Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 20 gości.

Lew Trocki: Rezultaty i perspektywy (1906) - rozdział VIII - Rząd robotniczy w Rosji a socjalizm

Trocki przemawia na wiecu

 
Tekst jest tłumaczeniem pracy Lwa Trockiego, której angielskie tłumaczenie zamieszczone jest na portalu marxists.org 
Polskie tłumaczenie pochodzi od Redakcji WR
 
 
VIII.                    Rząd robotniczy w Rosji a socjalizm

Wykazaliśmy powyżej, że obiektywne warunki wstępne dla rewolucji socjalistycznej zostały stworzone przez rozwój gospodarczy rozwiniętych krajach kapitalistycznych. Ale co można powiedzieć w związku z tym w odniesieniu do Rosji?
 
Czy możemy spodziewać się, że przejście władzy w ręce proletariatu rosyjskiego będzie początkiem przemiany naszej gospodarki narodowej w socjalistyczną? Rok temu odpowiedzieliśmy na to pytanie w artykule, który został poddany ciężkiej krytyce przez organy obu frakcji naszej partii. W tym artykule powiedzieliśmy:
 
„„Paryscy robotnicy” – mówi nam Marks: – „nie wymagali cudów od ich Komuny.” My też nie powinniśmy oczekiwać natychmiastowych cudów od dyktatury proletariatu dziś. Władza polityczna nie jest wszechmocą. Byłoby absurdem przypuszczać, że wystarczy, aby proletariat przejął władzę, a następnie wydał kilka dekretów zastępujących kapitalizm socjalizmem. Ustrój gospodarczy nie jest wynikiem działań rządu. Wszystko co proletariat może zrobić, to używać swojej władzy politycznej z całą możliwą energią w celu ułatwienia i skrócenia drogi ekonomicznego rozwoju ku kolektywizmowi.”
 
„Proletariat rozpocznie te reformy, które mieszczą się w tzw. programie minimum i sama logika jego pozycji zmusi go bezpośrednio do przechodzenia do środków kolektywistycznych.”
 
„Wprowadzenie ośmiogodzinnego dnia pracy i silnie progresywnego podatku dochodowego będzie stosunkowo łatwe, chociaż i tutaj środek ciężkości nie spoczywać w wydaniu „ustawy”, ale w zorganizowaniu praktycznej realizacji tych środków. Ale główna trudność będzie – i tu jest droga do kolektywizmu! – w zorganizowaniu państwowej produkcji w tych zakładach, które zostaną zamknięte przez ich właścicieli w odpowiedzi na ogłoszenie tych ustaw. Ogłosić ustawę znoszącą prawo do dziedziczenia i wprowadzenie takiej ustawy w życie będzie stosunkowo łatwe. Spadki w postaci kapitału pieniężnego nie będą krępować proletariatu lub obciążać jego gospodarki. Ale działanie jako spadkobierca ziemi i kapitału przemysłowego oznacza dla ​​państwa robotniczego, że musi być ono przygotowane do podjęcia się organizacji produkcji społecznej.”
 
„To samo, nawet w większym stopniu, należy powiedzieć o wywłaszczeniu – z lub bez odszkodowania. Wywłaszczenie z odszkodowaniem byłaby politycznie korzystne, ale finansowo trudne, natomiast wywłaszczenie bez odszkodowania byłoby finansowo korzystne, ale politycznie trudne. Jednak największa trudność ze wszystkich będzie tkwić w organizacji produkcji. Powtarzamy, rząd proletariatu nie jest rządem, który może dokonywać cudów.”
 
„Uspołecznienie produkcji rozpocznie się od tych gałęzi przemysłu, które sprawiają najmniej trudności. W pierwszym okresie uspołeczniona produkcja wiele ułatwi, w połączeniu z przedsiębiorstwami prywatnymi zgodnymi z prawem o obrocie towarowym. Im szerszy będzie zakres produkcji społecznej, tym bardziej oczywiste staną się jego zalety, tym pewniejszy będzie nowy ustrój polityczny i tym odważniejsze będą dalsze środki ekonomiczne stosowane przez proletariatu. W tych środkach będzie mógł i będzie się opierać nie tylko na krajowych siłach wytwórczych, ale także na technice całego świata, podobnie jak w swojej rewolucyjnej polityce będzie opierać się na doświadczeniu nie tylko stosunków klasowych w kraju, ale również na całym doświadczenie historycznym międzynarodowego proletariatu.”
 
Polityczna dominacja proletariatu jest nie do pogodzenia z jego ekonomicznym zniewoleniem. Bez względu na to, pod jakim politycznym sztandarem proletariat doszedł do władzy, jest on zmuszony do podążenia drogą polityki socjalistycznej. Byłoby największym utopizmem myśleć, że proletariat zdobywszy polityczną dominację przez wewnętrzny mechanizm rewolucji burżuazyjnej, może, nawet jeśli chce, ograniczyć swoją misję do stworzenia republikańsko-demokratycznych podstaw dla społecznej dominacji burżuazji. Polityczna dominacja proletariatu, nawet jeśli jest tylko tymczasowa, osłabi skrajnie opór kapitału, który zawsze potrzebuje wsparcia ze strony państwa, a da walce ekonomicznej proletariatu ogromny rozmach. Robotnicy muszą wysunąć żądanie utrzymania strajkujących pod adresem rewolucyjnego rządu, a rząd opierający się na robotnikach nie może odmówić spełnienia tego postulatu. Ale to oznacza usunięcie wpływu rezerwowej armii pracy i uczynienie dominacji robotników nie tylko w polityce, ale także w gospodarce i uczynienie z prywatnej własności środków produkcji ​​fikcji. Te nieuniknione społeczno-ekonomiczne skutki dyktatury proletariatu ujawnią się bardzo szybko, na długo zanim zakończy się demokratyzacja systemu politycznego. Bariera między programami „minimum” i „maksimum” znika natychmiast dojściu proletariatu do władzy.
 
Pierwszą rzeczą, jaką proletariacki reżim musi się zająć po dojściu do władzy, jest rozwiązanie kwestii agrarnej, z którą wiąże się los wielkich mas ludności Rosji. W rozwiązaniu tej kwestii, jak we wszystkich innych, proletariat będzie kierować się zasadniczym celem jego polityki gospodarczej, tj. kontrolować możliwie najszersze pole, na którym dokonana zostanie organizacja gospodarki socjalistycznej. Forma i tempo realizacji tej polityki rolnej, jednak musi być określone przez zasoby materialne pozostające do dyspozycji proletariatu, jak również dbanie o to, aby swoimi działaniami nie zepchnąć możliwych sojuszników w szeregi kontrrewolucjonistów .
 
Kwestia agrarna, czyli pytanie o los rolnictwa w jego stosunkach społecznych, nie jest oczywiście wyczerpana przez kwestię ziemi, tj. kwestię form własności ziemskiej. Nie ma jednak wątpliwości, że rozwiązanie kwestii ziemi, nawet jeśli nie przesądza ewolucji agrarnej, to przynajmniej przesądzi agrarną politykę proletariatu: innymi słowy, to co zrobi reżim proletariacki z ziemią musi być ściśle związane z ogólnym stosunkiem do kierunku i wymogów rozwoju rolnictwa. Z tego powodu kwestia ziemi zajmuje pierwsze miejsce.
 
Jedno rozwiązanie kwestii ziemi, któremu Socjaliści-Rewolucjoniści nadali  dość naganną popularność, jest uspołecznienie wszystkich gruntów; termin, który wyrwany z jego europejskiego kontekstu, oznacza nic innego jak „równe korzystanie z ziemi” (lub „czarną redystrybucję”). Program równego podziału ziemi zakłada zatem wywłaszczenie wszystkich gruntów, nie tylko prywatnych gruntów w ogóle lub prywatnej ziemi chłopskiej, ale nawet gruntów komunalnych. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że wywłaszczenie będzie musiało być jednym z pierwszych aktów nowego reżimu, podczas gdy stosunki towarowo-kapitalistyczne będą jeszcze całkowicie dominujące, to przekonamy się, że pierwszymi „ofiarami” tego wywłaszczenia będzie (lub przynajmniej tak to ono odczuje) chłopstwo. Jeśli będziemy pamiętać, że chłop w ciągu kilku dziesięcioleci spłacił pieniądze na wykup, które powinny były zamienić przydzieloną ziemię do jego prywatny majątek; jeśli będziemy pamiętać, że niektórzy z lepiej sytuowanych chłopów nabyli – niewątpliwie poprzez znaczne ofiary poniesione przez pokolenia wciąż żyjące – duże połacie ziemi jako własność prywatną, wtedy będzie łatwo sobie wyobrazić, co ogromny opór jaki wzbudzi próba przekształcenia gminnych i małych prywatnych gruntów we własność państwową. Jeśli działałby w taki sposób, to nowy reżim zacząłby od wzbudzenia ogromnego sprzeciwu wobec siebie wśród chłopstwa.
 
Dlaczego gminne i drobne prywatne grunty miałyby być zamienione na własność państwową? Aby w ten czy inny sposób stały się dostępne dla „równej” eksploatacji przez wszystkich właścicieli ziemskich, w tym obecnych bezrolnych chłopów i robotników rolnych. Zatem nowy reżim nie zyskałby nic z ekonomicznego punktu widzenia, wywłaszczając drobne gospodarstwa i grunty gminne, ponieważ po redystrybucji grunty państwowe lub publiczne byłyby uprawiane tak samo jak gospodarstwa prywatne. Z politycznego punktu widzenia nowy reżim popełniłby bardzo duży błąd, ponieważ za jednym zamachem nastawiłby całe chłopstwo przeciwko miejskiemu proletariatowi jako politycznemu przywódcy rewolucji.
 
Co więcej równy podział ziemi zakłada, że zatrudnianie pracy najemnej jest zakazane. Zniesienie pracy najemnej może i musi być konsekwencją przemian gospodarczych, ale nie może być zdeterminowane przez prawny zakaz. Nie wystarczy zakazać kapitalistycznemu obszarnikowi zatrudniania pracy najemnej, konieczne jest przede wszystkim zabezpieczenie robotnikowi bez ziemi możliwość istnienia – i to istnienia racjonalnego z społeczno-gospodarczego punktu widzenia. W ramach programu równego użytkowania ziemi zakaz zatrudniania pracy najemnej oznacza, z jednej strony, zmuszanie bezrolnych robotników do osiedlania się na malutkich skrawkach ziemi i, z drugiej strony, zmuszanie rządu do zapewnienia im niezbędnego inwentarza i sprzętu dla ich społecznie irracjonalnej produkcji.
 
Jest oczywiście zrozumiałe, że interwencja proletariatu w organizację rolnictwa nie zacznie się od przywiązywania rozproszonych robotników do rozrzuconych skrawków ziemi, ale od wykorzystania wielkich majątków przez państwo lub gminy. Tylko wtedy gdy uspołecznienie produkcji zyska pewny grunt pod nogami, proces uspołecznienia może iść dalej, w kierunku zakazu pracy najemnej. Spowoduje to, że drobne rolnictwo kapitalistyczne stanie się niemożliwe, ale nadal pozostanie miejsce dla gospodarstw samo zaopatrzeniowych lub niskotowarowych, których przymusowe wywłaszczenie w żaden sposób nie leży w zamiarach socjalistycznego proletariatu.
 
W każdym razie, nie możemy zobowiązać się do przeprowadzenia programu równego podziału ziemi, który z jednej strony zakłada bezcelowe, czysto formalne wywłaszczenie małych gospodarstw, a z drugiej, wymaga całkowitego podziału dużych majątków na mniejsze . Polityka ta, będąc bezpośrednio marnotrawną z ekonomicznego punktu widzenia, może mieć tylko reakcyjno-utopijny ukryty motyw i przede wszystkim politycznie osłabi partię rewolucyjną.
 
Ale na ile daleko socjalistyczna polityka klasy robotniczej być zastosowana w warunkach gospodarczych Rosji? Jedno możemy powiedzieć z całą pewnością – że dużo wcześniej natknie się na przeszkody polityczne, niż na te wynikające z technicznego zacofania kraju. Bez bezpośredniego wsparcia państwowego europejskiego proletariatu klasa robotnicza Rosji nie może pozostać u władzy i przekształcić swojej tymczasowej dominacji w trwałą dyktaturę socjalistyczną. O tym, że nie może ani przez chwilę być żadnych wątpliwości. Ale z drugiej strony nie może być żadnych wątpliwości, że rewolucja socjalistyczna na Zachodzie pozwoli nam bezpośrednio zamienić tymczasową dominację klasy robotniczej w dyktaturę socjalistyczną.
 
W 1904 roku Kautsky, omawiając perspektywy rozwoju społecznego i oceniając możliwość wcześniejszej rewolucji w Rosji, napisał: „Rewolucja w Rosji nie może natychmiast wyłonić reżimu socjalistycznego. Warunki ekonomiczne w tym kraju nie dojrzały jeszcze do tego celu.” Ale rewolucja rosyjska z pewnością da silny impuls ruchowi proletariackiemu w pozostałej części Europy, w wyniku walk, które wybuchną, proletariat może dojść do władzy w Niemczech. „Taki wynik” – ciągnie dalej Kautsky – „musi mieć wpływ na całą Europę. Musi to doprowadzić do politycznej dominacji proletariatu w Europie Zachodniej i stworzenia dla proletariatu wschodnioeuropejskiego możliwości dzielenia etapów rozwoju oraz, kopiując przykłady z Niemiec, sztucznego stworzenia socjalistycznych instytucji. Społeczeństwo jako całość nie może sztucznie pominąć jakiegokolwiek etapu jego rozwoju, ale jest to możliwe dla części składowych społeczeństwa, aby przyspieszyły swój opóźniony rozwój naśladując bardziej zaawansowane kraje, a dzięki temu nawet wysunąć się na czoło rozwoju, ponieważ nie są one obciążone balastem tradycji, który starsze kraje muszą wlec za sobą... To może się zdarzyć” – mówi Kautsky – „ale, jak już powiedzieliśmy, tutaj opuszczamy pole nieuchronności i wkraczamy na pole możliwości, a więc wszystko może się zdarzyć inaczej”.
 
 
Słowa te zostały napisane przez tego niemieckiego teoretyka socjaldemokratycznego w czasie, kiedy rozważał kwestię, czy rewolucja wybuchnie najpierw w Rosji czy na Zachodzie. Później rosyjski proletariat ujawnił ogromną siłę, nieoczekiwaną przez rosyjskich socjaldemokratów nawet w ich najbardziej optymistycznych nastrojach. Przebieg rewolucji rosyjskiej jest pewny, o ile chodzi o jego podstawowe cechy. To co dwa lub trzy lata temu było lub wydawało się możliwe, stało się prawdopodobne, a wszystko wskazuje na to, że jest o krok od stania się nieuniknionym.

Społeczność

Chcemy waszych minerałów