Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 35 gości.

Alternatywa Socjalistyczna: Nie dla sekciarstwa i zakazywania symboli rewolucyjnych!

1 maja 2013 we Wrocławiu.jpg

Nie dla sekciarstwa i zakazywania symboli rewolucyjnych!

 

 
Tegoroczna demonstracja pierwszomajowa we Wrocławiu w udany sposób połączyła walkę z wyzyskiem i łamaniem praw pracowniczych ze sprzeciwem wobec dyskryminacji i nacjonalizmu. Organizatorom należy się za to wielki szacunek. Niestety, miało miejsce jedno wydarzenie, które zepsuło charakter demonstracji - sekciarski atak niektórych środowisk na członków Komunistycznej Partii Polski, którym zabroniono rozwinięcia flagi z sierpem i młotem. Osoby, należące do PPS, Młodych Socjalistów, Zielonych 2004 i Związku Syndykalistów Polski obrzucały członków KPP wyzwiskami i próbowały wyrwać im flagi. Niestety część organizatorów oportunistycznie pogodziła się z tą sytuacją i kazała członkom KPP zwinąć flagi, pomimo braku jakichkolwiek wcześniejszych ustaleń w tej sprawie. Co absurdalne, nikomu z osób domagających się zwinięcia flag KPP najwyraźniej nie przeszkadzała obecność na demonstracji emblematów Ruchu Palikota – skrajnie neoliberalnego i antypracowniczego ugrupowania, którego członkowie w maju ubiegłego ruchu głosowali za podwyższeniem wieku emerytalnego i fizycznie zaatakowali demonstrację związkową pod Sejmem!

 

Członkowie Alternatywy Socjalistycznej sprzeciwili się temu przejawowi cenzury i bronili prawa KPP do maszerowania pod swoimi sztandarami. Odrzucamy zarówno porównania sierpa i młota do swastyki, jak i oportunistyczne tłumaczenia, że nie można rozwijać flag z takim symbolem, bo media pokażą demonstrację w złym świetle. Zrównywanie faszyzmu i komunizmu oraz ich symboliki jest niebezpieczną głupotą i tylko wprowadza ludzi w błąd. Faszyzm dąży do zniszczenia samoorganizacji klasy robotniczej i wszystkich ugrupowań lewicowych, zarówno komunistycznych, jak i socjaldemokratycznych czy anarchistycznych. Dąży do atomizacji klasy robotniczej i wprowadzenia terroru przeciwko jej organizacjom. Na dzień dzisiejszy grupy faszystowskie i faszystowscy działacze stanowią dla nas realne zagrożenie. Atakują działaczy lewicowych, gejowskich, antyrasistowskich i imigrantów. Nie tylko nie możemy tolerować ich symboliki na naszych demonstracjach - nie możemy tolerować ich obecności i tam, gdzie to możliwe, staramy się zatrzymać ich demonstracje. Nie można tego oczywiście powiedzieć o stalinistach i symbolu sierpa i młota.

 

 
 
Sierp i młot jest symbolem Rewolucji Rosyjskiej – największego zwycięstwa w historii ruchu robotniczego - który jednak został zawłaszczony przez kontrrewolucję stalinowską. Zgadzamy się, że reżim stalinowski był zbrodniczy, a partie komunistyczne odgrywały niekiedy role kontrrewolucyjne, np. podczas wojny domowej w Hiszpanii 1936-1937. Ale grupa młodzieży, należąca do KPP we Wrocławiu i chcąca maszerować z flagą z sierpem i młotem nie jest kontrrewolucyjna - przede wszystkim identyfikują się oni z ideami rewolucyjnymi, które błędnie kojarzą ze stalinizmem. Nie stanowią oni żadnego zagrożenia dla ruchu robotniczego.

 

 
 
Porównywanie sierpa i młota ze swastyką, podobnie, jak inne przejawy nagonki na komunizm, widoczne wśród części lewicy, jest dowodem na to, jak silna jest w Polsce prawicowa propaganda. Nawet część środowisk lewicowych w Polsce przyjmuje (czasami nieświadomie) kłamstwa powtarzane codziennie przez prawicowych fałszerzy historii, zarówno z nurtu nacjonalistycznego, jak i neoliberalnego, którzy chcą zohydzić wszystkie osiągnięcia ruchu robotniczego w oczach społeczeństwa. Tymczasem na całym świecie flagi z sierpem i młotem pojawiają się na demonstracjach w dniu 1 Maja, a porównywanie ich z symbolami faszystowskimi wywołałoby oburzenie manifestujących robotników.

 

 
 
Nie mają również sensu tłumaczenia o konieczności ukrywania flag z sierpem i młotem ze względu na możliwy negatywny przekaz medialny. Kapitalistyczne media i tak będą atakować lewicę, gdy tylko poczują z jej strony jakiekolwiek zagrożenie. Pozwalanie, by mówiły nam, co możemy robić, jest ślepą uliczką. W ten sposób następne hasła i postulaty mogą zostać po kolei zdyskwalifikowane jako „zbyt radykalne” czy „źle kojarzące się”. Już teraz żyjemy w kraju, gdzie działalność związkowa jest porównywana do terroryzmu, domaganie się przestrzegania praw pracowniczych nazywa się „roszczeniowością”, a każdy strajk to „zamach na wolność pracodawcy”. Jeżeli lewica dalej będzie sama się cenzurować i ograniczać swój przekaz tak, aby był „akceptowalny” dla neoliberalnych mediów – to będzie stawała się coraz słabsza i bardziej niezdolna do przeciwstawienia się atakom na prawa pracownicze i rosnącemu nacjonalizmowi.
 
 

 

Osoby i organizacje, które chcą usuwać z demonstracji pierwszomajowych inne nurty lewicowe, oskarżając je o „totalitaryzm”, same wprowadzają cenzurę, czyli praktykę, z którą rzekomo walczą. Nie ma naszej zgody na zakazywanie symboli ruchu robotniczego w Międzynarodowym Dniu Solidarności Ludzi Pracy i fizyczną agresję wobec przedstawicieli innych nurtów lewicy. Alternatywa Socjalistyczna będzie się takim zachowaniom stanowczo przeciwstawiać.

Materiał pochodzi ze strony Alternatywy Socjalistycznej, polskiej sekcji Komitetu na rzecz Międzynarodówki Robotniczej (CWI), jest to fragment relacji opisującej obchody Święta Pracy we Wrocławiu

Pełna relacja na stronie AS

Społeczność

front