Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 21 gości.

Stalinowski sojusz z Churchillem zdradził rewolucję indyjską (część I)

Symbol Komunistycznej Partii Indii

Ruch „Opuśćcie Indie” z lat czterdziestych XX w. Stalinowski sojusz z Churchillem zdradził rewolucję indyjskąPrzedruk z: Workers Vanguard nr 970, 3 grudnia 2010 r., numer zamknięty i podpisany do druku 30 listopada 2010 r.
Poniższy artykuł ukazał się w dwóch częściach w Workers Hammer nr. 131 i 132 (wrzesień/październik i listopad/grudzień 1992 r.), gazecie Ligi Spartakusowskiej W. Brytanii, sekcji Międzynarodowej Ligi Komunistycznej. Poniżej przedrukowujemy obie części z drobnym sprostowaniem.
 
***
 
CZĘŚĆ PIERWSZA
 
„Indyjska scena polityczna [w 1947 r.] była ciężka od zagrożeń, ale przynajmniej jedna rzecz dawała [brytyjskiemu labourzystowskiemu premierowi Majorowi Clementowi] Attlee'emu wielką satysfakcję. Jakże zadowalające było to - zauważył on - że absolwent szkoły Haileybury taki jak on sam [sir Cyril Radcliffe] został wysłany w celu wykreślenia linii poprzez [pendżabskie] ojcowizny 88 mln ludzkich istot. W Indiach sikhowie i hinduiści sprawdzali wagony zaatakowanych pociągów, mordując każdego obrzezanego mężczyznę. W Pakistanie muzułmanie gonili pociągi i zatrzymywali je, mordując każdego mężczyznę, który nie był obrzezany” (Larry Collins i Dominique Lapierre, „Wolność o północy”).
 
50 lat temu [tekst pochodzi z 1992 roku - przyp. red. WR] walka Indii o niezależność od W. Brytanii weszła w swą końcową, decydującą fazę. Faza ta, znana pod nazwą „Opuśćcie Indie” - od głównego hasła wysuniętego w sierpniu 1942 r. przez burżuazyjny Indyjski Kongres Narodowy z Mohendasem Keremczendem Gandhim na czele (zwanym Mahatmą, czyli Wielką Duszą) - nabrała rozpędu w latach 1945-1946. Niedługo później subkontynent został arbitralnie podzielony na Indie zdominowane w 80 proc. przez hinduistów oraz islamski, wyznaniowy Pakistan; rozpętała się straszna międzywspólnotowa krwawa łaźnia. Triumf ruchu z lutego 1948 r. przedstawiał pewien odpowiednio dziwaczny neokolonialny spektakl: Ostatnie oddziały W. Brytanii (lekka piechota z Somersetu) zniknęły z Indii, wymaszerowując z Bombaju na zachód przez łukowate Wrota Indii (tam, gdzie w 1911 r. lądował „król-cesarz” Jerzy V) przy dźwiękach pieśni „Boże, chroń króla” i „Dawno, dawno temu”, granych na pożegnanie przez złożoną z sikhów i Gurkhów orkiestrę gwardii honorowej floty indyjskiej.
 
Jednak u swego burzliwego szczytu masowe wrzenie, przez kilka decydujących momentów historycznych daleko przekraczające planowane granice jego samozwańczych myślicieli i złych przywódców, wstrząsnęło było całym subkontynentem, unosząc go na sam skraj rewolucji.
 
 
Miliony robotników, żołnierzy, chłopów, studentów i kobiet, w tym wielu powiewających czerwonymi komunistycznymi sztandarami obok trójkolorowych flag Kongresu i zielonych flag Ligi Muzułmańskiej, rzucając wyzwanie brytyjskiemu ogniowi czołgów i karabinów maszynowych, a nawet bombardowaniu z morza i powietrza, wypełniły ulice i pola od Karaczi po Kalkutę. Krzyki „Inquilab Zindabad!” („Niech żyje rewolucja!”) wypełniały powietrze.
 
Uzbrojeni chłopi zaczęli zajmować ziemię i ustanawiać „sowiety”. A w lutym 1946 r. potężny strajk poborowych Królewskiej Floty Indyjskiej w Bombaju uruchomił powstanie zbrojne setek tysięcy ludzi, w tym lotników Królewskich Indyjskich Sił Powietrznych, w tym porcie i w całym niespokojnym kraju, doprowadzając go prawie do zatrzymania się. W. Brytania utraciła była kontrolę. Na ostrzu noża stanęła nie tylko niepodległość polityczna Indii po 250 latach pod brytyjskim butem; teraz nagle w zasięgu ręki było wyzwolenie społeczne mas pracujących Indii od tysiącleci rodzimego ucisku kastowego, płciowego, wspólnotowego i klasowego. Tym, co było potrzebne, była rewolucyjna awangardowa partia małej, ale strategicznej i nowoczesnej, zurbanizowanej przemysłowej klasy robotniczej Indii, która mogłaby zgromadzić i pociągnąć za sobą miliony chłopskiej biedoty i innych uciskanych, przepędzić Brytyjczyków i położyć kres biznesowi sojuszu kapitalistyczno-obszarniczego, rozpoczynając bezpośrednią ofensywę dla wyzwolenia i narodowego, i społecznego poprzez wzięcie władzy państwowej przez proletariat.
 
30 lat wcześniej ta polityka rewolucji permanentnej była programem bolszewików Lenina i Trockiego w zwycięskiej rewolucji październikowej. Rewolucja owa przyniosła była wyzwolenie narodowe i społeczne masom zacofanej carskiej Rosji, gdzie w rezultacie Tadżycy, Uzbecy i inne ludy środkowoazjatyckie (które tylko Himalaje i Pamir dzielą od północnego Kaszmiru) zostali prawdziwie katapultowani z VII stulecia w XX. W Indiach masy pracujące postrzegały rewolucję rosyjską jako latarnię morską nadziei. Jednak o północy 14 sierpnia 1947 r., kiedy premier Dżawaharlal Nehru z Kongresu wstał, by przemówić do parlamentu „wolnych” Indii złożonego z kapitalistów, właścicieli ziemskich i książąt, spektakularne powstanie zostało wykolejone. Zamiast tego proimperialistycznemu sojuszowi burżuazji z Kongresu i właścicieli ziemskich z Ligi Muzułmańskiej udało się było obrócić tę sytuację rewolucyjną w czekającą pułapkę brytyjskiego imperializmu, koszmar międzywspólnotowego podziału. Masy pracujące Indii płaciły życiem - i teraz wciąż będą płacić - za brak rewolucyjnej partii do przewodzenia ich milionom w niezależnej walce o władzę robotniczą.
 
Nowe muzułmańskie teokratyczne państwo Pakistan (którego części: zdominowana przez Pendżabczyków zachodnia i bengalska wschodnia były rozdzielone 1609 km wrogiego indyjskiego, hinduistycznego terytorium) zostało wyrwane z żywych ciał dogłębnie przemieszanych ludów, przyspieszając największe w historii przymusowe transfery ludności i jedne z najgorszych rzezi międzywspólnotowych. A w tej zbrodni labourzystowski rząd imperialistycznej W. Brytanii i burżuazyjno-obszarniczy sojusz ich lokajów z Kongresu i Ligi Muzułmańskiej były w pełni wspomagane i zachęcane przez zdradziecką stalinowską trójcę Kremla, Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii (KPWB) i Komunistycznej Partii Indii (KPI); bo w tej historycznej zdradzie Stalin był inspiratorem, KPWB pasem transmisyjnym, a KPI egzekutorem na miejscu.

Nauki rewolucji chińskiej
 
Rozwijająca się bojowa fala i nadejście II wojny światowej mogłyby sygnalizować otwarcie wielkich możliwości dla rewolucyjnej partii o rozmiarach takich jak KPI. Zamiast tego druga wojna międzyimperialistyczna miała przynieść dno stalinowskiej zdrady w Indiach. Aby zrozumieć zdradę KPI na korzyść wysiłku wojennego Churchilla, niezbędne jest zrozumienie stanowiska przyjętego przez zestalinizowany Komintern wbrew tradycji leninowskiej podtrzymywanej przez Trockiego i Lewicową Opozycję.
 
W 1917 r. rewolucja rosyjska w pełni potwierdziła prognozę Trockiego, że: „Pełne zwycięstwo rewolucji demokratycznej w Rosji jest do pomyślenia jedynie w formie dyktatury proletariatu, opierającego się na chłopstwie. Dyktatura proletariatu, która postawiłaby nieuchronnie na porządku dziennym nie tylko demokratyczne, ale również socjalistyczne zadania, dałaby równocześnie potężny impet międzynarodowej rewolucji socjalistycznej. Jedynie zwycięstwo proletariatu na Zachodzie mogłoby ochronić Rosję od burżuazyjnej restauracji i zapewnić jej możliwość dopełnienia ustanowienia socjalizmu” („Trzy koncepcje rewolucji rosyjskiej”, 1939).
 
Pod hasłem „socjalizmu w jednym kraju” popartym przez konserwatywną, nacjonalistyczną biurokrację stalinowską, która wyrosła była w kontekście izolowanego, osłabionego wojną i okrążonego radzieckiego państwa robotniczego, walka o rozszerzenie rewolucji na skalę międzynarodową została odłożona na półkę na korzyść „pokojowego współistnienia” z imperializmem. Przełożyło się to jedną porażkę po drugiej dla światowego proletariatu i w końcu przekształciło - po bezwzględnych czystkach w większości wypadków - partie Trzeciej Międzynarodówki Komunistycznej w narzędzia kolaboracji klasowej z własną burżuazją. W świecie kolonialnym i neokolonialnym oznaczało to odrzucenie nauk Października i ożywienie starej mieńszewickiej formuły rewolucji „dwuetapowej”. Tak jak wcześniej w Chinach, miało to mieć dewastujący wpływ na rewolucyjny proletariat Indii.
 
Tragedia rewolucji chińskiej była potężnym potwierdzeniem rewolucji permanentnej w sensie negatywnym, i to w związku z Chinami Trocki rozszerzył swą słuszną prognozę dla Rosji na wszystkie zacofane kraje kolonialne. Debata o Chinach dotyczyła tego, czy podporządkowywać chińskich robotników i chłopów rodzimej burżuazji w formie Kuomintangu Czang Kaj-szeka, w którym działała Komunistyczna Partia Chin [KPCh], czy też nie. Kiedy KPCh zaproponowała opuszczenie Kuomintangu, plan ten zgodnie z instrukcją Stalina został zawetowany przez Komitet Wykonawczy Kominternu. Instrukcja i weto były nakierowane na wstrzymywanie walki klasowej przeciwko „antyimperialistycznej” burżuazji w miastach i ruchu chłopskiego na wsi. Na początku 1926 r. sam Kuomintang został przyjęty do III Międzynarodówki jako partia stowarzyszona. Zaledwie parę tygodni później, 20 marca, Czang przeprowadził swój pierwszy antykomunistyczny zamach, usuwając członków KPCh ze wszystkich stanowisk w kierownictwie i żądając sporządzenia list wszystkich członków KPCh w Kuomintangu. KPCh wykonała ten rozkaz. Po wyzwaniu ze strony Trockiego i Zinowjewa, przywódców Zjednoczonej Opozycji, i podczas decydujących dni powstania szanghajskiego, które rozpoczęło się w marcu 1927 r., Stalin uparł się przy polityce dalszego rozwoju Kuomintangu jako głównego zadania w Chinach dla komunistów. 12 kwietnia armia Kuomintangu dokonała masakry, która kosztowała życie dziesiątków tysięcy komunistów i bojowych robotników, co złożyli byli broń na rozkaz Stalina. Taki był „socjalizm w jednym kraju” w praktyce.
 
Kongres - „indyjski Kuomintang” - a KPI
 
W maju 1930 r. Trocki zauważył był:
 
„Indie są klasycznym krajem kolonialnym, tak jak Wielka Brytania jest klasyczną metropolią. Cała okrucieństwo klas rządzących i każda forma ucisku, jakie kapitalizm wykorzystuje przeciwko zacofanemu ludowi Wschodu, są najpełniej i najstraszliwiej ujęte w historii tej gigantycznej kolonii, którą od półtora stulecia imperialiści brytyjscy obsiedli jak pijawki” („Rewolucja w Indiach, jej cele i niebezpieczeństwa”, cyt. za: „Pisma Lwa Trockiego”, 1930). Tak jak w przedrewolucyjnej Rosji i Chinach, droga do wyzwolenia narodowego, reformy agrarnej, równości społecznej i postępu prowadziła przez program rewolucji proletariackiej, wymagający partii awangardowej broniącej niezależności politycznej klasy robotniczej. Słaba burżuazja narodowa, powiązana tysiącami nici z imperializmem, nie mogłaby w żaden sposób zrealizować stojących przed Indiami choćby zadań demokratycznych. Indyjska burżuazja przemysłowa, która zaczęła rosnąć pod sam koniec XIX stulecia, a podczas I wojny światowej znacznie się rozszerzyłam, wciąż nie mogła się równać z brytyjskim kapitałem przemysłowym i finansowym.
 
 
Rzeczywistość indyjska podkreślała rewolucyjną słuszność perspektywy rewolucji permanentnej. Trockiści indyjscy wyciągnęli słuszny wniosek. Bolszewicko-Leninowska Partia Indii (B-LPI), indyjska sekcja trockistowskiej Czwartej Międzynarodówki, wskazała że:
 
„Pomimo postępu kapitału indyjskiego kapitał brytyjski pozostaje dominującym faktycznym monopolistą w bankowości, handlu, wymianie, ubezpieczeniach, żegludze, na plantacjach herbaty, kawy i kauczuku i w przemyśle jutowym. W hutnictwie żelaza i stali kapitał indyjski zmuszony był przystać na warunki kapitału brytyjskiego i nawet w przemyśle bawełnianym, twierdzy kapitału indyjskiego, kontrola kapitału brytyjskiego poprzez zarządzanie systemem agencyjnym jest bardzo wielka. (…) Burżuazja tak przykuta do imperializmu jak indyjska nie może odegrać historycznej roli burżuazji zachodnioeuropejskiej w uwolnieniu i rozwinięciu sił wytwórczych. Przemysłowy postęp Indii wymaga absolutnie obalenia imperializmu, z którym indyjskie burżuazyjne biznesy są nierozerwalnie związane i którego obaleniu muszą się opierać” („Projekt programu B-LPI”).
 
 
W obliczu brytyjskiego imperialistycznego nieprzejednania słaba i zależna burżuazja indyjska szukała metod walki, które mogłyby wywrzeć presję na kolonialnych panów, by poczynili ustępstwa bez naruszania porządku społecznego rozpętaniem walk mas, które zagroziłyby nie tylko brytyjskim, lecz także indyjskim kapitalistom i ich braciom obszarnikom. Początki Kongresu są pouczające w tym względzie.
 
Założycielem Indyjskiego Kongresu Narodowego w 1885 r. był A.O. Hume, angielski eks-urzędnik służby cywilnej Imperium Brytyjskiego. Jego deklarowanym w punkcie 3 celem była „konsolidacja unii między Anglią a Indiami przez zapewnienie modyfikacji takich jej warunków, które mogą być niesprawiedliwe lub szkodliwe dla tego drugiego kraju” („Indyjski ruch nacjonalistyczny 1885-1947: Dokumenty wybrane” pod red. B. N. Pandeja). Jak wyjaśnił jego pierwszy przewodniczący U.Cz. Banerdżi: „Lord Dufferin (…) powiedział, że nie ma żadnego gremium osób w naszym kraju, które wykonywałyby funkcje, jakie w Anglii wykonuje Opozycja Jej Królewskiej Mości, (…) a jako że Anglicy są z konieczności nieświadomi tego, co się myśli o nich i ich polityce w kręgach tubylczych, byłoby bardzo pożądane w interesach zarówno rządzących, jak i rządzonych, żeby politycy indyjscy spotykali się co roku i wskazywali Rządowi, pod jakimi względami administracja jest wadliwa i jak mogłaby zostać poprawiona” (tamże).
 
 
Przyszedł Gandhi. Wkroczywszy na początku I wojny światowej na nacjonalistyczną scenę polityczną, entuzjastycznie zachęcał Indusów w Londynie, by „myśleli imperialnie” i zorganizowali Korpus Szkoleniowy Ambulansów Polowych jako swój osobisty wkład w wysiłek wojny międzyimperialistycznej. Zadaniem Gandhiego było wyciśnięcie jak najwięcej z Brytyjczyków we wspólnych interesach zachowania kapitalizmu z równoczesnym trzymaniem rozkwitających i teraz coraz bardziej bojowych walk robotników i chłopów na dystans. Magnat tekstylny Abbalal Sarabhai ujął to zwięźle, kiedy powiedział, że Gandhi „był najlepszą gwarancją przeciw komunizmowi, jaką Indie posiadały” (D.A. Lou, „Kongres a monarchia”). Dopiero po I wojnie światowej wyłonił się jako odrębna siła nowoczesny proletariat Indii, do drugiej międzyimperialistycznej wojny światowej osiągając 5 mln ludzi. Pierwsza wielka fala strajków (1918-1921) została uruchomiona przez masowe zubożenie w warunkach wojennych, epidemię grypy, która zabiła 14 mln ludzi, masakrę w Amritsarze po drakońskiej ustawie Rowlatta i wpływ rewolucji rosyjskiej z 1917 r. I była ona tłem dla masowej kampanii nieposłuszeństwa obywatelskiego z lat 1920-21 na apel Gandhiego domagającego się minimalnych reform konstytucyjnych. Pierwsze 6 miesięcy 1920 r. było świadkami 200 strajków, obejmujących pół miliona robotników, wraz z rosnącymi walkami chłopskimi. Gandhi zdenerwował się, deklarując że popełnił był „błąd wielki jak Himalaje, kiedy umożliwił źle usposobionym osobom wszczynanie nieporządków zamiast stawiania prawdziwego biernego oporu”. W lutym 1922 r., w przededniu kolejnego płaszczącego się „biernego oporu”, kiedy 22 policjantów zostało zabitych w toku chłopskich rozruchów antydzierżawnych, Gandhi odwołał cały ruch nieswspółpracowania, w istocie wstrzymując aktywność na następne dziesięciolecie. A Kongres powiedział swoim zwolennikom, że niepłacenie czynszów zemindarom [właścicielom ziemskim] jest sprzeczne z jego polityką i „najlepszymi interesami kraju”. W latach trzydziestych Gandhi wyłonił się ponownie, kiedy wybuchła nowa fala bojowych walk. Powtórzył swój sprzeciw wobec wojny klas i wezwał do „harmonijnej kooperacji pracy i kapitału, właściciela ziemskiego i dzierżawcy”.
 
Sytuacja w Indiach nie tylko wołała o rewolucyjne rozwiązanie, ale dostarczała wielkich okazji dla zbudowania kierowanego przez komunistów ruchu przeciwko uciskowi kolonialnemu, za obaleniem kapitalizmu. Prestiż rewolucji październikowej wśród mas pracujących był niezmierny. Założona w 1920 r. między innymi w rewolucyjnym Taszkiencie KPI wcześnie uległa była globalnej antyrewolucyjnej polityce emanującej po 1924 r. z Kominternu Stalina; poszukiwanie przez Stalina „pokojowego współistnienia” nie pomogło indyjskim komunistom. W późnych latach dwudziestych zajęli się oni generalnie prawicowymi planami organizacji frontowych i partii wieloklasowych. Następnie w „trzecim okresie” prowadzili bezpłodną politykę sekciarską, która potępiała indyjskich nacjonalistów na równi z brytyjskimi imperialistami.
 
 
W okresie frontu ludowego (1935-1939) akceptowali oni przywództwo Kongresu i Gandhiego jako konieczne dla „pierwszego, demokratycznego etapu rewolucji”. I co więcej, ponieważ Stalin dążył do sojuszu z „demokratyczną” imperialistyczną W. Brytanią, KPI złagodziła walkę przeciwko brytyjskiemu imperializmowi, kładąc nacisk na reformy i stopniowe zmiany. W lipcu-sierpniu 1935 r. na Siódmym Kongresie Trzeciej Międzynarodówki w Moskwie KPI została potępiona za „długotrwałe lewicowe błędy sekciarskie”, za używanie haseł takich jak: „O Indyjską Republikę Radziecką Robotników i Chłopów!” i „O konfiskatę bez odszkodowania ziem należących do zemindarów!” Jeszcze w marcu 1936 r. w pewnej publikacji KPI Kongres został scharakteryzowany jako „definitywnie organizacja klasowa burżuazji indyjskiej”, ale nową linią kolaboracji klasowej wyłożoną przez „ekspertów” KPWB od Indii R. Palmego-Dutta i Bena Bradleya było to, że: „Kongres Narodowy może odegrać wielką rolę i czołową rolę w robocie realizowania antyimperialistycznego frontu ludowego. Jest nawet możliwe, że Kongres Narodowy przez dalsze przekształcenie swych organizacji i programu może stać się formą zrealizowania antyimperialistycznego frontu ludowego” (cyt. za: S. Tagore, „Pod prąd”).
 
W 1937 r. KPI poparła Kongres w wyborach prowincjonalnych. W 1936 r. poparta została przez nią nędzna i symboliczna propozycja Kongresu w sprawie reformy rolnej. Faktycznie kongresowi ministrowie tego okresu nie uczynili prawie nic, by ulżyć warunkom bytu chłopstwa. Co znaczące, jedynymi miejscami, gdzie kongresowi ministrowie w ogóle mówili o reformie rolnej, były obszary, gdzie właściciele ziemscy byli w dużej części muzułmanami, a chłopi hinduistami, takie jak Zjednoczone Prowincje Agra i Awadh, Bihar oraz Madras. Równocześnie początek kongresowych ministerstw w niektórych częściach Indii dał KPI więcej przestrzeni do organizowania się, a wraz z rosnącym masowym rozczarowaniem Kongresem KPI zaczęła znacznie rosnąć. Rozwinęła ona silne korzenie w klasie robotniczej w głównych miastach przemysłowych takich jak Bombaj i znaczny wpływ w organizacjach studenckich i chłopskich. Ale wstrzymywała ona walki w interesach sojuszu z Kongresem. W listopadzie 1938 r. po ostrzelaniu robotników protestujących przeciwko ustawodawstwu antyzwiązkowemu wprowadzonemu w Bombaju przez kongresowe ministerstwo pewien „kongresowy komunista” (członek KPI uprawiający entryzm w Kongresie) powiedział na wiecu protestacyjnym:
 
„Gniew i smutek zostały zainspirowane w naszych umysłach przez ucisk stosowany wobec robotników w Bombaju. Jednak wciąż jesteśmy powściągliwi, mając na względzie narodową solidarność i jedność”.
KPI w II wojnie światowej
Podczas okresu paktu Stalin-Hitler KPI, jak wszystkie inne partie Kominternu (który w 1943 r. miał zostać formalnie zlikwidowany przez Stalina), potępiała „demokratyczną” fasadę brytyjskich imperialistów w ich wojnie z Niemcami. Faktycznie w przeciwieństwie do stalinistów Jego Królewskiej Mości z KPWB, którzy wykazywali widoczny dyskomfort z powodu zwrotu Stalina (z jego proniemieckim odchyleniem), wielu bojowników KPI wydawało się rozkoszować możliwością zajęcia energicznego stanowiska przeciwko ich znienawidzonemu głównemu wrogowi. W kontekście piętrzącej się antyimperialistycznej bojowości ta linia byłaby wchodziła coraz bardziej w sprzeczność z trwającym przywiązaniem KPI do stalinowskiej polityki „pierwszego demokratycznego etapu” w sojuszu z burżuazyjnym Kongresem, prowokując rozłamy i okazje dla rewolucyjnego przegrupowania. Ale kiedy w czerwcu 1941 r. została rozpętana „operacja Barbarossa” Hitlera przeciwko Związkowi Radzieckiemu i przypieczętowany został sojusz czasu wojny między W. Brytanią a ZSRR, Komintern nakazał kolejny ostry zwrot ku „wojnie ludowej przeciwko faszyzmowi” i wszechstronnemu poparciu dla wysiłku wojennego w krajach imperialistycznych i ich koloniach. Jednakże jeszcze w lipcu 1941 r. KPI, której brakowało precyzyjnych instrukcji od Stalina via KPWB, przyjęła była linię, która odróżniała wojnę międzyimperialistyczną, między potęgami alianckimi a potęgami Osi, od potrzeby obrony Związku Radzieckiego. W wydanym w tym czasie manifeście KPI czytamy:
 
„Partia komunistyczna głosi, że jedyną drogą, na jakiej lud indyjski może pomóc w sprawiedliwej wojnie, którą prowadzi Związek Radziecki, jest coraz bardziej energiczne walczenie o swe własne wyzwolenie od imperialistycznego jarzma. Nasza postawa wobec rządu brytyjskiego i wojny imperialistycznej pozostaje taka, jaka była. (…) Możemy udzielić rzeczywistej skutecznej pomocy Związkowi Radzieckiemu jedynie jako wolni ludzie. Oto dlaczego nasza kampania dla okazania Związkowi Radzieckiemu naszego poparcia i solidarności musi być połączona z demaskowaniem imperialistycznej hipokryzji Churchillów i Rooseveltów, z postulatem nasilenia naszej walki o niepodległość” (cyt. za: David N. Druhe, „Rosja Radziecka a indyjski komunizm”).
 
Ale kierownictwo KPI po latach swej ludowofrontowej zdrady nie miało zamiaru się sprzeciwiać dyktatom Stalina. Wkrótce poparli oni aliancki wysiłek wojenny. W „Objaśnieniach historii Komunistycznej Partii Indii”, wydanych przez Centralny Partyjny Departament Edukacyjny, KPI odnotowała stanowisko lipcowe, dodając: „Następnie w grudniu 1941 r. przez towarzyszy z obozu Deoli wysłany został dokument proponujący zmianę linii. W lutym 1942 r. Biuro Polityczne powiedziało w rezolucji: «Sprawmy, by lud indyjski odegrał ludową rolę w wojnie ludowej». W lipcu 1942 r. delegalizacja KPI została uchylona i zaczęły się zwolnienia z więzień. Główne hasła były słuszne: «Rząd narodowy dla obrony narodowej» i «Jedność narodowa za rządem narodowym»”.
 
Żeby było jasne: Działacze Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii jako emisariusze Kominternu odpowiedzialni za KPI przynieśli indyjskim towarzyszom wiadomość, że zboczyli z kursu. Władze brytyjskie nawet świadomie pozwoliły przekazać komunistom zamkniętym w więzieniu Deoli ogłaszający to list Harry'ego Pollitta. Wywiązała się debata i byli tam tacy, którzy raczej zerwali z KPI zamiast odgrywać rolę odstępców od walki przeciwko imperializmowi brytyjskiemu w imię „wojny ludowej”, ale przywódcy KPI zaakceptowali tę nową linię. Ich poparcie dla wojny miało teraz być „nieograniczone, z całego serca i na całe gardło”.
 
Jeśli chodzi o Kongres, to formalnym jego stanowiskiem było to, że jego poparcie dla wojny jest zależne od przyznania przez W. Brytanię niepodległości. Tym, do czego się to sprowadzało, był postulat pewnych ustępstw w zamian za produkowanie mięsa armatniego dla imperialistycznego wysiłku wojennego. Następnie Kongres, ośmielony przez trudności W. Brytanii, gdy Japonia posuwała się przez Pacyfik i w Birmie, i zdając sobie sprawę, że wkrótce może będą musieli układać się z nowym imperialistycznym panem, przeszedł od warunkowego poparcia do otwartej opozycji, dążąc do wymuszenia porozumienia z brytyjskim imperializmem. Nawet arcyreakcyjny Churchill był zmuszony uznać, że potrzebne są ustępstwa, by wesprzeć chwiejące się „Cesarstwo Indii”. Sir Stafford Cripps, „lewicowy” labourzysta o reputacji sympatyzującego z indyjską sprawą narodową, został wysłany tam, by oferować pewne szczupłe i obraźliwe, dzielące i rządzące ustępstwa. Nawet Gandhi nazwał je „spóźnionym czekiem w banku, który upada”. Potem, jak relacjonował Charles Wesley Ervin w swej pracy pt. „Trockizm w Indiach: Od początków do zakończenia drugiej wojny światowej (1935-1945)”:
 
„8 sierpnia 1942 r. Kongres wezwał do masowego nieposłuszeństwa obywatelskiego, by wywrzeć presję na Brytyjczyków, żeby «opuścili Indie». Brytyjczycy spanikowali. W ciągu 12 godzin wszyscy ważni przywódcy Kongresu byli w więzieniu albo w drodze do więzienia. Wiadomości o aresztowaniach wyprowadziły tysiące ludzi na ulice Bombaju. (…) Zaczęła się Walka Sierpniowa” („Revolutionary History”, rok wyd. I, nr 4, zima 1988-89). KPI, argumentując że Kongres ma sformować tymczasowy rząd narodowy we współpracy z Ligą Muzułmańską, zajadle przeciwstawiła się rezolucji „Opuśćcie Indie” i w walkach, które się wywiązały, potępiła Kongres za jego „sabotaż”. Nawet w swej kłamliwej retrospektywie „Objaśnienia” KPI przyznają:
 
„Przyjęła ona [partia] linię przeciwko walce i strajkowi. Linia unikania [!] masowych walk została wypracowana w sprawozdaniach z plenów KC i artykułach w tygodniku «People's War» na tej podstawie, że zaszkodziłyby one wysiłkowi wojennemu albo pomogłyby elementom profaszystowskim sabotować go. Ruchowi «Opuśćcie Indie» była przeciwna na tej samej podstawie, co i Koalicji «Naprzód» [oderwanej od Kongresu przez Szubhasza Czandru Boszu] oraz socjalistom, którzy atakowali komunistów jako «brytyjskich agentów» i w odwecie byli potępiani przez nich jako piąta kolumna i agenci faszystowscy”.
 
Nowo sformowana B-LPI rzuciła się w wydarzenia sierpniowe. Kluczowa kadra wywodziła się z wygnanych trockistów cejlońskich, którzy uniknęli byli aresztowania i uwięzienia na Cejlonie po zdławieniu ich partii przez Brytyjczyków za jej rewolucyjno-defetystyczne stanowisko w wojnie imperialistycznej i organizowanie przez nią bojowych walk wśród strategicznych tamilskich robotników plantacji. Jak argumentowali ci bohaterscy trockiści w swej bombajskiej ulotce z tego samego dnia, kiedy zaczęła się historyczna „Akcja Sierpniowa”: „Hasła zniesienia wielkiej własności ziemskiej i anulowania chłopskiego zadłużenia muszą być przewodnimi hasłami walki. Nie tylko antyrządowe kampanie niepłacenia podatków, lecz także antyobszarnicze kampanie niepłacenia czynszów muszą zostać uruchomione w jak najszerszej skali, prowadząc do zajmowania ziemi przez chłopów za pośrednictwem Komitetów Chłopów. Obsadzający ośrodki nerwowe gospodarki robotnicy są w stanie zadać najbardziej dewastujące ciosy przeciwko imperializmowi. (…) Masowy powszechny strajk polityczny przeciwko imperializmowi brytyjskiemu sparaliżuje i doprowadzi do zatrzymania całą troskliwie zbudowaną maszynerię imperialistycznej administracji. Żołnierze indyjscy, którzy są chłopami w mundurach, też muszą zostać wciągnięci w agrarną walkę przeciwko obszarnictwu i imperializmowi”.
 
Bezpośrednio potem wielu bojowników B-LPI zostało uwięzionych. Ale Brytyjczycy nie byli jedynymi, którzy ich miażdżyli; prasa KPI „okrutnie oczerniała trockistów jako «kryminalistów i gangsterów, którzy pomagają faszystom» przez rzekome wzywanie do «strajków, sabotażu, rozruchów głodowych i wszelkich form anarchii» oraz «usiłowanie podsycania kłopotów we wszystkich przemysłach wojennych». (…) Podczas wojny staliniści z Cejlonu zostali sprowadzeni do Indii, by polować na członków LPRS [cejlońskich trockistów], i kapuchy z KPI wskazywały jej bojowników policji”. (Charles Wesley Ervin, op. cit.)
 
Projekt programu B-LPI elokwentnie wyłożył taktykę leninowską w drugiej wojnie międzyimperialistycznej:

„Wraz z masową rzezią, bezprzykładnym zniszczeniem i niewypowiedzianymi cierpieniami pociąganymi za sobą przez wojnę międzynarodowy proletariat i uciskane masy kolonii zostały doprowadzone do punktu, gdzie jedyną drogę wyjścia ujrzą w rewolucji. « Główny wróg ludu jest we własnym kraju». W obecnym konflikcie imperialistycznym pierwszym zadaniem proletariackich rewolucjonistów jest kontynuowanie polityki rewolucyjnego defetyzmu w stosunku do ich «własnego» rządu i pomaganie w rozwinięciu walki klasowej do punktu wojny domowej niezależnie od tego, czy taki kurs może prowadzić do porażki «własnego» rządu. (…) Międzynarodowy rozwój sytuacji rządzi się dwiema głównymi sprzecznościami. Pierwszą jest sprzeczność istnienia państwa robotników (Związku Radzieckiego) w świecie kapitalistycznym. Drugą jest rywalizacja międzyimperialistyczna, która teraz wybuchła otwarcie w wojnę. (…) Ale przewyższenie antagonizmu między państwami kapitalistycznymi a państwem robotników przez antagonizm międzyimperialistyczny oraz czasowe odłożenie zjednoczonej kapitalistycznej wojny interwencyjnej przeciwko Związkowi Radzieckiemu żadną miarą nie usunęło niebezpieczeństwa ataku na Związek Radziecki przez jedną ze stron wojny międzyimperialistycznej. (…) Lecz partie Czwartej Międzynarodówki, broniąc Związku Radzieckiego od imperialistycznego ataku, ani na moment nie zaprzestają walki przeciwko aparatowi stalinowskiemu. Niezdolna do poprowadzenia rzeczywistej obrony Związku Radzieckiego biurokracja stalinowska szuka pomocy nie międzynarodowego proletariatu, ale wyłącznie anglo-amerykańskiego imperializmu. (…) Państwo robotników będzie w stanie wyjść zwycięsko z holokaustu wojny jedynie pod jednym warunkiem, to jest, że zostanie wspomożone przez rewolucję zna Zachodzie lub na Wschodzie”.
 
W ten sposób podczas drugiej wojny światowej B-LPI wystąpiła jako rewolucyjny biegun. Pomimo swej wzorowej roboty, programowej słuszności i znacznych lokalnych sukcesów małe i przeważnie podziemne siły B-LPI były niewystarczające do wykorzystania rewolucyjnego kryzysu. Przywódcy Kongresu obawiali się spuszczenia z uwięzi robotników i chłopów przeciwko kapitalistom i właścicielom ziemskim wielokrotnie bardziej, niż pragnęli wyegzekwować od brytyjskich imperialistów żądanie „opuszczenia Indii”; staliniści ze swym płaszczeniem się przed Churchillem na kluczowy okres stali się „najpowszechniej nielubianą organizacją polityczną w Indiach”. Interwencja rewolucyjnej partii trockistowskiej z jakąś rzeczywistą wagą wśród proletariatu była w tym punkcie elementem decydującym o tym, czy kwestia Indii zostanie rozwiązana na wzór Października, czy po ogłoszeniu niepodległości po wojnie Indie zostaną wystawione na krwawy podział zaprojektowany przez brytyjskich imperialistów.
 
Podczas tego okresu podporządkowania Churchillowi i w zgodzie z brytyjskimi dzielącymi i rządzącymi oszustwami KPI flirtowała z feudalną Ligą Muzułmańską wspieraną przez Brytyjczyków. Zdecydowała nawet, że tam istnieje „naród muzułmański” i na pewien czas przyjęła projekt utworzenia Pakistanu. Później mieli oni wrócić do płaszczącego się schlebiania Kongresowi Gandhiego. Te i inne konkretne przykłady ich perfidii oraz tego, jak stalinowska zdrada pomogła wymościć drogę dla rozwiązania Churchillów, Mountbattenów i Crippsów, podamy w drugiej i ostatniej części niniejszego artykułu.
 
 
Część II: http://www.1917.net.pl/node/17128
 

Źródło: http://fdsizmlkwp.nethit.pl/viewtopic.php?f=30&t=791

Społeczność

Lenin 666