Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 27 gości.

Ryszard Rauba: Przedwojenni polscy komuniści wobec 19. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości – wybrane opinie, uwagi, refleksje z 1937 roku

KPP

Ryszard  Rauba
Zielona  Góra
 
 
 
Przedwojenni polscy komuniści  wobec  19. rocznicy  odzyskania przez Polskę  niepodległości – wybrane opinie, uwagi, refleksje z 1937 roku.
 

 
 
Dwudziestego  listopada 1937 roku na łamach drukowanego wtedy  w wyjątkowo trudnych często  niebezpiecznych warunkach konspiracyjnych  „Czerwonego  Sztandaru” -  centralnego organu prasowego Komunistycznej Partii Polski – arbitralnie skazanej przez burżuazyjne władze Drugiej Rzeczypospolitej  na prowadzenie od początku swojego istnienia  podziemnej działalności politycznej  opublikowany  został w związku z przypadającą wówczas 19. rocznicą odzyskania przez Polskę  niepodległości specjalny, okolicznościowy artykuł. Jego tytuł brzmiał krótko:  19 lat Polski niepodległej.
 

W niniejszym skromnym szkicu chciałbym jako jego autor zaprezentować czytelniczkom i czytelnikom  marksistowskiego portalu  „Władza Rad”  wybrane, najbardziej wymowne pod względem treści – nie będę tu ukrywał, że w moim subiektywnym odczuciu  stwierdzenia, refleksje oraz uwagi, które zamieszczone zostały w historycznym już z dzisiejszego punktu widzenia kapepowskim, specjalnym, okolicznościowym artykule z 20 listopada 1937 roku.
 

Interesującą nas tu kapepowską publikację otwierała rzecz warta koniecznie podkreślenia bijąca szczerym patriotyzmem polityczna deklaracja  o następującej treści: „Sprzęgnięci najściślej z masami ludowymi Polski, my, członkowie Komunistycznej Partii Polski, krew z krwi i kość z kości ludu polskiego – tym samym zespoleni jesteśmy z krajem naszym, Polską. Robotnicy i chłopi – członkowie KPP – znani są robotnikom i chłopom całej Polski nie tylko od warsztatu, z kopalni, od pługa jako towarzysze pracy i niedoli. Znani są przede wszystkim jako nieugięci bojownicy o lepszą dolę Polski i jej ludu, o jej społeczne i polityczne wyzwolenie, znani są jako przodownicy każdej walki robotników  i chłopów. Zawsze z ludem, zawsze w pierwszym szeregu – nie odróżnisz tedy na brukach ulic i polach wiejskich szczodrze przelanej krwi komunistów od krwi innych bojowników, poległych w walkach z dyktaturą faszystowską w Polsce. Zespolonym nurtem wsiąkła ta krew w ziemię – jak zespolone jest życie i działalność Komunistycznej Partii Polski z życiem ludu i kraju naszego” -  konstatowali  na wstępie publikacji nie ukrywający tu swojej  szczerze patriotycznej postawy przedwojenni polscy komuniści.
 
 
Mocno ograniczeni pod względem intelektualnym, uzurpatorsko roszczący sobie wówczas monopol  na  „patriotyzm” i przy tym straszliwie zainfekowani wybitnie prymitywną, prostacką  wręcz antykomunistyczną  fobią przedstawiciele  antydemokratycznych władz sanacyjnych nie mogli zrozumieć bo nie ogarniały tego ich ciasne, małe mózgi, że antykapitalistyczny internacjonalizm proletariacki i patriotyzm  to de facto dwie wzajemnie uzupełniające się strony tego samego medalu. Ówcześni polscy komuniści doskonale to rozumieli w odróżnieniu od przesiąkniętej obłudą,dwulicowością i hipokryzją i tym samym wybitnie reakcyjnej sanacji  charakteryzującej się w dodatku żenującą  w swoich rozmiarach tępotą  umysłową.
 
 
 
W dalszej części rocznicowej, kapepowskiej publikacji  z 20 listopada 1937 roku ówcześni polscy komuniści  silnie eksponując z jednej strony motyw internacjonalistyczny z drugiej natomiast powiązany z nim ściśle silny motyw patriotyczny nie omieszkali zaznaczyć tu cofając się  celowo wstecz do pamiętnych wydarzeń z jesieni 1918 roku, że: „KPP zawsze walczyła o jak najszczęśliwszy i jak najbardziej wolny i niepodległy los narodu polskiego. W zaraniu naszej niepodległości, kiedy w blasku zwycięskiej Wielkiej Rewolucji Rosyjskiej wokół „waliły się w gruzy rządy kapitalistów, fabrykantów i obszarników” - nasza partia rzuciła hasło rewolucji, hasło wywłaszczenia kapitalistów, nadzielenia chłopów ziemią obszarniczą i ustanowienia  władzy rad  robotniczych, chłopskich i żołnierskich. Robotnicy i chłopi mieli wówczas broń w ręku – cóż było łatwiejszego, jak skończyć z ustrojem ucisku i wyzysku w Polsce! Polska bez kapitalistów i obszarników, Polska robotników i chłopów – to hasło komunistów zgodne było z najistotniejszymi interesami ludu i Polski” - stwierdzali polscy  komuniści po czym co ważne  z wyczuwalną aż  nazbyt goryczą  wracając do  panującej w Polsce jesienią 1937 roku  mało optymistycznej sytuacji społeczno – politycznej  zauważali, że: „Nie panoszyłaby się dziś  w Polsce sanacyjna  dyktatura, nie cierpiałby lud straszliwej nędzy i poniżenia, nie uwstecznione zostałoby, jak obecnie, życie naszego kraju w pomroce średniowiecznej. Łanem kwitnącym dobrobytu, kultury i wolności, krajem socjalizmu byłaby dziś Polska” - zauważali   w swojej  publikacji  z 20 listopada 1937 roku ówcześni działacze  Komunistycznej  Partii Polski.
 
 
 
Zdaniem  ówczesnych polskich komunistów w listopadzie 1918 roku to jest już na samym początku procesu odzyskiwania przez Polskę  niepodległości polscy robotnicy i polscy chłopi zostali w wyjątkowo obrzydliwy sposób oszukani wręcz zdradzeni  przez prawicowo nastawionych  „socjalistów” z Polskiej Partii Socjalistycznej oraz przez  tak zwanych  „ludowców”, którzy odrzucili świadomie z pełną premedytacją drogę rewolucyjnych przemian społeczno -  politycznych jako rzekomo – ich zdaniem - „niewłaściwą” oraz  „szkodliwą” dla  odradzającej się z ponad stuletniego niebytu Polski.
 
 
 
W związku z powyższym wprost, bez ogródek i bez  przysłowiowego owijania w bawełnę  stwierdzano na łamach publikacji: „Nie tą drogą (- rewolucyjną – przyp. R. R.)  poszły kierownictwa partii socjalistycznych i chłopskich. Związane najściślej z burżuazją i jej wodzem Piłsudskim, kierownictwa te wystąpiły przeciw dalszemu kontynuowaniu walki wyzwoleńczej proletariatu miast i wsi. I cóż z tego, że tzw. rząd lubelski, składający się z sześciu ludowców i pięciu socjalistów, ogłosił manifestem demokratyczne wolności ludu , kiedy nic nie uczynił dla zagwarantowania tych wolności, jak to uczynił rząd rewolucyjnego proletariatu Rosji – pierwsza Rada Komisarzy Ludowych. Tam  ogłoszono natychmiast dekret o oddaniu chłopom ziemi, bez wykupu, a u nas co? Tam upaństwowiono wielki przemysł, handel i bankowość, a u nas co? Tam zburzono kapitalistyczno – obszarniczy aparat przemocy państwowej oraz zaprowadzono rządy rad delegatów  robotniczych  i chłopskich. U nas zaś rząd lubelski zapowiadał utworzenie parlamentu, a tymczasem zajął się walką z rewolucyjną częścią klasy robotniczej, z partią komunistyczną,  jak i z powstającymi  organami  walki władzy robotniczo – chłopskiej, z radami delegatów robotniczych” -  przypominali polskim robotnikom i chłopom w swoim rocznicowym artykule ówcześni polscy komuniści, którzy przy tej okazji nie omieszkali przypomnieć także robotniczym i chłopskim czytelnikom  „Czerwonego  Sztandaru” skąd  się wzięła hańbiąca  niemiłosiernie od maja 1926 roku polską ziemię faszystowska  dyktatura sanacyjna. Otóż : „Na polityce „demokratycznych” stronnictw – prowadzącej do upośledzenia ludu i umocnienia władzy burżuazji – rósł potem ( - to  znaczy po 1918 roku – przyp. R. R.)  i pęczniał w siły faszyzm, by w osiem lat później uderzyć ( - w maju 1926 roku – przyp. R. R.). Dziś w jarzmie dyktatury faszystowskiej uciskającej nie tylko robotników i chłopów, ale i olbrzymie warstwy innych mieszkańców wsi i miast, ciężko i ofiarnie walczyć nam przychodzi o obalenie faszyzmu” - konstatowali w swojej publikacji przedwojenni polscy komuniści, którzy  nie ukrywali, że rozpoczęty w listopadzie 1918 roku proces odradzania się Polski po latach państwowego niebytu winien był potoczyć się w kierunku bardzo głębokich i bardzo potrzebnych rewolucyjnych przemian społeczno – politycznych. Po 1918 roku w Polsce górę wzięły jednak niestety tendencje jawnie nacjonalistyczne, zachowawcze, reakcyjne, antyrobotnicze i antychłopskie, których tragicznym ukoronowaniem była  - zdaniem ówczesnych polskich komunistów trwająca od maja 1926 roku  nieobliczalna w swoim zachowaniu  faszystowska dyktatura sanacyjna. Dyktatura wybitnie szkodliwa  i destrukcyjna dla Polski i jej mieszkańców.

 
 
 
U schyłku  1937 roku  niepodległość  Polski była z każdym upływającym dniem coraz bardziej zagrożona. Nad  Rzecząpospolitą  zbierało się  wtedy coraz większe kłębowisko   czarnych chmur. Ówcześni polscy komuniści  zdawali sobie z tego  tragicznego faktu doskonale sprawę  i w związku z tym  stali konsekwentnie na stanowisku, że: „Tylko  rząd zaufania ludowego, rząd demokratyczny i demokratyczne kierownictwo armii dają gwarancję faktycznej obrony niepodległości Polski”.  Nie powinny zatem dziwić takie oto  wymowne silnie pro niepodległościowe stwierdzenia  będące namacalnym  dowodem  autentycznej, głębokiej troski  polskich komunistów  o losy  ich Ojczyzny  a zamieszczone w końcowej części rocznicowej publikacji z 20 listopada 1937 roku  : „Nasza partia  wytęża wszystkie siły, by utworzyć w Polsce potężny i solidarny front wszystkich sił ludowych celem obalenia rządów kliki sanacyjnej, które dewastują i niszczą kraj i ludność swą gospodarką, które nałożyły krajowi kaganiec niewoli politycznej i ciemnoty (...) Nasza partia wytęża wszystkie siły, by zmobilizować front całego społeczeństwa wobec niebezpieczeństwa grożącego niepodległości Polski ze strony zaciekłego jej wroga, Hitlera. W szczególności partia nasza piętnuje zgubną dla pokoju i naszego bezpieczeństwa politykę kumania się sanacji z Hitlerem w imię wspólnej wyprawy sprzymierzonych faszyzmów przeciw ZSRR. Groźbie najazdu hitlerowskiego na ziemie polskie przeciwstawia KPP palącą  konieczność walki o zmianę polityki zagranicznej, a przede  wszystkim o obalenie rządów sanacyjnych targowiczan i awanturników wojennych” -  stwierdzano kategorycznie  w konkluzji  listopadowego, rocznicowego  artykułu  z 1937 roku.  
 
 
 
Podsumowując :  dziś u schyłku   2013 roku my -  ludzie współczesnej, polskiej, szczerze ideowej lewicy socjalistycznej  w pełni rozumiemy  i tym samym doceniamy w całej rozciągłości  podobnie jak to czynili u schyłku lat 30. XX wieku  nasi poprzednicy  przedwojenni polscy komuniści  ogromną wartość i bezdyskusyjnie wielkie  praktyczne znaczenie naszej państwowej  niepodległości.
 
 
Pamiętajmy jednak  przy tym cały czas  wzorem przedwojennych  polskich komunistów i bądźmy tu konsekwentni tak jak oni Szanowni Towarzysze i Towarzyszki  bo o tym ideowym motywie zapomnieć nam pod żadnym pozorem nie wolno, że trwała niepodległość,  w pełni prawdziwa, autentyczna a  nie jedynie krucha, iluzoryczna, sztuczna i pozorna  i ściśle z nią powiązane demokracja i wolność  możliwe są  tylko i wyłącznie przy socjaliźmie !!!   
          
  
        
 
 
 
 

Społeczność

Niech żyje rewolucjca socjalisyczna