Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 29 gości.

Szymon Martys: Bogaci w raju

Jan_Kulczyk.jpg

Była żona Kulczyka wybrała raj podatkowy. Poseł Palikot również lubi korzystać z rajów podatkowych. Dlaczego? Bo bogaci jednak nie chcą płacić za kryzys.
 
 
„Wobec bardzo wysokich obciążeń podatkowych w Polsce interesującym rozwiązaniem wydaje się przenoszenie części opodatkowanej aktywności do państw o bardzo niskich podatkach i rozbudowanych regulacjach prawnych odnośnie do tajemnicy bankowej – tak zwanych rajów podatkowych” – w ten sposób Kancelaria Prawna Skarbiec.biz zachwala państwa stosujące wyjątkowo łagodne przepisy podatkowe dla obcokrajowców oraz kapitału zagranicznego.
 
 
 
 
Raje podatkowe, oazy podatkowe, czy jak same wolą się nazywać terytoria offshore (dosłownie – daleko od lądu) występują praktycznie na wszystkich kontynentach.
 
 
O ile niektórzy słyszeli o podatkowych udogodnieniach w Szwajcarii, na Gibraltarze, na Cyprze, w Monako czy w Księstwie Liechtenstein, o tyle dużo bardziej egzotyczne Kajmany, Malediwy, Mauritius, Vanuatu czy Samoa Zachodnie mogą zadziwić. Państw czy terytoriów autonomicznych, kuszących niskimi stawkami podatkowymi, jest jednak zdecydowanie więcej. A służą one jednemu tylko celowi – wykorzystaniu przez bogatych przedsiębiorców i ich firmy do transferowania zysków i tym samym unikania płacenia, z reguły znacznie wyższych podatków w krajach macierzystych.
 
 
Jak się okazuje, z udogodnień tych pełnymi garściami korzystają również polscy bogacze.
 
 
Najbogatsza Polka, Grażyna Kulczyk zdecydowała się wyjechać na stałe z kraju. Chce ona zamieszkać w alpejskiej miejscowości Tschelin, położonej na pograniczu Szwajcarii, Włoch i Austrii. Razem z właścicielką miejsce zamieszkania zmieni także jej szacowany na 1,7 mld złotych majątek. Mimo iż dom w centrum miejscowości, który kupiła Grażyna Kulczyk wart jest 3 miliony złotych, a jej majątek pozwoli jej (po uzyskaniu prawa do stałego pobytu) zostać piątą najbogatszą mieszkanką Szwajcarii, to płacić będzie bardzo niskie podatki, które jeszcze dodatkowo sama ustali z władzami regionalnymi (większość szwajcarskich kantonów nie ma stałego progu podatkowego).
 
 
Jak napisał 29 maja Dziennik, wątek rajów podatkowych przewija się także w działalności gospodarczej lubelskiego posła Platformy Obywatelskiej, Janusza Palikota. Według gazety polityk dostaje wielomilionowe pożyczki z anonimowych spółek, jest m.in. winien ponad 2 mln euro luksemburskiej spółce Central European Private Investments (CEPI), a ślady tego długu prowadzą na położone na Karaibach terytorium zależne Holandii – Curacao. Gazeta przedstawia w artykule operacje finansowe, które miały, zdaniem dziennikarzy, ukryć część majątku właśnie na terytorium offshore.
 
 
Właściciel stacji telewizyjnej Polsat, Zygmunt Solorz-Żak postanowił z kolei zainwestować na Cyprze. Kraj ten nie jest co prawda klasycznym przykładem raju podatkowego, ma jednak, jak pisze Kancelaria Prawna Skarbiec.biz, opinię „terytorium nie stosującego szkodliwej konkurencji podatkowej”. W czerwcu 2008 r. dwie spółki – Karswell i Sensor Overseas weszły w posiadanie 53 proc. akcji Polsatu (obie, jak się później okazało związane są z samym Solorzem-Żakiem). W podobny sposób działać postanowiło wydawnictwo AWR Wprost, którego 80 proc. udziałów kupiła spółka Qebonto Holdings Ltd.
 
 
Coraz więcej państw zdecydowało się jednak wydać walkę rajom podatkowym. OECDBelize opublikował raport dotyczący państw i jurysdykcji, które wprowadzają międzynarodowe standardy dotyczące wymiany informacji podatkowej. Skrytykowano w nich kraje, takie jak Kostaryka, Filipiny, Urugwaj i Malezja, które nie zawarły żadnych umów o współpracy w zakresie wymiany informacji podatkowych z innymi państwami i nie złożyły żadnych deklaracji w tej sprawie. Mimo iż wiele rajów podatkowych takie umowy zawarło, a wśród nich Andora, Anguilla, Belize, Wyspy Cooka, Liberia, Montserrat, Nauru, Niue, Panama, St. Kitts i Nevis, St. Lucia, St. Vincent i Grenadyny, Samoa Zachodnie, San Marino, Turks i Caicos oraz Vanuatu, to nie są one przestrzegane.
 
 
Polska, jak do tej pory, zawarła umowy o opodatkowaniu dochodów z oszczędności z Brytyjskimi Wyspami Dziewiczymi, Anguillą, Kajmanami, Turks i Caicos, a także Montserrat.
 
1 lipca 2005 r. w Unii Europejskiej zaczęła obowiązywać dyrektywa o automatycznej wymianie informacji o zagranicznych kontach cudzoziemców na obszarze UE oraz ponadgranicznym opodatkowaniu odsetek z kont indywidualnych w tych krajach, gdzie obowiązuje tzw. tajemnica bankowa. Negocjacje nad dyrektywą, której celem jest zwalczanie „rajów podatkowych” trwały 16 lat. Zgodnie z nią każdy kraj UE (z wyjątkiem Austrii, Belgii i Luksemburga) będzie musiał dostarczyć informacji o kontach cudzoziemców – obywateli UE innym krajom UE, z których oni pochodzą. Trzy kraje wyłączone z tego systemu powoływały się na tajemnicę bankową, zobowiązały się jednak do wprowadzenia podatku od odsetek, jaki będą pobierać z indywidualnych kont obywateli UE zamieszkałych w innych krajach UE, który wynosi 15 proc. (w 2011 r. ma osiągnąć 35 proc.). Dyrektywą objęte jest też 10 terytoriów zależnych i stowarzyszonych z Anglią i Holandią.
 
Przypomnijmy, że w lutym 2008 r. w Niemczech wybuchł skandal w związku z przechwyceniu przez wywiad listy osób dokonujących oszustw podatkowych za pomocą kont bankowych w Liechtensteinie. Ponadto Niemcy przekazały włoskim władzom listę 390 nazwisk osób znalezionych wśród przechwyconych danych niemieckich obywateli. Włosi, wśród nich mieszkańcy m.in. Mediolanu, Rzymu, Florencji i Neapolu, zdeponowali w Liechtensteinie kwoty od 200 tysięcy do blisko 400 milionów euro. Wśród nazwisk osób zamieszanych w tę aferę znajdują są mieszkańcy większości państw Unii Europejskiej.
 
Brytyjska chrześcijańska organizacja charytatywna Christian Aid ostrzega, że nieszczelność systemu podatkowego, który umożliwia wielkim korporacjom uchylanie się od płacenia każdego roku miliardowych podatków oznacza, że biedniejsze kraje tracą możliwość ratowania życia osobom potrzebującym na skutek braku dopływu środków finansowych, co w ogromnym stopniu dotyka dzieci. Gdyby pieniądze były płacone i odpowiednio lokowane przez rządy, to według obecnych wyliczeń, rocznie można by uratować życie 350 tysięcy dzieci w wieku poniżej 5 roku życia. Za ten stan rzeczy Christian Aid obwiniła właśnie raje podatkowe wskazując, że wielkie firmy rejestrując się w tych miejscach unikają płacenia podatków, mnożąc jednocześnie gigantyczne zyski.
 
Akcję przeciwko rajom podatkowym prowadzi także międzynarodowa organizacja Obywatelski Ruch na rzecz Opodatkowania Obrotu Kapitałowego (Attac). 1 marca 2008 r. Attac Europa zorganizował w Liechtensteinie manifestację pod hasłem „Raje podatkowe – atak na demokrację”. „Należy zintensyfikować działania, których celem jest zapobieganie oszustwom podatkowym i unikaniu płacenia podatków, poprzez zamknięcie rajów podatkowych w samej Unii Europejskiej oraz wywieranie nacisku na raje podatkowe poza UE” – tak z kolei do tej kwestii odniosła się w swojej rezolucji politycznej z 11 października 2008 r. Europejska Partia Zielonych. Podobne stanowisko zajęły ruchy społeczne i organizacje pozarządowe, popierających ponadnarodowy program radykalnej transformacji gospodarczej, które zgromadziły się 15 października 2008 r. w stolicy Chin, Pekinie.
 
 
  Tekst ukazał się w tygodniku "Trybuna Robotnicza" 4 czerwca 2009

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

BLOOD