Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Marksizm a moralność

 
Marksizm i moralność
 
 
Co jest moralne a co amoralne w walce na rzecz transformacji społeczeństwa? 75 lat temu Lew Trocki stworzył swoje arcydzieło „Ich moralność a Nasza”, w której wyjaśnił, że moralność jest jednym z kluczowych składników walki klas.
 
„ Klasa rządząca narzuca swoje cele i przyzwyczaja społeczeństwo do uważania wszystkich tych środków, które zaprzeczają jej celom za niemoralne. To główna funkcja oficjalnej moralności. Realizuje idee „największego możliwego szczęścia” nie dla większości, lecz dla stale zmniejszającej się niewielkiej mniejszości. Taki reżim nie mógłby przetrwać nawet tygodnia jedynie używając siły. Do swojego zacementowania potrzebuję moralności.” Lew Trocki, Ich moralność a Nasza, 1938).
 
Walka klasowa nie może zostać zredukowana do zagadnienia jedynie ekonomicznego i dlatego marksizm dotyczy wszystkich sfer życia. Kapitalizm dzisiaj znajduje się w organicznym kryzysie. To kryzys ekonomiczny spowodowany faktem, że kapitalizm jako system nie jest w stanie pchnąć produkcji naprzód. Mamy miliony bezrobotnych podczas gdy fabryki i maszyny stoją w miejscu. A stoją nie dlatego, że nie potrzebujemy tego co produkowały, lecz dlatego, że kapitaliści nie są w stanie sprzedać wszystkiego co system jest zdolny wyprodukować a zatem wytworzyć wystarczająco dużo zysku dla klasy kapitalistów.
 
Kryzys w gospodarce prowadzi do ogólnego kryzysu społeczeństwa i kryzysu reżimów rządzących społeczeństwami – korupcja w państwie, polityczne skandale, seks – skandale w kościele i nielegalne wchodzenie mediów w prywatne życia ludzi. Po krótce, kryzys w gospodarce wyraża się także jako kryzys moralności.
 
Hipokryzja
 
 
Zajrzyj dowolnego dnia do gazet w dowolnym zachodnim kraju a zawsze znajdziesz kogoś narzekającego na brak moralności w społeczeństwie. W Danii rząd planuje obciąć studenckie granty, więc, aby przygotować grunt do takiego ataku, studenci są przedstawiani jako samolubni i chciwi. Panuje ,również nieustanna kampania ‘socjal-oszukaństwa’, która ma na celu stygmatyzowanie tych którzy są na zasiłkach.
 
A kiedy złość i frustracja młodych ludzi wychodzi na jaw i doprowadza do ulicznych protestów, następuje płacz na temat końca moralności, tak jak było w Wielkiej Brytanii podczas protestów w lecie 2011 roku. „Spójrz na te wszystkie spalone auta i splądrowane sklepy” – płaczą.
 
Jako marksiści nie wierzymy w to, że plądrowanie i podkładanie ognia pod auta rozwiąże problemy młodych. Niczego to nie zmienia – a nawet odwrotnie. Jednakże, nie wspieramy tych, którzy narzekają na krnąbrną młodzież. Nasze zadanie to ani nie płakanie ani śmianie się, ale zrozumienie. Przede wszystkim zadajemy pytanie : co stoi za tymi wybuchami złości i przemocy ?
 
Pod ich pozorem możemy obserwować rozwijanie się olbrzymiej frustracji w społeczeństwie, które jest podzielone na posiadających i nie posiadających, społeczeństwie które nie oferuje przyszłości całej generacji. A po drugie musimy zadać pytanie: kim są ci moralni hipokryci, którzy biadolą na temat braku moralności?  Wyższe warstwy tego społeczeństwa są zepsute do szpiku kości. Każdego dnia w tych samych gazetach czytamy o coraz to nowym skandalu z udziałem establishmentu.
 
W 2009 mieliśmy skandal związany z brytyjskimi parlamentarzystami, którzy rościli sobie prawo do dużych kwot publicznych pieniędzy, aby odnowić luksusowe apartamenty, płacić za nie istniejące lokale a nawet naprawiać fosy pod zamkami! W Hiszpanii, rządząca partia jest obecnie uwikłana w korupcyjny skandal. Nie wspominając nawet o hiszpańskiej rodzinie królewskiej. Kiedy trwa zmasowany atak na klasę pracującą, Król Juan Carlos wybrał się na Safari za 20 tysięcy funtów, aby strzelać do słoni (chroniony gatunek!).
 
W Wielkiej Brytanii, media również zdemaskowały się jako kompletnie zgniłe. Dziennikarze zhackowali telefon zamordowanej nieletniej dziewczyny, przekupili policjantów i zaszantażowali najwyższych urzędników państwowych. No i mamy bankierów i finansowych spekulantów, którzy dosłownie robią pieniądze oszukując ludzi.
 
W świetle tych wydarzeń, łatwo dojść do wniosku, że Ci którzy najwięcej płaczą o niemoralności samotnej matki kradnącej parę butów podczas zamieszek, są zwykłymi hipokrytami. Ci ‘moraliści’ bronią społeczeństwa w rozkładzie, bronią przywilejów nielicznych. Ich moralność jest tego rodzaju, że broni społeczeństwa które produkuje mnóstwo jedzenia by wszystkich wyżywić, a jednocześnie patrzy na 2,6 miliona dzieci poniżej piątego roku życia umierających rokrocznie z powodu niedożywienia. Bronią społeczeństwa, w którym według brytyjskiej organizacji charytatywnej Oxfam, dochód najbogatszego procenta ludzkiej populacji w ciągu ostatnich 20 lat wzrósł o 60%.  Ten sam raport ujawnia, że 100 najbogatszych ludzi świata zarobiło w 2012 roku wystarczająco, aby czterokrotnie zakończyć ekstremalną biedę.
 
Jeśli chcemy dyskutować o amoralności, to właśnie ta sytuacja jest amoralna! Klasa panująca mówi o ‘wolności’ ale ‘wolny rynek’ pośród obfitości nie potrafi zapewnić żywności cierpiącym głód.
 
W ramach swoich wysiłków na rzecz obrony systemu piętnują wszystkich tych którzy walczą przeciwko niemu jako amoralnych.  A marksistów, tych, którzy konsekwentnie walczą przeciwko niemu, ukazują jako najbardziej amoralnych ze wszystkich!
 
 
Straszak - Związek Radziecki
 
 
Wszyscy socjaliści prędzej czy później doświadczą odrzucenia swoich argumentów przez jedną utartą linie: „Ale spójrz na to co stało się w ZSRR!”.  Lecz taka odpowiedź to nie jest przekonujący argument dla tych walczących o socjalizm. Nie można patrzeć na społeczeństwo w abstrakcyjny sposób; należy wziąć pod uwagę proces historyczny i podstawy materialne poszczególnych społeczeństw. Prawda jest konkretna.
 
ZSRR został stworzony po przejęciu władzy przez robotników w wyniku Październikowej rewolucji w 1917 roku. Stworzyli najbardziej demokratyczne państwo, jakie świat kiedykolwiek widział, rządzone przez rady robotnicze, rosyjskie ‘sowiety’. Problemem było to, że Rosja w 1917 roku była wyjątkowo zacofanym krajem z feudalnymi stosunkami istniejącymi w wielu częściach państwa.
 
Lenin i Trocki, przywódcy rewolucji, bezspornie rozumieli, że rewolucja była iskrą zapalną rewolucji europejskiej i, że to jedyna droga do zabezpieczenia rewolucji w Rosji. Rewolucja rzeczywiście rozpaliła rewolucyjną falę w całej Europie, ale z przyczyn opisanych gdzie indziej – zasadniczo przez rolę socjal-demokratycznych przywódców, którzy powstrzymywali robotników, rewolucja upadła. Zwłaszcza upadek niemieckiej rewolucji był niszczycielskim ciosem dla młodego sowieckiego państwa, który pozostawił je w izolacji.
 
Rosyjska gospodarka była wyniszczona Pierwszą Wojną Światową, następnie wojną domową i inwazją 21 obcych armii. To były podstawy materialne degeneracji rewolucji i powstania biurokracji jako rządzącej kliki kierowanej przez Stalina. Zamiast równości i stopniowego obumierania państwa i różnic klasowych, jak przewidywał Marks dla przyszłości komunistycznego społeczeństwa, wzrost biurokracji zaprowadził do umocnienia państwa do takiego stopnia, że urosło ona ponad to społeczeństwo.
 
Trocki i Lewicowa Opozycja walczyli przeciwko takiemu rozwojowi wypadków, jednocześnie broniąc podstaw materialnych ustanowionych przez rewolucję, na przykład gospodarki planowej. Co dzisiejsi burżuazyjni krytycy Związku Radzieckiego wygodnie ignorują, to fakt, że gospodarka planowa Związku Radzieckiego – pomimo swojej biurokratycznej deformacji – zanotowała imponujące tempo wzrostu gospodarczego i dokonała ogromnego postępu w edukacji, służbie zdrowia, nauce itd.
 
„Ich moralność a Nasza”, została napisana podczas tzw. pokazowych Moskiewskich Procesów, kiedy tysiącom starych bolszewików i innych zostały przedstawione zmyślone oskarżenia i wielu zostało skazanych na śmierć z powodu bycia trockistami i faszystowskimi agentami. To była część stalinowskiej konsolidacji władzy. Trocki ukazał w tym tekście, że wszyscy ci ‘moraliści’, obu typów i ci burżuazyjni i ci wewnątrz ruchu robotniczego, którzy stali na stanowisku, że stalinizm to zwyczajnie kontynuacja Lenina i bolszewików, nie potrafili wyjaśnić co się stało podczas procesów moskiewskich.
 
Stalinowskie egzekucje wielu tysięcy autentycznych rewolucyjnych komunistów, którzy oddali wszystko za rewolucję stworzyły rzekę krwi pomiędzy Stalinem a wszystkimi starymi bolszewikami. To pokazuje, że Stalin nie był kontynuacją Lenina i Bolszewików, ale reprezentował wyraźne zerwanie z tą tradycją. Trocki i Lewicowa Opozycja, którzy bronili ideałów Lenina w ZSRR, byli ścigani, zsyłani za granicę i mordowani przez stalinowskich agentów. Trocki kończy swoją książkę „Ich moralność a Nasza” dedykacją do swojego syna Lwa Siedowa, który został zabity przez stalinowskiego agenta, kiedy Trocki pisał ten tekst.
 
Wszyscy moraliści używają pewnych abstrakcyjnych zasad, które różnią się ze względu na to, kto dokonuje oceny. Dla religijnej osoby, darwiniści, marksiści i anarchiści są wszyscy tacy sami, ponieważ wszyscy akceptują, że życie wyewoluowało a nie zostało stworzone. Dla Hitlera, liberalizm, marksizm są takie same, dopóki nie dają wiary doktrynie „rasy” oraz ‘Krwi i Honoru’. Dla burżuazyjnych demokratów, faszyzm i bolszewizm są bliźniakami ponieważ nie pochylają się przed burżuazyjną demokracją. To co Ci wszyscy moraliści mają ze sobą wspólnego to, to, że nie zauważają materialnych warunków leżących u podstaw każdego położenia.
 
Moraliści przeciwstawiają stalinowską degenerację ZSRR, która jest konkretną historyczną rzeczywistością, burżuazyjnej demokracji jako ahistorycznej abstrakcji. Wygodnie ignorują fakt, że burżuazyjna demokracja, właśnie z powodu, że jest jedynie środkiem do zarządzania systemem kapitalistycznym, oferuje jedynie kryzys i bezrobocie. Cichutko pomijają, także fakt, że w czasie okresu powstawania stalinizmu w ZSRR, w wielu krajach burżuazyjnych porzucano ‘demokracje’ i promowano faszyzm i wojnę światową, ponieważ klasie robotniczej nie udało się obalić kapitalizmu.
 
 
 
Trocki wyjaśnia to zbliżenie moralności do polityki , zbliżenie, które także ma miejsce wewnątrz ruchu robotniczego i ogólnie na lewicy, ma swoją klasową podstawę w drobnomieszczańskich intelektualistach. Ich polityczne podstawy stoją za ich dezorientacją i bezsilnością zarówno wobec reakcji jak i rewolucji. To ideologia klasy średniej – czyli tych którzy wpadli, albo są zagrożeni wpadnięciem pomiędzy ogień dwóch walczących klas – burżuazji i proletariatu. Pragną kapitalizmu z ludzką twarzą. Na nieszczęście dla nich, jest to obecnie utopią.
 
Ci ludzie porzucili jakiekolwiek naukowe metody analityczne. Większość komentatorów na lewicy zaadoptowała  burżuazyjne teorie, lub tak zwany „zdrowy rozsądek”. Lecz Marks i Engels wyjaśnili, że dominujące idee w społeczeństwie są ideami klasy panującej. Bez świadomego zerwania z tymi ideami, kończy się służąc celom klasy rządzącej, co mamy okazję dziś obserwować, kiedy wszystkie rządy, nie ważne jakiego ‘zabarwienia’, kontynuują ta samą politykę zaciskania pasa.
 
Problem tkwi w tym, że ten tak zwany ‘zdrowy rozsądek’, nie pomaga rozumieć niczego, zwłaszcza w epokach przemian , gdyż zdrowy rozsądek, operuje na bazie stałości, w świecie gdzie jedyną stałą jest zmienność. Dialektycy zaś, analizują zjawiska, organizacje i ustanowione normy w ich wzlotach, rozwoju i upadku. Dialektyczny pogląd, iż moralność to podrzędny i przemijający produkt walki klas, jawi się szkole ‘zdrowego rozsądku’ jako amoralny. Zdrowy rozsądek stanowi, że wczoraj, mówi nam jak będzie wyglądało jutro. Prawda jest jednak taka, że w dzisiejszych burzliwych czasach jutro nie będzie takie jak wczoraj. Nikt z tych adwokatów ‘zdrowego rozsądku’ nie był w stanie przewidzieć obecnego kryzysu gospodarczego czy Arabskiej wiosny.
 
Cel uświęca środki
 
 
W starciu z taką krytyką, ‘moraliści’ oskarżają: „Może i Twoje idee nie są amoralne, ale marksizm zrobi wszystko, aby osiągnąć swój cel! Wyznajesz zasadę, że cel uświęca środki!”
 
Pośród wielu krytyków marksizmu, można znaleźć także utylitarystów. Ich mottem jest „Największe możliwe szczęście dla największej ilości ludzi” faktycznie znaczy to tyle co” tylko te środki są moralne, które prowadzą do powszechnego szczęścia”. Mówiąc, filozoficznie utylitaryzm jest zatem tym samym co zasada, że„ cel uświęca środki”.
 
O co musimy zatem tych moralistów, spytać to: co innego jak nie cel powinien usprawiedliwiać środki? Jakie kryteria należy ustanowić, aby decydować co można robić a co nie? Jeśli twierdzić, że ani osobiste ani społeczne cele nie usprawiedliwiają podejmowanych środków, wtedy trzeba poszukiwać kryteriów poza historycznym społeczeństwem i celami przez niego wyznaczanymi – a więc jeśli nie na Ziemi, to w Niebie. Trocki wyjaśnia, że oznacza to , że teoria odwiecznej moralności, ponad ludzkiej moralności, w ostateczności nie może utrzymać się bez Boga. Prawdą jest, że moralność powstaje w wyniku rozwoju społeczeństwa; jest związana z tym co jest konieczne w danych czasach.
 
Więc, nic poza celem uświęcającym środki, nie ma sensu. Ale nie otrzymujemy przez to odpowiedzi na pytanie co można a czego nie można robić.  Zasada „cel uświęca środki” podnosi pytanie: a co uświęca cel? W praktycznym życiu i w ruchu dziejowym ‘cel i ‘środki’ nieustannie zamieniają się miejscami. Maszyna w trackie produkcji jest ‘celem’ produkcji, póki nie jest skończona i nie zostaję wstawiona do fabryki gdzie staję się ‘środkiem’ nowej produkcji. W ten sam sposób ‘demokracja’ w niektórych epokach jest ‘celem’ walki klas, tylko po to by stać ‘środkiem’ dla przyszłego rozwoju walki klas.
 
„Nakazy moralne obowiązują Nas wszystkich”
 
 
Ci, którzy nie ograniczają siebie samych do uciekania się do „Boga”, musza przyznać, że moralność jest produktem rozwoju społecznego, że nie ma w niej nic niezmiennego, że służy społecznym interesom, że te interesy są sprzeczne i, że moralność bardziej niż jakakolwiek inna forma ideologii posiada klasowy charakter.
 
„Ale”, pyta Trocki, „czyż nie istnieją elementarne przykazania, wypracowane w trakcie rozwoju ludzkości, jako całości i nieodzownych dla istnienia każdej kolektywnej grupy? Bez wątpienia takie przykazania istnieją, ale skala ich oddziaływania jest niezwykle ograniczona i zmienna. Normy ‘obowiązujące nas wszystkich’ stają się tym mniej skuteczne im ostrzejszy staję się charakter przybrany przez walkę klas. Najwyższą forma walki klas jest wojna domowa, która wysadza w powietrze wszystkie moralne skrępowania pomiędzy obiema wrogimi klasami.”
 
W normalnych warunkach każdy zgodzi się z przykazaniem „ Nie zabijaj”. Ale co jeśli jakiś człowiek mierzy z broni do dziecka? Czy można zabić go, aby ratować dziecko? Większość osób powie, że tak. Jeśli zabijesz w samoobronie, nie zostajesz skazany przez sąd. Czy na Placu Tahrir w Egipcie było usprawiedliwionym zabijanie członków ochrony Mubaraka przez masy, w celu ochrony samego siebie? Jeśli spojrzymy na państwo w czasie wojny, to zamienia ono zasadę ‘Nie zabijaj’ w jej odwrotność  ‘ Zabijaj tyle wrogów ilu się tylko da’.
 
Jak oświadcza Trocki, „ Te tak zwane ‘powszechnie uznane’ moralne nakazy w istocie utrzymują algebraiczny, to jest, nieokreślony charakter. One jedynie wyrażają fakt, że człowiek, w swoim indywidualnym postępowaniu jest związany pewnymi powszechnymi normami, które spływają na niego jako na członka społeczeństwa.”
 
Trocki wyjaśnia, jak w czasach pokoju moralność wydaje się być taka sama ‘dla wszystkich’ i, że zmienia się to w wyniku wyostrzania się sprzeczności w społeczeństwie: „ Podczas epoki kapitalistycznego rozkwitu szczególnie w ostatnich dekadach przed pierwszą wojną światową, ustępstwa były całkiem realne( w kwestiach drugorzędnych), przynajmniej dla górnych warstw proletariatu. Przemysł rozwijał się wtedy niemal nieprzerwanie. Rósł dobrobyt cywilizowanych narodów, częściowo także mas pracujących. Demokracja wydawała się stabilna. Robotnicze organizacje rozrastały się. Jednocześnie pogłębiały się tendencje reformistyczne. Napięcie pomiędzy klasami, przynajmniej na pozór, zelżało. W takich okolicznościach pewne elementarne nakazy moralne w relacjach społecznych, powstały zgodnie z normami demokracji i nawykami współpracy klasowej. Powstało wrażenie społeczeństwa stającego się coraz bardziej wolnego, sprawiedliwego i ludzkiego. Dla ‘zdrowego rozsądku’ pnąca się w górę krzywa postępu zdawała się nie mieć końca.”
 
Odnosi się to równie dobrze do epoki przed 2 wojną światową jak i obecnego boomu, który doprowadził do kryzysu z 2008 roku!
 
Trocki wyjaśnił następnie jak to wszystko zostało przecięte na wskroś, poprzez wybuch wojny światowej, jak wszystkie społeczne zawory bezpieczeństwa wybuchły jeden po drugim:
 
„Elementarne nakazy moralne wydawały się jeszcze bardziej kruche, niż demokratyczne instytucje i reformistyczne iluzje. Zakłamanie, przekupstwo, sprzedajność, gwałt i morderstwo wszystkie urosły do niebywałych wymiarów”. Dla oszołomionego naiwniaka, wszystkie te przykrości wydają się tymczasowymi skutkami wojny. Rzeczywiście są one oznakami upadku imperializmu. Gdyż rozkład kapitalizmu cechuje rozkład obecnego społeczeństwa wraz z jego prawami i jego moralnością.”
 
W latach trzydziestych Trocki, pisał o rozkładzie społeczeństwa, które prowadzi do faszyzmu. Obecnie klasa robotnicza jest znacznie silniejsza i będzie miała szanse objąć władzę wielu razy przed tym jak faszyzm znajdzie się na porządku dziennym.
 
Na przekór temu, nawet teraz widzimy oznaki łamania „demokratycznych norm”, przykładowo poprzez dyktat nie wybranego technokratycznego rządu we Włoszech(Monti) i w Grecji(Papademos).  Mamy obecnie do czynienia z ‘robotniczymi’ partiami otwarcie broniącymi liberalnej polityki. Bez względu jaki rząd zostanie wybrany, każdy z nich jest zmuszany przez ‘rynki’ do realizacji tej samej polityki. Masy nie mają nic do powiedzenia. ”Kapitalizm z ludzką demokratyczną twarzą” jest możliwy jedynie gdy kapitalizm jest w trakcie koniunktury.
 
 
 
Bolszewicka Amoralność
 
 
Trocki wyjaśnia, że nie jest to jedynie kwestia zrozumienia materialistycznej metody: „Pośród liberałów i radykałów, są nie jedni, którzy przyswoili sobie materialistyczną metodę interpretacji wydarzeń i którzy uważają się za marksistów. Nie przeszkadza im to w pozostawaniu burżuazyjnymi dziennikarzami, profesorami i politykami. Bolszewik nie stosujący materialistycznej metody, również w sferze moralności, jest oczywiście czymś niewyobrażalnym. Lecz ta metoda służy mu nie wyłącznie do interpretacji wydarzeń, lecz także do tworzenia rewolucyjnej partii proletariatu. Niemożliwym jest powodzenie tego zadania, bez całkowitej niezależności od burżuazji i jej moralności. Tymczasem burżuazyjna opinia publiczna w rzeczywistości w pełni panuje obecnie nad oficjalnym ruchem robotniczym.
 
Czego Ci moraliści z ruchu robotniczego naprawdę nie cierpią jest to, że możemy ukazać ich hipokryzję: kiedy wspierają bombardowanie Libii czy Iraku z humanitarnych pobudek, kiedy tną wydatki socjalne uzasadniając je ‘oszczędzaniem’ itd.
 
Prawe skrzydło i reformiści w ruchu robotniczym często oskarżają marksistów o bycie amoralnym, ponieważ jesteśmy zorganizowani, ponieważ pracujemy w zdyscyplinowany sposób, ponadto twierdzą, że nie mówimy prawdy o naszych celach i tak dalej i tak dalej. Faktem jest, że zawsze w historii starali się izolować i wykluczać marksistów z ruchu robotniczego. Prawdziwym powodem dla którego to robili, jest to, że marksizm sam jest w stanie wyjaśnić kryzys kapitalizmu, i co ważniejsze, zaoferować drogę wyjścia. W rzeczywistości, ci ludzie są „robotniczymi porucznikami klasy kapitalistycznej” ( termin który Lenin często używał aby opisać tych polityków wewnątrz ruchu robotniczego, którzy bronili interesów klasy kapitalistycznej).
 
Trocki pisze,” Czy mimo wszystko jednak, kłamstwo i przemoc ‘same w sobie’ są godne potępienia? Oczywiście, tak jak i klasowe społeczeństwo, które je generuje. Społeczeństwo bez społecznych sprzeczności w naturalny sposób będzie społeczeństwem bez kłamstw i przemocy. Jednakże nie ma innej drogi do jego budowy, niż droga rewolucyjna, czyli za pomocą przemocy. Rewolucja jest produktem klasowego społeczeństwa i z konieczności nosi jego znamiona. Z punktu widzenia „prawd odwiecznych” rewolucja jest oczywiście ‘anty-moralna’. Ale to jedynie oznacza, że idealistyczna moralność jest kontrrewolucyjna, że jest w służbie wyzyskiwaczy.”
 
Spójrzmy na Egipt: co masy powinny zrobić? Zostać w domu i zaakceptować dyktaturę Mubaraka? Wyszli na ulicę i walczyli – skutkiem tego kończąc brutalną dyktaturę. Niektóre z wydarzeń były w rzeczy samej brutalne a masy wiedziały jak radzić sobie z kontrrewolucyjnymi prowokatorami. Czy to zachowanie było ‘moralne czy ‘amoralne’? Zadawać to pytanie, znaczy rozbrajać rewolucję i de facto pozostawać po stronie brutalnego reżimu, który zabił setki osób na ulicach.
 
Trocki, także podnosi pytanie: czym jest kłamstwo? Czy jest kłamstwem kiedy robotnicy nie dzielą się planem strajku ze swoim szefem? Każdy robotnik, który powie szefowi, co się szykuje jest uważany za zdrajcę. A co z żołnierzem który „powie prawdę” o planach wojennych swojej armii? W takich walkach ukrywanie prawdy i kłamanie w twarz wrogowi jest ‘moralne’. Czynienie na odwrót byłoby ‘amoralne’.
 
Klasa rządząca tak naprawdę cały czas kłamie. Dla przykładu, aby usprawiedliwić swoją wojnę w Iraku, kompletnie sfabrykowali dowody na ‘broń masowego rażenia’. Najwyraźniej upodobania bardzo religijnego Tony`ego Bliara uważały za moralne okłamywać ludzi których miał reprezentować! Kapitaliści ukrywają również swoje prawdziwe dochody przed  społeczeństwem. Kiedy wyszło na jaw jakie podatki płacą wielkie koncerny w Danii, spotkało się to z histeryczną odpowiedzią wielkiego biznesu poprzez ich media.
 
Oskarżają, Nas marksistów o trzymanie się reguł scentralizowanej organizacji w której decyzje większości muszą być przestrzegane. Twierdzą, że dyscyplina przeciwstawia się wolności jednostki. Dyscyplina i organizacja jest atakowana przez anarchistów i pokrewne elementy, które napotkaliśmy, dla przykładu Ruch Okupuj itp.
 
Co ci ludzie ignorują, to fakt, że dyscyplina to nie coś co stworzyli marksiści. Fakt, że w większości organizacji decyzję są podejmowane przez większość, jest prezentowany przez nich jako ’niedemokratyczny’. To stawia pojęcie demokracji na głowie. Ponadto, robotnicy doskonale rozumieją, że walka przeciwko kapitalizmowi to poważna sprawa i to walka klas uczy ich, że dyscyplina to absolutna konieczność. Każdy robotnik rozumie potrzebę dyscypliny podczas strajku. Zdyscyplinowane i kolektywne akcje to metody klasy robotniczej. Robotnicy dyskutują, głosują a potem większość decyduję. Czy to tłumienie paw jednostki? Kolektywna akcja, to jedyny sposób, aby obalić kapitalizm. Jedność jest jedyną siłą robotników.
 
Na lewicy w Danii, toczy się debata na temat tego jak rewolucyjna organizacja powinna wyglądać? Anarchiści stoją na stanowisku, że powinna być modelem przyszłego społeczeństwa. To ignorowanie faktu, że narzędzie, nie musi wyglądać jak ostateczny produkt, który chcesz stworzyć; powinno być raczej odpowiednim narzędziem do tej roboty. Potrzebujemy zdyscyplinowanej organizacji, po to aby usunąć to społeczeństwo i zbudować nowe z wolnością dla wszystkich.
 
Z drugiej strony, wszystkie reformistyczne partie,  nakładają silną dyscyplinę, ale używają jej do powstrzymania robotników od podejmowania decyzji, które stoją w sprzeczności z życzeniami biurokratycznej wierchuszki ruchu robotniczego. To co jest potrzebne, to gruntownie demokratyczny proces decyzyjny który prowadzi do objęcia większościowej opcji. Jednakże, to samo w sobie jest nie wystarczające. Co jeszcze jest potrzebne do zwycięstwa robotników w walce, to naukowe, socjalistyczne idee marksizmu.
 
W Danii, przykładowo, marksiści zostali wykluczeni ze kilku partii robotniczych. Lecz jeśli ktoś przyjrzy się bliżej tej sytuacji, to musi zadać pytanie: kto decyduję o tym kto może być częścią ruchu robotniczego? Duńska Socjaldemokracja jest kierowana przez Helle Thorninga, którego rząd właśnie rozpoczął atak na studenckie zapomogi i zasiłki bezrobotnych w celu nagrodzenia przywilejami podatkowymi duńskiego biznesu. Czy to nie czasem Ed Miliband kontynuuje w Wielkiej Brytanii, politykę obrony interesów klasy robotniczej?
 
Większość liderów ruchu robotniczego, otwarcie broni tak zwanej ‘liberalnej’ polityki – to jest prokapitalistycznej polityki – i atakuje prawa pracownicze. My, marksiści, z drugiej strony staramy się odzyskać ruch robotniczy, jego partie i związki zawodowe dla programu broniącego interesu robotników. Usuwają Nas z właśnie z powodu naszej walki na rzecz odzyskania organizacji masowych, na rzecz socjalistycznego programu!
 
Co robimy to mówienie prawdy i pokazywanie jak rzeczy naprawdę się mają i mówienie do robotników otwarcie, że: ten system jest zgniły, aż do swojego sedna; potrzebne jest obalanie go i zastąpienie go socjalistycznym społeczeństwem. Aby tego dokonać musicie odzyskać z powrotem swoje organizacje z socjalistycznym programem broniącym Waszych interesów. To nie będzie łatwe, ale nie ma innego wyjścia i nikt nie zrobi tego za Was.
 
 
Więc, jakie cele są uświęcone?
 
 
Kapitalizm jest w organicznym kryzysie. Nie potrafi rozwiązać swoich problemów i nie oferuje przyszłości, większości społeczeństwa. Obecnie widzimy rewolucyjne fale rozciągające się na cały świat. Prowadzi to do coraz większej luki pomiędzy ‘oficjalną’ moralnością kapitalistycznego społeczeństwa a moralnością uciskanych. Więc, jeśli cel uświęca środki, to co uświęca cel? To linia demarkacyjna oddzielająca rewolucjonistów od broniących kapitalizmu.
 
Jak Trocki wyjaśnia, „ Z marksistowskiego punktu widzenia, który wyraża historyczny interes proletariatu, cel jest uświęcony jeśli prowadzi do powiększenia władzy człowieka nad przyrodą i do zniesienia władzy człowieka nad człowiekiem.”
 
Moraliści odpowiadają wtedy sarkastycznie: ” więc, aby osiągnąć ten cel wszystko jest dozwolone?”
 
Trocki, zaś odpowiada „To jest dopuszczalne, […] co rzeczywiście prowadzi do wyzwolenia ludzkości. Dopóki ten cel może być osiągnięty jedynie poprzez rewolucję, dopóty wyzwoleńcza moralność proletariatu z konieczności będzie wyposażona w rewolucyjny charakter.”
 
„Dopuszczalne i konieczne są jedynie te środki, które jednoczą rewolucyjny proletariat, napełniają jego serca nieprzejednaną wrogością do ucisku, uczą go pogardy wobec oficjalnej moralności i jej demokratycznych piewców, wpajają mu świadomość jego własnej historycznej misji, podnoszą jego odwagę i ducha poświęcenia dla walki.”
 
To nieuchronnie prowadzi do zrozumienia, że wyzwolenie klasy robotniczej jest zadaniem dla samej klasy robotniczej. Wynika stąd, że nie wszystkie środki są dopuszczalne:
 
„Kiedy mówimy, że cel uświęca środki, to dla Nas znaczy to tyle, że wielki rewolucyjny cel odrzuca jako środki wszystkie te chwyty, które przeciwstawiają jedną część klasy robotniczej innej części tak jak i próby uszczęśliwienia mas bez ich udziału, czy też zmniejszanie wiary mas we własnych siebie i swoją organizację, zastępując ją uwielbieniem dla przywódców.”
 
A odnosi się to szczególnie do tych ‘przywódców’ którzy próbują wpajać robotnikom, że wszystko może zostać rozwiązane dzięki parlamentarnym negocjacjom i intrygom lub poprzez negocjacje pomiędzy związkami a właścicielami fabryk.
 
Trocki podsumowuje to wszystko w następujący sposób:
 
„Wyzwolenie robotników może przyjść jedynie poprzez samych robotników. Dlatego nie ma większego przestępstwa niż zwodzenie mas, ukazywanie porażek jako zwycięstwa, przyjaciół jako wrogów, przekupywanie robotniczych przywódców, zmyślanie legend, reżyserowanie fałszywych procesów, słowem robienie tego co robią [robili] staliniści.
 
Oczywiście to nie daję gotowej odpowiedzi na pytanie co jest dozwolone a co nie jest, w każdej oddzielnej sprawie. Nie może być takich mechanicznych odpowiedzi. Problemy rewolucyjnej moralności są złączone z problemami rewolucyjnej strategii i taktyki. Żywe doświadczenie ruchu wspomagane oczyszczaniem się teorii, dostarcza prawidłowej odpowiedzi na te problemy.
 
Dla Nas moralność to, coś co podnosi zrozumienie robotników dla potrzeby rewolucyjnej, socjalistycznej transformacji społeczeństwa, aby położyć kres biedzie, głodu i wojnom, które są prawdziwym obliczem niemoralności dzisiejszego społeczeństwa, szczególnie, że dysponujemy środkami, produkcyjnymi, ekonomicznymi, naukowymi i technologicznymi, aby raz na zawsze zakończyć to kapitalistyczne barbarzyństwo.
 
 
 
Tłumaczenie: Redakcja Władzy Rad 2013
Link do oryginału: http://www.marxist.com/marxists-and-morality.htm

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

future2