Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 118 gości.

PYD podważa prowojenną propagandę

PYD - logo

Saleh Muslim, przewodniczący Partii Demokratycznej Jedności (PYD), w wywiadzie dla agencji Reuters wyraził wątpliwości co do odpowiedzialności władz syryjskich za atak gazowy w Ghucie z 21 sierpnia.
 
"Reżim syryjski (...) ma broń chemiczną, ale nie użyłby jej w okolicach Damaszku, 5 km od [siedziby oenzetowskiego] komitetu, który bada sprawę broni chemicznej. Oczywiście, że nie są aż tak głupi" - powiedział Muslim agencji. Kiedy doszło do incydentu inspektorzy ONZ już byli w kraju, badając doniesienia o 3 innych atakach chemicznych sprzed kilku miesięcy.
 
Przewodniczący PYD sugeruje, że za incydentem stoi "inna strona [konfliktu], która chce zwalić winę na reżim syryjski" i sprowokować zachodnią interwencję militarną. Dodał, że gdyby inspektorzy ONZ uznaliby, że za atakiem stoją rebelianci, a nie prezydent Assad, to "wszyscy by o tym zapomnieli". "Kogo by wtedy ukarano? Ukaraliby emira Kataru albo króla Arabii Saudyjskiej, albo p. Erdogana z Turcji?" - pyta retorycznie kurdyjski przywódca, przypominajać o wsparciu wymienionych krajów dla zbrojnej opozycji.
 
PYD jest lewicową partią syryjskich Kurdów związaną z turecką PKK. Wchodzi w skład Najwyższego Komitetu Kurdyjskiego, którey od 2012 r. kontroluje płn. Syrię/zach. Kurdystan, walcząc z wojskami rządowymi i islamistami. Należy również do Narodowego Komitetu Koordynacyjnego (NCC) - największej organizacji opozycyjnej wewnątrz Syrii, która zrzesza partie lewicy marksistowskiej i panarabskiej i sprzeciwia się zagranicznej interwencji.

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna