Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 96 gości.

Ustalono przyczyny wrześniowej katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk"

kopalnia.jpg

Z ustaleń specjalnej komisji Wyższego Urzędu Górniczego wynika, że do tragedii przyczyniło się niedotrzymanie ustalonych warunków przewietrzania ściany wydobywczej oraz zwarcie w przewodzie zasilającym podziemne urządzenia chłodnicze przyczyniły się do katastrofy w kopalni "Wujek-Śląsk"

W katastrofie we wrześniu ubiegłego roku zginęło 20 górników, a 34 zostało rannych.

Wyniki półrocznej pracy komisji przedstawia we wtorek na konferencji prasowej prezes WUG Piotr Litwa. Z materiałów rozdanych dziennikarzom przed konferencją wynika, że przyczynami zapalenia i wybuchu metanu, z udziałem pyłu węglowego, było m.in. nagromadzenie się w wyrobisku metanu o niebezpiecznych stężeniach wybuchowych. Doprowadziło do tego właśnie niedotrzymanie ustalonych warunków przewietrzania ściany, czyli nieprawidłowa wentylacja.

Komisja stwierdziła również nieprzestrzeganie przepisów i zasad bhp w zakresie eksploatacji maszyn, urządzeń i instalacji w rejonie ściany. Ustalono m.in., że doszło do podania napięcia na uszkodzony przewód elektroenergetyczny, zasilający urządzenia chłodnicze, służące klimatyzacji w ścianie wydobywczej. Wszystko wskazuje na to, że przyczyniło się to do zainicjowania zapłonu i wybuchu metanu.

See video
Portret użytkownika Roger
 #

W tekście pominięte dwie bardzo ważne informacje przytoczone przez portal money http://news.money.pl/artykul/tragedii;w;kopalni;wujek-slask;winny;jest;c...

Komisja stwierdziła m.in., że w dniu katastrofy od 8.50 do chwili wybuchu o 10.10 nie zrobiono nic, aby wyjaśnić, dlaczego metanomierz automatyczny wskazał przekroczenie dopuszczalnego stężenia metanu w tym rejonie.

Po drugie równocześnie z kontrolą WUG trwała kontrola Państwowej Inspekcji Pracy. Wyniki kontroli PIP przedstawił 30 marca 2010 r. szef tej instytucji, Tadeusz Zając. Inspekcja stwierdziła w kopalni wiele naruszeń prawa pracy i ukarała winnych mandatami.

Jak mówił Zając, w kopalni nie były przestrzegane przepisy dotyczące szkoleń (także osób z dozoru górniczego) i nagminnie, po kilkaset razy przekraczane były normy czasu pracy - zarówno tygodniowe, jak i miesięczne. Rekordzista pracował 52 kolejne dni bez dnia odpoczynku, a średnio było to 10-30 kolejnych dni. Nie stosowano też procedur oceny ryzyka zawodowego.

Za Stalina górnicy przynajmniej niedziele mieli wolne.

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

Sierp i młot