Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 27 gości.

SLD chce uczcić pamięć Edwarda Gierka

SLD

W związku z przypadającą w tym roku setną rocznicą urodzin byłego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka, Sojusz Lewicy Demokratycznej chce aby rok 2013 był rokiem Edwarda Gierka. Posłowie SLD szykują już projekt uchwały. Poza uchwałą SLD chce również zorganizować konferencje programowe i wystawy fotograficzne. Swoją decyzję o uczczeniu pamięci Edwarda Gierka SLD argumentuje przypominając pozytywne strony epoki gierkowskiej jak np. budowa mieszkań i zakładów pracy.

Pomysł SLD spotkał się z ostrą krytyką PO i PiS. Paweł Olszewski z Platformy Obywatelskiej stwierdził, że pomysł jest po prostu głupi, a Adam Hofmann uważa, że odwoływanie się do PRL jest krokiem do zagłady lewicy

Portret użytkownika Bonpo
 #

" Najsłuszniej " zatem odwołać się do " miłujących " życie i ludzi , psychopatycznych tyranów morderców - Pinocheta , Franco tudzież rodzimego , czczonego na kolanach zbrodniarza o pseudonimie " Ogień ".

 
Portret użytkownika Terminus
 #

Gierek był tylko jednym z kolei przywódców marionetkowych władz Polski w okresie okupacji radzieckiej. Rozpatrywanie czy był sympatyczniejszym czy nie kolaborantem nie ma wielkiego sensu. Działał tak jak Gomułka i Jaruzelski w ramach jakie określali jego mocodawcy z Moskwy. Polska w latach 70-tych nie była ani o jotę bardziej państwem demokratycznym, nic się nie zmieniło w zakresie prawa do wolności słowa, poglądów, zgromadzeń itp.
Jedyna różnica, to chwilowa, większa dostępność dóbr konsumpcyjnych i propaganda sukcesu.
Skutki rządów to nietrafione inwestycje w przemysł ciężki, uzależniony na dodatek od handlu z Zachodem i chaos inwestycyjny w kraju.
Jednym zdaniem rozpad fatalnie zarządzanej gospodarki "planowej" (niewydolnej samej w sobie), który doprowadził do wybuchu społecznego niezadowolenia pacyfikowanego przez wojska Jaruzelskiego.
Jeżeli mamy świętować i fetować Gierka, to tylko za to, ze fatalnymi rządami znacząco przyśpieszył upadek komunizmu w Polsce.

 
Portret użytkownika tres
 #

Jedną kwestią że SLD chce budować swoją lewicowość w jedyny możliwy sposób - na sentymencie do PRL. I istotnie czasy gierkowskie pod wieloma względami, zarówno w porównaniu do tego co było wcześniej (czasy stalinowskie) jak i później (stan wojenny) wyglądają pozytywnie - także w kwestii wolności obywatelskich.

Odrębną kwestią jest krytyka jego osoby i ekipy. Zależność od Moskwy była, ale obecnie zależność polskich elit od międzynarodowego kapitału jest znacznie większa, wystarczy wspomnieć zwalnianie międzynarodowych koncernów z podatków, obojętność rządu wobec losów pracowników - wystarczy wspomnieć ostatnią sprawę zwolnień w Fiacie.

Całą argumentację przedmówcy proponuje przepisać w ten sposób:

"Tusk jest tylko jednym z kolei przywódców marionetkowych władz Polski w okresie okupacji NATO. Rozpatrywanie czy był sympatyczniejszym czy nie kolaborantem nie ma wielkiego sensu. Działa tak jak Kaczyński i Kwaśniewski w ramach jakie określa jego mocodawca - międzynarodowy kapitał. Polska w latach 2010-tych nie jest ani o jotę bardziej państwem demokratycznym, nic się nie zmieniło w zakresie prawa do wolności słowa, poglądów, zgromadzeń itp.
Jedyna różnica, to chwilowy brak dramatycznej sytuacji gospodarczej jaka ma miejsce w Grecji czy Hiszpanii
i propaganda sukcesu.
Skutki rządów to afera Amber Gold i chaos inwestycyjny w kraju (patrz problemy z podwykonawcami na Euro).
Jednym zdaniem rozpad fatalnie zarządzanej gospodarki "rynkowej" (niewydolnej samej w sobie), który rychło doprowadzi do społecznego niezadowolenia.

Jeżeli mamy świętować i fetować Tuska, to tylko za to, ze fatalnymi rządami znacząco przyśpieszy upadek kapitalizmu w Polsce."

 
Portret użytkownika Terminus
 #

Ha, ha, ha. Ty tak na serio?
No to wróćmy do podstaw:
Przed Gierkiem nie było czasów "stalinowskich" tylko dekada lat 60-tych i "siermiężny socjalizm" Gomułki.
Nie wiem o jakich pozytywach w zakresie wolności obywatelskich piszesz? Cenzura działa sobie w najlepsze, rozprawienie się z protestami społecznymi w 76r. było bezpośrednią przyczyną rozwoju opozycji.
Co do zależności od Moskwy to wczasach Gierka wpisano "wieczystą przyjaźń z ZSRR" do konstytucji i zbudowano eksterytorialną autostradę do Prus Wschodnich. A nie wróć. To nazywało się Linia Hutniczo-Siarkowa...

Ironia na końcu Twojej wypowiedzi nie najwyższych lotów niestety, ponieważ:
Tusk, podobnie jak inni premierzy III RP zostali wybrani w DEMOKRATYCZNYCH wyborach powszechnych, monitorowanych przez międzynarodowe instytucje kontrolujące poziom demokracji.
Władza komunistyczna w Polsce została wprowadzona na skutek okupacji ZSRR trwającej na terytorium Rzeczpospolitej od 1939 do 1989r. w krótką przerwą w latach 1941-1945. Podstawą władzy Gierka podobnie jak w czasach namiestnika Józefa Zajączka były garnizony wojsk okupacyjnych i organy zbrojne zależnych rządów marionetkowych czy namiestnika cara.
Tak więc nie ma tu żadnej analogii.
Decyzja o przystąpieniu do koalicji obronnej NATO było suwerenną decyzją demokratycznie wybranego rządu. Więc argumentacja chybiona jak wyżej.
Cieszę się, że Polska jest równie demokratycznym państwem jak w czasach Kaczyńskiego czy Kwaśniewskiego bo świadczy to o stabilności polskiej demokracji i że w pierwszym dziesięcioleciu XXI nic się nie zmieniło na gorsze.
Nie widzę żadnego "chaosu inwestycyjnego". Problemy ekonomiczne wykonawców są ich problemami a nie państwa. Wg Twojej argumentacji za problemy finansowe chińskiego konsorcjum też odpowiadają polskie władze. Gratuluję marksistowskiej "logiki".
Jakoś ta "niewydolna" gospodarka "rynkowa" radzi sobie lepiej niż próby budowania gospodarki komunistycznej, więc proszę nie być niezamierzenie zabawnym.
Rządy Gierka przyśpieszyły upadek komunizmu - to jest fakt historyczny.
"Upadek kapitalizmu" - to jest tylko póki co tylko marzenie autora postu.

Miłych snów życze.

 
Portret użytkownika tres
 #

"Przed Gierkiem nie było czasów "stalinowskich" tylko dekada lat 60-tych i "siermiężny socjalizm" Gomułki"

A przed Gomułką były czasy stalinowskie. Dla ludzi pracy w Polsce czasy gierkowsko-gomułkowskie były pod każdym względem lepsze niż stalinowskie zarówno pod względem standardu życia jak i wolności obywatelskich. Jeśli chodzi o pierwszą kwestie - czasy Gierka wyglądają szczególnie pozytywnie. Czasy Gomułki i Gierka były "równie złe co poprzednie" dla byłych kapitalistów i obszarników którzy wskutek powojennych reform utracili swój majątek. Były gorsze dla funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa których zwolniono z pracy i skierowano do fabryk.
Ale jeśli zastosujemy kryteria demokratyczne - czyli że "dobre" jest co co jest "dobre" dla większości - to Gierek na pewno wypada pozytywnie. Osobną kwestią jest biurokratyczny charakter władzy w PRL. Z jednej strony była socjalistyczna, egalitarna propaganda, z drugiej - przywileje mniejszości i brak demokracji robotniczej. Sprzeczność ta prowadziła do licznych napięć społecznych.

"Ironia na końcu Twojej wypowiedzi nie najwyższych lotów niestety, ponieważ:
Tusk, podobnie jak inni premierzy III RP zostali wybrani w DEMOKRATYCZNYCH wyborach powszechnych, monitorowanych przez międzynarodowe instytucje kontrolujące poziom demokracji."

Demokracja sama w sobie jest pustym frazesem, kłamliwym frazesem liberałów zacierającym rzeczywiste antagonizmy społeczne i faktyczny mechanizm powstawania władzy państwowej. Zauważył już to Lenin w pracy "Rewolucja proletariacka a renegat Kautsky". Demokracja to system władzy państwowej, a państwo - to nic innego jak organ ucisku jednej klasy przez drugą. Demokracja - czyli formalne "rządy ludu" zawsze są rządami jakiejś klasy społecznej. Demokracja dla właścicieli niewolników panowała w starożytnych Atenach, w feudalnej I Rzeczpospolitej - demokracja szlachecka, natomiast obecnie mamy demokrację burżuazyjną. Władza w Polsce nie reprezentuje opinii i woli społeczeństwa, mimo że formalnie obowiązują procedury demokratyczne i każdy może sobie założyć własną partię i wystartować w wyborach. Ale tylko teoretycznie. W praktyce, do robienia polityki potrzebne są pieniądze - a te w warunkach kapitalizmu, w ilości wystarczającej na finansowanie poważnej działalności politycznej (rzędu milionów zł bądź więcej) posiadają jedynie kapitaliści. Stąd też rządzące Polską od 20 lat partie realizują niezmiennie interes kapitału a nie pracy. Mimo że Polska to nie Rosja a Tusk to nie Putin i fałszowanie wyborów ma raczej incydentalny niż powszechny charakter - to z całą pewnością można powiedzieć, że demokracja, nawet ta parlamentarne, nie leży obecnej, burżuazyjnej władzy po drodze. Żeby wygrać wybory, trzeba przekonać wyborców. A większość wyborców stanowią ludzie pracy, którzy nie zagłosują na partię chcącą podwyższyć im wiek emerytalny. Odnosząc się do rzekomej "demokratycznej legitymacji" władzy PO w Polsce, przypomnę, że PO wygrała wybory dlatego że skłamała, że nie podwyższy wieku emerytalnego - z postulatami neoliberalnymi zgodnymi z jej linią polityczną na pewno by wyborów nie wygrała.

Nie twierdze zresztą że Tusk jest szczególnie zły jeśli chodzi o mu podobnych burżuazyjnych polityków. Wychodzi on po prostu naprzeciw żądaniom swoich mocodawców z Brukseli i Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Jeśli wybory w 2015 wygra PiS, też będzie musiał gdzieś szukać oszczędności i najprawdopodobniej poszuka ich w kieszeni ludzi pracy, a nie kapitalistów. Podpierając się ich głosami i działając wbrew ich woli.

I tak w koło Macieju. Do czasu aż demokracja burżuazyjna, istniejąca dzięki dyktaturze burżuazji nie zostanie zastąpiona przez demokrację robotniczą opartą na dyktaturze proletariatu, gdzie demokracja nie sprowadzi się już do wybierania kandydatów spośród kilku niewiele różniących się między sobą partii, ale polegać będzie na rzeczywistej władzy ludzi pracy nad gospodarką poprzez odwołalność urzędników na każdym szczeblu i władzy rad robotniczych kontrolującą funkcjonowanie gospodarki.

Więcej o tych kwestiach m.in. w pracy Lenina "Państwo a rewolucja"

http://www.marxists.org/polski/lenin/1917/par/03.htm

"Całkowita obieralność, usuwalność w każdej chwili wszystkich, bez wyjątku, osób, sprawujących urząd, ograniczenie ich zarobków do zwykłej „płacy zarobkowej robotnika”, te proste i „same przez się zrozumiałe” zarządzenia demokratyczne, zespalając całkowicie interesy robotników z większością chłopstwa, stanowią jednocześnie kładkę, wiodącą od kapitalizmu do socjalizmu. Te zarządzenia dotyczą państwowej, czysto politycznej przebudowy społeczeństwa, lecz osiągają one, oczywiście, cały swój sens i znaczenie tylko w związku z urzeczywistnianym lub przygotowywanym wywłaszczeniem wywłaszczycieli”, tj. przejściem prywatnej własności kapitalistycznej środków wytwórczości na własność społeczną."

"
Władza komunistyczna w Polsce została wprowadzona na skutek okupacji ZSRR trwającej na terytorium Rzeczpospolitej od 1939 do 1989r. w krótką przerwą w latach 1941-1945. Podstawą władzy Gierka podobnie jak w czasach namiestnika Józefa Zajączka były garnizony wojsk okupacyjnych i organy zbrojne zależnych rządów marionetkowych czy namiestnika cara."

No i możemy odbijać piłeczkę - powiem że obecna okupacja NATO została spowodowana przez to że elity pochodzące właśnie z "komunistycznej" nomeklatury zmieniły orientację i tak jak wcześniej Moskwie podporządkowały nasz kraj Waszyngtonowi. Architektami wstąpienia polski do NATO byli właśnie postkomuniści - z tej samej partii która przez 45 lat wcześniej rządziła Polską z nadania Moskwy. Większość Polaków była przeciwna udziałowi naszych wojsk w misjach NATO jednakże nasze wojska zostały tam wysłane a jedyną korzyścią z tego były tylko trupy. Porównanie z namiestnikiem Zajączkiem chybione bo za czasów PRL mieliśmy do czynienia z państwem polskim i polskość nie była tępiona jak za caratu. Nawet myśląca, umiarkowana część prawicy mimo jej niechęci nietylko do PRL jak i wszelkich idei socjalistycznychto przyznaje, podobnie jak nawet "Wyborcza" mimo daleko posuniętego antykomunizmu i propagandy neoliberalnej nie potępia w czambuł postaci takiej jak Gierek.

"Nie widzę żadnego "chaosu inwestycyjnego". Problemy ekonomiczne wykonawców są ich problemami a nie państwa. Wg Twojej argumentacji za problemy finansowe chińskiego konsorcjum też odpowiadają polskie władze. Gratuluję marksistowskiej "logiki"."

Problemy ekonomiczne grożące utratą miejsc pracy dla wielu obywateli i pozbawieniem ich środków do życia nie przejmują państwa kapitalistycznego ani na jotę. Pod tym względem PRL prezentuje się niemal jak raj na ziemi - jako kraj w którym każdy miał gwarancję zatrudnienia i nie powierzano robót publicznych szemranym chińskim konsorcjom, tylko wykonywało je państwo. Stąd też sukcesy Gierka na polu budownictwa dróg, linii kolejowych, mieszkań których próżno szukać gdziekolwiek w III RP wyjąwszy może nieliczne, mocno spóźnione inwestycje ze środków unijnych ale to dopiero jakieś ostatnie 5 lat.

"To nazywało się Linia Hutniczo-Siarkowa..."

pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kolejowa_nr_65

LHS (inwestycja Gierka) prowadziła (i prowadzi) do Huty Katowice (kolejnej inwestycji Gierka która dała pracę kilkunastu tysiącom osób) i jest wykorzystywana do dziś w transporcie towarowym.

Inną inwestycją Gierka w infrastrukturę kolejową która była skokiem cywilizacyjnym skracającym czas przejazdu między dwoma największymi metropoliami Polski z ok 5h do 2,5-3h było to http://pl.wikipedia.org/wiki/Linia_kolejowa_nr_4

Zainteresowani po przeszperaniu Wikipedii znajdą sobie jeszcze więcej zasług Gierka dla Polski, także w dziedzinie budownictwa mieszkaniowego, zakładów przemysłowych itd.. Dla porównania, przez cały okres po 1989 wybudowano w Polsce mniej więcej 1,5 km (!) linii kolejowych (o ile się nie myle - odcinek na Lotnisko Chopina w Warszawie), zamykając około 6 000 km.

Długo mógłbym tutaj zasługi Gierka wymieniać.Nie chce mi się jednak pisać mu laurek, bo jesteśmy wobec niego krytyczni za to że był biurokratą i uzależnił polską gospodarkę od zachodnich kredytów. Nie jesteśmy jakimiś jego fanami i nie opieramy naszej polityki na resentymencie do PRLu który musiał upaść zastąpiony jak nie przez rzeczywistą władzę rad robotniczych, to przez powrót do kapitalizmu (co się stało w rzeczywistości).

W tym punkcie życzymy naszym adwersarzom trzeźwego myślenia i stosowania zasady "pomyśl i przeczytaj zanim coś napiszesz".

Jakakolwiek bezsensowna prawicowa propaganda różnej maści nie zostanie jednak na WR bez odpowiedzi.

 
Portret użytkownika trece
 #

"Cenzura działa sobie w najlepsze" - to fakt, ale prawda o cenzurze, nie tylko za Gierka, ale w ogóle po 1956 r., nie była aż tak straszna, jak dzisiaj przedstawia się to dzieciom. Wielu artystów, aktorów, dziennikarzy, pisarzy, itd. było z cenzorami na "ty" i po prostu uzgadniało z nimi, co można mówić/pisać/pokazać, a czego nie. Wspominał o tym Zenon Laskowik w jednym z wywiadów. Poza tym, akurat w czasach Gierka, mimo całej tej cenzury, kultura polska (literatura, kinematografia, malarstwo, teatr, itd.) rozwijały się w stopniu, o jakim dziś możemy tylko pomarzyć. Cenzura jakoś tego rozwoju nie zahamowała. Dziś natomiast... Władysław Pasikowski przez lata czekał na pieniądze na nakręcenie "Pokłosia" (moim skromnym zdaniem, najwybitniejszy polski film ostatniej dekady), przez lata odwlekano premierę "Tajemnicy Westerplatte" (wejdzie do kin w lutym), bo scenariusz uznany został za "antypolski" - i to przez tych samych ludzi, co wcześniej zaopiniowali go pozytywnie. Co gorsza, bloger został ukarany za krytykę i satyrę na temat prezydenta Komorowskiego, innego internautę ukarano sądownie, bo raczył zauważyć, że okupacja Afganistanu przez wojska NATO to okupacja. Czyż nie jest to cenzura? Może nawet jeszcze gorsza niż za Gierka, bo nieoficjalna!

 
Portret użytkownika Terminus
 #

"Jakakolwiek bezsensowna prawicowa propaganda różnej maści nie zostanie jednak na WR bez odpowiedzi.

Dziękuję za odpowiedź. Coraz bardziej mi się podoba na Waszym portalu za względu na nieprzeciętnie humorystyczny charakter zarówno artykułów jak postów użytkowników.

Demokracja sama w sobie jest pustym frazesem

Póki co nie wymyślono nic lepszego. Wszystkie historyczne próby wprowadzenia demokracji rozumianej jako "dyktatura ludu" kończyły się likwidacją nawet tak "ułomnej" wg. Ciebie demokracji. A jeżeli teoria nie zgadza się doświadczeniem to oznacza, że teoria jest błędna.
Po raz kolejny oferujecie coś czego nikt nie chce i na dodatek coś co NIE DZIAŁA. Można dyskutować o wszystkich ułomnościach obecnej demokracji, ale ludzie chcą co najwyżej zmiany rządzących a nie zmiany systemu. Tusk oszukał? W demokracji parlamentarnej wyborcy mogą go usunąć, podobnie jak odsunęli od władzy Milera czy Kaczyńskiego.

I cokolwiek Marks czy Lenin w tej sprawie napisali jest to tylko hamletowską trawą, teorią negatywnie zweryfikowaną przez rzeczywistość.

No i możemy odbijać piłeczkę - powiem że obecna okupacja NATO

Od dziesięciu lat prosimy i prosimy, żeby Amerykanie przysłali nam te wojska okupacyjne a oni jak to zwykle przebrzydli kapitaliści nie chcą nas okupować.
Mówiąc krótko: mogę dyskutować o faktach; nie dyskutuję o czyichś urojeniach. Nie ma żadnej analogii pomiędzy okupacją sowiecką/carską a przynależnością do NATO.

Porównanie z namiestnikiem Zajączkiem chybione bo za czasów PRL mieliśmy do czynienia z państwem polskim i polskość nie była tępiona jak za caratu.

Kolejne oczywiste kłamstwo historyczne, z którym nie zamierzam nawet dyskutować. Polecam otworzyć jakikolwiek podręcznik historii z tamtych czasów. Także polecam douczyć się w zakresie historii Królestwa Kongresowego - tu już nie polecam podręczników z czasów Gierka.

Problemy ekonomiczne grożące utratą miejsc pracy dla wielu obywateli i pozbawieniem ich środków do życia nie przejmują państwa kapitalistycznego ani na jotę. Pod tym względem PRL prezentuje się niemal jak raj na ziemi - jako kraj w którym każdy miał gwarancję zatrudnienia i nie powierzano robót publicznych szemranym chińskim konsorcjom, tylko wykonywało je państwo. Stąd też sukcesy Gierka na polu budownictwa dróg, linii kolejowych, mieszkań których próżno szukać gdziekolwiek w III RP wyjąwszy może nieliczne, mocno spóźnione inwestycje ze środków unijnych ale to dopiero jakieś ostatnie 5 lat.

I za ten rodzaj poczucia humoru Was lubię. [ociera łezkę].
Oczywiście państwa kapitalistyczne tym się w ogóle nie przejmują, nie prowadzą działań interwencyjnych, nie wprowadzają osłon socjalnych, nie wprowadzają kasowego systemu rozliczania faktur et cetera, cetera.
Gdzie im do państwa socjalistycznego, gdzie wszystkich złapanych bez pracy albo chociaż paszportu wysyłano na Syberię czy Kołymę dając im "gwarancję zatrudnienia".
Dzięki tym spóźnionym środkom unijnym zbudowano z mniejszym czy większym bólem więcej autostrad i dróg szybkich niż przez cały komunizm.
No i te inwestycje w budownictwo za czasów Gierka... Pomijam, że w Europie kapitalistycznej jakoś budownictwo mieszkaniowe bez Gierka rozwijało się o wiele dynamiczniej a w takim NRF, gdzie mieli o wiele bardziej zniszczoną tkankę w wyniku działań wojennych wyprzedzili Nas w tym zakresie o parę długości.
No i te fabryki domów z wielkiej płyty na potrzeby gierkowskich blokowisk wznoszonych masowo w tym samym czasie kiedy na zachodzie zaczęto burzyć nawet nowe blokowiska, bo okazało się, że poza dezurbanizacją miast pociągają za sobą same negatywne zjawiska społeczne, przestępczość, gangi, alienację jednostki, brak więzi wspólnotowych. Czyli wszystko złe z czym dzisiaj i w Polsce kojarzy się słowo "blokowisko".
Bądźmy za to wdzięczni Gierkowi.

No i LHS zbudowany na potrzeby łatwiejszego wywozy z Polski kopalin i produktów przemysłu ciężkiego ze Śląska rozliczanych przez ZSRR na podst. zupełnie nieopłacalnych dla nas cenników. Okres Gierka to większe uzależnienie gospodarcze Polski od ZSRR w porównaniu do nieudanych prób samowystarczalności Gomułki.
Reasumując LHS służył wyłącznie interesom ekonomicznym ZSRR a nie Polski, która na tym traciła.

Dla porównania, przez cały okres po 1989 wybudowano w Polsce mniej więcej 1,5 km (!) linii kolejowych (...), zamykając około 6 000 km.

No tak. I przez cały okres po 1989.nie wyprodukowano żadnego w Polsce żadnego saturatora, a w czasach Gierka tysiące. A ile zbudowano linii kolejowych w czasach 2RP? Jak funkcjonowała wtedy PKP a jak funkcjonuje za czasów Gierka i w konsekwencji niestety do dzisiaj?
Skoro zamknięto tyle km torów to widać ich budowa i użytkowanie były nieekonomiczne. Więc żadna zasługa budować takie tory. Tak jak zresztą budowano za Gierka dwupasmówki, które kończyły się w polach, bo zmieniły się priorytety (czyli dożynki będą w innym mieście i tam trzeba budować) albo zwyczajnie pieniądze.
Ponieważ moi rodzice pracowali w firmach drogowych to znam z opowieści bezpośrednich świadków w jak nielogiczny sposób były prowadzone te inwestycji i jakie marnotrawstwo środków oznaczały (bazy materiałowe i dowóz sprzętu codziennie na odległość ponad 50km, bo nie zabezpieczono tego na czas na miejscu). W porównaniu do Chińczyków na naszych autostradach, którzy przeliczali nawet wagę śrub w barierach drogowych, żeby obniżyć koszt i domknąć budżet to była prowizorka i 3-ci świat. O Austriackim konsorcjum przeliczającym nawet statykę mostów i łatającym błędy naszych projektantów nie wspomnę.

Mój post sprowadza się do negacji sensu FETOWANIA Gierka. Jego miejsce jest na śmietniku historii razem z innymi lepszymi, gorszymi politykami, dyktatorami, marksistami czy faszystami, którym NIE WYSZŁO. I nie ma sensu ich stamtąd wyciągać.
A budowanie na Gierku tożsamości kiedy ma się nieskompromitowane postacie polskiej lewicy z przełomu XIX/XXw...

 
Portret użytkownika Terminus
 #

@trece:
Zlituj się. Zapoznań się ze wspomnieniami niereżimowych twórców o tym jak wyglądała cenzura w praktyce albo Czarną księgą cenzury PRL Tomasza Strzyżewskiego, który właśnie w latach 70-tych pracował w Głównym Urzędzie Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk, zanim uciekł z jej materiałami na zachód.

Cenzura była, kontrolowała wszystko włącznie z książkami dla dzieci i nie co z tym dyskutować. Kultura się rozwijała, oczywiście; w ramach określonych przez władzę i poruszając takie tematy tylko jakie władza dopuści.
W III Rzeszy kultura też się rozwijała, więc co to za argument?

Tak na marginesie: Pamiętam, oglądałem kiedyś węgierski film o czasach walk białych z bolszewikami w Rosji z lat 60tych i byłem zaskoczony bo, w żadnym filmie polskim z czasów komuny nie widziałem tyle odwagi w pokazaniu złych stron obydwu stron. Tytułu niestety nie pamiętam.

A porównywać do tego co dzisiaj się w Polsce kręci? O Pokłosiu czy Westerplatte ciągle się dyskutuje i mimo tych kontrowersji takie filmy powstają. Więc argument o cenzurze jest chybiony. Inne są zasady finansowania kultury - są inne źródła niż organy państwa.

A co do ostatnich przykładów: to nie jest cenzura, ponieważ te wypowiedzi zostały opublikowane a działania państwa polegały na weryfikacji post factum czy nie łamią prawa.

 
Portret użytkownika uno
 #

1) Cenzura jest antydemokratyczna i zła. Istnieją szczególne warunki, uzasadniające jej wprowadzenie - wojna.

2) W II RP też istniała cenzura państwowa

3) Obecnie w Polsce też funkcjonuje cenzura - wewnętrzna. W poszczególnych mediach redaktor naczelny decyduje jakie treści pójdą, a jakie nie.

4) Istnieją publikatory różnych opcji politycznych, ale najsilniejsze (najbogatsze) media propagują treści odpowiadające interesom kapitalistów. Społeczeństwo jest więc karmione prawicową propagandą - to taka subtelna, "demokratyczna" forma cenzury.

Potem tacy jak ty mogą mówić, że ludzie czegoś nie chcą - a jak mają chcieć jeśli nawet nie wiedzą, że coś takiego istnieje?

5) Zawsze ideologią panującą, jest ideologia klasy panującej, a panowanie to osiąga się różnymi sposobami, czasem bardziej a czasem mniej subtelnymi.

[A co do ostatnich przykładów: to nie jest cenzura, ponieważ te wypowiedzi zostały opublikowane a działania państwa polegały na weryfikacji post factum czy nie łamią prawa]

Cenzura PRL też nie łamała prawa ponieważ była zgodna z ówcześnie obowiązującym prawem. W kazania księży cenzura nie ingerowała, więc można powiedzieć, że wolność słowa była zapewniona. Cenzura państwowa dotyczyła jedynie publikacji/emisji w instytucjach finansowanych, należących do państwa. A że prawie wszystko należało do państwa? Cóż...patrz punkt 5)

 
Portret użytkownika Terminus
 #

Ad.1 Oczywiście
Ad.2 Nie do końca. Polska w latach 1918-1920 prowadziła wojnę. Konstytucja marcowa z 1921r. gwarantowała wolność słowa i zakazywała cenzury. Mówimy o czasach republiki parlamentarnej w Polsce.
Od 1926 roku mamy rządy dyktatury wojskowej, konstytucję kwietniową i cenzurę. Oczywiście nie ma usprawiedliwienia dla jej wprowadzenia.
Ad3. Nie mylmy cenzury prewencyjnej z czasów do 89r. z normalnym zarządem. Właściciel ma prawo określać profil pisma. Nie wyobrażam sobie, żeby Urban publikował teksty Wildsteina i vice versa.
Ad.4 Nadinterpretacja. Żyjemy w czasach tzw. "społeczeństwa informacyjnego" i internetu. Każda opcja i niestety każda głupota ma możliwość zaprezentowania się. Oczywiście są media masowe i niszowe, ale nie ma obowiązku czytania GW, oglądania TVN czy słuchania RM.
Ad.5 Tak samo jak z ideologią urzędniczych partii władzy, które zawsze się wytwarzały w państwach gdzie ponoć była "dyktatura proletariatu". Różnica jest taka, że w obecnie mamy możliwość dostępu do informacji bez kontroli państwa patrz. ograniczanie internetu w Chinach czy Iranie.
Ad.ostatni akapit:
Oczywiście cenzura była zgodna z obowiązującym prawem, aczkolwiek system prawny w PRL nie pochodził z ustanowienia legislatywy powołanej w powszechnych, wolnych wyborach, nie był akceptowany przez społeczeństwo, et cetera, cetera...
Oczywiście, że cenzura dotyczyła tylko wydawnictw państwowych, bo innych nie było. Wydawnictwa podziemne były zwalczane i likwidowane przez policję polityczną.
Dowód z kazaniami jest trochę dziwny. Księży represjonowano dla zasady w czasach Bieruta a potem tych, których kazania szczególnie nie podobały się władzy zwalczano post factum często eliminując fizycznie w celu zastraszenia innych. Zwyczajnie dostosowano środki do możliwości.

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

Dodam tylko, że tak ta cenzura była straszna - wręcz potworna, tylko takie pytanie jak do cholery wyprodukowano takie (świetne nawiasem mówiąc) filmy jak "Miś" czy "Brunet wieczorową porą" które tak nabijały się z obecnego wtedy systemu...? Cenzura przeoczyła? :D

 
Portret użytkownika uno
 #

[Tak samo jak z ideologią urzędniczych partii władzy, które zawsze się wytwarzały w państwach gdzie ponoć była "dyktatura proletariatu".]

Słowo PONOĆ jest w tym zdaniu kluczowe.

[Różnica jest taka, że w obecnie mamy możliwość dostępu do informacji bez kontroli państwa patrz. ograniczanie internetu w Chinach czy Iranie.]

Chiny to serce współczesnego turbo-kapitalizmu i jak widzisz brak demokracji nie przeszkadza inwestorom - wręcz przeciwnie "zdyscyplinowana siła robocza" jest przez nich wskazywana jako wielki atut w robieniu biznesu. Iran to nie nasza bajka. Do listy dodałbym natomiast Arabię Saudyjską, kluczowego sojusznika największej demokracji świata wśród krajów arabskich.

W Polsce informacje i opinie krytyczne wobec kapitalizmu, są dostępne głównie w mediach niszowych. W PRL (nie bronię systemu jako całości, lecz jedynie jego zdobyczy społecznych) informacje i opinie anty systemowe też były dostępne w niszach: kościół, drugi obieg, dywersyjne rozgłoście radiowe finansowane przez CIA.

To nieprawda, że ten system nie zwalcza niewygodnych mediów metodami represyjnymi. Jedna storna internetowa o profilu komunistycznym została zamknięta na wniosek prokuratury, pod zarzutem podżegania do czynów chuligańskich. Jest też Sierżant Jacek Żebryk, który tropi internautów nieprzychylnie piszących o polskich żołnierzach w Afganistanie a sądy już kilku skazały. Cenzury niby nie ma, ale o wolność słowa coraz trudniej.

 
Portret użytkownika Terminus
 #

Uwielbiam pytania wynikające z niewiedzy. "Jak powstały?"
W TVP Kultura parę razy już powtarzali dokument, w którym Tym i inni twórcy opowiadają jakie boje staczali z cenzurą.
Dla przypomnienia: Wszystkie te filmy są w wersji, która przeszła przez cenzurę a nie w takiej jaką chcieli jej twórcy.
Polecam obejrzeć a nie będzie potrzeby pisania niepotrzebnych postów.

 
Portret użytkownika Terminus
 #

Oczywiście, że słowo "ponoć" jest kluczowe. Tak jak w zdaniu: "Ponoć" komunizm jest możliwy do zrealizowania, mimo, że przeczą temu wszystkie próby jakie podejmowano.

Chiny. Wspaniały przykład ewolucji komunizmu. Parę razy przeczytałem na stronie, że "kapitalizm zdycha" a tu mamy piękny obrazek jak chińskim braciom komunistom po dziesięcioleciach eksperymentów, zapędzaniu intelektualistów na wieś, budowania tam dymarek i tępieniu wróbli, co jak szacują historycy skończyło się śmiercią kilkudziesięciu milionów ludzi, zdechła gospodarka komunistyczna i trzeba było dla utrzymania władzy eksperymentować z kapitalizmem "pod nadzorem" wyznawców Mao.
No i ta "zdyscyplinowana siła robocza" robi się coraz mniej "zdyscyplinowana" i trzeba wprowadzać świadczenia pracownicze i przestrzegać standardów zatrudnienia dzieci rodem z przebrzydłego kapitalizmu zamiast prowadzić obóz pracy przymusowej jak do tej pory...

Domyślam się, że ten kierunek ewolucji społeczno-gospodarczej, mało zgodny z pismami nieomylnych teoretyków musi boleć...

Dalej mamy manipulację. W IIIRP portale o tematyce jak wasza są niszowe nie z powodu czynnego zwalczania ich przez państwo ja w czasach PRL a tylko i wyłącznie z małego zainteresowania nimi wynikającego z doświadczeń historycznych - PRL doszczętnie skompromitował Waszą wiarę w Polsce i tyle w tym temacie.

 
Portret użytkownika tres
 #

[Tusk oszukał? W demokracji parlamentarnej wyborcy mogą go usunąć, podobnie jak odsunęli od władzy Milera czy Kaczyńskiego. ]

No właśnie w tym problem że mogą dopiero kiedy zostaną rozpisane nowe wybory - kadencja obecnego rządu kończy się dopiero jesienią 2015. I wtedy znowu korzystając z dobrodziejstw demokracji parlamentarnej będą mogli wybrać pomiędzy trotylem smoleńskim PiS, skompromitowanym do cna Tuskiem, tajnymi więzieniami CIA Millera (a podobno ktoś tu pisał że nie ma w PL żadnych "imperialistów") a równie liberalnym co rząd Palikotem. Większość ludzi pracy w tym kraju wkurza ten stan rzeczy i po prostu nie głosuje - frekwencja w ostatnich wyborach wyniosła 46%. Taki jest bunt milczącej większości przeciwko kapitalizmowi i blokadzie medialnej która jest bardziej skuteczną formą cenzury niż niegdysiejsza działalność pewnego urzędu z ulicy Mysiej w Warszawie. Głosów na Polską Partię Pracy było tylko 80 000 - mimo iż politycy tego ugrupowania wygrywali większość debat (wszystko jest na YT) i postulaty jakie głosi PPP popierane są przez większość społeczeństwa. To pokazuje ile warta jest "demokracja parlamentarna". I że należy ją znieść i zastąpić władzą rad robotniczych. Demokratyczne próby reformowania kapitalizmu w celu nadania mu "ludzkiej twarzy" to walenie głową w mur.

[Po raz kolejny oferujecie coś czego nikt nie chce i na dodatek coś co NIE DZIAŁA. ]

Prosimy o uzasadnienie tezy że koncepcja dyktatury proletariatu opisana m.in. w pracy Karola Marksa "Wojna domowa we Francji", Włodzimierza Lenina "Państwo i Rewolucja" i Lwa Trockiego "Zdradzona Rewolucja" nie zadziała, zawsze musi skończyć się katastrofą bądź powrotem do kapitalizmu.

Linki do wspomnianych tekstów - polecam lekturę:

Karol Marks - "Wojna domowa we Francji"

http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1871/wdwf/index.htm

Włodzimierz Lenin - "Państwo a rewolucja"

http://www.marxists.org/polski/lenin/1917/par/03.htm

http://www.marxists.org/polski/marks-engels/1871/wdwf/05.htm

Pisanie że "komunizm nie może się udać bo był stalinizm" nie ma sensu bo to jakby kierowca po tym jak zepsuł mu się samochód stwierdził że lepiej jest pójść na piechotę bo samochody się psują. Ma prawo tak uważać, ale nie przekreśla to faktu że transport zmotoryzowany jest lepszy i szybszy od chodzenia na własnych nogach czy jeżdżenia konną bryczką, o ile tylko osiągnie się odpowiedni poziom rozwoju technicznego, wybuduje sieć stacji paliw, warsztatów. Oczywiście że w dżungli czy na pustyni pozbawiony paliwa samochód staje się bezużyteczny, tak jak socjalizm w izolowanym kraju w kapitalistycznym otoczeniu nie może się udać, czego nauczył nas stalinizm. Ale tak jak samochód jest lepszy od powozu konnego bo jest szybszy - tak socjalizm w ogólnym wypadku jest lepszy od kapitalizmu bo nie ma w nim konkurencji wyniszczającej gospodarkę, kryzysów i jest bardziej efektywny gospodarczo bo likwiduje sprzeczności jakie hamują rozwój formacji kapitalistycznej. Nic jednak nie jest dane niczym gwiazdka z nieba i nieliczna garstka beneficjentów netto obecnego systemu będzie broniła go "zębami i pazurami", broniąc swoich zyskób.Do pełnej realizacji socjalizmu konieczna jest rewolucja światowa.

[Póki co nie wymyślono nic lepszego.]

Mówiąc że "demokracja" sama w sobie nie neguje sensu demokratycznych praw jednostki, wolności słowa, prasy, zgromadzeń itd. Po prostu mówienie "demokracja" nie określając układu sił klasowych oraz rozwoju sił wytwórczych jest bujaniem w obłokach i to właśnie jest kłamliwym frazesem liberałów o którym pisał Lenin w pracy "Rewolucja proletariacka a renegat Kautsky"

http://1917.net.pl/sites/default/files/REWOLUCJA%20PROLETARIACKA%20A%20R...

[Kolejne oczywiste kłamstwo historyczne]

Jeżeli szanowny Terminus uważa że PRL nie był "państwem Polskim" i rządzili w nim nie Polacy ale Ruscy/Żydzi/Niemcy/kosmici (niepotrzebne skreślić) to ja doradzę tylko wyłączyć Radio Maryja i włączyć myślenie. Przewaga militarna armii radzieckiej w Europie pozwoliła by Stalinowi wcielić Polskę do ZSRR jednak nie zostało to uczynione (i nie było takich planów) i polska państwowość została odbudowana i istnieje ciągłość prawna między PRL a III RP. Stawianie znaku równości między okresem zaborów i PRL to nic innego ale brutalne deptanie pamięci całych pokoleń Polaków walczących z rusyfikacją w XIX w.. W PRL rusyfikacji nie było, a kultura polska rozwijała się.

[Pomijam, że w Europie kapitalistycznej jakoś budownictwo mieszkaniowe bez Gierka rozwijało się o wiele dynamiczniej a w takim NRF, gdzie mieli o wiele bardziej zniszczoną tkankę w wyniku działań wojennych wyprzedzili Nas w tym zakresie o parę długości.]

Może jakieś źródła? Znowu standardowe dla prawicy pomijanie faktów na rzecz udowodnienia własnej tezy, własnego widzi-mi-się. Począwszy od średniowiecza Europa na zachód od Łaby była lepiej zurbanizowana i bogatsza niż Europa Wschodnia. Poza tym - pokaż mi miasto w Niemczech Zachodnich które było równie zniszczone co Warszawa. Owszem były zniszczenia, działania wojenne ale planowego wyburzania jakie hitlerowcy robili w Warszawie połączonego z eksterminacją ludności nie doświadczyło żadne miasto w Niemczech Zachodnich podczas wyzwalania ich przez aliantów. Kolejnym czynnikiem na korzyść gospodarki RFN był plan Marshalla a zdobycze socjalne w Europie Zachodniej to nie zasługa kapitalistów (którzy najchętniej widzieliby nie "welfare state" ale barbarzyństwo XIX wiecznego kapitalizmu) ale ruchu robotniczego i strachu tych pierwszych kapitalistów przed czołgami stojącymi na linii Łaby.

Odnośnie zarzutów wytoczonych Gierkowi - to polecam ustosunkować się do tekstów Pawła Bożyka i Zbigniewa Marcina Kowalewskiego

http://lewica.pl/?id=27450&tytul=Pawe%B3-Bo%BFyk:-Zak%B3amywanie-prawdy-...

http://www.1917.net.pl/?q=node/9964

Jako marksiści przyjmujemy rzeczywistość taką, jaką jest, że mamy w Polsce teraz więcej autostrad niż 10 lat temu nie neguję. Ale w przeciwieństwie to prawicy żyjącej w narkotycznych oparach antykomunizmu nie podważam faktów.

Fakty na rzecz Gierka (z pierwszego linku wyżej) są następujące

W latach 70. wybudowano 557 nowych przedsiębiorstw, w tym:
71 fabryk domów,
18 zakładów mięsnych,
16 fabryk odzieżowych,
14 chłodni,
10 zakładów elektronicznych,
10 fabryk mebli,
9 zakładów hutnictwa żelaza i metali nieżelaznych,
9 elektrociepłowni,
7 elektrowni,
7 fabryk samochodów i ich części,
5 cementowni,
5 kopalni węgla kamiennego.

Jak wyglądałaby dziś Warszawa bez Ursynowa i Bielan, Bródna, Służewca i Stegien? Czy ktoś policzył dokładnie setki tysięcy mieszkań, które powstały w tym czasie w stolicy? Jak jeździlibyśmy po Warszawie bez Trasy Łazienkowskiej, Wisłostrady i wielu innych dróg, ostentacyjnie nieremontowanych przez dziesiątki ostatnich lat?

[No i te fabryki domów z wielkiej płyty na potrzeby gierkowskich blokowisk wznoszonych masowo w tym samym czasie kiedy na zachodzie zaczęto burzyć nawet nowe blokowiska, bo okazało się, że poza dezurbanizacją miast pociągają za sobą same negatywne zjawiska społeczne, przestępczość, gangi, alienację jednostki, brak więzi wspólnotowych. Czyli wszystko złe z czym dzisiaj i w Polsce kojarzy się słowo "blokowisko".
Bądźmy za to wdzięczni Gierkowi. ]

Znowu ta sama, prawicowa metoda przeinaczania faktów. Obarczanie Gierka za patologie społeczne w blokowiskach na kapitalistycznym Zachodzie to absurd. To się nazywa "myśleniem magicznym". Równie dobrze, na podstawie tego że jakiś turysta zapaliłby trawkę na zamku w Malborku można twierdzić że Zakon Krzyżacki jest odpowiedzialny za narkomanię w Polsce.

Na dzisiejszych "gierkowskich" blokowiskach w Warszawie takich jak Ursynów, Służew, Stegny itp. itd. raczej nie ma gangów ani szalejącej przestępczości a mieszkania w nich osiągają zawrotne ceny na wolnym rynku. Między innymi dla tego że w III RP budowano znacznie mniej. Gierkowskiemu budownictwu sporo zawdzięcza nawet ta mniej nadęta część nowobogackiej "warszawki".

Patologie społeczne na blokowiskach jak bezdomność, narkomania i przestępczość są efektem kapitalizmu i powstały wtedy kiedy po 1989 roku "demokratyczne" władze doprowadziły do nagłej eksplozji bezrobocia i wpędziły znaczną część społeczeństwa w nędzę. Podobnie patologie społeczne na blokowiskach w Zachodniej Europie są pokłosiem bezrobocia i wykluczenia społecznego jakie powoduje gnijący kapitalizm.

[No tak. I przez cały okres po 1989.nie wyprodukowano żadnego w Polsce żadnego saturatora, a w czasach Gierka tysiące. A ile zbudowano linii kolejowych w czasach 2RP? Jak funkcjonowała wtedy PKP a jak funkcjonuje za czasów Gierka i w konsekwencji niestety do dzisiaj?
Skoro zamknięto tyle km torów to widać ich budowa i użytkowanie były nieekonomiczne. Więc żadna zasługa budować takie tory. Tak jak zresztą budowano za Gierka dwupasmówki, które kończyły się w polach, bo zmieniły się priorytety (czyli dożynki będą w innym mieście i tam trzeba budować) albo zwyczajnie pieniądze.
Ponieważ moi rodzice pracowali w firmach drogowych to znam z opowieści bezpośrednich świadków w jak nielogiczny sposób były prowadzone te inwestycji i jakie marnotrawstwo środków oznaczały (bazy materiałowe i dowóz sprzętu codziennie na odległość ponad 50km, bo nie zabezpieczono tego na czas na miejscu). W porównaniu do Chińczyków na naszych autostradach, którzy przeliczali nawet wagę śrub w barierach drogowych, żeby obniżyć koszt i domknąć budżet to była prowizorka i 3-ci świat. O Austriackim konsorcjum przeliczającym nawet statykę mostów i łatającym błędy naszych projektantów nie wspomnę.]

No właśnie tym się różnimy. Wg Terminusa to że linia kolejowa nie zarabia na siebie może stanowić pretekst do jej zamknięcia bo kryterium zysku jest rzekomo najważniejsze. My uważamy że tak być nie powinno bo o tym czy linia kolejowa jest potrzebna czy nie powinno decydować społeczeństwo. Są to dwie różne, przeciwstawne i ortogonalne do siebie logiki - logika kapitalizmu - nastawiona na zysk i logika socjalizmu - nastawiona na potrzeby ludzkie.

Jako komuniści opowiadamy się za tym żeby gospodarka była nastawiona na ludzkie potrzeby - nie na zysk i zbijanie kokosów przez prywaciarzy.

Ofiarą tej samej, katastrofalnej balcerowiczowskiej polityki padły zakłady przemysłowe i PGRy. Ciekawe czy szanowny Terminus powiedziałby mieszkańcom po PGRowskich wsi że zasługują na nędzę bo ich gospodarstwa były nierentowne?

Że odpowiednia waga śrub na mostach jest ważniejsza od tego by robotnicy budowlani dostali wypłatę w terminie i mogli nakarmić swoje dzieci - to pokazuje nieludzką i bestialska naturę kapitalizmu i jego zwolenników.

[Mój post sprowadza się do negacji sensu FETOWANIA Gierka. Jego miejsce jest na śmietniku historii razem z innymi lepszymi, gorszymi politykami, dyktatorami, marksistami czy faszystami, którym NIE WYSZŁO. I nie ma sensu ich stamtąd wyciągać.]

Żaden z uczestników tej dyskusji Gierka nie fetuje. Próżno szukać go terz na bannerze portalu WR ani jego tekstów wśród fetowanych przez nas klasyków. Gierka próbuje (nieudolnie) fetować SLD aby podreperować swoją mocno nadszargniętą przez politykę rządów Millera lewicowość i o tym jest news który ma charakter informacyjny.

[Ad3. Nie mylmy cenzury prewencyjnej z czasów do 89r. z normalnym zarządem. Właściciel ma prawo określać profil pisma. Nie wyobrażam sobie, żeby Urban publikował teksty Wildsteina i vice versa.]

A właścicielem posiadającym kapitał do prowadzenia profesjonalnej gazety może stać się tylko człowiek z grubą kasą a nie zwykły robotnik, bezrobotny, student czy emeryt. To jest bardzo skuteczna forma cenzury

[Księży represjonowano dla zasady w czasach Bieruta a potem tych, których kazania szczególnie nie podobały się władzy zwalczano post factum często eliminując fizycznie w celu zastraszenia innych. Zwyczajnie dostosowano środki do możliwości.]

Księży represjonowano w PRL wtedy kiedy byli oni szczególnie niewygodni. Za rządów postkomunistów w latach 1993-97 ci sami ludzie podpisali konkordat z Watykanem. Ale generalnie księża za "komuny" mówili co chcieli, podobnie jak teraz i nikt nie cenzurował kazań, obowiązywał rozdział kościoła od państwa którą to zdobycz PRL-u III RP zaprzepaściła podpisując konkordat i wprowadzając religię do szkół publicznych.

[Chiny. Wspaniały przykład ewolucji komunizmu. Parę razy przeczytałem na stronie, że "kapitalizm zdycha" a tu mamy piękny obrazek jak chińskim braciom komunistom po dziesięcioleciach eksperymentów, zapędzaniu intelektualistów na wieś, budowania tam dymarek i tępieniu wróbli, co jak szacują historycy skończyło się śmiercią kilkudziesięciu milionów ludzi, zdechła gospodarka komunistyczna i trzeba było dla utrzymania władzy eksperymentować z kapitalizmem "pod nadzorem" wyznawców Mao.]

Niepowodzenie eksperymentu maoistowskiego tylko potwierdza naszą argumentację patrz początek naszego postu. Nie jest żadnym argumentem przeciwko komunizmowi "w ogóle" ale tylko przeciwko maoistowskim eksperymentom z dymarkami. Jest to argument przeciwko drobnej wytwórczości - eksperyment Mao z dymarkami skończył się katastrofą i jak świat światem stal wypala się w wielkich piecach, podobnie wszelkie wyroby przemysłowe produkowane są w dużych zakładach. Logiczna dla uspołecznionej produkcji jest uspołeczniona własność. Kapitalizm to sprzeczność między uspołecznioną produkcją a indywidualną własnością i zawłaszczaniem dóbr, socjalizm tę sprzeczność rozwiązuje uspołeczniając środki prodkucji.

Wszelkie twierdzenia że "każdy powinien założyć swój biznes" mają bardzo krótkie nogi. Polecam przeczytanie broszury Jana Młota (Szymona Dicksteina) "Kto z czego żyje"

www.1917.net.pl/?q=node/13370

http://www.1917.net.pl/sites/default/files/mlot01.pdf

[Domyślam się, że ten kierunek ewolucji społeczno-gospodarczej, mało zgodny z pismami nieomylnych teoretyków musi boleć...]

Restauracja kapitalizmu w ZSRR jako jeden z możliwych scenariuszy przewidywał już Lew Trocki jako jeden możliwych dalszych scenariuszy losów izolowanego państwa budującego socjalizm. Powstanie Chin Ludowych w zasadzie wiele nie zmieniło w globalnej równowadze sił dlatego restaurację kapitalizmu w Chinach także można traktować jako dowód słuszności tez Trockiego zawartych w "Zdradzonej Rewolucji"

[
Dalej mamy manipulację. W IIIRP portale o tematyce jak wasza są niszowe nie z powodu czynnego zwalczania ich przez państwo]

Portal Lewica bez Cenzury był w latach 2007-2008 czynnie zwalczany przez państwo a jego redaktor za swoją działalność dostał wyrok.

http://www.1917.net.pl/?q=node/2628

http://www.1917.net.pl/?q=node/2173

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Ponieważ jakakolwiek polemika z jednostkami mylącymi ten portal z wirtualnym szaletem , nie ma najmniejszego sensu ; pozwolę sobie na " luźne " dygresje ; szczególnie odnoszące się do złotych myśli zawartych w wypowiedziach apologetów " najświętszej własności prywatnej " , swobód obywatelskich i tzw .demokracji - pojęciem wysoce abstrakcyjnym w kapitalistycznej doktrynie filozofii szczęścia.

Po pierwsze :

Będąc pracownikiem za " PRL - u " " TEGO STRASZLIWEGO " , gnojonego , opluwanego , wyszydzanego PRL-u ; miałem zapewnioną odzież roboczą , obuwie ochronne , środki czystości , mleko , ośmiogodzinny czas pracy w warunkach godnych człowieka za godną pensję ; a nie śmiecia i parobka tyrającego za jałmużnę po 14-16 godzin dziennie lub tyle ; ile zażyczył sobie jaśnie hrabia ; mającego do dyspozycji stojącą na wolnym powietrzu beczkę wypełnioną brunatną cieczą ; jako " luksusowe " zaplecze sanitarne udostępnione w akcie wielkiej łaski przez jaśnie pana " dziedzica - nuworysza " ; których intensywny " wysyp" nastąpił po jakże " zbawczej " " transformacji " w 1989 roku .

Po drugie .

Bareja słynie szczególnie z jednego filmowego knota ośmieszającego tzw. " absurdy PRL-u " . Obawiam się , iż byłby mocno zażenowany tym co ukazywał , gdyby dane mu było skonfrontować się z obecnymi absurdami - gdzie do prac dorywczych przy odśnieżaniu ; wymaga się znajomości języka obcego , aparycji żigolaka , doświadczenia 20- latka z... 20 letnim stażem pracy oraz bezwzględnie - CV . ( Temat na naukową pracę dla realizującego specjalizację psychiatry bądź psychologa społecznego ).

Czyżby wśród współczesnej kadry reżyserskiej ; ubóstwo wyobraźni było tak dojmujące ; iż nie potrafią a raczej nie chcą podjąć owego tragikomicznego tematu ?.Sądzę , że zgromadzona przed ekranami publika miałaby wiele powodów do śmiechu jaki rozbrzmiewał w czasie emisji żenujących paszkwili - knotów Barei .

4.
Przecież kapitalizm - czyli zbrodniczy , antyludzki system totalitarny miał przynieść Obywatelom wolność , dobrobyt i idylliczne szczęście. Panowie m.in. z branży muzycznej tudzież dziennikarskiej wciąż łkają jak to strasznie byli prześladowani " za komuny " pełnej " szarzyzny , beznadziei i syfu " .Panowie artyści - czyżby obecnie Wasze sakwy były tak sowicie wypełnione szmalem ,że oderwał Was od ziemi ,przesłonił rzeczywistość i różowi Wasze wolnorynkowe okulary przez które nie widać dookolnej degrengolady , beznadziei , kiczu , bezmyślnej obłąkańczej konsumpcji przybierającej formę nowego kultu religijnego oraz wszechobecnego zwyrodnienia , zdziczenia , schamienia i ubóstwa jakich nie odnotowuję w swej pamięci . Niestety fakty w sposób porażający mijają się z realiami kapitalistycznego raju . "Coś " widocznie nie wyszło zakochanym bezrozumnie w " amełłłykańskim śnie " grupom zdehumanizowanych parweniuszy , oligarchów i licznych rzesz neoliberalnych siepaczy oraz dokonanego przez nich haniebnego i totalnego szabru majątku narodowego wypracowanego w pocie czoła po 1945 roku .

Jeśli wylewa się pomyje na Gierka , głównie z powodu jego rzekomej nieudolności w zarządzaniu finansami Państwa , dobrze byłoby przyjrzeć się stanowi obecnego " salda " zadłużenia kraju i komu - w przysłowiowych zębach i na klęczkach oddaje się niezliczone nieruchomości oraz pieniądze podatników.

Epilog.

Upadł berliński mur a wraz z nim upadł ludzki wymiar pracy i godności człowieka .
Po wielkiej ogólnonarodowej fecie i ekstatycznej euforii z powodu obalenia " zbrodniczego systemu" i wprowadzeniu genialnych i fantastycznych reform imć Balcerowicza ; w sposób diametralny zmieniła się sytuacja na rynku pracy - a raczej rynku ubóstwa , bezrobocia i braku perspektyw.
Zastanawia mnie również ; czy powodem owej zbiorowej radosnej ekstazy , były niesłychanie dobrze prosperujące skupy surowców wtórnych i zakłady pogrzebowe ?, apteki w liczbie trzech na jednej ulicy większej aglomeracji , tudzież zwiększona o świcie frekwencja w osiedlowych śmietnikach i " pośredniakach "?

Zaiste ; żyć nie umierać !

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin 005