Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 31 gości.

Mjanma: ONZ potępia ludobójcze zapędy buddyjskich radykałów

Mjanma/Birma flaga

Tomás Ojea Quintana, specjalny wysłannik ONZ w Mjanmie potępił forsowaną przez władze stanu Arakan wobec ludu Rohingja "politykę dwojga dzieci", określając ją jako "łamiącą podstawowe prawa człowieka". Rohingja to 1,5-milionowa grupa etniczna wyznająca głównie islam sunnicki, która zamieszkuje południowo-wschodnią Azję, głównie Mjanmę (ok. 800 tys.). Większość mjanmarskich Rohingja nie posiadają żadnego obywatelstwa, nie mogą zmienić miejsca pobytu bez oficjalnej zgody władz, nie mogą posiadać na własność ziemii oraz są nieustannie terrozywani przez służbę graniczną (NaSaKa) oraz wojsko. Rohingja określani są jako "najbardziej prześladowana grupa etniczna na świecie".
 
 
"Politykę dwojga dzieci" wprowadziły w połowie maja władze stanu Arakan i dotyczy ona jedynie muzułmańskich Rohingja. Rzecznik władz Win Myaing stwierdził, że "przeludnienie jest jednym z powodów napięć" na tle etnicznym.
 
 
Systematyczne prześladowanie Rohingja jest częścią przemocy wymierzonej w ludność muzułmańską (stanowiącą 4% spośród 60 mln mieszkańców). Mają one miejsce nie tylko ze strony władz, ale również ludności cywilnej podburzanej często przez buddyjski kler. W zeszłym roku w wyniku zamieszek w Arakanie na tle religijno-etnicznym zginęło ponad 200 osób, a 100 000 musiało opuścić swoje domy. W marcu tego roku w wyniku pogromów w miejscowości Meiktila zginęło 40 osób, a ok. 10 000 musiało opuścić domy. 30 kwietnia 400-osobowy tłum buddystów uzbrojonych w kije i cegły wtargnęło do meczetów i podpaliło ok. 100 domów w miejscowości Okkan. Zginęła jedna osoba, a 9 odniosło rany. Pretekstem do zamieszek było przypadkowe wjechanie przez muzułmańską dziewczynkę w buddyjskiego mnicha. 29 maja w miejscowości Lashio przy granicy z Chinami 200-osobowy tłum uzbrojony w maczety i kije bambusowe zgromadził się przed posterunkiem policji, żądając wydania muzułmanina podejrzanego o napaść na buddyjską kobietę. Po tym jak policja odmówiła wydania aresztowanego rozwścieczony tłum podpalił meczet, muzułmański sierociniec oraz muzułmańskie sklepy. Co najmniej jedna osoba zginęła.
 
 
Zarówno odgórne jak i oddolne prześladowania spotykają się z poparciem kleru buddyjskiego. Zwłaszcza tegoroczne zamieszki i pogromy wiązano z Ruchem 969, na którego czele stoi 46-letni mnich U Wirathu. Wirathu rozpoczął działalność polityczną w 2001 r., kiedy to organizował bojkot muzułmańskich sklepów. W lutym tego roku założył on Ruch 969, którego nazwa wywodzi się z praktyki oznaczania przez sympatyków ruchu domów i sklepów buddyjskich liczbą 969 (symbolizującą buddyzm; 9 atrybutów Buddy, 6 atrybutów jego nauki, 9 atrybutów Sanghi). W swoich przemówieniach Wirathu wzywa do bojkotu muzułmańskiego handlu argumentując, że "jeśli kupisz towar w muzułmańskim sklepie, twoje pieniądze tam nie zostaną (...) Pieniądze zostaną ostatecznie wykorzystane przeciwko tobie, aby zniszczyć twoją rasę i religię". Ostrzega również przed islamską "bombą demograficzną": "gdy [muzułmanie] staną się zbyt liczni, zaleją nas i przejmą nasz kraj, zamieniając go w zły islamistyczny kraj." Przypuszcza się, że Ruch 969 cieszy się wsparciem wewnątrz sił zbrojnych.

Portret użytkownika cinco
 #

W swoich przemówieniach Wirathu wzywa do bojkotu muzułmańskiego handlu argumentując, że "jeśli kupisz towar w muzułmańskim sklepie, twoje pieniądze tam nie zostaną (...) Pieniądze zostaną ostatecznie wykorzystane przeciwko tobie, aby zniszczyć twoją rasę i religię".

Skąd my to znamy...?
http://europenews.dk/files/KauftNicht2.jpg
http://sunday-news.wider-des-vergessens.de/wp-content/uploads/2011/06/Ka...

 
Portret użytkownika Bonpo
 #

Buddyjski  kler ?  ;  no cóż  ; wygoleni  kolesie   to  jeszcze nie  Buddowie   o czym  nie  należy  zapominać   zaś  działalność  tego  człowieka  z  buddyzmem  nie ma  nic wspólnego . Wśród  ateistów  -  marksistów   też   można  natrafić  na jednostki  dotknięte  rozmaitymi  aberracjami  i  dopuszczającymi   się  wszelkich  żałosnych  działań. No  cóż ;  ów  pan  zbierze  plon  swoich  działań  i  już mu  współczuję równie  mocno ,co  dręczonej ludności  muzułmańskiej . Szaleństwo  niestety  nie zna  granic , statusu  społecznego , światopoglądu czy  barwy  skóry.
Panu  Wirathu   należałoby   przypomnieć    " parę  kwestii "   zawartych  w   pełnej  zdrowego  rozsądku   i  logiki  -  buddyjskiej   etyce   i   zapytać  go  czy  dobrze  się  czuje  , czy jest   przy  zdrowych  zmysłach  i czy  nie  potrzebuje  pomocy .
A  chłopcom  islamskim  obwieszonym  trotylem i eksplodującym   raz  po  raz  w  miejscach  najbardziej  tłumnych (  taka  specyficzna  forma  wyrażania  miłości  bliźniego )  oraz  kamieniujących  i  mordujących  kobiety     zgodnie  z  "  prawem "   tzw.szariatu ;  też   bym  przypomniał  o  "  paru sprawach  "   nade  wszystko  o  szacunku  dla  kobiet  i   poszanowaniu  życia - chociaż   ludzkiego .

 
Portret użytkownika cuatro
 #

Panu Wirathu należałoby przypomnieć " parę kwestii " zawartych w pełnej zdrowego rozsądku i logiki - buddyjskiej etyce i zapytać go czy dobrze się czuje , czy jest przy zdrowych zmysłach i czy nie potrzebuje pomocy .

Tak się składa, że postawa Wirathu nie stoi jakoś wyraźnie w sprzeczności z "pełnym zdrowego rozsądku i logiki" buddyzmem. "Nirvana Sutra" głosi np. iż:

"O good man! The Buddha and Bodhisattva see three categories of killing, which are those of the grades 1) low, 2) medium, and 3) high. Low applies to the class of insects and all kinds of animals, except for the transformation body of the Bodhisattva who may present himself as such. O good man! The Bodhisattva-mahasattva, through his vows and in certain circumstances, gets born as an animal. This is killing beings of the lowest class. By reason of harming life of the lowest grade, one gains life in the realms of hell, animals or hungry ghosts and suffers from the downmost “duhkha” [pain, mental or physical]. Why so? Because these animals have done somewhat of good. Hence, one who harms them receives full karmic returns for his actions. This is killing of the lowest grade. The medium grade of killing concerns killing [beings] from the category of humans up to the class of anagamins. This is middle-grade killing. As a result, one gets born in the realms of hell, animals or hungry ghosts and fully recieves the karmic consequences befitting the middle grade of suffering. This is medium-grade killing. Top-rank killing relates to killing one’s father or mother, an arhat, pratyekabudda, or a Bodhisattva of the last established state. This is top-rank killing. In consequence of this, one falls into the greatest Avichi Hell [the most terrible of all the hells] and endures the karmic consequences befitting the highest level of suffering. This is top-grade killing. O good man! A person who kills an icchantika does not suffer from the karmic returns due to the killings of the three kinds named above. O good man! All those Brahmins are of the class of the icchantika. For example, such actions as digging the ground, mowing the grass, felling trees, cutting up corpses, ill-speaking, and lashing do not call forth karmic returns. Killing an icchantika comes within the same category. No karmic results ensue. Why not? Because no Brahmins and no five laws to begin with faith, etc. are involved here. For this reason, killing [of this kind] does not carry one off to hell."

http://www.shabkar.org/download/pdf/Mahaparinirvana_Sutra_Yamamoto_Page_... (str. 220/224)

W sumie chodzi o to, że wg Buddy morderstwa mogą być trzech stopni 1) niskiego (zabijanie zwierząt), 2) średniego (morderstwo), 3) najwyższego (zamordowanie rodzica lub "Oświeconego"). Im wyższy stopień, tym dotkliwsze konsekwencje karmiczne. Zabicie niewiernego (icchatnika) nie jest morderstwem i nie ma konsekwencji karmicznych. To czyn tego samego kalibru, co skoszenie trawy lub wykopanie dołu. Tako rzecze Budda.

W każdej świętej księdze fundamentaliści mogą znaleźć, aż nadmiar cytatów na rzecz wojny religijnej. Buddyzm nie jest tu wyjątkiem.

No cóż ; ów pan zbierze plon swoich działań i już mu współczuję równie mocno ,co dręczonej ludności muzułmańskiej

A ja mu nie współczuję. Jestem niezdolny do odczuwania empatii faszystów, czarnosecińców, etc. Poza tym stawianie na równi uciskającego i uciskanego jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe.

A chłopcom islamskim obwieszonym trotylem i eksplodującym raz po raz w miejscach najbardziej tłumnych ( taka specyficzna forma wyrażania miłości bliźniego ) oraz kamieniujących i mordujących kobiety zgodnie z " prawem " tzw.szariatu ; też bym przypomniał o " paru sprawach " nade wszystko o szacunku dla kobiet i poszanowaniu życia - chociaż ludzkiego

A co to ma zasadniczo wspólnego z treścią newsa?

 

Społeczność

Lenin 666