Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 16 gości.

Święto Pracy na świecie

1 maja

Święto Pracy już za nami. W Polsce, jak wiadomo, największy pochód zorganizowany został przez OPZZ wraz z SLD. Jak wyglądało to w innych krajach?

W Kanadzie Policja zatrzymała 300 demonstrantów w Starym Montrealu. Demonstranci byli najpewniej członkami Konwergencji Antykapitalistycznej (Anti-Capitalist Convergence). Policja uznała demonstrację za nielegalną zaraz po jej rozpoczęciu, powołując się na paragraf zabraniający zasłaniać twarz członkom grupowych manifestacji.

W Los Angeles tysiące ludzi przemaszerowało demonstrując przeciwko polityce imigracyjnej Stanów Zjednoczonych. Opowiadali się za łatwiejszą możliwością otrzymania obywatelstwa, jako, że obecnie na terenie USA znajduje się około 11 tysięcy nielegalnych imigrantów.

Ponadto w całych Stanach Zjednoczonych nastąpiły aresztowania członków demonstracji pod różnymi pretekstami.

W Meksyku około 10 tys. pracowników oraz 15 tys, nauczycieli oraz studentów zebrało się w stolicy walcząc o reformy socjalne. Doszło również do walk z policją.

W Wenezueli ulicami Caracas - stolicy kraju - przemaszerowały 2 pochody. Pierwszy licznie reprezentowany przez członków oraz sympatyków rządzącej partii PSUV, drugi - mniejszy - przez pro-amerykańską i antyrządowa tzw opozycję, która nadal nie mogąc pogodzić sie z porażką demonstrowała, jakoby wynik wyborów był "nielegalny".

Na Kubie w obchodach Święta Pracy wzięły udział nie tylko tysiące Kubańczyków, lecz także około 2 tys. przedstawicieli ruchu robotniczego (przede wszystkim reprezentantów związków zawodowych) z 73 krajów na całym świecie. Pochód charakteryzowała sympatia wobec rządu Komunistycznej Partii Kuby oraz poparcie dla byłego lidera państwa - Fidela Castro.

Obchody odbyły się również w Londynie. Liczna była tam reprezentacja turecka manifestująca za obroną praw robotniczych. Można było zauważyć również przedstawicieli kilku tamtejszych partii komunistycznych.

W Niemczech przeciwko demonstrantom z Hamburga - demonstrującym w geście wsparcia dla krajów południowoeuropejskich, obecnie silnie pogrążonych w kryzysie - policja użyła armatek wodnych. Znamiennym punktem było zdeptanie przez policję czerwonego sztandaru, który w wyniku walk upuszczono na ziemię.

W całym kraju ogólnie około 400 000 ludzie demonstrowało za obroną praw pracowniczych a przeciwko działaniom skrajnej, faszystowskiej prawicy.

Rekordowo zasilane były również pochody w Madrycie - stolicy Hiszpanii - którym przewodził hiszpański związek zawodowy UGT. Pochód związany był z pogarszającą się sytuacją ekonomiczna w kraju oraz znacznym wzrostem inflacji.

Licznie reprezentowane demonstracje odbyły się także w m.in. Rosji, Turcji, Indonezji, Kambodży oraz Indiach, gdzie spotkały się z silnymi represjami ze strony policji

Koniec końców sam papiez Franciszek I wygłosił przemówienie na Placu Świętego Piotra, opowiadając się za dążeniem do sprawiedliwości społecznej. Papież wezwał Europejczyków do "dołożenia wszelkich starań w celu ożywienia rynku pracy".

Społeczność

dzierżyński