jeszcze w grudniu odbędą się referenda strajkowe w zbrojeniówce i w przemyśle metalowym. Zbrojeniówka znajduje się na krawędzi. Widać to po zakładach Bumar-Łabędy w Gliwicach. Tam od lat trwają redukcje zatrudnienia. W ostatnich trzech latach z Bumaru odeszło 1200 osób.

Rządzący nie mają pomysłu na rozwój tego sektora, a bez państwowego wsparcia zbrojeniówkę czeka powolny upadek. Potrzeba zamówień z Ministerstwa Obrony Narodowej. Resort ten na wszelkie przetargi zaopatrzeniowe dla wojska rozpisuje przetargi. Tyle tylko, że takie przetargi rozpisują ministerstwa obron każdego kraju, a nie dochodzi tam do takich przypadków, jak w Polsce, że notorycznie wygrywają je firmy zza granicy. W niektórych krajach zamówienia dla armii realizowane są bez procedury przetargowej. W Niemczech czy we Francji warunki przetargów określane są w niezwykle szczegółowy sposób, który eliminuje zewnętrznych dostawców i jednocześnie promuje rodzime firmy. Bumar Łabędy od wielu lat nie dostał dużego zamówienia.

W styczniu referenda odbędą się m.in. w górnictwie, energetyce czy w służbie zdrowia. Od 10 grudnia WZZ „Sierpień 80” prowadzi w centrum Katowic akcje promujące demonstrację 17 grudnia. Związkowcy w różnych miejscach miasta codziennie przez pięć dni w godzinach 13:00- 15:00 będą zachęcać mieszkańców do przyłączenia się do protestu. Z kolei w czwartek 13 grudnia będzie miała miejsce akcja informacyjna o strajku generalnym na Śląsku skierowana do mieszkańców Raciborza

Tekst pochodzi z Kuriera Związkowego nr 379 z dnia 12 grudnia 2012

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna