Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

Lew Trocki: Rezultaty i perspektywy (1906) - rozdział IV - Rewolucja a proletariat

Klasa robotnicza

Tekst jest tłumaczeniem pracy Lwa Trockiego, której angielskie tłumaczenie zamieszczone jest na portalu marxists.orgPolskie tłumaczenie pochodzi od Redakcji WR
 
IV.                    Rewolucja a proletariat 

Rewolucja jest otwartą próbą sił między siłami społecznymi w walce o władzę. Państwo nie jest celem samym w sobie. Jest to tylko maszyna w rękach dominujących sił społecznych. Jak każda maszyna ma ono swój silnik, mechanizm przenoszenia i wykonawczy. Siłą napędową państwa jest interes klasowy; jego mechanizmem silnikowym jest agitacja, prasa, propaganda kościelna i szkolna, partie, demonstracje uliczne, petycje i bunty. Mechanizmem przenoszenia jest legislacyjna organizacja interesów kastowych, dynastycznych, stanowych lub klasowych reprezentowanych jako wola Boga (absolutyzm) lub wola Narodu (parlamentaryzm). Wreszcie mechanizmem wykonawczym są administracja wraz z jej policją, sądami, wraz z jej więzieniami i wojskiem.
 
 
Państwo nie jest celem samym w sobie, ale jest ogromny środkiem organizacji, dezorganizacji i reorganizacji stosunków społecznych. Może być dźwignią rewolucji lub narzędziem zorganizowanego zastoju w zależności od tego w czyich jest rękach.
 
 
Każda partia polityczna zasługująca na to miano stara się zdobyć władzę polityczną i tym samym kierować państwem w ​​służbie klasy, której interesy wyraża. Socjaldemokraci jako partia proletariatu naturalnie dążą do politycznej dominacji klasy robotniczej.
 
 
Proletariat rozwija się i rośnie w siłę wraz z rozwojem kapitalizmu. W tym sensie rozwój kapitalizmu jest również rozwojem proletariatu ku dyktaturze. Ale dzień i godzina, kiedy władza przejdzie w ręce klasy robotniczej nie zależy bezpośrednio od osiągniętego poziomu sił wytwórczych, lecz od relacji w walce klasowej, od sytuacji międzynarodowej, wreszcie od wielu subiektywnych czynników: tradycji, inicjatywy i gotowości do walki wśród robotników.
 
 
Możliwe jest  dojście robotników do władzy w kraju zacofanym gospodarczo prędzej niż w zaawansowanym kraju. W 1871 roku robotnicy świadomie przejęli władzę w swoje ręce w drobnomieszczańskim Paryżu – prawda, że tylko na dwa miesiące, ale w wielkich kapitalistycznych centrach w Wielkiej Brytanii czy w Stanach Zjednoczonych robotnicy nigdy nie sprawowali władzy nawet przez godzinę. Wyobrażać sobie, że dyktatura proletariatu jest w jakiś sposób automatycznie zależna od rozwoju technicznego i zasobów państwa to uprzedzenie „ekonomicznych” materializmu uproszczonego do absurdu. Ten punkt widzenia nie ma nic wspólnego z marksizmem.
 
 
Naszym zdaniem, rewolucja rosyjska stworzy warunki, w których władza może przejść w ręce robotników – w przypadku zwycięstwa rewolucji musi się tak stać – zanim politycy burżuazyjnego liberalizmu będą mieli szansę pokazać pełnię ich talentu do rządzenia.
 
 
Podsumowując rewolucję i kontrrewolucję lat 1848-49 w amerykańskiej gazecie „The Tribune”, Marks pisał:
 
 
„Klasa robotnicza w Niemczech jest w swoim rozwoju społecznym i politycznym, tak daleko w tyle za proletariatem w Anglii i Francji, jak burżuazja niemiecka za burżuazją tych krajów. Jaki pan, taki kram. Ewolucja warunków bytu dla licznej, silnej, skoncentrowanej i inteligentnej klasy proletariackiej idzie w parze z rozwojem warunków bytu dla licznej, zamożnej, skoncentrowanej i potężnej klasy średniej. Ruch robotniczy nigdy nie jest niezależny, nigdy nie ma charakter czysto proletariackiego, dopóki różne frakcje klasy średniej, a zwłaszcza jego najbardziej postępowa frakcja, duzi wytwórcy, nie zdobędę władzy politycznej i nie przebudują państwa zgodnie ze swoją wolą. Wtedy nieunikniony staje się konflikt między pracodawcą a pracownikiem i nie może być dłużej odwlekany...”[i]
 
Ten cytat jest prawdopodobnie znany czytelnikowi, gdyż jest znacznie nadużywany ostatnimi czasy przez książkowych marksistów. Był on podnoszony jako niepodważalny argument przeciwko idei rządu robotniczego w Rosji. „Jaki pan, taki kram.” Ich zdaniem, jeżeli burżuazja kapitalistyczna nie jest wystarczająco silna, aby przejąć władzę, to jest to jeszcze mniej możliwe jest wprowadzenie demokracji robotniczej, tzn. politycznej dominacji proletariatu.
 
Marksizm jest przede wszystkim metodą analizy – nie analizy tekstów, lecz analizy stosunków społecznych. Czy to prawda, że w Rosji słabość liberalizmu kapitalistycznego nieuchronnie oznacza słabość ruchu robotniczego? Czy to prawda, że w Rosji nie może istnieć niezależny ruch robotniczy, dopóki burżuazja nie przejmie władzy? Wystarczy tylko postawić te pytania, aby zobaczyć jaki beznadziejny formalizm wyziera spod próby zamienienia historycznie relatywnej uwagi Marksa w ponadhistoryczny aksjomat.
 
W okresie boomu przemysłowego, rozwój przemysłu fabrycznego w Rosji miał „amerykański” charakter, ale w swoich rzeczywistych wymiarach kapitalistyczny przemysł w Rosji jest niemowlęciem w porównaniu z przemysłem w Stanach Zjednoczonych. Pięć milionów ludzi – 16,6% ludności pracującej – jest zaangażowane w przemyśle fabrycznym w Rosji; dla USA odpowiednie liczby wynoszą sześć milionów i 22,2%. Liczby te mówią nam jeszcze stosunkowo niewiele, ale stają się wymowne, jeśli przypomnimy sobie, że ludność Rosji jest prawie dwa razy większa niż USA. Jednak aby docenić rzeczywiste rozmiary przemysłu rosyjskiego i amerykańskiego należy zauważyć, że w 1900 roku amerykańskie fabryki i duże warsztaty wyprodukowały na rynek towary o wartości 25 mld rubli, podczas gdy w tym samym okresie rosyjskie fabryki wyprodukowały towary o wartości mniejszej niż dwa i pół miliarda rubli.[ii]
 
Nie ma wątpliwości, że liczebność, koncentracja, kultura i polityczne znaczenie proletariatu przemysłowego zależy od stopnia, w jakim rozwinięty jest kapitalistyczny przemysł. Ale ta zależność nie jest bezpośrednia. Na siły wytwórcze kraju i siłę polityczną jego klas w danym momencie wpływa wiele  różnych czynników o charakterze krajowym i międzynarodowym, społecznych i politycznych, a te przesuwają akcenty, a czasami nawet całkowicie zmieniają polityczne wyrażanie stosunków ekonomicznych. Pomimo faktu, że siły wytwórcze w Stanach Zjednoczonych są dziesięć razy bardziej rozwinięte niż w Rosji, to jednak rola polityczna proletariatu rosyjskiego, jego wpływ na politykę swojego kraju, a w niedalekiej przyszłości możliwość jego oddziaływania na politykę światową, są nieporównywalnie większe niż w przypadku proletariatu Stanów Zjednoczonych.
 
Kautsky w swojej ostatniej książce o amerykańskim proletariacie wskazuje, że nie istnieje bezpośrednia zależność pomiędzy polityczną siłą proletariatu i burżuazji z jednej strony, a poziomem rozwoju kapitalizmu z drugiej. „Mamy dwa państwa” – pisze – „diametralnie od siebie różne. W pierwszym z nich rozwinięty nadmiernie, tzn. nieproporcjonalnie, jest poziom rozwoju kapitalistycznego sposobu produkcji,  [oraz] jeden z jego elementów, a w drugim – inny z tych elementów. W jednym państwie - Ameryce - to klasa kapitalistów, podczas gdy w Rosji jest to proletariat. W żadnym innym kraju bardziej niż w Ameryce nie ma tyle podstaw do mówienia o dyktaturze kapitału, zaś walczący proletariat nigdzie zdobył takiego znaczenie jak w Rosji. Znaczenie to musi wzrosnąć i zapewne wzrośnie, ponieważ ten kraj dopiero niedawno zaczął brać udział w nowoczesnej walce klasowej i dopiero niedawno zapewnił sobie dla niej odrobinę przestrzeni.” Podkreślając, że Niemcy w pewnym stopniu mogę przewidzieć swoją przyszłość na przykładzie Rosji, Kautsky kontynuuje: „To jest rzeczywiście niezwykłe, że rosyjski proletariat pokazuje nam naszą przyszłość, nie tyle o ile jest ona wyrażona w zakresie rozwoju kapitału, ale protestu klasy robotniczej. Fakt, że Rosja jest najbardziej zacofanym z dużych państw świata kapitalistycznego wydaje się” - zauważa Kautsky – „zaprzeczać materialistycznemu pojmowaniu dziejów, wg którego rozwój gospodarczy jest podstawą rozwoju politycznego, ale w rzeczywistości” – kontynuuje on – „przeczy jedynie materialistycznemu pojmowania dziejów, tak jak jest ono przedstawiane przez naszych oponentów i krytyków, którzy uważają ją nie za metodę badawczą, ale jedynie za gotowy stereotyp”.[iii] Szczególnie polecamy te słowa naszym rosyjskim marksistom, którzy zastępują niezależną analizę stosunków społecznych wyjątkami z tekstów wybranymi tak, aby służyły na każdą okazję w życiu. Nikt nie kompromituje marksizmu bardziej, niż samozwańczy marksiści.
 
Zatem, wg Kautsky’ego, Rosja stoi na niskim poziomie ekonomicznym rozwoju kapitalistycznego, politycznie ma nic nie znaczącą kapitalistyczną burżuazję i potężny rewolucyjny proletariat. Skutkuje to tym, że „walka o interesy całej Rosji spada na barki jedynej obecnie istniejącej silnej klasy w kraju - proletariat przemysłowy. Z tego powodu proletariat przemysłowy ma ogromne znaczenie polityczne i dlatego walka o wyzwolenie Rosji od zmory absolutyzmu, który ją krępuje uległ przekształceniu w pojedynek między absolutyzmem i proletariatu przemysłowego, pojedynek, w którym chłopi mogą zapewnić znaczące wsparcie, ale nie mogą odgrywać wiodącej roli”.
 
Czy to nie pozwala nam przypuszczać, że rosyjski „kram” prędzej zdobędzie władzę niż „pan”?
 
Istnieją dwie formy politycznego optymizmu. Możemy przeszacować naszą siłę i przewagę w sytuacji rewolucyjnej i podjąć się zadań, które nie są uzasadnione przez dany układ sił. Z drugiej strony, może się optymistycznie wyznaczyć limit naszych rewolucyjnych zadań – poza który jednak  nieuchronnie będziemy popychani przez logikę naszego położenia.
 
Możliwe jest ograniczenie zakresu wszystkich kwestii związanych z rewolucją stwierdzeniem, że nasza rewolucja jest burżuazyjna w swoich obiektywnych celach i tym samym w swoich nieuniknionych rezultatach, zamykając oczy na fakt, że głównym aktorem w tej rewolucji burżuazyjnej jest proletariat, który jest popychany do władzy przez cały przebieg rewolucji.
 
Możemy przekonywać się, że w ramach rewolucji burżuazyjnej polityczna dominacja proletariatu będzie tylko przemijającym epizodem, zapominając, że gdy proletariat chwyci władzę w swoje ręce, to nie podda się bez rozpaczliwego oporu, aż władza nie zostanie wyrwana z jego rąk przez siłę zbrojną.
 
Możemy przekonywać się, że warunki społeczne w Rosji nie dojrzały jeszcze do gospodarki socjalistycznej, nie uznając przy tym faktu, że proletariat po przejęciu władzy musi zgodnie z samą logiką zajmowanego stanowiska nieuchronnie dążyć w kierunku wprowadzenia państwowego zarządzania przemysłem .Ogólny termin socjologiczny „rewolucja burżuazyjna” w żaden sposób nie rozwiązuje to problemów polityczno-taktycznych, sprzeczności i trudności, które stawia mechanizm danej rewolucji burżuazyjnej.
 
W ramach rewolucji burżuazyjnej pod koniec XVIII wieku, której obiektywnym zadaniem było ustanowienie dominacji kapitału, dyktatura sankiulotów okazała się możliwa. Dyktatura ta nie była po prostu przemijającym epizodem, pozostawiła ona trwałe piętno na całym następnym stuleciu i to pomimo faktu, że została bardzo szybko rozbita o ograniczone bariery rewolucji burżuazyjnej. W rewolucji na początku XX wieku, której bezpośrednie zadania również są burżuazyjne, jawi się perspektywa nieuniknionej, lub przynajmniej prawdopodobnej, politycznej dominacji proletariatu. Proletariat sam zadba o to, aby ta dominacja nie stała się zwykłym przemijającym „epizodem”, jak chcieliby niektórzy realistyczni filistrowie. Możemy jednak już teraz zadać sobie pytanie: czy jest nieuniknionym, aby dyktatura proletariatu została rozbita o bariery rewolucji burżuazyjnej, czy tez jest możliwym, że w danych warunkach światowych i historycznych może odkryć on przed sobą perspektywę zwycięstwa przełamującego te bariery? Mamy tutaj do czynienia z kwestiami taktyki: czy należy świadomie dążyć do rządu klasy robotniczej w miarę jak rozwój rewolucji przybliża ten etap coraz bliżej, czy też musimy w tym momencie uznać władzę polityczną za nieszczęście, które rewolucja burżuazyjna jest gotowy zrzucić na robotników, a którego najlepiej byłoby uniknąć?
 
Czy mamy odnieść do siebie to, co „realistyczny” polityk Vollmar powiedział odnośnie komunardów 1871 roku: „Lepiej by zrobili, gdyby zamiast przejmować władzę, poszli spać”?

Przypisy:
 
[i] Marks, „Niemcy 1848-50”, wyd. Alexiejewa, 1905, str. 8-9

[ii] D. Mendelejew, „Ku zrozumieniu Rosji”, 1906, str. 99 – L.T.

[iii] K. Kautsky, „Robotnicy amerykańscy i rosyjscy”, Sankt Petersburg 1906, str. 4-5 – L.T.

Społeczność

Obama rev