Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 16 gości.

Lew Trocki: Rezultaty i perspektywy (1906) - rozdział V - Proletariat u władzy a chłopstwo

robotnik i chłop

Tekst jest tłumaczeniem pracy Lwa Trockiego, której angielskie tłumaczenie zamieszczone jest na portalu marxists.org 
 
Polskie tłumaczenie pochodzi od Redakcji WR
 
V   Proletariat u władzy a chłopstwo
 
 
W wypadku zdecydowanego zwycięstwa rewolucji władza znajdzie się w rękach klasy, która odegrała wiodącą rolę w walce – innymi słowy, w rękach proletariatu. Jasno stwierdzamy, że nie wyklucza to uczestnictwa rewolucyjnych przedstawicieli nieproletariackich grup społecznych. Mogą i powinni oni być w rządzie: rozsądna polityka popchnie proletariat do zaproszenia do władzy wpływowych przywódców miejskiego drobnomieszczaństwa, inteligencji i chłopstwa. Problem tkwi w tym: ktobędzie determinował politykę rządu, kto będzie w nim tworzył trwałą większość?
Co innego gdy przedstawiciele demokratycznych warstw ludu wchodzą do rządu z robotniczą większością, a zupełnie co innego gdy przedstawiciele proletariatu uczestniczą w zdecydowanie burżuazyjno-demokratycznym rządzie mniej lub bardziej w charakterze honorowych zakładników.

Polityka liberalnej burżuazji kapitalistycznej ze wszystkimi swoimi wahaniami, odwrotami i zdradami jest całkowicie określona. Polityka proletariatu jest jeszcze bardziej wyraźna i skończona. Ale polityka inteligencji ze względu na jej pośredni charakter społeczny i jej elastyczność polityczną; polityka chłopstwa w związku z jego zróżnicowaniem społecznym, jego pozycji pośredniej oraz jego prymitywizmu; polityka miejskiego drobnomieszczaństwa, po raz kolejny z powodu braku charakteru, jego położenia pośredniego i jego całkowitego braku tradycji politycznej – polityka z tych trzech grup społecznych jest zupełnie nieokreślona, niesprecyzowana, pełna możliwości i dlatego pełna niespodzianek.
Wystarczy spróbować wyobrazić sobie rewolucyjny rząd demokratyczny bez przedstawicieli proletariatu, aby natychmiast zdać sobie sprawę z bezsensu takiej koncepcji. Odmowa przez socjaldemokratów udziału w rewolucyjnym rządzie uczyniłaby taki rząd zupełnie niemożliwym i byłaby równoznaczna ze zdradę rewolucji. Ale udział proletariatu w rządzie jest też obiektywnie najbardziej prawdopodobny i dopuszczalny w zasadzie tylko jako udział dominujący i kierowniczy. Można oczywiście opisywać tego rodzaju rządu jako dyktaturę proletariatu i chłopstwa, dyktaturę proletariatu, chłopstwa i inteligencji, a nawet koalicyjny rząd klasy robotniczej i drobnomieszczaństwa, ale kwestia jednak pozostaje: kto ma sprawować hegemonię w samym rządzie, a przez to w kraju? I kiedy mówimy o rządzie robotniczym, odpowiadamy tym samym, że hegemonia powinna należeć do klasy robotniczej.

Konwent Narodowy jako organ dyktatury jakobińskiej bynajmniej nie składał się z samych jakobinów. Co więcej – jakobini byli w nim w mniejszości, ale wpływ sankiulotów poza murami Konwentu oraz potrzeba zdecydowanej polityki w celu ratowania kraju oddały władzę w ręce jakobinów. Tak więc, gdy Konwent formalnie był reprezentacją narodową składająca się z jakobinów, żyrondystów i ogromnego wahającego się centrum znanego jako „bagno”, w istocie była to dyktatura jakobinów.

Kiedy mówimy o rządzie robotniczym mamy przed oczami rząd, w którym przedstawiciele klasy robotniczej dominować i kierują. Proletariat w celu umocnienia swojej władzy musi poszerzyć podstawę rewolucji. Część mas pracujących, zwłaszcza na wsi, będzie przyciąganych do rewolucji i stawała się politycznie zorganizowana tylko po tym jak awangarda rewolucji, miejski proletariat, stanie na czele państwa. Rewolucyjna agitacja i organizacja będę się odbywały przy pomocy środków państwowych. Władza ustawodawcza sama stanie się potężnym narzędziem rewolucjonizowania mas. Charakter naszych stosunków społeczno-historycznych, które kładzie cały ciężar rewolucji burżuazyjnej na barki proletariatu, nie tylko tworzy ogromne trudności dla rządu robotniczego, ale przynajmniej w pierwszym okresie jego istnienia, również da nieocenione korzyści. To będzie miało wpływ na stosunki między proletariatem a chłopstwem.

Podczas rewolucji lat 1789-93 i 1848 r. przede wszystkim władza przeszła od absolutyzmu do umiarkowanych elementów burżuazji i ta ostatnia klasa wyzwoliła chłopstwo (jak, to już inna sprawa), zanim rewolucyjna demokracja zdobyła władzę lub nawet zanim była do tego gotowa. Wyzwolone chłopstwo straciło zainteresowanie politycznymi wyczynami „mieszczan”, tzn. dalszym przebiegiemrewolucji, i stało się solidnym fundamentem „porządku”, zdradzając rewolucję na rzecz cezarystycznej lub restauracyjno-absolutystycznej reakcji.

Rosyjska rewolucja nie pozwala,  i jeszcze przez długi czas nie pozwoli, na ustanowienie jakiegokolwiek porządku burżuazyjno-konstytucyjnego mogącego rozwiązać najbardziej elementarne problemy demokracji. Wszystkie „oświecone” wysiłki reformatorów-biurokratów jak Witte i Stołypin są niweczone przez ich własną walkę o byt. W konsekwencji los najbardziej elementarnych interesów rewolucyjnego chłopstwa – a nawet chłopstwa jako całości, jako stanu, związany jest z losami całejrewolucji, tj. z losem proletariatu. Proletariat u władzy stanie przed chłopstwem jako klasa, która je wyzwoliła.

Panowanie proletariatu będzie oznaczać nie tylko demokratyczną równość, wolny samorząd, przeniesienie całego ciężaru podatków na klasy bogate, rozwiązanie armii na rzecz uzbrojenia ludu i zniesienie obowiązkowych danin kościelnych, ale także uznanie wszystkich rewolucyjnych zmian (wywłaszczeń) w stosunkach rolnych dokonanych przez chłopów. Proletariat uzna te zmiany za punkt wyjścia dla dalszych działań państwa w rolnictwie. W takich warunkach rosyjskie chłopstwo w pierwszym i najtrudniejszym okresie rewolucji będzie zainteresowane utrzymaniem reżimu proletariackiego (demokracji  robotniczej) za wszelką cenę nie mniej, niż francuskie chłopstwo w utrzymaniu reżimu wojskowego Napoleona Bonapartego, który gwarantował nowym właścicielom nienaruszalność ich gospodarstwach siłą swoich bagnetów. A to oznacza, że organ przedstawicielski narodu zwołany pod przewodnictwem proletariatu, który zapewnił sobie poparcie chłopstwa, będzieniczym innym jak demokratyczną formą dla rządów proletariatu.

Ale czy nie jest to możliwe, że chłopi odsuną proletariat na bok i zajmą jego miejsce? Nie jest to możliwe. Całe dotychczasowe doświadczenie przeczy takiemu założeniu. Doświadczenie historyczne pokazuje, że chłopi są całkowicie niezdolni do odegrania niezależnej roli politycznej.

Historia kapitalizmu jest historią podporządkowania wsi miastu. Przemysłowy rozwój miast europejskich w swoim czasie sprawił, że dalsze istnienie stosunków feudalnych w rolnictwie stało się niemożliwe. Ale sama wieś nigdy nie stworzyła klasy, która mogłyby podjąć się rewolucyjnego zadania likwidacji feudalizmu. Miasto, które podporządkowało rolnictwa kapitałowi, stworzyło rewolucyjne siły, które objęły polityczną hegemonię nad wsią i rozprzestrzeniły na wieś rewolucję w stosunkachpaństwowych i własnościowych. Wraz z dalszym rozwojem wieś w końcu wpadła w gospodarczą niewolę kapitału, a chłopstwo w polityczną niewolę partii kapitalistycznych. Partie te wskrzesiły feudalizm w polityce parlamentarnej, zamieniając chłopstwo w zwierzynę dla swoich wyborczych wypraw łowieckich. Nowoczesne państwo burżuazyjne za pomocą podatków i militaryzmu rzuca chłopa w szpony kapitału lichwiarskiego, poprzez kapłanów państwowych, szkoły państwowe i zepsucie życia koszarowego czyni go ofiarą lichwiarskiej polityki.

Burżuazja rosyjska ustąpi z rewolucyjnego stanowiska na rzecz proletariatu. Będzie również musiała ustąpić rewolucyjną hegemonię nad chłopstwem. W takiej sytuacji, stworzonej przez przekazanie władzy proletariatowi, nie pozostaje chłopstwu nic innego, jak skupić się wokół reżimu demokracji robotniczej. Nie ma znaczenia, czy chłopstwo zrobi to w stopniu mniej czy bardziej świadomym niż w przypadku jego typowej mobilizacji wokół reżimu burżuazyjnego. Ale podczas gdy każda partia burżuazyjna mająca głosy chłopstwa chce jak najszybciej użyć swojej siły, aby oszukać i zwieść chłopów, a następnie, w wypadku najgorszego, oddać miejsce innej partii kapitalistycznej, to proletariat, powołując się na chłopów, wykorzystuje wszystkie dostępne siły w celu podnoszenia poziomu kulturalnego wsi oraz rozwinięcia świadomości politycznej chłopstwa. Z tego, co powiedzieliśmy wyżej, będzie jasne, jaki jest nasz stosunek do idei „dyktatury proletariatu i chłopstwa”. To naprawdę nie jest kwestia tego, czy uważamy to za dopuszczalne co do zasady, czy „chcemy lub nie” takiej formy współpracy politycznej. Po prostu uważamy ją za nie do zrealizowania – przynajmniej nie w sensie bezpośrednim i natychmiastowym.

W rzeczywistości koalicja taka zakłada albo, że jedna z istniejących partii burżuazyjnych ma wpływ na chłopstwo albo, że chłopstwo stworzy własną, potężną, niezależną partię, ale staraliśmy się wykazać, że ani jedno, ani drugie nie jest możliwe.

Społeczność

marks