Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 27 gości.

Lew Trocki: Rezultaty i perspektywy (1906) - rozdział I - Osobliwości rosyjskiego rozwoju historycznego

Lew Dawidowicz Trocki

 
Tekst jest tłumaczeniem pracy Lwa Trockiego, której angielskie tłumaczenie zamieszczone jest na portalu marxists.org
Polskie tłumaczenie pochodzi od Redakcji WR
 
Wstęp
Rewolucji rosyjskiej nie spodziewał się nikt poza socjaldemokratami. Marksizm dawno temu przewidział nieuchronność rewolucji rosyjskiej, która musiała wybuchnąć jako rezultat sprzeczności między kapitalistycznym rozwojem i siłami skamieniałego absolutyzmu. Marksizm zawczasu przewidział społeczny charakter nadchodzącej rewolucji. Określając ją jako rewolucję burżuazyjną, marksizm wskazał, że bezpośrednie zadania obiektywne sprowadzały się do stworzenia normalnych warunków dla rozwoju społeczeństwa burżuazyjnego jako całości.
 
 
Marksizm udowodnił swoją słuszność i nie ma teraz potrzeby nad tym dyskutować lub przedstawiać dowody. Przed marksistami stoi teraz zadanie zupełnie innego rodzaju: znaleźć „możliwości” rozwijającej się rewolucji po przez analizę jej wewnętrznych mechanizmów. Byłoby głupim błędem utożsamiać naszą rewolucję z wydarzeniami lat 1789-93 czy 1848 r. Na historyczne analogie, którymi żyje i które żywią liberalizm, nie ma miejsca w analizie społecznej.
 
 
Rewolucja rosyjska ma szczególny charakter, który jest wynikiem szczególnego trendu całego naszego rozwoju społecznego i historycznego, który z kolei otwiera przed nami całkowicie nowe historyczne perspektywy.

  1. Osobliwości rosyjskiego rozwoju historycznego

Jeśli porównamy społeczny rozwój Rosji z rozwojem społecznym w innych państwach europejskich – rozpatrując te ostatnie razem w odniesieniu do tego, co w ich historii jest wspólne i co odróżnia je od historii Rosji – możemy stwierdzić, że główną cechą rosyjskiego rozwoju społecznego jest jego względna prymitywność i powolność.
Nie będziemy się tutaj zagłębiać w przyrodnicze przyczyny tej prymitywności, ale sam fakt pozostaje niewątpliwy: rosyjskie życie społeczne zbudowano na gorszych i prymitywniejszych podstawach ekonomicznych.
 
 
Marksizm głosi, że rozwój sił wytwórczych determinuje proces społeczno-historyczny. Powstawanie korporacji ekonomicznych, klas i stanów jest możliwy jedynie, gdy ten rozwój osiągnął odpowiedni poziom. Zróżnicowanie stanowe i klasowe, które jest zdeterminowane przez rozwój podziału pracy i pojawienie się bardziej wyspecjalizowanych funkcji społecznych, wymaga, aby część ludności pracująca bezpośrednio przy produkcji materialnej wytwarzała nadwyżkę przewyższającą ich konsumpcję – tylko dzięki alienacji tej nadwyżki mogą powstać i ukształtować się klasy niepracujące. Co więcej, podział pracy między samymi klasami pracującymi możliwy jest dopiero przy odpowiednim poziomie rozwoju rolnictwa zdolnym zapewnić zaopatrzenie ludności nierolniczej w produkty rolne. Te podstawowe twierdzenia o rozwoju społecznym zostały jasno sformułowane już przez Adama Smitha.
 
 
Dlatego mimo, że okres nowogrodzkii w naszej historii przypada na początek europejskiego Średniowiecza, to powolne tempo rozwoju gospodarczego spowodowane warunkami przyrodniczo-historycznymi (mniej sprzyjająca sytuacja geograficzna, niewielkie zaludnienie) musiało krępować proces formowania się klas i nadać mu bardziej prymitywny charakter.
 
 
Trudno powiedzieć, jaki obrót przybrałby rosyjski rozwój społeczny, gdyby pozostała ona w izolacji i jedynie pod wpływem tendencji wewnętrznych. Wystarczy nam stwierdzenie, że tak się nie stało. Rosyjskie życie społeczne, zbudowane na określonych wewnętrznych podstawach ekonomicznych, pozostawało cały czas pod wpływem, a nawet naciskiem, swojego zewnętrznego otoczenia społeczno-historycznego.
Kiedy ta organizacja społeczna i państwowa, będąca w trakcie procesu swojego formowania się, weszła w styczność z innymi, sąsiadującymi organizacjami, prymitywność stosunków ekonomicznych tej pierwszej i względnie wysoki poziom tych drugich odegrały decydującą rolę w procesie, który potem nastąpił.
 
 
Państwo rosyjskie, które wyrosło na prymitywnej podstawie ekonomicznej, weszło w stosunki i konflikt z organizacjami państwowymi zbudowanymi na wyższych i stabilniejszych podstawach. Pojawiły się dwie możliwości – albo państwo rosyjskie ulegnie w walce z nimi, tak jak Złota Orda uległa państwu moskiewskiemu, albo doścignie je w rozwoju swoich stosunków społecznych i przyswoi znacznie więcej żywotnych sił, niż by mogła pozostając w izolacji. Gospodarka Rosji była już jednak wystarczająco rozwinięta, aby zapobiec temu pierwszemu. Państwo nie rozpadło się, ale zaczęło rozwijać się pod straszliwym naciskiem sił ekonomicznych.
 
 
Główna sprawa więc nie w tym, że Rosja była otoczona ze wszystkich stron przez wrogów. Ten jeden fakt sam nie wyjaśnia jej położenia. W istocie dałoby się to zastosować do każdego innego państwa europejskiego z wyjątkiem może Anglii. W ich wspólnej walce o przetrwanie państwa te opierały się na mniej więcej identycznych bazach ekonomicznych i dlatego rozwój ich organizacji państwowych nie podlegał tak potężnej zewnętrznej presji.
Walka przeciw Tatarom krymskim i nogajskim wymagała ogromnego wysiłku. Ale to był, oczywiście, nie większy wysiłek niż podczas wojny stuletniej między Francją i Anglią. To nie Tatarzy zmusili starą Rosję do wprowadzenia broni palnej i stworzenia stałych pułków strzelców, to nie Tatarzy później zmusili ją do stworzenia rycerskiej kawalerii i sił piechoty, ale presja ze strony Litwy, Polski i Szwecji.
 
 
W rezultacie tej presji ze strony części Europy Zachodniej państwo pochłaniało nadmierną część nadwyżki produkcyjnej, tzn. żyło kosztem klas uprzywilejowanych, które się tworzyły, i utrudniało ich i tak już powolny rozwój. Ale to nie wszystko. Państwo rzuciło się na „niezbędny produkt” wytwórczości rolnika, pozbawiło go środków do życia, spowodowało jego ucieczkę z ziemi, na której nie miał nawet czasu się osiedlić – i tym samym utrudniło wzrost zaludnienia i rozwój sił wytwórczych. Tak więc, ponieważ państwo pochłaniało nieproporcjonalnie dużą część produktu dodatkowego, to hamowało już i tak powolne różnicowanie się na stany; ponieważ zabrało nieproporcjonalnie dużą część niezbędnego produktu, zniszczyło nawet te prymitywne bazy produkcyjne, na których się opierało.
 
 
Jednak aby istnieć, funkcjonować, a więc przede wszystkim wyalienować niezbędną część produktu społecznego, państwo potrzebowało hierarchicznej organizacji stanów. To dlatego właśnie, gdy podważało podstawy ekonomiczne swojego rozwoju, jednocześnie starało się wymusić rozwój tych fundamentów za pomocą metod państwowych, a także - podobnie jak inne państwa - usiłowało wykorzystać ten rozwój stanów dla własnych interesów. Milukow, historyk kultury rosyjskiej, widzi w tym całkowite przeciwieństwo wobec historii Europy Zachodniej. Jednak nie ma tutaj żadnej różnicy.
Monarchia stanowa średniowiecza, która przerodziła się w biurokratyczny absolutyzm, stanowiła formę państwową wzmacniającą pewne sprecyzowane interesy i stosunki społeczne. Ale ta forma państwowa, kiedy już powstała, miała swoje własne interesy (dynastyczne, dworskie, biurokratyczne...), które były sprzeczne nie tylko z interesami niższych, ale również wyższych stanów. Dominujące stany, które stanowiły społecznie niezbędną „ścianę” pomiędzy masami ludowymi i organizacją państwową, wywierały presję na tą ostatnią i czyniły własne interesy treścią działalności praktycznej państwa. W tym samym czasie, władza państwowa, jako niezależna siła, również postrzegała interesy wyższych stanów z własnego punktu widzenia. Stawiała opór ich aspiracjom i próbowała je sobie podporządkować. Rzeczywista historia stosunków między państwem i stanami podążała drogą wyznaczoną przez stosunek sił.
 
Proces w zasadzie identyczny miał miejsce w Rosji.
 
 
Państwo starało się wykorzystać rozwijające się grupy ekonomiczne, podporządkować je własnym szczególnym interesom finansowym i wojskowym. Dominujące grupy ekonomiczne, w miarę jak powstawały, starały się wykorzystać państwo do konsolidacji swojej przewagi w postaci przywilejów stanowych. W tej grze sił społecznych, wypadkowa wypadła bardziej na korzyść władzy państwowej, niż miało to miejsce w historii Europy Zachodniej. Wymiana usług między władzą państwową i wyższymi grup społecznymi, kosztem mas pracujących, znajdująca swój wyraz w podziale praw i obowiązków, obciążeń i przywilejów, było mniej korzystna dla szlachty i duchowieństwa w Rosji niż w średniowiecznych monarchiach stanowych Europy Zachodniej. To nie ulega wątpliwości. Niemniej jednak, byłoby wielką przesadą i wbrew wszelkiemu wyczuciu proporcji powiedzieć, że podczas gdy na Zachodzie stany stworzyły państwo, w Rosji władza państwowa stworzyła we własnym interesie stany (tak jak to robi Milukow).
Stany nie mogą być stworzone przez działania państwa, dekretem. Zanim ta czy inna grupa społeczna może stać się uprzywilejowanym stanem z pomocą władzy państwowej, musi się rozwinąć gospodarczo ze wszystkimi swoimi przywilejami społecznymi. Stany nie mogą zostać stworzone zgodnie z wcześniej ustaloną skalą stopni lub według kodu Legii Honorowej. Władza państwowa może jedynie pomagać, z wszystkimi swoimi zasobami, elementarnemu procesowi ekonomicznemu, które tworzy wyższe formacje ekonomiczne. Jak wskazano powyżej, państwo rosyjskie pochłaniało stosunkowo duży udział siły narodu, co opóźniało proces społecznej krystalizacji, ale potrzebowało tego procesu dla swoich własnych celów. Naturalne zatem, że pod wpływem i presją jego bardziej zróżnicowanego zachodniego otoczenia, presji przekazanej za pośrednictwem organizacji wojskowo-państwowej, państwo z kolei starało się wymusić rozwój zróżnicowania społecznego na prymitywnej bazie ekonomicznej. Ponadto sama potrzeba zmuszania, spowodowana przez słabość podstaw społeczno-ekonomicznych, sprawił naturalnie, że państwo, w swoich wysiłkach jako strażnik próbowało wykorzystać swoją wielką władzę od kierowania rozwojem wyższych klas wg własnego uznania. Ale na drodze do osiągnięcia wielkiego sukcesu w tym kierunku państwo znalazło pierwszą przeszkodę w własnej słabości i prymitywnym charakterze własnej organizacji, co było spowodowane, jak widzieliśmy, prymitywnością struktury społecznej.
 
 
Zatem państwo rosyjskie, powstałe w oparciu o rosyjskie warunki gospodarcze, było popychane do przodu przez przyjazną, a jeszcze bardziej przez wrogą, presję sąsiednich organizacji państwowych, które powstały na wyższej bazie ekonomicznej. Od pewnego momentu - szczególnie od końca XVII wieku - państwo starało się w całej swej mocy, aby przyspieszyć naturalny rozwój gospodarczy kraju. Nowe gałęzie rzemiosła, maszyny, fabryki, wielki przemysł, kapitał były – można tak powiedzieć – sztucznie szczepione na naturalnym pniu gospodarczym. Kapitalizm wydawał się być potomstwem państwa.
 
 
Z tego punktu widzenia można powiedzieć, że cała rosyjska nauka jest sztucznym wytworem działań rządu, sztuczną szczepionką na naturalnym pniu narodowej ignorancji.ii
 
 
Myśl rosyjska, tak jak rosyjska gospodarka, rozwijała się pod bezpośrednią presją wyższej myśli i bardziej rozwiniętych gospodarek Zachodu. Ponieważ ze względu na przyrodniczo-gospodarczy charakter warunków ekonomicznych, tj. słaby rozwój handlu zagranicznego, stosunki z innymi krajami miały głównie charakter państwowy, wpływ tych krajów znalazł swój wyraz w zaciętej walce o istnienie państwa, zanim wyraził się w bezpośredniej konkurencji gospodarczej. Zachodnia ekonomia wpływała na rosyjską ekonomię za pośrednictwem państwa. Aby być w stanie przetrwać wśród lepiej uzbrojonych wrogich krajów, Rosja zmuszona była tworzyć fabryki, organizować szkoły nawigacyjne, publikować podręczniki na temat fortyfikacji itp. Jeśli jednak ogólny kierunek gospodarki wewnętrznej tego ogromnego kraju nie podążałby w tym samym kierunku, jeśli rozwój warunków ekonomicznych nie stworzyłby popytu na naukę ogólną i stosowaną, wszystkie wysiłki państwa byłyby nadaremne. Gospodarka narodowa, która naturalnie rozwijała się z gospodarki naturalnej w gospodarkę towarowo-pieniężną, reagowała tylko na te środki rządowe, które odpowiadały jej rozwojowi i jedynie w takim zakresie, w jakim mu odpowiadały. Historia rosyjskiego przemysłu, rosyjskiego systemu walutowego i kredytów państwowych to najlepsze możliwe dowody na poparcie powyższej opinii.
 
 
„Większość gałęzi przemysłu (przemysł metalowy, cukierniczy, naftowy, spirytusowy, nawet włókienniczy)” – pisze profesor Mendelejew – „powstały pod bezpośrednim wpływem działań rządowych, a czasem nawet z pomocą dużych dotacji rządowych, ale przede wszystkim dlatego, że rząd zawsze świadomie przestrzegał polityki protekcjonizmu. Za panowania Aleksandra, rząd szczerze wypisał to hasło na sztandarach ... Wyższe kręgi rządowe, w pełni akceptując zasady protekcjonistyczne w odniesieniu do Rosji, okazały się być bardziej zaawansowane niż nasze warstwy wykształcone jako całość.” (D. Mendelejew, „Ku zrozumieniu Rosji”, Sankt Petersburg 1906, str.84)
 
 
Uczony panegirysta przemysłowego protekcjonizmu zapomina dodać, że polityka rządu nie była podyktowana żadnymi obawami co do rozwoju sił przemysłu, ale wyłącznie względami fiskalnych, a po części również wojskowo-technicznymi. Z tego powodu polityce protekcjonizmu często stała w sprzeczności, nie tylko z podstawowymi interesami rozwoju przemysłowego, ale nawet z prywatnymi interesami różnych grup przedsiębiorców. Tak więc, właściciele przędzalni bawełny otwarcie oświadczyli, że „wysokie cła na bawełnę, nie są utrzymywane w celu zachęcania do uprawy bawełny, ale wyłącznie z powodów fiskalnych”. Tak jak przy „tworzeniu” stanów rząd realizował przede wszystkim cele państwa, tak w przypadku „posiewu” przemysłu jego główną troską były potrzeby skarbu państwa. Nie ma jednak wątpliwości, że samowładztwo odegrało niepoślednią rolę w przeszczepieniu systemu produkcji fabrycznej na ziemię rosyjską.
 
 
W chwili, gdy rozwijające się społeczeństwo burżuazyjne zaczęło odczuwać potrzebę posiadania instytucji politycznych Zachodu, samowładztwo okazało się uzbrojone w całą materialną potęgę państw europejskich. Spoczywało ono na scentralizowanej maszynie biurokratycznej, która była zupełnie bezużyteczna dla ustanawianiu nowych stosunków, ale był w stanie wykazać się wielką energią w prowadzeniu systematycznych represji. Ogromne odległości kraju zostały przezwyciężone przez telegraf, który przydaje zaufania dla działań administracji i daje względną jednolitość i szybkość w jej postępowaniu (w sprawach represji). Kolej umożliwia szybkie przerzucanie wojsk z jednego końca kraju na drugi. Przedrewolucyjne rządy Europy raczej nie znały kolei i telegrafów. Wojsko pozostające do dyspozycji absolutyzmu było kolosalne – i nawet jeśli okazało się ono bezużyteczne w poważnych starciach w wojnie z Japonią, było ono jednak wystarczające dla utrzymania wewnętrznej dominacji. Nie tylko rząd Francji przed Wielką Rewolucją, ale nawet rząd 1848 r. nie znał niczego podobnego do dzisiejszej armii rosyjskiej.
 
 
Eksploatując kraj do ostateczności z wykorzystaniem jego machiny fiskalnej i wojskowej, rząd ma roczny budżet na ogromną kwotę dwóch miliardów rubli. Opierając się na swoim wojsku i budżecie, rząd samowładczy uczynił z europejskiej giełdy swój skarbiec, a rosyjski podatnik staje się pozbawionym nadziei lennikiem tej europejskiej giełdy.
 
 
Tak więc w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XIX wieku rząd rosyjski objawił się światu jako kolosalna wojsko-biurokratyczna i fiskalno-giełdowa organizacja o niezwyciężonej sile.
 
 
Finansowa i wojskowa potęga monarchii absolutnej przytłoczyła i zaślepiła nie tylko europejską burżuazję, ale także rosyjski liberalizm, który stracił całą wiarę w możliwość sukcesu w otwartym pokazie siły wobec absolutyzmu. Wojskowa i finansowa potęga absolutyzmu wydawała się wykluczać jakąkolwiek szansę na rewolucję rosyjską. Jednak prawdą okazało się coś zupełnie przeciwnego.
 
 
Im bardziej rząd jest scentralizowany i niezależny od społeczeństwa, tym szybciej staje się autokratyczną organizacją stojącą ponad społeczeństwem. Im większe środki finansowe i siły wojskowe takiej organizacji, tym dłużej i bardziej skutecznie może ona kontynuować walkę o swój byt. Scentralizowane państwo z dwumiliardowym budżetem, ośmiomiliardowym długiem i wielomilionową armią ludzi pod bronią, mogłoby nadal istnieć długo po zakończeniu przez nie zaspokojenia najbardziej elementarnych potrzeb rozwoju społecznego - nie tylko potrzeb administracji wewnętrznej, ale nawet potrzeb bezpieczeństwa wojskowego dla utrzymania, których została pierwotnie utworzona.
 
 
Im dłużej taki stan rzeczy się utrzymuje, tym bardziej narasta sprzeczność między potrzebami rozwoju ekonomicznego i kulturalnego a polityką rządu, ze swą potężną „milionkrotną” inercją. Po epoce „wielkich prowizorycznych reform” – które nie tylko nie wyeliminowały tych sprzeczności, ale wprost przeciwnie, po raz pierwszy żywo je ukazały – jeszcze trudniejszym, a psychologicznie wręcz niemożliwym, stało się dla rządu dobrowolne przejście na drogę parlamentaryzmu. Dla społeczeństwa jedyną drogą wyjścia z tej sytuacji było gromadzenie pary w kotle absolutyzmu, aż ten wybuchnie.
 
 
Zatem administracyjna, wojskowa i finansowa siła absolutyzmu, dzięki której mógł istnieć wbrew rozwojowi społecznemu, nie tylko nie wykluczała możliwości rewolucji, jak twierdzili liberałowie, ale wręcz przeciwnie, uczyniła rewolucję jedynym wyjściem; ponadto ta rewolucja miała z góry zagwarantowany radykalizm odpowiadający wielkiej przepaści wykopanej przez absolutyzm między nim a narodem. Rosyjski marksizm może słusznie być dumny z tego, że objaśnił kierunek tego rozwoju i przepowiedział jego ogólne formyiii, podczas gdy liberałowie karmili się na najbardziej utopijnym „pragmatyzm” a rewolucyjni „narodnicy” żyli fantasmagoriami i wiarą w cuda.
 
 
Cały wcześniejszy rozwój społeczny uczynił rewolucję nieuniknioną. Jakie zatem były siły tej rewolucji?
 
 

Przypisy:

i Mowa o okresie od założenia Rusi Nowogrodzkiej (862 r.) do przyłączenia jej do Rusi Kijowskiej (882 r.).

ii Wystarczy przypomnieć cechy charakterystyczne oryginalnych relacji między państwem i szkołą, aby zrozumieć, że ta ostatnia była, co najmniej tak samo „sztucznym” wytworem państwa jak fabryka. Edukacyjne wysiłki państwa ilustrują tę „sztuczność”. Wagarowiczów zakuwano w kajdany. Cała szkoła była w kajdanach. Nauka było formą służby. Uczniom wypłacano pensje itd. itp. - L.T.

iii Nawet tak reakcyjny biurokrata jak profesor Mendelejew musi to przyznać. Mówiąc o rozwoju przemysłu, zauważa: „Socjaliści spostrzegli tu coś, a nawet częściowo zrozumieli, ale zbłądzili, zgodnie ze swoim latynizmem [!], zalecając użycie siły, uleganie brutalnym instynktom motłochu i dążenie do rewolucji i władzy.” („Ku zrozumieniu Rosji”, str.120)
 
PEŁNA TREŚĆ KSIĄŻKI TROCKIEGO W PLIKU .PDF

ZałącznikWielkość
Lew Trocki - Rezultaty i Perspektywy.pdf357.53 KB

Społeczność

rot front