Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Michal Piotrowski: Świeża krew dla polskiej lewicy+ komentarz WR

3f38514269e579c69409525d30493f95.jpg

Wydawało by się że ten artykuł można spokojnie odłożyc na półkę podpisaną "antologia artykułów o lewicy w pismach prawicowych" gdzie artykulik spokojnie poleżał by koło wytworów takich tuz dziennikarstwa polskiego jak Krzysztof Łoziński czy Wojciech Wybranowski. Jednakże sytuacja jest tym razem inna, ponieważ polską "lewicą" zajmuje się tytuł który dzięki swojej poczytności dotrze do wielu czytelników. Warto więc tylko z tej racji wiedziec jaki obraz się nam maluje.

Autor pomimo iż wychodzi z antykomunistycznych tez to formułuje wiele opinii np. dotyczących środowiska "Krytyki Politycznej" z którymi my komuniści możemy się zgodzic. Zresztą sami przedstawiciele KP, wypowiadający się w artykule (Maciej Gdula) sami naklejają sobie etykietkę ekscentrycznych ludzi którym nie wiadomo o co chodzi.

Autor artykułu dał się ponieśc tuskowej propagandzie pt. "Polska- zielona wsypa na tle czerwonej Europy". Pomimo iż Polska utrzymuje stosunkowo wysoki poziom wzrostu gospodarczego i innych wskaźników (a na pewno w porównaniu do reszty Europy), to nie zmienia to faktu że nadal jesteśmy krajem z jednym z najwyższych stóp bezrobocia w Europie a standardy życia są dużo gorsze od "upadających" gospodarek Europy Zachodniej. Dlatego mimo wszystko Polska jest krajem gdzie lewica ma lepsze perspektywy

Autor trafnie zauważył "lewicowanie" europejskiej prawicy. Pełny obraz tego procesu ukazał by gdyby przedstawił też "prawicowanie" lewicy, ale pominął ten ważny element. Nie sposób też nie zgodzic się z procesem przerabiania polskiego ustroju na system dwupartyjny który ma miejsce po zwycięstwie PO.

Artykuł zawiera kilka prostych błędów jak nazwanie Lecha Kaczyńskiego szefem PiS, pisanie o "prawnikach i intelektualistach" którzy "są urodzeni po 1989 roku". Zawiera też parę manipulacji jak ta że działalnośc ozdobionego portretami Stalina i Mao baru uznaje za jakiś argument w jego artykule, podczas gdy rolę w tym przypadku odgrywają tylko czynniki ekonomiczne.

Podsumowując artykuł jest średni, ale warto go przeczytac żeby zobaczyc przekaz dotyczący lewicy skierowany do Amerykanów, kraju w którym lewicy w naszym rozumieniu nie ma a jeśli jest to bardzo zmarginalizowana.
 
                                                                                                                                        Redakcja WR 
 

 
Świeża krew dla polskiej lewicy
 
Co sobotę klub "Nowy Wspaniały Świat" wypełnia dym i tłum modnie ubranych, młodych ludzi. Oto przy jednej z najdroższych ulic Warszawy powstał lewacki lokal który stał się miejscem które każdy będący na czasie musi odwiedzić. Klubowicze, między opróżnianiem szczodrze wypełnionych wódką kieliszków a tańcami prowadzą dyskusję o zaletach Marksa i socjaldemokracji.
 
Nie byłoby w tym nic szczególnego gdyby nie to że sytuacja ta ma miejsce w konserwatywnej Polsce, w kraju którym nadal panuje niewzruszona wiara w wolny rynek, a Ronald Regan otoczony jest wielkim szacunkiem.
 
Bywalcy tego klubu to młodzi prawnicy, przedsiębiorcy, artyści i intelektualiści, członkowie prężnie rozwijającego się ruchu lewicowego. Pomimo iż wielu z nich urodziło się już po 1989 roku, uważają że wobec społeczeństwa mają do spełnienia taką rolę jaką wobec pozbawionych prawa do głosu robotników miał związek zawodowy Solidarność.
 
"Nie jesteśmy z tych co noszą tylko czerwone koszulki z Che-Guevarą i piją przyjazne dla środowiska piwo" tłumaczy 34-letni Maciej Gdula jeden z współzałożycieli "Krytyki Politycznej", grupy która posiada 20 oddziałów w całym kraju i by promować swoje socjalistyczne poglądy zapraszała już do Polski znane osobistości jak Yoko Ono[1].
 
"Wielu z nas jest rozczarowanych kapitalizmem. Nie spełnił on swoich obietnic. Miał nam zapewnić stabilność, wolność i nieskrępowaną konsumpcję a zamiast tego zmusił całe pokolenie Polaków pracowania na zmywaku na emigracji."
 
20 lat po "upadku komunizmu", wielu młodych idealistów jak Gdula robi wszystko co może by ożywić lewicę. Według nich najwyższy czas ku temu by odświeżyć idee które zostały zapomniane ze względu na "komunistyczną" przeszłość kraju.
 
Niektórzy komentatorzy polityczni, patrzą z przymróżeniem oka na "Krytykę Polityczną", która jest dla nich tylko kanapową grupą kawiorowej lewicy. Ich poglądy na specyficzne i rozległe tematy poczynając na ochronie ptaków a kończąc na amerykańskiej tarczy antyrakietowej w Polsce, spotykają się z nikłym odzewem wśród polskiego społeczeństwa. Podobne bolączki ma lewica w całej Europie od Polski przez Niemcy po Francję. Nawet spadek zaufania wobec wolnorynkowego kapitalizmu, spowodowany przez kryzys gospodarczy nie spowodował wzrostu poparcia dla tych sił.
 
Polska której wzrost gospodarczy w 2009 wyniósł 1,7 % i była jedynym krajem UE, który w ogóle taki wzrost odnotował jest trudnym polem do antykapitalistycznej agitacji. 
 
"To prawica uchroniła Polskę przed kryzysem podczas gdy lewica tylko na tym żeruje"[2] twierdzi wicemarszałek Sejmu z ramienia rządzącej centroprawicowej Platformy Obywatelskiej, Stefan Niesiołowski. Oskarża dzisiejszą lewicę nie tylko o to że brak jej kontaktu z rzeczywistością ale też że bagatelizuje zbrodnie popełnione w czasach "komunizmu".
 
Znakiem czasu jest fakt klubie "PRL" we Wrocławiu na południu Polski gromadzą się co noc tłumy studentów którzy radośnie żłopią piwo otoczeni portretami Stalina i Lenina.
 
"Mówią że chodzi im o sprawiedliwy produktu narodowego" dodaje Niesiołowski "ale w dzisiejszych ciężkich czasach to co się liczy naprawdę, to znalezienie odpowiednich źródeł dochodów budżetowych. Być może kapitalizm rodzi chciwość ale przynajmniej nie prowadzi do zbrodni".
 
Gdula przyznaje że stosunkowo niezła sytuacja ekonomiczna Polski nie służy socjalistom: 
 
"Gdyby w Polsce mocniej odczuto skutki kryzysu, zwiększyło by to nasze szanse" zauważa sucho. "Ale nam chodzi o to by pokazać że w Polsce, jeśli wierzysz w równość, chcesz redystrybucji dochodu narodowego bądź nie zgadzasz się z przestarzałą polityką Kościoła Katolickiego to jesteś traktowany jako dziwak".
 
W Polsce nie panuje obecnie pogoda dla lewicy; krajowa scena polityczna zdominowana jest przez dwie partie prawicowe: Platformę Obywatelską kierowaną przez popularnego premiera Donalda Tuska i Prawo i Sprawiedliwość prezydenta Lecha Kaczyńskiego[3], które w ostatnich wyborach zdobyły odpowiednio 41,5 % i 32,1 % głosów. W tym czasie zjednoczona koalicja lewicy zdobyła tylko 13,2 %.
 
Najnowsze sondaże pokazują też że lewica nie ma szans odegrać znaczącej roli w odbywających się na jesieni wyborach prezydenckich.
 
Jednak pojawiające się tu i ówdzie sygnały ożywienia na lewicy, zwłaszcza w środowiskach młodzieżowych, mogą sugerować że są siły zwłaszcza w obrębie kultury rzucające wyzwanie obowiązującemu status quo. Być może jest to spowodowane tylko i wyłącznie faktem że Polska upodobniła się w znacznym stopniu do reszty Europy.
 
W Polsce lewica próbuje się pozbierać od czasów rządów braci Kaczyńskich, którzy wygrali wybory w 2005. Wydarzenie to poprzedziła rezygnacja bardzo niepopularnego, "lewicowego" premiera Leszka Millera, który ustąpił z urzędu w obliczu rosnącego bezrobocia i oskarżeń o korupcję. Pomimo iż bracia Kaczyńscy zostali zastąpieni przez bardziej umiarkowanego Donalda Tuska, podczas ich rządów udało się im skutecznie osłabić postkomunistyczną lewicę programem "odnowy moralnej" i postulatami oczyszczenia życia publicznego z wszystkich rzeczywistych i domniemanych komunistów.
 
Pomimo tej antylewicowej nagonki, Krytyce Politycznej poprzez dramatyczne wystąpienia udało się przebić ze swoim przesłaniem do głównego nurtu.
 
W 2008 charyzmatyczny twórca Krytyki, Sławomir Sierakowski, 31-letni socjolog wziął udział w filmie pt. "Mary Koszmary", reżyserii izrealsko-duńskiej artystki Yael Bartany, w trakcie którego przy akompaniamencie dziecięcego chórku wygłosił porywającą mowę, w której wezwał 3 miliony polskich Żydów, którzy zginęli w trakcie Holokaustu, do powrotu do Polski by uratować ją przed brakiem różnorodności i stagnacją.
 
Maciej Gdula, syn byłego oficjela PZPR, w obliczu braku identyfikacji młodego pokolenia z panującym w kraju konserwatyzmem i zniechęceniu do Kościoła Rzymsko-Katolickiego widzi w takich wystąpieniach szansę na odrodzenie lewicy w Polsce. Argumentuje to faktem iż Polacy są zmęczeni konfrontacyjnym stylem uprawiania polityki z którego znani są zwłaszcza prawicowi bracia Kaczyńscy a rozczarowanie kapitalizmem pozwala na utworzenie wyłomu, który aczkolwiek niewielki daje możliwości na zaistnienie socjalistycznym ideom
 
 
W przeprowadzonym przez Pew Resarch Centre z Waszyngtonu w listopadzie sondażu, 47 % Polaków stwierdziło że życie w ustroju kapitalistycznym jest dla nich korzystniejsze niż życie za rządów komunistów. Nadal jednak 35 % jest przeciwnego zdania.
 
Jest dyskusyjne czy poziom rozczarowania i zniechęcenia jest wystarczająco duży by wpłynąć na wzrost roli lewicy. 35-cio latek Tomasz Kalita, rzecznik Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który jest największą partią lewicową w Polsce, uważa że pokolenia urodzone po 1989 będą pierwszymi które będą miały wystarczający dystans do komunistycznej przeszłości kraju i nie będą uznawały wolnego rynku za panaceum, co rodzi szanse dla lewicy.
 
Europejska prawica, zdaje sobie z tego sprawę, dodaje, w związku z czym możemy zaobserwować jej zwrot ku centrum
 
Na przykład w Polsce, Donald Tusk zdystansował się od stylu prowadzenia polityki przez braci Kaczyńskich poprzez prowadzenie umiarkowanej, otwartej na jak najszersze kręgi społeczeństwa polityki, którą polskie media ochrzciły mianem: "polityki miłości". W tym samym czasie kanclerz Niemiec Angela Merkel i francuski prezydent Nicolas Sarkozy oboje wywodzący się z prawicy, w pewnym stopniu zaczęli prowadzić politykę równomierniejszego podziału dochodu narodowego. Lider brytyjskich torysów David Cameron, posunął się nawet do tego by opowiedzieć się za prawami dla homoseksualistów i bronić państwowej służby zdrowia.
 
Dodatkową przeszkodą w odbudowie lewicy w Polsce, jest toczący się spór o przeszłość kraju.
 
W 2008 roku generał Wojciech Jaruzelski, lat 86, ostatni komunistyczny przywódca Polski, został oskarżony o popełnienie "komunistycznej zbrodni" poprzez wysłanie czołgów przeciwko demonstrującym w celu zduszenia Solidarności. Pomimo iż prawie 100 osób zginęło w trakcie Stanu Wojennego a dziesiątki tysiący zostały internowane, generał broni swojej decyzji, która wg. niego zapobiegła radzieckiej interwencji. Pogląd ten popiera znaczna część "lewicy", prawie tak sama liczna grupa na prawicy oskarża Generała o zdradę stanu.
 
Tomasz Kalita, twierdzi iż część prawicy wykorzystywała proces generała Jaruzelskiego przeciwko niekomunistycznej lewicy i próbowała odmówić jej dziedzictwa """pokojowej rewolucji", która doprowadziła w 1989 do obalenia "komunistycznych" rządów Środkowej Europy finansowanych przez ZSRR. 
 
"Prawica próbuje pisać na nowo historię i rzeczą ważną dla przyszłości kraju jest która wersja historii zwycięży" uważa. "To walka o duszę Polski".
 
[1] Japonka, żona Johna Lenona, znana z wolnościowych i pacyfistycznych przekonań.
 
 
[2] Oryginał ang.: "The right has defended Poland from this crisis while the left are parasites".
 
 
[3] Pomyłka iż Lech Kaczyński jest szefem PiS pochodzi od autora artykułu.
 
 
[4] Fragment wspomnianej mowy Sławomira Sierakowskiego: 
 
 
"Żydzi! Rodacy! Ludzie! Luuudzieee!!!!!
 
To apel, ale nie apel poległych, tylko apel dla życia. Chcemy, aby do Polski wróciło 3 miliony Żydów i abyście znowu z nami zamieszkali. Potrzebujemy was! Prosimy, wróćcie!
 
Kiedy was zabrakło, cieszyliśmy się skrycie. Powtarzaliśmy: nareszcie jesteśmy sami we własnym domu. Polski Polak w Polsce, któremu nareszcie nikt nie przeszkadza. A ponieważ ciągle nie byliśmy szczęśliwi, czasem udawało nam się znaleźć jeszcze jakiegoś Żyda i wyprosić go z naszego kraju. Nawet, jak już było wiadomo, że nikogo z was nie ma, ciągle byli tacy, którzy was wyrzucali i wyrzucali. I co? Dziś ze znudzeniem patrzymy na nasze podobne do siebie twarze. Na ulicach wielkich miast wypatrujemy obcych i wsłuchujemy się w ich mowę. Tak, dziś już wiemy, że nie możemy żyć sami. Potrzebujemy innego, a nie ma innego bliższego nam niż wy! Przybywajcie! Ci sami lecz odmienieni. Zamieszkajmy razem. I bądźmy inni, ale niech jeden na drugiego ręki nie podnosi. I głosu niech nie podnosi."
 
Za: http://www.culture.pl/pl/culture/artykuly/wy_wy_bartana_fgf_2008
 
Tekst jest tłumaczeniem artykułu "Polish Left Gets Transfusion of Young Blood" autorstwa Michala Piotrowskiego, opublikowanego w gazecie: "The New York Times" z dnia 12 marca 2010.

Portret użytkownika tres
 #

Kontrowersyjny i ciekawy tekst, o rzadko, niestety spotykanej w dzisiejszych mediach tematyce (kto by się spodziewał że w NYT napiszą o polskiej lewicy).
Fakt używania przez autora prawicowych sformułowań nie przesłania istotnego sedna jego treści.

Zapraszamy do dyskusji!

 
Portret użytkownika MARCIN
 #

Mam mieszane uczucia.Moim zdaniem po prostu znów ktoś chce się bawić w bycie lewicowym.Powstawały już kluby dyskusyjne itp.i upadały.Miejsce lewicy jest wśród robotników,bezrobotych,emerytów,rencistów,bezdomnych.Lewica powinna organizować te klasy społeczne do walki o swoje prawa.Jeżeli ktoś rozumie lewice jako picie wódki z kieliszków przy jałowych dyskusjach czy też siedzenie pod portretem Mao to brzmi to trochę niepoważnie nie tędy droga.Jeśli ktoś chce budować kolejne socjaldemokratyczne szambo to ma do tego pełne prawo tylko niech nie nazywa tego lewicą.

 

Społeczność

Pokój i ziemia