Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 20 gości.

Celina Bobińska: Karol Marks i Fryderyk Engels wobec powstania styczniowego 1863r.

Kosynierzy - chłopi biorący udział w powstaniu styczniowym

 
 
Celina Bobińska

Karol Marks i Fryderyk Engels wobec powstania styczniowego 1863 r.
 

Obiektywne przesłanki polskiego ruchu pozostawały w zasadzie te sa­me, co w latach czterdziestych. W momencie wybuchu powstania styczniowego carat, jak dawniej, rzucił swe siły zbrojne przeciwko po­wstańcom, jak dawniej istniało niebezpieczeństwo, że dwaj inni zabor­cy — lub jeden z nich — przyjdą mu z pomocą. Istnienie zaś w Króles­twie Kongresowym, objętym powstaniem, nie naruszonej dotąd obszarni- czej własności ziemskiej i chłopskich powinności wobec dworu sprawiało, że i .teraz, podobnie jak w okresie Wiosny Ludów, powstanie zawierało przesłanki polskiego „1789 roku" i wszystkie powstańcze nurty politycz­ne dostrzegały w nim „dojrzewanie rewolucji socjalnej".
 
 
W porównaniu z okresem poprzednim zainteresowanie Marksa i En­gelsa dla sprawy polskiej w latach 60-ych nie zmalałf. Przeciwnie, w ich rachubach co do perspektyw rewolucji europejskiej w najbliższej przyszłości węzeł polski nadal pozostawał jedną z kwestii centralnych, a pewne nowe okoliczności i nowe czynniki, które się pojawiły w spo­łeczno-politycznej sytuacji powstania styczniowego, sprawiły, że uzyski­wało ono wielostronny rezonans polityczny.
Te nowe okoliczności wynikały z faktu, że minęło już piętnaście lat od europejskiej rewolucji burżuazyjnej. Nie tylko w Europie, ale i w sa­mej Polsce miały miejsce zaawansowane procesy rozkładu starych klas i polaryzacja społeczna nowego typu. Skrystalizowała się grupa zarob­kującej inteligencji, wywodzącej się przeważnie spośród zdeklasowanej szlachty, warstwa drobnomieszczaństwa i rzemieślników miejskich oraz młoda klasa robotnicza. Były to grupy społeczne opozycyjne wobec sta­rej struktury społecznej, samookreślające się narodowo i klasowo. Z warstw tych będzie się werbowała nowa polska lewica polityczna, będą one także stanowiły wraz z określonymi grupami na wsi szerszą, plebejską bazę powstania.
 
 
historii politycznej powstania styczniowego wiele napisano, nie za­mierzamy tu obszernie podejmować tego tematu. Jednakże pewne wy­stępujące wówczas nowe cechy polskiego ruchu o tyle są ważne, że re­konstruowane przez Marksa i Engelsa według skąpych doniesień z prasy, rzutowały, jak to wynika z listów, na ich stosunek do powstania i na po­dejmowane przez nich decyzje.
 
Wśród tych dostrzeżonych okoliczności na czoło wysuwa się nowa lewica polityczna w polskim ruchu i jej czołowa rola od pierwszych dni powstania. Wierny, że nurt lewicowy, nazywany przez teraźniejszych hi­storyków „lewicą czerwonych", ukształtował się organizacyjnie przed po­wstaniem na rosnącej fali ruchu narodowego i społecznego. Lewica ta stanęła wtedy na czele Komitetu Centralnego, a także Komitetu Miejskiego i organizacji miejskiej, szeroko rozgałęzionej i zakorzenio­nej w robotniczo-rzemieślniczej Warszawie. Grupa jej przywódców, sku­piająca rzeczników rewolucji ludowej i ścisłego strategiczno-militamegowspółdziałania z rewolucją rosyjską i z rewolucjonistami rosyjskimi, sta­nowiła rzeczywiście w polskim ruchu niepodległościowym nową for­mację polityczną. Inaczej niż radykałowie poprzednich dziesięcioleci, obracający się wyłącznie w kręgu zachodniej myśli demokratycznej i so- cjalistyczno-utopijnej, wielu działaczy tej nowej formacji ideologicznie ukształtowały konspiracyjne kółka studenckie Petersburga i Moskwy, środowisko Czernyszewskiego i Sierakowskiego. Poglądy radykalne tej ]ewicy wyraźniej niż w toku powstania wystąpią u jej przedstawicieli na emigracji po powstaniu, ułatwiając wielu z nich drogę do I Między­narodówki i Komuny Paryskiej.
Lecz oto działacze lewicy stanęli na czele oddziałów, które zaatako­wały garnizony rosyjskie, przyjmując na siebie ciężkie walki pierwszych miesięcy; jednocześnie usiłowali oni dotrzeć do masy chłopskiej z Mani­festem Rządu Narodowego z dn. 22.1.1863 r. i z dekretami agrarnymi; próbowali ośmielić chłopów do samorzutnej realizacji tych dekretów wbrew oporowi szlachty. Gdy w czerwcu oraz wrześniu—październiku rząd jeszcze raz i drugi okaże się w ręku lewicy, za każdym razem bę­dzie ona usiłowała obrócić powstanie ku rozwiązaniu problemów spo­łecznych, dodać bodźca elementom „rewolucji socjalnej", wciągnąć do walki szersze warstwy chłopów. Bezsprzecznie, pojawienie się w po­wstaniu 1863 r. od samego początku tego czynnika politycznego, a także wysunięcie na czoło ruchu pomijanej i spychanej w poprzednich po­wstaniach sprawy chłopskiej, stanowiło w oczach przyjaciół dobrą za­powiedź.
 
Następną z nowych okoliczności było to, że wzniesienie rewolucyjne lat 60-ych nie tylko przekroczyło obszary Europy zachodniej, lecz, co ważniejsze, ogarnęło Rosję.
 
 
 
Od kilku już lat Marks i Engels obserwowali ferment opozycyjny w społeczeństwie rosyjskim, narastanie tam kryzysu politycznego oraz agrarny ruch mas. 12 grudnia 1859 r. Marks pisał w liście do Engelsa: „W Rosji ruch idzie naprzód szybciej niż w całej pozostałej Europie. Z jednej strony ruch konstytucyjny szlachty przeciw carowi, z drugiej ruch chłopów przeciwko szlachcie". A w rok później Engels w artykule „Sabaudia, Nicea i Ren" stwierdzał, że procesy rewolucyjne podkopują ustrój Rosji carskiej i cały system rosyjskiej polityki zagranicznej [1].
Następnie w roku 1861 przyszła wysoka fala powstań chłopskich, w których Marks i Engels upatrywali przesłanki „rosyjskiego roku 1793".
Jednakże carat potrafił przezwyciężyć kryzys. Przetrwała także jego polityka wewnętrzna, o czym najdobitniej miało wkrótce zaświadczyć bezwzględne zdławienie powstania 1863 r. A polityka zagraniczna, za­mknąwszy okres krótkotrwałej rosyjsko-francuskiej politycznej i militar­nej idylli, powróciła do tradycyjnych związków z Prusami. Jednakże po raz pierwszy zarysowała się realna alternatywa wspólnego wystąpie­nia polskich i rosyjskich sił rewolucyjnych przeciwko caratowi.
 
 
Okoliczność trzecia polegała na jakościowo nowym etapie rozwoju europejskiego ruchu robotniczego. Podczas poprzednich powstań polskich ruch ten był w stanie im dopomóc jedynie pobudzając do działania na rzecz Polski burżuazyjną demokrację. Teraz zaś półtorarocznemu biego­wi powstania towarzyszył proces politycznego i organizacyjnego wyod­rębniania się ruchu robotniczego z demokracji drobnomieszczańskiej. Zaświadczy o tym założenie I Międzynarodówki, która na własną rękę podejmie sprawę pomocy powstaniu.
 
 
Okolicznością czwartą był konflikt konstytucyjny i ferment opozy­cyjny wśród burżuazji w Prusach. W rozumieniu Marksa i Engelsa była to ostatnia okazja do walki o rozstrzygnięcie głównej niemieckiej alter­natywy historycznej na rzecz zjednoczenia Niemiec drogą rewolucji po­wołującej do życia ogólnoniemiecką republikę. Przyjaciele liczyli, że polskie powstanie może stać się dla Niemiec rewolucyjnym bodźcem ze wschodu.
Z' i '
Piąta okoliczność polegała na tym, że okres ubiegły, a zwłaszcza do­świadczenie wojny krymskiej udowodnił, że rządy Anglii i Francji oraz decydujące tam stronnictwa burżuazyjne to — fałszywi przyjaciele Pols­ki. Ani razu w toku wojny rządy te nie wysunęły żądania wyzwolenia Polski i jej niepodległości jako jednego z celów wojny.
 
 
Wybuch powstania spotkał się z wyraźną niechęcią rządów Francji i Anglii, które nie zamierzały bynajmniej z powodu „nierozważnych Polaków" narazić się na konflikt z Rosją. Napoleonowi III to powstanie, zagrażające francusko-rosyjskiemu zbliżeniu, było szczególnie nie na rę­kę. Stosunek mocarstw do powstania uległ zmianie dopiero po zawarciu konwencji Alvenslebena.
 
 
Wspomniane nowe okoliczności jako elementy sytuacji stale funkcjo­nują— zarówno w listach z okresu lat 1863—64, jak i w naukowej ref­leksji Marksa dotyczącej szans, losów i roli powstania.
 
 
Aby otrzymać pełny obraz stosunku Marksa do powstania stycznio­wego, w polu widzenia trzeba mieć po pierwsze — jego i Engelsa ówczes­ną publicystykę oraz osobistą korespondencję; po drugie — konkretne kroki organizacyjno-polityczne, podejmowane przez nich i ich przyjaciół dla poparcia powstania, wreszcie, po trzecie — pracę nad planowaną bro­szurą.
 
 
W korespondencji ich od samego początku znajdują odbicie węzłowe kwestie powstania. Z napięciem obserwują więc zaciętą walkę między Czerwonymi i Białymi o władzę, o kierownictwo ruchem. Z niepokojem odnotowują zagarnięcie Rządu Narodowego przez Białych oraz wzrost wpływów polskich bonapartystów na powstańczą politykę.

Engels, nazywany w rodzinie Marksa żartobliwie „generałem rewo­lucji", uważnie obserwuje „wojnę leśną" powstańców, ich szanse w wal­ce z wielkimi regularnymi carskimi armiami, uczulony jest na te elementy powstańczej rzeczywistości, które rokują wciągnięcie do powsta­nia mas chłopstwa, co ze swej strony, zdaniem Engelsa, mogło doprowa­dzić do skoordynowania powstania z oczekiwaną nową falą ruchów chłopskich w Rosji. Jak wiemy, takie nadzieje żywiła zarówno lewica powstańcza, jak i działająca w Rosji rewolucyjna organizacja „Ziemia i Wola", a także hercenowska grupa na emigracji. Ale zestrojenie ruchu w obu krajach nie było sprawą prostą[2]. Skoro polskie powstanie wy­buchło przedwcześnie, ważne było, aby utrzymało się ono do przedwioś­nia, do okresu oczekiwanego ponownego ruchu w Rosji. Sąd Engelsa (w liście do Marksa z 17 lutego), że jeżeli Polacy będą się jeszcze trzy­mać do 15 marca, zacznie się ruch w całej Rosji, uderza nas zbieżnością z przedstawionymi wyżej rachubami środowisk rewolucyjnych w Polsce i w Rosji. Poza tym, jak już mówiliśmy, troską Marksa i Engelsa było, aby powstanie polskie stało się katalizatorem nagromadzonego materiału rewolucyjnego także w Prusach, aby „lawa popłynęła tym razem ze Wschodu na Zachód, a nie odwrotnie" [3].
Tymczasem jednak groźba dla powstania nadciągała właśnie ze strony Prus. Bardzo szybko zmaterializuje się ona w realnym niebez­pieczeństwie pruskiej interwencji zbrojnej, mianowicie w konwencji Alvenslebena. Była ona sygnałem, aby rozwinąć w obronie Polski internacjonalistyczny proporzec niemieckich komunistów. W listach znajdujemy natychmiastową reakcję na rosyjsko-pruskie porozumienie. Jednego i tego samego dnia — 17 lutego — Engels pisze do Marksa i „Nikczemnie jak zawsze zachowują się Prusacy. Monsieur Bismarck wie, że skrupi się to na nim, jeżeli Polskę i Rosję ogarnie wrzenie rewolucyjne". A Marks do Engelsa: „Sprawa polska i interwencja prus­ka — to w samej rzeczy kombinacja, która zmusza nas do zabrania gło­su". W tym zgodnym przekonaniu utwierdza ich tocząca się właśnie de­bata w sejmie pruskim. Bismarck i jego zwolennicy dostrzegli niebezpie­czeństwo rewolucyjne, zagrażające Prusom ze strony polskiego powsta­nia. Już 10 lutego Bismarck „bronił" w sejmie pruskim Gdańska i Pozna­nia... przed polskimi powstańcami. Mówił zwracając się do Izby: „Czy niepodległa Polska, która na miejscu Rosji pragnęłaby usadowić się w Warszawie, prowadziłaby politykę pruską, byłaby szczerym sprzymie­rzeńcem Prus przeciw obcym mocarstwom, czy dążyłaby do zachowania w pruskich rękach Poznania i Gdańska, to, panowie, poddaję pod waszą rozwagę" [4].
Opozycja protestująca przeciwko temu, „aby Prusy służyły dla ase­kuracji w Rosji absolutyzmu" [5], żądała neutralności Prus wobec powstania. Bismarck [6] przeciwstawiał jej w mowie z 26 lutego straszaka polskiej rewolucji: „... Tendencje, słowa, nazwiska z 1848 r. znów pojawiają się na widowni... Ruch w Polsce znajduje poparcie ze strony elementów rewolucyjnych we wszystkich krajach" [7]. Zaś baron von Vincke wtóro­wał mu, mówiąc, że przywódcy powstania, obiecawszy trzy morgi roli każdemu nieposiadającemu, tym samym wprowadzają socjalizm, oraz przestrzegał przed „solidarnością demokratycznych interesów, w wyniku których samodzielna Polska może sięgnąć po granice z 1772 r., po wy­brzeże morskie, Gdańsk i Poznań" [8].

Jednocześnie słowami satnego Bis­marcka oświadczono otwarcie, że ekonomiczne interesy Prus wręcz wy­magają, „aby polskie powstanie trwało jak najkrócej" [9].
Marks doskonale dostrzegał, że za hałaśliwą „obroną" czysto pruskich interesów, ponoć zagrożonych przez powstanie, kryła się szersza intryga dyplomatyczna. Narzucanie się Rosji z pomocą militarną miało na celu sprowokowanie w układach europejskich zmian, które, po pierwsze, skłóciłyby Rosję z Francją, a po drugie — stworzyłyby Prusom oparcie dla przygotowań do wojny z Austrią [10].
 
 
Marks także trafnie sądził, że rewolta opozycyjnych „mieszczuchów" w sejmie przeciwko konwencji i przekroczeniu granicy Królestwa Kon­gresowego przez wojska pruskie szybko wygaśnie. Właściwie położyło to kres „kryzysowi konstytucyjnemu", polegającemu na zatargu z Bis­marckiem w sprawie budżetu wojskowego. Tym szybciej, zdaniem Mark­sa i Engelsa, należało działać w imieniu niemieckiej klasy robotniczej. Z korespondencji wyłoniły się projekty niemal identyczne u obu przy­jaciół. Jednocześnie więc doszli oni do wniosku, że „pruskiej racji stanu" trzeba przeciwstawić rację rewolucyjną, trzeba publicznie wyjaśnić, dla­czego interes Niemiec wymaga poparcia powstania. Wobec bierności las- salowskiego Powszechnego Niemieckiego Związku Robotniczego przyja­ciele uznali za konieczne, aby niemiecka robotnicza emigracja przemó­wiła w imieniu niemieckiego proletariatu. Zdecydowano więc, aby w imieniu komunistycznego Stowarzyszenia Oświatowego Robotników Niemieckich w Londynie wydać dokument-proklamację, a jednocześnie napisać broszurę, która udowodni na materiale historycznym, że Polska jest tradycyjnym sojusznikiem rewolucyjnych Niemiec, tak samo jak Pru­sy od stuleci są sługusem caratu, działającym tradycyjnie przeciwko Polsce. Projekt proklamacji pomyślany był z początku jako rzecz o roz­miarach arkusza wydawniczego, do której część militarną miał przygotować i przesłać Marksowi Engels. Pomysł ten jednak w końcu został zre­alizowany w postaci krótkiej odezwy, napisanej własnoręcznie przez Marksa [11].
Odezwa była wymierzona przeciwko niemieckiej burżuazji, która „przygląda się w milczeniu, bezczynnie i obojętnie rzezi bohaterskiego narodu". Sygnalizowała i piętnowała ona stanowisko wobec powstania rozmaitych grup burżuazji, które czy to w imię partykularnych niemiec­kich interesów, czy to w imię „porządku", czy to w imię zbijania kiesy uprawiają „liberalne rusofilstwo".
 
 
Dla jakich środowisk w samych Niemczech przeznaczona była ta odezwa? Przede wszystkim dla niemieckiej klasy robotniczej, składają­cej się jeszcze w dużej części z na wpół rzemieślniczych, zacofanych ele­mentów, zwłaszcza dla robotników, którzy znajdowali się pod wpływem filopruskich przywódców lassalowskiego Powszechnego Niemieckiego Związku Robotniczego.
 
 
Na rzecz tak rozumianego adresata proklamacji przemawia zresztą jej treść. Usiłuje ona uświadomić robotników w Niemczech,, że walka o odbudowanie Polski jest hasłem, które „niemiecka klasa robotnicza musi płomiennymi zgłoskami wypisać na swoim sztandarze, skoro burżu- azyjny liberalizm to zaszczytne hasło ze swego sztandaru wymazał"[12]. Jednocześnie proklamacja ogłaszała zbiórkę pieniężną na rzecz powstań­ców „w porozumieniu z agentem polskiego Rządu Narodowego [13]. Wiado­mo, że odezwa przyjęta była z sympatią zarówno w niemieckich kołach liberalnó-demokratycznych, w których tradycja solidaryzowania się z polskimi powstaniami przetrwała od 1831 r., kiedy to powstały znane rewolucyjne pieśni (Polenlieder), jak i wśród świadomych robotników, z których wielu osobiście rozpowszechniało odezwę w Berlinie.
 
Licząc na te sympatie Marks, oprócz czynnego później udziału w or­ganizacji wieców na rzecz powstańców, usiłował na jesieni 1863 r. we­sprzeć pomysł organizacji niemieckiego legionu[14], który by przyszedł w sukurs powstaniu. Uważał, że inicjatywa jest doskonała i stanowi ostatnią okazję „przemówienia Niemcom w Niemczech do rozumu"; martwił się z powodu braku pieniędzy niezbędnych dla organizacji legionu i zapytywał Engelsa, czy się da coś zrobić dla sprawy legionu w Manchesterze.
Co zaś do planowanej „broszury", pomyślanej jako praca objętości od trzech do czterech arkuszy, to zasadniczą jej część wojskowo-strate- giczną miał napisać Engels, a polityczno-dyplomatyczny „dodatek" — Marks.
 
W okresie tym prawie w każdym liście znajdujemy wymianę myśli co do koncepcji tej wspólnej pracy, co do jej zasad, rozmiarów, struk­tury i planu. Engels chce ją zatytułować „Niemcy a Polska. Rozważania polityczno-militarne w związku z powstaniem polskim 1863 roku" i pro­ponuje następujący układ, jeśli chodzi o część, którą miał opracować: „1) Pozycja militarna Rosji wobec Zachodu i Południa przed, 2) ditto po trzech rozbiorach Polski, 3) ditto po roku 1814, 4) sytuacja Rosji i Niemiec po odbudowaniu Polski" [14].
 
W ostatnim punkcie swojej części projektowanej pracy Engels za­mierzał wprowadzić informację o składzie ludnościowym zaboru prus­kiego, o granicach językowych, dane statystyczne o ludności mieszanej itd. [15] Nic jednak nie wiemy o wykonaniu i losach tej części, którą miał napisać Engels. Marks zaś kilkakrotnie komunikował przyjacielowi w lis­tach od lutego do maja o postępach w pracy nad swoją częścią broszury.
 
 
Tak więc z korespondencji było wiadomo, że Marks miał na warszta­cie „polską rzecz" związaną z powstaniem styczniowym. Jednakże przez długi czas nie było pewności co do tego, co się stało z nie ukończoną pracą, czy też materiałem do niej. Teraz jest rzeczą oczywistą, że ręko­pisy, stanowiące zespół nie ukończonych materiałów i fragmentów, z któ­rych jeden otrzymał tytuł od samego Marksa: „Polen, Preußen und Ruß­land", mają ścisły związek z zamierzoną broszurą i stanowią właśnie stadia opracowania owego „dodatku". Jest to jednocześnie brakujące, a tak istotne ogniwo wśród poloników Marksa.
 
 
Nietrudno jest dostrzec, że w układzie rozdziałów i podziale chrono­logicznym swej części broszury Marks trzymał się w zasadzie planu za­proponowanego przez Engelsa.
 
 
Losy Polski w 1863 r. dały Marksowi asumpt do zarysowania roz­ległego obrazu stosunków Prus, Rosji i Polski w ciągu długiej epoki, do rzutu oka na historyczne przeobrażenia państwowo-ustrojowe Europy wschodniej.
 
 
Jak świadczy o tym sam charakter rękopisów, praca nad „dodat­kiem" nie została doprowadzona do końca. Przeszkodziła temu ciężka i przewlekła choroba Marksa (uskarżając się na nią w liście do Engelsa z dnia 29 maja 1863 r. Marks zauważa, że „nie mógł doprowadzić do końca polskiej rzeczy"). Ale jednocześnie informuje, że nadal „uzupełnia swe braki w zakresie rosyjsko-prusko-polskiej historii". Jednakże syt acja powstania zmieniała się bardzo szybko. W miarę jak stawała się jasna jego nieunikniona klęska pod naciskiem wielokrotnej przewagi wojsk carskich, w miarę jak malały widoki na gwałtowny rozwój bazy agrarnej powstania, a sytuacja w samej Rosji i w Prusach nie rokowała już w tych krajach nowej fali rewolucyjnej — znikała tym samym palą­ca polityczna konieczność samej broszury.
Analizując 5 rękopisów pochodzących z wiosny 1863 r. dostrzegamy, że dwa z nich już wówczas, na wiosnę 1863 r., powstały jako wynik zainteresowania dla historycznych przesłanek angielskiej i francuskiej polityki wobec aktualnie toczącego się polskiego powstania. Z korespon­dencji wiemy, jak uważnie śledził podówczas Marks postępowanie mo­carstw zachodnich. Nie żywił on żadnych złudzeń co do filopolskiej poli­tyki Anglii i Francji. Sceptyczne a cięte uwagi, zawarte już w pierw­szych listach co do „starej kanalii Pama, który powtarza dosłownie swoją grę z lat 1830 i 1831" (Marks do Engelsa, 24 marca 1863 r.), oraz co do Bustrapy, który będzie się cynicznie starał wykorzystać powstanie dla ziszczenia swych marzeń o terytorialnych zdobyczach na Renie, spraw­dziły się z biegiem czasu nader dokładnie.
Czy postępowanie mocarstw zachodnich wobec powstania wynikało z określonej tradycji klas i państw, czy było jedynie wynikiem konkret­nego zbiegu okoliczności? Rozwiniętą odpowiedź na to pytanie, zwłasz­cza w odniesieniu do Francji, Marks podejmie dopiero w roku następ­nym. Jednakże już teraz, wiosną 1863 r., kwestia ta zajmuje go, jak świadczy o tym pochodzący z tego okresu roboczy rękopis „Francja, Prusy a sprawa polska w latach 1805—1863".
 
 
Skądinąd, taka równoległość zainteresowań dla „wschodniego" i „za­chodniego" aspektu powstania świadczy o tym, w jak szerokich ramach międzynarodowych widział Marks sprawy powstania. Dostrzegał on jego wpływ nie tylko na stosunki międzynarodowe i klasowe w trójkącie Prusy—Rosja—Polska, lecz także — na całokształt spraw europejskich. Tym horyzontom politycznym w analizie bieżącego momentu, w prze­widywaniach co do nadchodzących rozwiązań odpowiadała także szeroka skala i zasięg badanych przesłanek historycznych.

Źródło:

Karol Marks, Przyczynki do historii kwestii polskiej, Rękopisy z lat 1863-64, Wyd. Książka i Wiedza, Warszawa 1971, str. XVII-XXIV,

Wersja elektroniczna: Władza Rad (www.1917.net.pl), styczeń 2013
Tytuł pochodzi od redakcji WR
 
Przypisy:
 
[1] Dzieła, tom 13, str. 699.
[2] Najwyższa fala ruchów chłopskich w Rosji przypadła na rok 1861. Nowego wznie­sienia rosyjscy rewolucjoniści oczekiwali po 19 lutym 1863 r., w momencie wygaś­nięcia „dwuletnich czasowych zobowiązań" chłopów i wejścia w życie manifestu uwłaszczeniowego z 19 lutego 1861 r.
 
[3] Marks do Engelsa, 13 lutego 1863 r.
 
[4] O. Bismarck, Gesammelte Werke, Berlin 1928, tom 10, str. 166/7.
 
[5] Sprawy polskie w Izbie sejmu irruskiego 1863 r. Mowa posła Waldecka. Rok 1863
 
 
[6] Mowy Bismarcka i von Vinckego stanowiły odpowiedź na interpelacje liberal­nych posłów Schultzego i Karlovitza.
 
[7] O. Bismarck, cyt. wyd., str. 170.
 
[8] Sprawy polskie w Izbie sejmu pruskiego 1863 r. Mowa z dnia 27 lutego 1863 i\. cyt. wydM str. 92.
 
[9] Cyt. wyd., str. 170.
 
 
[10] por, J. Feldman, Bismarck a Polska, Warszawa 1947
[11] Autorzy wstępów do wymienionego wydania instytutu amsterdamskiego sądzą, że odezwa ta była jedynie wynikiem „zabiegów Marksa" (cyt. wyd., str. 82, 41—47). Ale autorstwo Marksa było wysunięte już w: Karl Marx, Chronik seines Lebens (Moskwa 1934). Potwierdziły to najnowsze badania Instytutu Marksizmu-Leninizmu w Moskwie.
 
 
[12] Marks i Engels o Polsce, "Warszawa 1960, tom 1, str. 391; Dzieła, tom 15, str. 665— 066. Odezwę podpisali m.in. przyjaciele Marksa, Leßner, Eccarius i Wolff.
 
 
[13] Chodziło widocznie o Józefa Cwierciakiewicza (Carda), później działacza I Mię­dzynarodówki, osobistego znajomego Marksa.
 
 
[14] O tym pomyśle poinformował Marksa płk. Teofil Łapiński. (Patrz list Marksa do Engelsa z 12 września 1863 r.).
 
[15] List do Marksa z ok. 21 lutego 1863 r.
 
[16] Tamże.
 
 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

USRR