Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 4 gości.

1 Maja 2013 r. – Guz i Miller zdelegalizowali w Polsce komunizm

Anti_communism.png

Stała się rzecz niesłychana. Egzotyczny sojusz Jan Guz (OPZZ), Leszek Miller (SLD) i Marcin Mastalerek (PiS) zdekomunizował pochód pierwszomajowy w Warszawie.
 
Widmo krążyło nad pochodem. Widmo komunizmu. Cała scena polityczna zjednoczyła się w świętej nagonce przeciwko temu widmu – prawica i „lewica”, Mastalerek i Miller…


Dnia 1 Maja, Anno Domini 2013, w kilkanaście minut po rozwinięciu transparentów portalu „Władza Rad, z symbolami sojuszu robotniczo-chłopskiego: sierpem i młotem oraz wizerunkami klasyków marksizmu leninizmu, pracownicy firmy ochroniarskiej ZUBRZYCKI zażądali ich zwinięcia w imieniu organizatorów warszawskiego pochodu OPZZ/SLD.
 
W chwilę później, przyszywani ojcowie polskiej lewicy, bez cienia żenady nakazali odegranie komunistycznego hymnu – „Międzynarodówki”.
 
W tym samym czasie z telebimów biły w oczy sierpy i młoty „Władzy Rad” sfilmowane podczas ubiegłorocznego pochodu. Schizofrenia? A może decyzja zapadła w ostatniej chwili i nie zdążono ocenzurować nagrań z ub.r?
 
W jakim kierunku pochód ten zmierza?
 
Nie przestaje nas dręczyć pytanie o motywy działania nowych liderów polskiego antykomunizmu. Czyżby brunatny młody wilczek Marcin Mastalerek (PiS) rzucił na kolana żelaznego kanclerza polskiej lewicy i jego związkowego pomagiera? A może to jednak robota „baronów” SLD, którzy powoli chcą zakończyć zabawę w lewicowość – jakże ryzykowną dla ich powiązań biznesowych i potencjalnego sojuszu powyborczego z PO. Wszak nie o los klasy robotniczej chodzi tym bydlakom, a jedynie o dobre o miejsce przy żłobie.
 
 Nadejdzie jednak dzień zapłaty, Sędziami wówczas będziem my!
 
1 Maja byliśmy gotowi bronić symboli komunistycznych przed fizycznym atakiem prawicy. Nie sądziliśmy jednak, że tego dnia, to Leszek Miller i Jan Guz zechcą odegrać rolę czołowych polskich antykomunistów. Dlatego zamiast zwyczajowo ukręcić łeb agentowi-agresorowi daliśmy za wygraną. Strach przed komunizmem okazał się jednak tak wielki, że w ślad za odchodzącymi sympatykami portalu „Władza Rad” wysłany został policyjny patrol, który zatrzymał i wylegitymował pokojowo przemieszczającą się grupę.
 
Wszystkim kolegom z SLD, którzy nie byli w stanie zrozumieć decyzji swoich władz dziękujemy za wyrazy sympatii. Pamiętajcie, że ruch robotniczy odarty z pamięci o chlubnej przeszłości nie będzie miał przed sobą żadnej przyszłości. Może właśnie o to chodzi waszym szefom? 
 
P.S.Pozdrowienia dla „Globusa” z SLD Gdynia. Bo to porządny człowiek jest.

Portret użytkownika MrKoks2342
 #

Postawmy sobie pytanie: po co Sojusz "Lewicy" Demokratycznej organizuje pochód pierwszomajowy - chyba nie po to, żeby zmienić ustrój. Elita SLD ma szansę się pokazać i demagogicznie namawiać ludzi do głosowania na siebie poprzez rzucanie haseł antykapitalistycznych. Jak sami wiemy SLD ma tyle wspólnego z lewicą co zeszłoroczny śnieg. Sytuacja, która opisana jest w powyższym artykule tylko to potwierdziła. Mam nadzieję, że w przyszłości radykalna lewica sama będzie mogła zorganizować pochód pierwszomajowy.

 
Portret użytkownika uno
 #

A ja mam nadzieję, że w przyszłości będzie jeden pochód pierwszomajowy lewicy, otwarty dla wszystkich, którzy z lewicą się identyfikują, zaś próba usunięcia symboli komunistycznych spotka się ze zdecydowanym sprzeciwem uczestników.

Coś mi mówi, że ten moment nie jest odległy, bo reakcje ludzi na pochodzie były pozytywne. Dziś byli zdziwieni tym co, się dzieje, jutro zrozumieją, że kij od szturmówki można wykorzystać również do obrony lewicowych wartości, a wtedy Czarzasty będzie musiał bardzo szybko uciekać z pochodu.

 
Portret użytkownika młodotrockista
 #

Tak to jest jak przychodzi się na pochód finansowany głównie przez SLD - na pochodzie socjalistów od Ikonowicza widniały transparenty KPP z sierpami i młotami i nikt nie robił problemów.

 
Portret użytkownika MrKoks2342
 #

Zgadzam się. Ja niestety w tym roku nie miałem okazji być na pochodzie pierwszomajowym natomiast wokół siebie widzę niezadowolonych ludzi, którzy szukają alternatywy. Tak naprawdę jedyną alternatywą  dla ludzi jest radykalna lewica. Myślę więc, że prędzej czy później taki pochód o którym napisałeś będzie realny. Uwarzam, że radykalna lewica w następnym roku powinna wspólnie zorganizować taki przemarsz.

 
Portret użytkownika uno
 #

Ze stalinistami nam nie po drodze szanowny młodotrockisto (to im zawdzięczamy kompromitację symboli). To ukochany stalin KKP-owców wymordował niemal całe leninowskie kierownictwo partii bolszwickiej a potem w latach 1936-39 kierownictwo KPP. W końcu to stalinowska biurokracja zwana u nas nomenklaturą zorganizowała restauraję kapitalizmu w bloku wschodnim. To tak dla przypomnienia, bo pewnie jako trockista (nawet "młodo") wszystko to wiesz po lekturze pism Trockiego.
 
Z Piotrem chodziliśmy na pochody, dopóki w zezłym roku nie poprowadził pochodu do Palikota. Mając do wyboru Millera i Palikota, mimo wszytsko wolę Millera, bo choć dziś odegrał rolę czołowego antykomunisty kraju, to przynajmniej jego partia głosuje w Sejmie przeciwko antyspołecznym ustawom.
 
Co z tego, że u Palikota pozwoliliby nam nieśc siepry i młoty? Idąc z ludźmi Palikota, wspierającego rząd w antyrobotniczej kampanii i stalinowcami z KPP, kompromitowalibyśmy symbole ruchu robotniczego. Dziś mieliśmy za sobą ludzi, których nie potrafiliśmy zmobilizować do walki i przeciwstawienia się akcji ochrony.  To w przyszłości może się zmienić.
 
Gdyby jednak kapitalista Palikot dał Ikonowiczowi fundusze na zorganizowanie kilkutysięcznego pochodu, to kto wie? W końcu na pochód chdzimy dla ludzi, a nie dla liderów.

 
Portret użytkownika uno
 #

MrKoks2342
Widać, że nie znasz radykalnej lewicy. Prędzej Jarosław Kaczyński zostanie komunistą niż organizacje radykalnej lewicy zrobią coś razem.
 
Drugi problem:  najgłośniejsi internetowi radykałowie nigdy nie pojawiają się w realu. Jakoś dziwnym trafem zawsze coś ważnego im wypada kiedy trzeba wyjść na ulicę. Życzę więc miłych radykalnych snów i bajań o osobnym pochodzie radykalnej lewicy, który najzwyczajniej nie ma sensu.
 
Potrzebny jest potężny pochód związków zawodowych. 100 tysięcy wkur...ch robotników idących ulicami miasta, to większy cios w kapitalizm niż tysiąc transparentów z sierpem i młotem na pochodzie internetowej "radykalnej lewicy".

 
Portret użytkownika uno
 #

Tak to widziała "Wyborcza"

Wspomnień czar

Stojący z boku młodzi ludzie z czerwonymi chustami na twarzy rozwinęli transparenty. A na nich: Marks, Engels, Lenin, Trocki, sierp i młot. Plus napisy: "Władza Rad", "Proletariusze wszystkich krajów, łączcie się". Podobne wyroby na kijach widziałem w czasach PRL-u, tylko bez Trockiego.

- O jaki komunizm walczycie? - pytam zamaskowanego młodzieńca.

- O taki, jakim rozumieli go klasycy. Prawdziwy socjalizm nie jest możliwy bez demokracji i publicznej własności środków produkcji. W krajach realnego socjalizmu go nie było, bo władza należała do biurokracji partyjno-państwowej, a nie klasy robotniczej - wyłuszcza Cuatro. Podaje tylko swój pseudonim, nie chce zdradzić nazwiska.

Ich transparent robi furorę. Wiele osób fotografuje się na jego tle.

Tymczasem na trybunie głównej dwoją i troją się działacze OPZZ i SLD....

całość

http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13838673,_Swieto_Pracy_bez_pr...

 
Portret użytkownika MrKoks2342
 #

Po części masz rację. Na radykalnej lewicy jest duże rozbicie i współpraca jest znikoma, ale pomiędzy niektórymi organizacjami byłaby możliwa. Natomiast sami robotnicy nie wystarzą. Ludzi będących w związkach zawodowych jest raptem ok. 7%, a większość z nich to albo antykomuniści albo ludzie nie interesujący się polityką i zarazem nie widzący alternatywy dla kapitalizmu. Chyba nie liczysz na to, że Ci robotnicy którzy odpiłowywali imię Lenina z nazwy Stoczni Gdańskiej będą lepiej nastawieni do transparentu "Władzy Rad" w swoim pochodzie niż Miller i Czarzasty?

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

Nie zgadzam się z Tow. Uno w kilku kwestiach (piszę to opierając się o swoje przeświadczenia itd.):
Po pierwsze rzucasz się, że "ze stalinowcami nam nie po drodze" ale jak widać dla Was lepiej iść razem z kapitalistycznymi politykami (Miller itp. ścierwa) niż z komunistami którzy sympatyzują ze Stalinem.
Po drugie rozpamiętujesz przeszłość - bierzesz ich przez pryzmat - Stalin zamordował Trockiego czyli my mamy ich nie lubić - tak na pewno zbudujecie rewolucję! Ciągle tylko ta przeszłość i przeszłość... Okej, wiem, że Stalin zrobił od cholery złego, wiem że jego pomysł z socjalizmem w jednym kraju to utopia etc. ale kurwa bez przesady już z tym wypominaniem...Po trzecie z tą radykalną niestety masz rację ale nie z powodów takich jak napisałeś (tzn. nie są to wg mnie główne powody) raczej powodem jest to, że działacze są porozsiewani po różnych częściach kraju i wielu jest za granicą...Szkoda, że nie udało Wam się rozwinąć sztandarów WR - może w przyszłym roku :-)
Pozdro dla redakcji 

 
Portret użytkownika uno
 #

[Szkoda, że nie udało Wam się rozwinąć sztandarów WR - może w przyszłym roku :-)]
 
Sztandary udało się rozwinąć i dostrzegła to nawet "Wyborcza"
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13838673,_Swieto_Pracy_bez_pr...
 
Probelm w tym, że ochrona kazała je zwinąć i mieliśmy do wyboru: lać się z ochroną apelując o pomoc do ludzi na zgromadzeniu, co - sądząc po nastrojach - mogło przerodzić się w dużą bijaktykę i zerwanie pochodu, albo odpuścić, bo jednak z trybuny płyneła mocno lewicowa retoryka, a na telebimie nad trybubną cały czas transmitowali film z ub.r. gdzie nasze sztandary były w centum kadru.
 
 
[dla Was lepiej iść razem z kapitalistycznymi politykami (Miller itp. ścierwa) niż z komunistami którzy sympatyzują ze Stalinem.]
 
Dla nas lepiej iść z kilkoma tysiącami ludzi, z których większość stanowili związkowcy OPZZ i szeregowi działacze SLD niż z kilkoma stalinowcami w pochodzie Ikonowicza, który tańczy jak mu  Palikot zagra.
 
[Okej, wiem, że Stalin zrobił od cholery złego, wiem że jego pomysł z socjalizmem w jednym kraju to utopia etc. ale kurwa bez przesady już z tym wypominaniem]
 
On  zabił nie tylko Trockiego, ale prawie wszystkich starych bolszewików (członków leninowskiego kieronictwa i dwództwa armii czerwonej), a potem czołowych działaczy KPP. Zajrzyj w noty biograficzne najwybitniejszych postaci parti bolszewickiej z okresu rewolucji paździenrikowej i zastanów się dlaczego niemal wszystkie życiorysy kończą się w latach 30-tych. Stalin zamordował rewolucję. Walka ze stalinowcami do walka o dobre imię i odrodzenie komunizmu.

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

Co do baneru - jasne spoko - już widzę jak by się rzucili wszyscy do bijatyki o młot i sierp...Co do Stalina - dobrze wiem o tym co on zrobił itd. ale to lekka hipokryzja jak dla mnie kiedy komuniści mogą iść z pseudo-lewicowymi politykami z S"L"D a z KPP już nie idzie (szczególnie, że w KPP prawdziwych stalinowców jest mało - ich młodzieżówka to co innego).

 
Portret użytkownika uno
 #

Widzisz, na szczęście wielu ludziom w tym kraju sierp i młot kojarzy się z leposzym życiem, pewnością zarudnienia, dostepem do opieki medycznej szkolnictwa. Tego typu poglądy nie przebijają się w mediach, ale wychodzą w statystykach (badaniach opinii publicznej) na tamat  oceny PRL, czy idei socjalistycznych i wywołują furię prawicowych komentatorów w mediach głównego nurtu. Te sentymenty wykorzystuje SLD (zwłaszcza dobre notowania Gierka). Dzisiaj nawet diso-polo na pikniku śpiewało o dobrym Gierku.
 
Jest w tym kraju milczący tłum wkur....ych ludzi, który kiedyś przemówi. Dlatego ja bym bijatyki w obronie sierpa i młota nie wykluczał, bo kiedy SLD kolejny raz zrobi ludzi w konia to właśnie sierp i młot stanie się w Polsce symbolem walki o zmiany i sprawiedliwość spoleczną - zwłaszcza, że kryzys bedzie się pogłębiał.

 
Portret użytkownika tres
 #

[ to lekka hipokryzja jak dla mnie kiedy komuniści mogą iść z pseudo-lewicowymi politykami z S"L"D a z KPP już nie]
 
Możemy iść razem z KPP, w 2010 roku szliśmy w pochodzie 1 maja, także z transparentami WR, w pochodzie który współorganiozowaliśmy razem z m.in. KPP i Ikonowiczem. W pochodzie u Ikona na który chadzają członkowie KPP symbol sierpa i młota (mimo batalii toczonych przez anarchistów) pojawia się dość często i nikt nikogo jeszcze za ten symbol nie wyprosił. Nie jesteśmy obrażeni na KPP. 1 maja to dzień Międzynarodowej Solidarności Ludzi Pracy i ludzie pracy i lewica powinny być wtedy razem także w obliczu historycznych sporów, w jednolitym froncie. Prawica raczej się nie kłóci o to z jakiej pozycji ma nas atakować.
 
A obiektywna rzeczywistość wygląda tak że był 10-20 tysięczny pochód SLD/OPZZ i 100-200 osobowy pochód KSS. Problem z KPP jest taki że siła rażenia tej organizacji jest porównywalna z siłą rażenia redakcji WR, bąd a siła rażenia Millera i Guza jest wielokrotnie większa bo SLD to partia z wielotysięczną bazą członkowską. Obecność bądź też nieobecność KPP na którymkolwiek z pochodów według nas nie rozstrzyga o niczym - praktyka pokazała jednak że promocja WR na pochodzie SLD i OPZZ jest większa niż była w 2010 roku na pochodzie u Ikonowicza. A 1 maja to także bitwa o pamięć, którą lepiej toczyć przy większej frekwencji na pochodzie. Nawet jeśli organizatorzy nakażą nam się zwijać. Mastalerek jakoś nie zainteresował się sierpami i młotami niesionymi przez KPP.
 
A to dlatego że Ikonowicz nie stanowi żadnej siły politycznej i atakowanie Ikonowicza nie leży w interesie prawicy. Natomiast atakowanie Millera - jak najbardziej bo jest do droga do wielkiej polityki dla prawicowych leszczy jak Mastalerek. A Mastalerek swoim durnym działaniem i nieznajomością prawa unijnego przynosi WR rozgłos. Natomiast przywiązywanie wagi do obecności tych kilku osób z KPP na pochodach czy jej braku czy też jakiekolwiek ustosunkowanie się do tej partii to zwyczajnie strata czasu i wzajemne kotłowanie się na które wielu działaczy radykalnej lewicy straciło lwią część swojego życia. Nasze ambicje idą znacznie dalej.

 
Portret użytkownika eunapios
 #

Jedno jest pewne - z Millerem i SLD nigdzie nie należy chodzić, bo donikąd się nie dojdzie. A to że Miller śpiewa "Międzynarodówkę" świadczy o jego całkowitym braku samokrytycyzmu.

 
Portret użytkownika młodotrockista
 #

Zgadzam się z tow. Tres. Prawica łączy się, czy to konserwatyści, czy to skrajni narodowcy czy to naziści z B&H. Odcinanie się od innych ruchów lewicowych świadczy tylko o czymś w stylu lewicowego konserwatyzmu - my z naszymi i tylko mi, nikt inny. My sami w obrębie lewicy powinniśmy się jednoczyć i podzielić wreszcie na tych, którzy chcą socjalizmu a tych, którzy chcą tylko zarządać kapitalizmem. Tymbardziej, że do ideologii trockistowskiej zachęcić możemy tylko i wyłącznie ruchy lewicowe a nie centrolew z Millerem na czele - kolejne kapitalistyczne ugrupowanie establishmentu.
Też wolałbym iść z ludźmi z KPP a nie z kapitalistycznymi świniami. KPP czci zdegenerowane państwo robotnicze, ale jednak robotnicze, SLD nawet nie wspomniało o socjalizmie jako ustroju gospodarczym w przeciwieństwie do Ikonowicza, byłem na obydwu marszach więc jestem tego świadkiem.
Rozumiem historyczny spór ze stalinowcami, nie uważam ich nawet za autentyczną  lewicę ale mimo wszystko wolę ich mówiących o bliższych nam ideałach niż Millera, który wspomniał o bezrobociu w Polsce, zachęcił do wstąpienia do UE "bo dotacje z Unii są potrzebne" i to by było na tyle; nie poruszając żadnej kwestii związanyej z prawdziwymi problemami tego kraju. "Zaangażowanie" Millera w sprawę proletariatu widać było dobrze podczas kadencji SLD. Towarzyszu Uno, oni nawet nie odnoszą się do tradycji marksistowskiej...
Łączmy się a nie oddawajmy cześć iście stalinowskiemu sekciarstwu "kto z nami a kto przeciw". Wszyscy jesteśmy ludźmi.

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Narsatająca  frustracja  i  rzeczone  wkurwienie  tysięcy  ludzi  nie  pracy , lecz  nade  wszystko   rzesz  ratajów   pozbawionych człowieczej  godności i  owego  luksusu w  postaci  posady z  godną  pensją  i  brakiem  trwogi  o  "  jutro "  gdy dnia  pewnego  ,  bogobojny  pan  ekonom w  akcie   swego samarytańskiego  miłosierdzia  ; wyj....e  go  na  bruk ; może  w końcu  sprawi  , iż  kohorty  prawicowych  kacyków  oraz  ich  fagasów  coraz  bardziej  zuchwałych  w  opluwaniu i w  gnojeniu  wartości  lewicowych ; tak ;  wartości  ;  wiem iż  tym  słowem  intensywnie  szermują  panowie  w  purpurze  oraz  ich  lokaje . Doprawdy  szczytem  nikczemności  była  wczorajsza  audycja  w radiowej  Dwójce pt." Marksistowskie  pokusy " gromadząca  mędrców  wszelkiej  maści  głoszących  swe  wydumane  "  mądrości "  po  których  człowiek  rozumny  ma  ochotę  iść  się  przewietrzyć . Niestety   wpływ  antylewicowej   propagandy  ujadającej i bombardującej  słuchacza i  widza  nie  tylko  w  proklerykalno - kapitalistycznych  tzws.mediach  publicznych  lecz  również  " komerycjnych " jest  po  prostu  zatrważający .
Tak , osobiście  mogę  się  nadal  wkurwiać  na  ten  chory  i  kuriozalny  stan  rzeczy ;  lecz  czy w  chwili  obecnej   ,komunistyczny -  totalnie    rozdeptany  i  zgnojony  etos  może  powstać  z   popiołów  ;  skoro  rzeczony  nawał   zarówno   antysocjalistycznej  jak i  antykomunistycznej  propagandy   przypomina  rodzaj  religijnego  obłędu i  zac ietrzewienia   psychola  .
" Oni "  posiadają  w  swych  łapach  ogromny   aparat  jedynie  słusznej  propagandy ;  w  szkołach  uczy  się  młodzież  o   zasługach  Karola  W .  i  bestialstwie Włodzimierza  L . 
Tak , jestem  tylko  schorowanym  wk.....m  człowiekiem  na  którego  oczach  rozgrywa  się  to   podłe   sk.......o .
Nie  wiem   jak  wiele jeszcze   upodlenia  i  eskalującego  ubóstwa  ma  przyjąć  na  klatę  polski  najemny  niewolnik  czy  człowiek  , który  uczciwie  i  ciężko  pracował  dziesiątki  lat ;  po  to ; by  teraz   wysyłano  go  na   społeczny  szrott  niczym  zużyty  grat  do  lamusa   i  intruza  szpecącego   pejzaż   neoliberalnego  , przestępczego antyludzkiego edenu .
Zatem  pozytywnie  wkurwieni  Proletariusze  wszystkich  ziem   zdeptanych  buciorem  kapitalistycznych  samarytan ;  powstańmy  z  popiołów  i  zgliszcz ; w  jaki  sposób, niestety nie  wiem za  co  wypada  mi  przeprosić  .Na  razie  toczę  kółka  i  boje  o  leki  refundowane  zapisywane  przez  pełnych humanizmu  i  etyki  medyków - na 100 % . Czyli  masz  kasę -  może  jeszcze  pożyjesz ; nie  masz  - pake  no  to  masz  problem ......

 
Portret użytkownika uno
 #

[Też wolałbym iść z ludźmi z KPP a nie z kapitalistycznymi świniami. KPP czci zdegenerowane państwo robotnicze, ale jednak robotnicze, ….]

Rozumiem, że jako polityczny spadkobierca ofiar wolisz iść z politycznymi spadkobiercami katów w miniaturowym pochodzie Ikonowicza „broniącego prawa biznesmena do bycia socjalistą”- natomiast kilka tysięcy związkowców z OPZZ i szeregowych działaczy SLD to dla ciebie kapitalistyczne świnie. Trzeba nam więcej takich genialnych strategów marksistowskich. Poza tym obecnie SLD też wychwala zdegenerowane państwo robotnicze - epoki Gierka.

[SLD nawet nie wspomniało o socjalizmie jako ustroju gospodarczym w przeciwieństwie do Ikonowicza, byłem na obydwu marszach więc jestem tego świadkiem.]

Ale żądaniami pośrednimi – w skrócie godnej pracy - sprzecznymi, z podstawowymi interesami kapitału, OPZZ/SLD biło w podstawę funkcjonowania systemu kapitalistycznego. Ich głos był wczoraj dużo lepiej słyszalny, niż rewolucyjne krzyki Ikonowicza - na co dzień grzecznego socjalisty utopijnego, zajmującego się działalnością o charakterze charytatywnym.

[Rozumiem historyczny spór ze stalinowcami, nie uważam ich nawet za autentyczną lewicę ale mimo wszystko wolę ich mówiących o bliższych nam ideałach niż Millera, który wspomniał o bezrobociu w Polsce, zachęcił do wstąpienia do UE "bo dotacje z Unii są potrzebne"]

Ja też zachęcam do UE, a dotacje są potrzebne (polecam lektury dotycząc rozwoju sił wytwórczych i ich wpływu na perspektywy budownictwa socjalistycznego). UE to chyba jedyny twór kapitalistyczny dokonujący tak gigantycznej redystrybucji środków, do krajów biedniejszych. Również siła lewicy i rozwiązania prawne UE są dla nas korzystne. Polskie sądy nie skazują za sierpa i młota bo te wyroki padłyby przed Europejskim Trybunałem Sprawiedliwości – są precedensowe wyroki w sprawie węgierskich komunistów represjonowanych przez tamtejszy reżim faszystowski. Poza tym Europa bez granic ułatwia budowanie międzynarodowej solidarności ludzi pracy – im bardziej zintegrowana tym, lepiej, bo wtedy wspólnym wrogiem wszystkich stanie się kapitalistyczny rząd w Brukseli, a nacjonalistom trudniej będzie dzielić europejskich robotników na tle narodowym.

["Zaangażowanie" Millera w sprawę proletariatu widać było dobrze podczas kadencji SLD. Towarzyszu Uno, oni nawet nie odnoszą się do tradycji marksistowskiej...]

Ocena rządów Millera jest jednoznacznie negatywna (z wyjątkiem UE, ale to nie jego zasługa). Ocena obecnej aktywności Millera w opozycji jest inna, bo w głosowaniach sejmowych jego partia zajmuje postawę najbardziej prorobotniczą. To Miller zorganizował największe pochody pierwszomajowe w historii III RP (pochody zaliczają się do tradycji marksistowskiej) oraz kazał grać na nich Międzynarodówkę (ta też się zalicza). Taka kurwa dialektyka.

[Łączmy się a nie oddawajmy cześć iście stalinowskiemu sekciarstwu "kto z nami a kto przeciw". Wszyscy jesteśmy ludźmi.]

No właśnie my połączyliśmy się z kilkoma tysiącami ludzi - związkowców i szeregowych SLD-owców, podczas gdy inni w sekciarskim zacietrzewieniu poszli w 100-200 osobowym pochodzie.

 
Portret użytkownika młodotrockista
 #

Nie mam zamiaru tutaj polemizować - moim celem było pokazanie, że mogliście być również na pochodzie Ikonowicza. Nie podoba się, nie zgadzajcie się ze mną ale nie próbujcie też mi wmówić, że SLD było bardziej słyszalnym głosem wśród pochodów 1 maja, to Ikonowicz mówił głosem ludu, głosem wkur*ionych. I pod względem zaangażowania w branży biznesowej - nie próbujcie mi, towarzyszu, wmówić, że Miller i jego hołota są w mniejszej skali biznesmenami niż Ikonowicz, nie mówiąc już o tym, że nie powinniśmy nawet biznesmenom odbierać prawa do bycia socjalistą.
Co do OPZZ zdziwiłem się, że związek ten wolał pochód SLD niż Ikonowicza, to tylko pomaga zrozumieć, że nie o socjalizm się ubiegają, raczej o "lepsze" zarządzanie kapitalizmem. Tzw. socjaldemokracja.
Marsz Ikonowicza mówił o biednych, których nie stać na chleb, nie posiadał dodatkowych rozrywek jak występy jakże bardzo socjalistycznego Weekendu, zespołu muzycznego znanego ze swojego zaangażowania prospołecznego i przeznaczania pieniędzy na ubogich. A może pomyliłem zespoły? Z jednej strony Ikonowicz mówiący o biedzie bez zbędnych rozrywek a z drugiej SLD mówiący o braku pieniędzy i organizujący jarmark mający na celu zabawienie ludzi. Coś tu chyba jest nie tak.
Nie sądziłbym, że ktoś będzie mi tutaj próbował wmówić, że SLD to najlepszy ze wszystkich wybór na promowanie naszej ideologii, to trochę absurdalne. Mogą rzucać antykapitalistyczne hasła i mówić o biedzie, to nie zmieni ich nagle w element bardziej czerwony niż centrolew, który z czerwonym kolorem ma tyle wspólnego ile Kaczyński z Guevarą.

 
Portret użytkownika uno
 #

[Ikonowicz mówił głosem ludu, głosem wkur*innych]

 

Miller i Guz też mówili głosem ludu, bo to obecnie popłaca. Byli natomiast bardziej słyszalni, gdyż mieli dużo większy pochód i dużo większe przebicie medialne. Ikonowicz też kiedyś był w sojuszu z SLD, a obecnie z kapitalistą Palikotem, (na początku lat 90-tych osobiście wyrzucił trockistów z PPS-RD) więc nie róbmy z niego cnotki-niewydymki. Ikon jest politykiem i prowadzi swoją grę polityczną obracając się wokół socjal-reformizmu, lub socjalizmu utopijnego.

 

[nie próbujcie mi, towarzyszu, wmówić, że Miller i jego hołota są w mniejszej skali biznesmenami niż Ikonowicz]

 

Ikonowicz nie jest biznesmenem i dlatego jest tak bardzo zależny finansowo od Palikota. Miller, zwłaszcza kiedy coś znaczy, szybko buduje powiązania biznesowe i ostatnio nieźle na tym zarabia. Natomiast ta jego „hołota” jak ją nazwałeś, to dziesiątki tysięcy ludzi, z których na przykład „Globus” z Gdyni został zwolniony z pracy za przyjazd na pochód.

 

[… że nie o socjalizm się ubiegają, raczej o "lepsze" zarządzanie kapitalizmem.]

 

To prawda, ale z punktu widzenia bieżących interesów klasy robotniczej ["lepsze" zarządzanie kapitalizmem] jest lepsze niż [„gorsze” zarządzanie kapitalizmem.] bo daje trochę ulgi rodzinom robotniczym.

 

[Co do OPZZ zdziwiłem się, że związek ten wolał pochód SLD niż Ikonowicza]

 

A ja się zdziwiłem, że ty się zdziwiłeś. OPZZ racjonalnie wybrał pochód z najbardziej lewicową partią parlamentarną a nie z pozaparlamentarnym Ikonowiczem wspierającym dużo bardziej antyspołeczny niż SLD, parlamentarny Ruch Palikota.

 

[Ikonowicz mówiący o biedzie bez zbędnych rozrywek a z drugiej SLD mówiący o braku pieniędzy i organizujący jarmark mający na celu zabawienie ludzi. Coś tu chyba jest nie tak.]

 

Ikonowicz nie zorganizował rozrywek, bo nie załatwił w tym roku żadnych pieniędzy. W poprzednich latach po jego pochodach też były rozrywki: a to fiesta kubańska, a to wenezuelska. Ani w dawniejszych rozrywkach Ikonowicza ani w jarmarku Millera nie widzę nic złego. Ludzie pracy po pochodzie mają prawo do wspólnego spędzenia czasu i rozmów przy muzyce i piwku.

 

 
Portret użytkownika eunapios
 #

Uno - czyli co, za rok znów idziesz w pochodzie z SLD i OPZZ, błagając ich by łaskawie zezwolili Ci na rozwinięcie transparentu?
PS. A co robiła 1 Maja najbardziej robotnicza z partii czyli PPP? Jakoś nie było jej widać. PPP jest blisko związana z całkiem licznym związkiem zawodowym,  czemu nie zorganizowała demonstracji i nie przyciagnęła do niej robotników?

 
Portret użytkownika uno
 #

[Uno - czyli co, za rok znów idziesz w pochodzie z SLD i OPZZ..]
Jeśli nadal będą organizować a nie nasąpi zmiana układu sił - nie powstanie jakiś znaczący oddolny ruch robotniczy, to tak. Alternatywą byłoby pozostanie w domu albo wyjazd na wczasy.  
[...błagając ich by łaskawie zezwolili Ci na rozwinięcie transparentu?]
Ja ich ngdy o nic nie błagałem. Po prostu rozwijałem transparent. 
A co robiła 1 Maja najbardziej robotnicza z partii czyli PPP?
Dobre pytanie.
 

 
Portret użytkownika młodotrockista
 #

Dalsza polemika nie ma wg. mnie sensu, mówię jeszcze raz - artykuł traktuje o tym, że na pochodzie SLD nie pozwolono wam rozwinąć transparentu i mówi to w dość obrażony sposób. Skoro autor był bądź nadal jest poirytowany tym faktem to podałem alternatywę - przejście pochodem z Ikonowiczem. Myślę, że Twoja opinia, tow. Uno nie ma większego znaczenia jeśli inni towarzysze, którzy również zajmują się rozwijaniem transparentu nie zaznaczą swojego stanowiska w tej sprawie.
 
Ja tylko podałem alternatywę, to wszystko. Nie mówię, że Ikonowicz jako organizator pochodu jest lepszym człowiekiem niż Miller czy, że ma jakiś lepszy "przepis na Polskę". Mówię tylko, że tam moglibyście rozwinąć banner. To czy wyciągniecie z tego wnioski, towarzyszu, to już Twoja sprawa.

 
Portret użytkownika uno
 #

U Ikonowicza raz można było rozwinąć transparent (wtedy rozijalśmy) innym razem nie, bo zabraniali anarchiści albo inny lewicowy plankton obrażony na symbole. To zawsze była i jest loteria.
[którzy również zajmują się rozwijaniem transparentu nie zaznaczą swojego stanowiska w tej sprawie.]
Widocznie myślą podobnie i nie odczuwają potrzeby zaznaczenia. Oni wczoraj dość mocno zaznaczyli swoją obecność na pochodzie i w mediach.
 
[artykuł traktuje o tym, że na pochodzie SLD nie pozwolono wam rozwinąć transparentu i mówi to w dość obrażony sposób.]
Artykuł mówi o skanadalu jakim było zdekomunizowanie pochodu przez aparatczyków SLD i OPZZ i o zwrocie w polityce Millera. Artykuł jest adresowany przede wszystkim do człoknów OPZZ i SLD o poglądach lewicowych i ma ich skłonić do pogłębionej refleksji politycznej.

 
Portret użytkownika tres
 #

Jeśli ktoś ma jeszcze wątpliwość czy lepiej było świętować 1 maja z SLD czy z "radykalną lewicą" - we Wrocławiu KPP-owcom zrobiono to co nam. Tyle że tym razem firmę ZUBRZYCKI, Mastalerka i Millera wyręczył sojusz anarchistów i Młodych Socjalistów.

http://komsomol.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1502:jak-lewacy-polscy-dzielnie-z-komunistami-walczyli&catid=72:nasze-akcje&Itemid=63
 
Za sierpem i młotem we Wrocławiu byli jedynie trockiści z Alternatywy Socjalistycznej i Unia Pracy (ta sama Unia Pracy która była przeciwko sierpom i młotom w pochodzie Ikonowicza 1 maja 2010). Przeciw była większość anarchistyczno-MS-owska i ta większość przegnała flagi z sierpem i młotem bez ingerencji ochrony. Wrocławski pochód liczył 200 osób, w większości była to drobnomieszczańska lewicowa rodzinka, w Warszawie byli robotnicy - związkowcy z OPZZ w liczbie 10-20 tysięcy. Poza organizatorami z negatywnej strony pokazał się tylko jeden prawicowo-mienszewicki świrus-prowokator.
 Jakby o obecności transparentu WR miała decydować demokratyczna większość uczestników to większość by go poparła. Tak więc - mamy nadzieję na udaną promocję naszych symboli za rok i wzbogaceni o doświadczenia z 1 maja 2013 liczymy że 1 maja 2014 będzie lepszą powtórką z 1 maja 2012.
 
Przegraliśmy bitwę o obecność transparentu jako tła dla przemówienia Millera w faktach na TVNie, ale częściowo ją zarazem wygraliśmy, stając do walki. Kto nie stanął do walki o pamięć tego dnia - ten przegrał wszystko.
 
 

 
Portret użytkownika cuatro
 #

[Skoro autor był bądź nadal jest poirytowany tym faktem to podałem alternatywę - przejście pochodem z Ikonowiczem.]
 
Pomijając wspomnianą kwestię tego, że z prezentowaniem sierpa i młota u Ikonowicza różnie bywało - ok, przeszlibyśmy pochodem z Ikonowiczem. No i co? Przeszlibyśmy razem z resztą lewicowego getta. Chodzi o to, żeby właśnie się z tego getta wyrwać.
 
Po co rozwijamy transparenty? Żeby pokazać, że istniejemy, żeby wysondować jakie będą reakcje na taki transparent, żeby dotrzeć do szeregowych robotników, żeby pokazać, że nie gryziemy etc.
 
W zeszłym roku odnieśliśmy sukces - spotkaliśmy się z przyjaznym przyjęciem szeregowych uczestników i przyciągnęliśmy media. Z naszego sukcesu wnioski wyciągnęli zresztą np. dalejowcy, którzy w zeszłym roku poszli z Ikonowiczem do Palikota, a tym roku uczestniczyli w wiecu OPZZ, a podczas festynu-koncertu ustawili stoisko ze swoim pisemkiem. A ponieważ generalnie brzydzą się oni "totalitarnym leninizmem" i jego symbolami, to ich nie wyrzucili.
 
[Nie sądziłbym, że ktoś będzie mi tutaj próbował wmówić, że SLD to najlepszy ze wszystkich wybór na promowanie naszej ideologii, to trochę absurdalne.]
 
"Aby umieć pomóc „masom” oraz zdobyć sympatie i poparcie „mas”, trzeba się nie obawiać trudności, szykan, podstawiania nogi, zniewag, prześladowań ze strony „przywódców” (którzy, jako oportuniści i socjalszowiniści, w większości wypadków są pośrednio lub bezpośrednio związani z burżuazją i z policją) i trzeba bezwarunkowo pracować tam, gdzie są masy." [pogrubienie moje - Cuatro] (W. I. Lenin, "Dziecięca choroba...")
 
Właśnie należało starać się promować na wiecu SLD naszą ideologię, ponieważ nie uczestniczenie w nim znaczyłoby "pozostawić niedostatecznie rozwinięte albo zacofane masy robotnicze pod wpływem reakcyjnych przywódców, agentów burżuazji, arystokratów robotniczych albo „zburżuazyjniałych robotników”". (Lenin)
 
http://www.marxists.org/polski/lenin/1920/04/lewicowosc/index.htm
 
Miejsce komunisty jest tam, gdzie są robotnicy. Mogliśmy iść i agitować, albo mogliśmy zostać w domach i biadolić przez resztę roku, że lewica marksistowska w Polsce jest słaba. Moim zdaniem podjęliśmy słuszną decyzję.
 
Nie wszystko poszło dokładnie wg planu, ale jesteśmy bogatsi o doświadczenie i wiedzę - na własne oczy przekonaliśmy się, że doły socjaldemokratyczne mogą - wbrew przywódcom - sympatyzować z nami, że można wśród nich agitować. To jest czynnik, który otwiera pole do ew. politycznych manewrów.
 
Gdybyśmy "pryncypialnie" olali pochód SLD, bylibyśmy o to doświadczenie ubożsi i stalibyśmy w miejscu, a tak odważyliśmy się zrobić krok naprzód.

 
Portret użytkownika eunapios
 #

Tegoroczne incydenty z Warszawy i Wrocławia nie pozwalają mieć nadziei, że za rok będzie lepiej. Nie ma co czekać na łaskawą zgodę kierownictwa SLD na rozwinięcie transparentu, trzeba zorganizować wlasny, wspólny pochód kilku radykalnych ugrupowań radykalnej lewicy.

 
Portret użytkownika cuatro
 #

[Tegoroczne incydenty z Warszawy i Wrocławia nie pozwalają mieć nadziei, że za rok będzie lepiej. (...) Trzeba zorganizować wlasny, wspólny pochód kilku radykalnych ugrupowań radykalnej lewicy.]

"Wspólny pochód kilku radykalnych ugrupowań radykalnej lewicy" - jak we Wrocławiu? Właśnie problem w tym, że część "lewicy antyautorytarnej i demokratycznej" reaguje na sierp i młot podobnie jak etatowiec z IPN. Nawet niektórzy komuniści... - pardon, chciałem powiedzieć "rewolucyjni socjaliści" dostają "antystalinowskiej" histerii.

Poza tym, większość lewicy radykalnej jest przeżarta sekciarstwem. 2 lata temu organizowaliśmy spotkanie z okazji rocznicy Wielkiej Socjalistycznej Rewolucji Październikowej - większość zignorowała zaproszenie, część udzieliła odpowiedzi negatywnej (obrażając nas przy tym), a spośród tych, którzy ostatecznie przybyli, jedno ugrupowanie przyszło tylko po to, żeby oznajmić wszystkim, że bojkotują zebranie i wyjść.

Ci ludzie nie chcieli spędzić kilku godzin w tym samym pomieszczeniu w rocznicę WSRP, a Ty chcesz, żeby razem przemaszerowali przez miasto?

I jeszcze na koniec: "tam i tam moglibyście rozwinąć", "zorganizujcie własny pochód, to będziecie mogli rozwinąć" - tu nie chodzi o samą mechaniczną czynność rozwinięcia transparentu - mogę w domu puścić "Międzynarodówkę" na cały regulator i zwijać-rozwijać sztandar do woli. Chodzi o to, żeby to rozwinąć wśród ludzi.
U np. Ikonowicza moglibyśmy (lub nie) rozwinąć transparent, ale kto by go tam zobaczył? Jaki byłby efekt agitacyjny, propagandowy, polityczny? Zobaczyliby go działacze innych organizacji i niewielu poza nimi. Jeśliby media pokazały taki pochód to tylko jako "ciekawostkę" lub "grupkę ekstremistów/fanatyków" odrzuconych przez "społeczeństwo/zdrową tkankę narodou".

Natomiast jak w zeszłym roku przemaszerowaliśmy przez Warszawę, to dotarliśmy do przeciętnych "szarych ludzi", media rozpromowały nasz portal (przez co dotarliśmy do ludzi, którzy na pochodzie nie byli), a fakt, że nie zawiśliśmy na latarniach świadczy, że wbrew temu, czego chciałyby klasy rządzące, ideologia komunistyczna może się spotkać z pozytywnym odbiorem wśród ludzi.

 
Portret użytkownika młodotrockista
 #

Polecam przeczytać tekst, może wyciągną towarzysze jakieś wnioski.
http://socjalizmteraz.pl/archives/3391

 
Portret użytkownika tres
 #

Beznadziejne. Wyciągnęliśmy takie wnioski, że ten człowiek dawno się skończył i już nie jest nawet cieniem samego siebie.
Przede wszystkim porównywanie warunków francuskich z polskimi nie ma sensu - Lutte Ouvriere powstala w kraju o znacznie silniejszych tradycjach ruchu robotniczego i społecznego protestu.  Przekonanie lewicowców do trockizmu jest łatwiejsze niż przekonanie apatycznego społeczeństwa do lewicy w ogóle. Co do porównywania w polityce, to porownywanie LO i NPA ma sens i na ten temat można by dyskutować i jeślibyśmy mieszkali we Francji to zagadnienie kogo poprzeć byłoby sprawą otwartą. Porównywać można ze sobą podobne grupy czy partie powstałe w podobnych warunkach społeczno-politycznych jak np. grupki trockistowskie w Polsce ze sobą ale już porównywanie LO i jakiejkolwiek organizacji w Polsce jest pozbawione sensu.
 
Każdy kto choć trochę działa na lewicy i ma mózg we właściwym miejscu widzi, że problem nie leży w tym, że polska lewica jest opanowana przez reformistów i ludzi operujących tematami zastępczymi, ale w tym, że jest beznadziejnie słaba jak na europejskie warunki.
 
Rewizjonizm i reformizm, który owszem należy krytykować, jest wynikiem słabości bazy materialnej organizacji i braku zapośredniczenia w klasie robotniczej a nie kwestią czysto deklaratywno-programową. Zapośredniczenie jest kwestią dziesięcioleci działalności, budowy lewicowych tradycji, siły całego ruchu robotniczego i nie można go w żaden sposób zadekretować. Wszelkie próby kolonizacji polskiej lewicy przez grupy szturmowe przysłane przez silniejsze organizacje/partie z Zachodu kończyły się powstaniem właśnie niewielkich, kanapowych organizacyjnek (a nie partii o sile LO), dodatkowo obciążonych brzemieniem dyrektyw z centrali. Dodatkowo w Polsce występuje parcie na penalizacje komunizmu, bo nie ma u nas ani LO, ani LCR ani nawet PCF, za to mamy odium stalinizmu i rosnącą w siłę reakcję. I właśnie w obronie biologicznej egzystencji socjalizmu powinno się w pierwszym rzędzie skupić na propagandzie, jak to robimy przy naszych środkach. Mając więcej funduszy oczywiście trzeba robić więcej, ale póki się ich nie ma, to jest myślenie życzeniowe i dopóki nie będzie masowego ruchu protestu to powstanie partii nawet na skromną miarę LO w naszym kraju jest niemożliwe.
 
Od obrony bieżących interesów robotników są związki zawodowe i je należy oczywiście wspierać i współpracować z nimi, nawet jak uważamy ich nadbudowę za "reakcyjną" to odbudowa ruchu związkowego jest bardzo istotna, wbrew temu co twierdzi autor tekstu pod linkiem. We Francji istnieją silne związki zawodowe więc LO przyszła już na gotowe. My jesteśmy kilka długości do tyłu za Francją i konieczne jest, aby sobie to uświadomić.
 
Natomiast jeśli porównywać coś na polskie warunki to zapowiadana przez niego polska sekcja Lutte Ouvriera nawet na tle innych organizacji trockistowskich w naszym kraju wygląda nadzwyczaj blado.

 

Społeczność

Obama rev