Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

Polskie Koleje Górskie prywatyzacyjnym przekrętem?

PKL

26 maja br. na łamach WR informowaliśmy o prywatyzacji Polskich Kolei Linowych [link: http://www.1917.net.pl/node/17604 ]. Nowym właścicielem zostały Polskie Koleje Górskie (PKG), założone przez samorządy kilku podhalańskich gmin. Powołanie PKG i przejęcie przez tę spółkę PKL miało być zabezpieczeniem przez przejęciem przez obcy kapitał. Okazuje się, że nie było.
 
Spółka Polskie Koleje Górskie została powołana przez miasto Zakopane oraz gminy Bukowina Tatrzańska, Kościelisko i Poronin. Jednak jej większościowym udziałowcem został zagraniczny fundusz inwestycyjny MID Europa Partners (MEP), w którym udziały mają Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju finansowany przez kraje Unii Europejskiej, Europejski Bank Inwestycyjny oraz międzynarodowe fundusze emerytalne i firmy ubezpieczeniowe. Samorządy mają mieć zabezpieczony statutowo interes poprzez zapis o równym głosie z MID Europa Partners. Samorządy mają obecnie tylko 2% akcji w spółce PKG, MEP ma ich 98%. Jest też zapis w umowie według którego akcje spółki będzie można wprowadzić na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie. MID Europa Partners planuje za ok. 5 lat pozbyć się akcji w PKG.
 
W zarządzie 1 z 3 członków będzie przedstawicielem samorządów, w radzie nadzorczej samorządy będą obstawiać 2 z 5 członków. Tatrzańskie samorządy będą miały decydujący głos ws. sprzedaży czy przekształcenia Kolei Linowej Kasprowy Wierch, Kolei Linowo-Terenowej Gubałówka i Kolei Linowo-Terenowej Butorowy Wierch, niezależnie od rozkładu akcji czy głosów w radzie nadzorczej. Jednak już w przypadku ewentualnej sprzedaży Kolei Linowej Mosorny Groń, Kolei Linowo-Terenowej Góra Parkowa, Kolei Linowej Palenica, czy też Kolei Linowo-Terenowej Góra Żar tak jednoznaczne to nie będzie i gdy większościowy akconariusz zdecyduje się te koleje sprzedać, to będzie to mógł uczynić. Samorządy będą mogły odkupić te koleje na prawie pierwokupu po cenach rynkowych. Zaznaczane jest przy tym, że nie ma żadnych planów sprzedaży kolei.
 
Radni Zakopanego zarzucają burmistrzowi zdradę i wprowadzenie zagranicznego kapitału tylnymi drzwiami. Na nadzwyczajnej sesji podjęli także stanowisko zakazujące ewentualnego wprowadzenia akcji PKG na giełdę a także z wycofania się ze wszystkich decyzji powodujących utratę kontroli nad Polskimi Kolejami Górskimi. Chcą zerwania umowy z funduszem. Przy powoływaniu PKG zaznaczyli poszukiwania polskiego inwestora. Burmistrz odpiera zarzuty twierdząc że żadnego samorządu nie było stać na zakup Polskich Kolei Linowych, a ewentualne zerwanie umowy jest obwarowane wysokimi karami umownymi. Po przyjęciu ww. stanowiska burmistrz zapowiedział, że poprzez swoich radnych będzie wnioskował o odwołanie opozycyjnego przewodniczącego Rady Miasta. Wniosek ten jednak nie ma szans, bowiem opozycja ma większość w radzie.
 
Gminy Zawoja, Krynica, Szczawnica i Międzybrodzie Żywieckie, na terenie których leżą kolejki, nie wykluczają że wraz ze słowackim prywatnym inwestorem Tatry Mountain Resorts bedą chcieli nabyć kolejki leżące na ich obszarze, jeżeli decydujący właściciel PKG, fundusz MID Europa Partners, zdecyduje się je sprzedać.
 
Wobec faktu, że Polskie Koleje Linowe jednak zostały przejęte przez zagraniczny kapitał, Stowarzyszenia Właścicieli i Współwłaścicieli Hal i Polan w Tatrach zapowiedziało pozew o odzyskanie hal Gąsienicowej, Goryczkowej i Kasprowej, które zostały wywłaszczone. Zdaniem Stowarzyszenia Kasprowy Wierch i przyległe doliny, nie będą już służyć jako dobro narodowe, a jedynie dla prywatnego biznesu niewiadomego pochodzenia.
 
Wiadomosć autorstwa Mariusza W.

Społeczność

1917 rev