Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 79 gości.

Templeton: Początek drugiej rundy światowego kryzysu finansowego

kryzys.jpg

Problem nadmiernego zadłużenia po prostu przesunął się z sektora prywatnego na sektor publiczny. W naszej ocenie, może to oznaczać początek drugiej rundy światowego kryzysu finansowego.
 
Prawdziwa kondycja finansowa państw europejskich nadal pozostaje w zasadzie wielką niewiadomą. W takich warunkach, inwestorzy próbują szacować skalę kryzysu zadłużenia skarbowego w poszczególnych krajach, a światowe rynki finansowe reagują podwyższoną nerwowością – uważają eksperci z Franklin Templeton.
 
W 2008 r., byliśmy przekonani, że wychodzenie ze światowego kryzysu finansowego będzie przebiegało w trzech fazach: fazie stabilizacji, fazie delewarowania oraz długotrwałej fazie zredukowanego zadłużenia i jednocześnie niższych wzrostów gospodarczych. Sądzimy, że interwencje władz generalnie ustabilizowały sytuację prywatnego sektora finansowego na świecie, ale bezwzględne poziomy lewarowania nadal są wysokie. Problem nadmiernego zadłużenia po prostu przesunął się z sektora prywatnego na sektor publiczny.
 
W naszej ocenie, może to oznaczać początek drugiej rundy światowego kryzysu finansowego, w której na celownikach wierzycieli znajdą się nie banki prywatne, a skarby państwa.
 

 
 
Europa w swej obecnej formie wydaje nam się szczególnie mało odporna na kryzys zadłużenia publicznego. Kraje należące do wspólnoty walutowej nie mogą stosować takich metod, jak drukowanie pieniądza czy dewaluacja waluty, do rozwiązywania wewnętrznych problemów. Jeżeli nie dojdzie do jakiejś formy wykupu, nadmiernie zadłużone kraje ze strefy euro, które utraciły dostęp do tradycyjnych rynków kredytowych, prawdopodobnie będą musiały uciekać się do podnoszenia podatków oraz cięć wydatków; w przeciwnym wypadku, bezlitosna reakcja wierzycieli może skończyć się niewypłacalnością.
 
Sytuacja, w jakiej niedawno znalazł się Dubaj, a teraz Grecja, pozwala nam przypuszczać, że kłopoty z zadłużeniem publicznym to nie odosobnione przypadki; uważamy, że problem ten istnieje w mniejszym lub większym stopniu w całym gospodarczo rozwiniętym świecie, a uniknięcie efektu zarazy będzie wymagało trudnych decyzji i bolesnych korekt.
 
W naszej ocenie, zdolność skarbów państwa do udźwignięcia balastu dźwigni finansowej jest większa niż w przypadku sektora prywatnego, ma jednak także swoje granice. Uważamy, że poprawa profili zadłużenia skarbowego będzie wymagała głębokich i długofalowych zmian polityki ekonomicznej. Bezbolesne rozwiązanie nie istnieje. Z czasem, możemy spodziewać się wzrostu podatków i stóp procentowych, a także niższego wzrostu gospodarczego w krajach, w których takie poważne działania naprawcze zostaną podjęte. Prawdopodobne wydaje nam się także osłabienie euro, kiedy rynki zaczną testować siłę europejskiej unii walutowej.
 
Materiał został przygotowany w marcu 2010 roku

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Lenin001