Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Euromajdan – nadzieja na Ukrainę lepszą dla ludzi pracy, czy brunatna kloaka?

Protesty na Ukrainie listopad 2013

Euromajdan – nadzieja na Ukrainę lepszą dla ludzi pracy, czy brunatna kloaka?
 
W ciągu ostatnich dwóch tygodni na Ukrainie nasilają się protesty społeczne przeciwników prezydenta Janukowycza. Media głównego nurtu przedstawiają je, jako protesty zwykłych ludzi krytykujących niekonsekwentną politykę prezydenta i domagających się by Ukraina, tak jak Polska, wstąpiła do UE i dołączyła do elitarnego klubu krajów mających dostęp do unijnych funduszy. Zwykli Ukraińcy widzą, że u nas żyje się lepiej i chcą żeby u nich było tak jak u nas. Taki obraz wyłania się z licznych wywiadów przeprowadzanych z demonstrantami, pochodzącymi przeważnie z zachodu kraju, jakie często w ostatnich dniach ukazują się w mediach takich jak „Gazeta Wyborcza”.
 
Na pierwszy rzut oka, w tym obrazku nie ma dla marksisty nic zdrożnego, o ile rzeczywiście znaczy on poprawę ekonomicznego losu ludzi pracy. Obecnie Ukraina jest jednym z najbiedniejszych państw w Europie. Średnia płaca wyniosła w 2012 roku 2970 hrywien (około 1050 zł) [1] , a więc ponad trzykrotnie mniej niż w Polsce, przy czym najwyższe płace są w uprzemysłowionych obwodach: kijowskim, dniepropietrowskim i donieckim [2].
Rozszerzenie obszaru  wspólnego rynku pracy, o wyższym standardzie poszanowania praw człowieka i tym samym umożliwienie pracy za wyższe wynagrodzenie leży jak najbardziej w interesie proletariatu, o ile rzeczywiście ono nastąpi. To poszerzenie sprzyjałoby zacieraniu się podziałów narodowych wśród robotników, co może być pomocne z punktu widzenia internacjonalizmu proletariackiego, któremu nieobce są hasła takie, jak „Socjalistyczne Stany Zjednoczone Europy” czy „Socjalistyczne Stany Zjednoczone Świata” – a więc tworzenie dużego obszaru, w którym wszyscy ludzie mieliby równe prawa, a standard życia byłby podobny, co stanowiłoby radykalne zerwanie z kapitalizmem, którego logika i dynamika wymuszają podział na bogate centra i ubogie peryferia, zarówno w skali globalnej, jak i w skali krajów. 
 
Przyłączenie 50-milionowej Ukrainy do UE – gdyby było zgodne z wolą tamtejszych mas pracujących - mogłoby stanowić milowy krok na tej drodze i dlatego działacze trockistowskiej „Lewej Opozycji” na Ukrainie popierają ten postulat, opowiadając się za Socjalistyczną Europą.[3] Oczywiście żadnej z wiodących partii na Ukrainie nie zależy na obronie interesów klasy robotniczej a  „pomarańczowej” mafii nakręcającej protesty chodzi głównie o to, by przywódcy zachodniej burżuazji przymknęli oko na jej szemrane biznesy.
 
Dynamika kapitalizmu – UE nie udźwignie Ukrainy
 
Nastawienie kapitalistycznej gospodarki na maksymalizację zysku prywatnego przedsiębiorcy a nie na zaspokajanie potrzeb społecznych powoduje cykliczne kryzysy nadprodukcji. Z kolei kapitał nastawiony na zysk wraz z kolejnymi kryzysami i postępami walki klasowej proletariatu lokuje się w nowych branżach i nowych krajach, w ten sposób uciekając przed rosnącą siłą i organizacją robotników, powodującą wzrost kosztów pracy. Produkcja kapitalistyczna jest przenoszona do krajów ubogich, z mniejszymi tradycjami organizacyjnymi proletariatu. Burżuazja krajów najwyżej rozwiniętych może sobie pozwolić dzięki temu na pewne ustępstwa względem krajowego proletariatu takie jak płaca minimalna, ośmiogodzinny dzień pracy, prawo do strajku, czy ogólnie wyższy poziom zarobków i osłony socjalne. Ustępstwa te zostały jednak wywalczone w ogniu walki klasowej i nie zostały dane raz na zawsze. W obecnej sytuacji kryzysu kapitalizmu, kolejne rządy krajów kapitalistycznych prowadzą politykę zaciskania pasa, próbując pozbawić robotników wszystkiego tego, co wywalczyli krwią przez dziesięciolecia walki. Emerytura w wieku 67 lat jest już unijnym standardem. W ostatni czwartek brytyjski minister finansów George Osborne zapowiedział podniesienie wieku emerytalnego do 70 lat[4].  Niegdyś socjalna Europa przestaje być socjalna, dryfuje w kierunku neoliberalnego bantustanu.
 
Demonstrujący na kijowskim Majdanie nie chcą przyjąć do wiadmomości, że pogrążona w kryzysie Unia nie jest zaintresowana przyjęciem Ukrainy. W UE narasta bowiem problem imigracji zarobkowej. Wyraźny spadek bezrobocia w Polsce po 2004 roku spowodowany był przede wszystkim otwarciem granic i rynku pracy na Wyspach Brytyjskich. Polska wstąpiła do UE w czasach koniuktury na światowych rynkach, gdy uporano się już ze skutkami pęknięcia "bańki internetowej", i na parę lat przed pęknięciem "bańki nieruchomościowej", upadkiem banku Lehman Brothers i wybuchem największego kryzysu kapitalimu w historii. Wtedy przywódcy państw Zachodniej Europy mogli bez obaw deklarować otwarcie rynku pracy dla Polaków, wiedząc że antyimigranckie nastroje nie są tak powszechne, a otwarcie to będzie korzystne dla krajowej burżuazji poprzez obniżenie kosztów pracy.
 
Dzisiaj, w cz asach recesji i stagnacji  gospodarczej, sytuacja przedstawia się diametralnie inaczej. Po pierwsze, coraz więcej państw europejskich ma problemy z wypłacalnością, co powoduje dr astyczne cięcia socjalne na niespotykaną dotąd skalę. Po drugie – kryzys dotknął klasę robotniczą szczególnie boleśnie poprzez masowy wzrost bezrobocia. W Wielkiej Brytanii wzrosło ono z 5% w 2008 do 7,5% , we Francji z 7,5% w 2008 do 11% w 2013, nie mówiąc już o takich krajach jak Hiszpania i Grecja gdzie wskaźnik ten zwiększył się skokowo z poziomu 7-8% do 26-27% a więc niemal czterokrotnie [5]. Kryzys kapitalizmu wygenerował nowe, wielomilionowe armie bezrobotnych. Ludzie ci powinni zasilić szeregi  bojowego ruchu robotniczego, lecz z powodu neoliberalnego  zwyrodnienia większości europejskiej lewicy, któr a marksizm i w a lkę o interesy ludzi pr acy  zastąpiła kokietow aniem  "tęczowych" mniejszości  , na   ra sta jcy gniew robotników za gospoda rowuje  skrajna prawica, a dotychczas umiarkowane rządy uleg a ją żą dniom, rosnącej w siłę brunatnej zarazy.
 
 
Niedawno we Francji faszyzujący i antyimigrancki Front Narodowy wyszedł na prowadzenie w sondażach wyborczych. W wielkiej Brytanii torysowski rząd Camerona zamierza właśnie zaostrzyć prawo przeciwkoimigrantom[5], ograniczając zasiłki dla obckorajowców[6].
 
W tej sytuacji niewyobrażalne jest, aby UE w jakiejś przewidywalnej perspektywie mogła objąć Ukrainę swoimi programami spójności.          
 
 
Brunatny  Euromajdan
 
 „Gazeta Wyborcza”, tak wrażliwa na wszystkie - rzeczywiste i wydumane - przejawy faszyzmu, nie raczy komentować w jakikolwiek sposób często pojawiających się na kijowskich protestach czarno-czerwonych flag neofaszystowskiej Swobody.  Czy współcześni banderowcy są siłą proeuropejską? Tradycją Bandery była kolaboracja z Hitlerem przeciwko ZSRR i Armii Czerwonej. Swoboda nawiązuje do tej tradycji i szuka podobnych sobie sojuszników na Zachodzie. Współpracuje z polskim NOP-em, Jobbikiem,  Brytyjską Partią Narodową i greckim Złotym Świtem.  Wszyscy ci badyci są zawsze chętni do walki z „komuną” i innymi nacjami, zaś niechętni otwieraniu granic i przyjmowaniu do pracy  imigrantów z państw uboższych. To towarzystwo zasadniczo odległe od liberalnej wizji wspólnej Europy.
 
Warto przypomnieć, że 8 grudnia br. degeneraci z flagami Swobody obalili stojący w Kijowie pomnik Lenina[7]. Pomnik, który mimo upływu 22 lat od kapitalistycznej kontrrewolucji, nie został zlikwidowny gdyż był na Ukrainie symbolem społecznie akceptowanym. Brunatni bandyci wykorzystli społeczne zmiesznie, by narzucić Euromajdnowi faszystowskie oblicze i metody postępowania. To pokazuje skalę zagrożenia jakie niesie ze sobą wzrost znaczenia banderowców ze Swobody.
 
Ukraińcy powinni móc zdecydować, czy chcą do Unii, czy nie. Powinni przy tym pamiętać, że ich przemysł skupiony we wschodniej części kraju opiera się na energochłonnych i nieekologicznych technologiach i bez potężnych inwestycji modernizacyjnych może zostać przetrzebiony przez rozmaite pakiety klimatyczne UE. Na razie jednak dyskusja nad ew. konsekwencjami akcesji zdaje się być jałowa, ponieważ samo wejście do UE jest wysoce nierealne. Gnijące  „Imperium Europaeum” mogłoby bowiem nie przetrwać „najazdu” 46 milionów nowych „barbarzyńców”.
 

Biedaimperialistyczna hipokryzja polskich polityków
 
Mówiąc o ostatnich wydarzeniach na Ukrainie, nie sposób nie wspomnieć o kampanii prowadzonej przez czołowych burżuazyjnych polityków, z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Kampanii, która rzekomo ma zbliżyć Ukrainę do UE. To przykład nadymania, doskonale wpisujący się w tradycję polskiego biedaimperializmu wyrosłego z walk odradzającej się  burżuazyjnej II RP z ukraińskim ruchem niepodległościowym.
 
Tradycja narzucania przez polskich przywódców swojej woli ludowi ukraińskiemu jest tradycją krwawej hańby stuleci feudalnego poddaństwa i piekła, jakie polscy panowie, a później  ziemianie II RP gotowali ukraińskim chłopom na ziemiach inkorporowanych zarówno do I jak i II RP.  Piekła, za które Ukraińcy odpłacili polskim panom sowicie po roku 1918, kiedy zbuntowali się przeciwko mocarstwowym ambicjom Piłsudskiego. O tym należy pamiętać.
 
 
Grudzień 2013
 
Przypisy:
 
 
[1] http://kiev.trade.gov.pl/pl/ukraine/article/detail,400,Podstawowe_wskazniki_makroekonomiczne_Ukrainy.html
 
 
[2] http://pl.wikipedia.org/wiki/Ukraina
 
 
[3] http://www.1917.net.pl/node/18313
 
 
[4] http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wielka-Brytania-docelowy-wiek-emerytalny...
 
 
 [5] Dane na temat bezrobocia
https://www.google.pl/search?q=bezrobocie+we+francji&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:en-US:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=ixSlUripMI-BhAeaqYHQCA
https://www.google.pl/search?q=bezrobocie+w+wielkiej+brytanii&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:en-US:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=SBSlUpngGcnKhAeN5ICwDw
https://www.google.pl/search?q=bezrobocie+w+hiszpanii&ie=utf-8&oe=utf-8&rls=org.mozilla:en-US:official&client=firefox-a&gws_rd=cr&ei=eymlUq-CBoKd7gaMyoG4Dw
 
 
[6] http://www.1917.net.pl/node/18334
 
 
[7] http://www.1917.net.pl/node/18303
 
 
[8] http://www.kpu.ua/sergej-xrapov-pri-vstuplenii-ukrainy-v-es-promyshlenno...
 
 
[9] http://lewica.pl/?id=28921&tytul=Krzysztof-Pilawski:-Racja-Ukrainy

Portret użytkownika Smaug
 #

Tyle WR, 
"Rozszerzenie obszaru  wspólnego rynku pracy, o wyższym standardzie poszanowania praw człowieka i tym samym umożliwienie pracy za wyższe wynagrodzenie leży jak najbardziej w interesie proletariatu, o ile rzeczywiście ono nastąpi. To poszerzenie sprzyjałoby zacieraniu się podziałów narodowych wśród robotników, co może być pomocne z punktu widzenia internacjonalizmu proletariackiego, któremu nieobce są hasła takie, jak „Socjalistyczne Stany Zjednoczone Europy” czy „Socjalistyczne Stany Zjednoczone Świata” – a więc tworzenie dużego obszaru, w którym wszyscy ludzie mieliby równe prawa, a standard życia byłby podobny, co stanowiłoby radykalne zerwanie z kapitalizmem, którego logika i dynamika wymuszają podział na bogate centra i ubogie peryferia, zarówno w skali globalnej, jak i w skali krajów."
Tyle Lenin:
"Ale jeśli hasłu republikańskich Stanów Zjednoczonych Europy, przy powiązaniu go z rewolucyjnym obaleniem trzech najbardziej reakcyjnych monarchii Europy, z rosyjską na czele, nie można nic zarzucić jako hasłu politycznemu, to pozostaje jeszcze niezmiernie ważne zagadnienie ekonomicznej treści i znaczenia tego hasła. Z punktu widzenia ekonomicznych warunków imperializmu, tj. wywozu kapitału i podziału świata przez "przodujące" i "cywilizowane" mocarstwa kolonialne, Stany Zjednoczone Europy są w kapitalizmie albo niemożliwe, albo reakcyjne."
http://www.marxists.org/polski/lenin/1915/08/stany-zj-europy.htm
 
"Tradycja narzucania przez polskich przywódców swojej woli ludowi ukraińskiemu jest tradycją krwawej hańby stuleci feudalnego poddaństwa i piekła, jakie polscy panowie, a później  ziemianie II RP gotowali ukraińskim chłopom na ziemiach inkorporowanych zarówno do I jak i II RP.  Piekła, za które Ukraińcy odpłacili polskim panom sowicie po roku 1918, kiedy zbuntowali się przeciwko mocarstwowym ambicjom Piłsudskiego. O tym należy pamiętać."
A ja rozumiem że to jest spadek po teorii o narodowo wyzwoleńczym UPA?
Polecam to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_polsko-ukrai%C5%84ska bo ten fragment pokazuje że autor o wydarzeniach nie ma pojęcia zielonego.

 
Portret użytkownika tres
 #

No i wszystko się zgadza. Lenin twierdzi, że "Stany Zjednoczone Europy" są w warunkach kapitalizmu niemożliwe albo reakcyjne. co jest zasadniczo prawdą, ponieważ redystrybucyjny epizod, dzięki któremu przyspieszył rozwój gospodarczy takich krajów jak Irlandia, Hiszpania, Portugalia, Grecja (dziś to są kraje pogrążone w kryzysie),  czy w pewnym stopniu także Polska powoli dobiega końca. 
Na to, że ciężko będzie utrzymać UE na dawnych zasadach, wskazuje, narastająca ostatnio eurosceptyczna postawa takich liderów jak David Cameron. Po prostu kapitalistom przestaje się opłacać zjednoczona Europa na tych zasadach jakich funkcjonowała dotychczas i na jakich była obiektem marzeń ludzi pracy w krajach niżej rozwiniętych.
 
Europa zamykająca się na emigrantów z Ukrainy i Turcji to Europa reakcyjna i marzenie skrajnej prawicy rodziny Le Pen, holenderskiej PVV Geerta Wildersa, BNP i NPD.
 Dlatego też domagamy się prawa do wstępowania do UE i otrzymywania unijnych funduszy przez kraje niżej rozwinięte gospodarczo, położone na wschód od granic UE jak Ukraina, Białoruś, Serbia, Albania, Mołdawia, Turcja, Macedonia itd.
 
[A ja rozumiem że to jest spadek po teorii o narodowo wyzwoleńczym UPA? Polecam to: http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_polsko-ukrai%C5%84ska bo ten fragment pokazuje że autor o wydarzeniach nie ma pojęcia zielonego.]
 
Czyli przedmówca stawia się w jednym szeregu z polskimi jaśniepanami i usprawiedliwa polskich obszarników walczących o dominacje polskiego burżuazyjnego panstwa nad rdzennie ukraińskimi ziemiami na wschód od linii Curzona, "bo to jest spadek po teorii o narodowo wyzwoleńczym UPA"?
Domaganie się niepodległości Ukrainy i prawa do samostanowienia Ukraińców jest tak samo naturalne jak domaganie się niepodległości i prawa do samostanowienia o sobie dla każdego innego narodu.
http://www.1917.net.pl/node/3437
Twierdzenie, że Ukraińcy są gorsi od innych "bo UPA" zwłaszcza kiedy pisze się po polsku jest przejawem jaśniepańskiego szowinizmu narodowego i stawania w jednym szeregu z sanacyjnym biedaimperializmem Piłsudskiego. I z Jarosławem Kaczyńskim, któremu Tiahnybok nie przeszkadza dopóki łączy ich nienawiść do Rosji.
A już twierdzenie że powyższa notka z wikipedii o wojnie polsko-ukraińskiej ma coś wspólnego z UPA czy też z tematyką tekstu dowodzi, że autor poprzedniego komentarza jej nie przeczytał. To wygląda trochę jak prymitywny nacjonalizm w stylu - popatrzcie - Ukraińcy bili kiedyś Polaków ergo dla zakutych brunatnych łbów każdy Ukrainiec to banderowiec, faszysta itp. itd..
Mam nadzieje że Smaug wyjaśni o co mu chodziło z tym nawiązaniem do wojny polsko-ukraińskiej.

 
Portret użytkownika cuatro
 #

Brawo! Brawo! Smaug znalazł cytat z Lenina. Gdyby jeszcze nauczył się czytać ze zrozumieniem.
 
Tekst mówi o "Socjalistycznych St. Zj. Europy" i "Socjalistycznych St. Zj. Świata", ponieważ jak słusznie twierdził Lenin - i jak raczył przypomnieć Smaug - "Stany Zjednoczone Europy są w kapitalizmie albo niemożliwe, albo reakcyjne".
 
Instytucje unijne są nadbudową nad ogółnoeuropejską bazą ekonomiczną, podobnie jak państwo burżuazyjne jest nadbudową nad krajową bazą ekonomiczną. Stosunek marksisty do UE powinien być analogiczny do państwa burżuazyjnego - jesteśmy świadomi, co to za twór i jaki jest jego charakter klasowy, ale jednocześnie nie zawadzi wymusić na nim realizację "programu minimum". No i oczywiście mamy świadomowść, że nie są to twory wieczne.

 
Portret użytkownika Smaug
 #

"No i wszystko się zgadza. Lenin twierdzi, że "Stany Zjednoczone Europy" są w warunkach kapitalizmu niemożliwe albo reakcyjne. co jest zasadniczo prawdą, ponieważ redystrybucyjny epizod, dzięki któremu przyspieszył rozwój gospodarczy takich krajów jak Irlandia, Hiszpania, Portugalia, Grecja (dziś to są kraje pogrążone w kryzysie),  czy w pewnym stopniu także Polska powoli dobiega końca.  [...]   Europa zamykająca się na emigrantów z Ukrainy i Turcji to Europa reakcyjna i marzenie skrajnej prawicy rodziny Le Pen, holenderskiej PVV Geerta Wildersa, BNP i NPD.  Dlatego też domagamy się prawa do wstępowania do UE i otrzymywania unijnych funduszy przez kraje niżej rozwinięte gospodarczo, położone na wschód od granic UE jak Ukraina, Białoruś, Serbia, Albania, Mołdawia, Turcja, Macedonia itd."
Jak napiszesz coś na temat to podyskutujemy bo zasadniczo to nie rozumiem co ma Twój piernik do wiatraka.
"Czyli przedmówca stawia się w jednym szeregu z polskimi jaśniepanami i usprawiedliwa polskich obszarników walczących o dominacje polskiego burżuazyjnego panstwa nad [...]Domaganie się niepodległości Ukrainy i prawa do samostanowienia Ukraińców jest tak samo naturalne jak domaganie się niepodległości i prawa do samostanowienia o sobie dla każdego innego narodu."
Przedmówca uważa że powiązywania władz autonomicznych polskich (PKL itp.) i władz republiki zachodniej Ukrainy (zasadniczo antyradzieckiej i podobnie jak Piłsudczycy tworzonej za pieniądze Austrowęgier) jako spadku po Rzeczpospolitej Obojga Narodów (w której akurat istniała w przeciwieństwie do Rosji niezależna sicz kozacka) to absurd. Ale niech mi Pan ideolog wyjaśni żem w błędzie.
Więc po prostemu:
Nie rozumiem czemu władze odrodzonej RP (burżuazyjnej) są lepsze i gorsze od burżuazyjnego państwa ukraińskiego (programowo antyradzieckiego). Zresztą 2/3 tych żołnierzy co tak "odpłacali się" polskim panom potem wstąpili do antyradzieckich ugrupowań uczestniczących w wojnie przeciwko Rosji bolszewickiej.
Zresztą co innego antyfeudalne ruchy ukraińskie (powstanie Nalewajki, Chmielnickiego, Hajdamaczyzna itp. itd.) to ruchy które były świadome że ich sojusznikami są polscy chłopi nie byli antypolskimi siepaczami jak UPA czy OUN które były organizacjami nazistowskimi.
Jak pisanie że ukraiński faszysta to nic lepszego niż polski faszysta to ukraiński faszyzm to wyłączcie BBC.
"Instytucje unijne są nadbudową nad ogółnoeuropejską bazą ekonomiczną, podobnie jak państwo burżuazyjne jest nadbudową nad krajową bazą ekonomiczną. Stosunek marksisty do UE powinien być analogiczny do państwa burżuazyjnego - jesteśmy świadomi, co to za twór i jaki jest jego charakter klasowy, ale jednocześnie nie zawadzi wymusić na nim realizację "programu minimum". No i oczywiście mamy świadomowść, że nie są to twory wieczne."
Trochę pokory kolego. To że marksiści popierają udział w ruchu reform nie znaczy że popierają państwo burżuazyjne no bez jaj.
Zmieńcie ton bo naprawdę to co tu reprezentujecie nie jest takie wielkie jak myślicie. Jaki argument jest za wejściem Ukrainy do UE? Bo ukraińscy robotnicy będą mieli lepiej. Może tak może nie. Nie bo akurat akcesja do UE spowoduje że limity CO2 zmuszą do zamknięcia 2/3 Donbasu.
Natomiast dla przeciętnego Ukraińca średnio się ma do jego dobrobytu średni zarobek na Ukrainie. Ważniejsze są tam ceny gazu i prądu których taniość zapewnia akurat Rosja.
 
W ogóle jaki ten artykuł ma tezę i przesłanie? Autor twierdzi że ukraińścy faszyści chamsko przejmują protesty na majdanie ale wstąpienie Ukrainy do UE pomoże Ukraińcom, ale UE i tak Ukrainy nie chce. Więc okazuje się że to szopka na której przydatność uzasadnieniem ma być fakt że na Majdanie było 3 gości z flagą UE a la ZSRR i chcieli socjalistycznej Europy to marksiści muszą tam latać razem z ukraińskimi faszystami. Ok materializm dialektyczny spływa ciurem.
Czyli ukraińska klasa robotnicza ma zapierdalac ochoczo na demonstracje które są wiecami wyborczymi ukraińskich liberałów? Bo popiera UE? A te demonstracje im to zapewnią? Przecież niby nikt nie chce Ukrainy w UE? To gdzie tu logika kurwa mać? To jak PO zorganizuje demonstracje przeciwko dyktaturze PiS to mamy tam ludzi jeszcze posyłać na siłę bo demokracja jest ok?
W ogóle jak wiemy że w tych protestach nie chodzi o wejście do UE tylko to hucpa prozachodniej opozycji to o czym mowa? I dlaczego mamy np. nie forsowac tak silnie Mołdawi w UE która od dłuższego czasu z UE współpracuje? Gorsi?
Od momentu jak poparliście zbrodnie w Libii jesteście epigonami NATO i tyle.

 
Portret użytkownika Smaug
 #

"zwłaszcza kiedy pisze się po polsku"
To jest dobry argument siła argumentu zależy w jakim języku to wypowiadasz.
Link wrzuciłem nie bo jest w nim coś do UPA tylko żeby autor tekstu to przejrzał bo pisząc że wojna polsko ukraińska w 1918 roku to był "odwet za piekło Ukraińców w Polsce" (ciekawe w czym gorsze było piekło ukraińskich chłopów pańszczyźnianych od polskich ale to fantazja autora) to powinien cokolwiek na ten temat przeczytać.
No bo jak dla kogos Petlura jest super ale Piłsudski to już kat to jest to hipokryzja, bezhołowie i rewizjonizm.
Ps.
Autor tez nie ma pojecia co to byla inkorporacja ale to pominmy.

 
Portret użytkownika Smaug
 #  
Portret użytkownika Smaug
 #

"Rozszerzenie obszaru  wspólnego rynku pracy, o wyższym standardzie poszanowania praw człowieka i tym samym umożliwienie pracy za wyższe wynagrodzenie leży jak najbardziej w interesie proletariatu, o ile rzeczywiście ono nastąpi[...] – a więc tworzenie dużego obszaru, w którym wszyscy ludzie mieliby równe prawa, a standard życia byłby podobny, co stanowiłoby radykalne zerwanie z kapitalizmem, którego logika i dynamika wymuszają podział na bogate centra i ubogie peryferia, zarówno w skali globalnej, jak i w skali krajów."
Redystrybucja dochodów z centrów do peryferiów nie powoduje upadku kapitalizmu tylko patologię. Przykład:
a)
Dania utrzymuje swoje autonomiczne terytorium: Grenlandię. Statystyczny Innuiit nie poluje na zwierzęta tylko siedzi w bloku a jego zasiłek jest wyższy niż pensja wysokowywalifikowanego pracownika w PL ale standard jego życia jest tragicznie niski, dużo patologii, mało wykształconych.
Eldorado?

 
Portret użytkownika uno
 #

[W ogóle jaki ten artykuł ma tezę i przesłanie? Autor twierdzi że ukraińścy faszyści chamsko przejmują protesty na majdanie ale wstąpienie Ukrainy do UE pomoże Ukraińcom, ale UE i tak Ukrainy nie chce.]

Przesłanie artykułu jest takie: nie podoba nam się przejmowanie prostestów przez faszystów ze Swobody i niszczenie pomników Lenia, ale też nie podoba nam się durne, służalcze poparcie ukraińskich stalinowców z KP Ukrainy dla ukraińskich oligarchów (powiązanych z kapitałem rosyjskim i  Kremlem), którzy nie chcą UE, bo to skomplikowałoby im biznesy.  Szkoda, że stalinowcy wszystkich krajów to debile, dla których "matuszka Rossija" zawsze jest najważniejsza.
 
Na Ukrainie doszło do starcia dwóch imperializmów: rosyjskiego i unijnego,  wspieranych przez dwie, główne frakcje ukraińskiej burżuazji – odpowiednio: wielkich oligarchów z Donbasu i drobną burżuazję, dla której antykorupcyjnie nastawiona UE byłaby korzystniejsza niż ruski układ, w którym wszystkie karty zostały już rozdane. Oba imperializmy są złe ale ten unijny dysponuje wyżej rozwiniętymi siłami wytwórczymi i jest nieco bardziej ucywilizowany społecznie, ze względu na większą siłę związków zawodowych i innych organizacji robotniczych i lewicowych.
 
Kierunek integracji Ukrainy powinien być rozstrzygnięty w referendum. Gdyby okazało się, że większość tamtejszego społeczeństwa chce do UE, kojarząc ją głównie z wyższymi płacami i funduszami strukturalnymi, to obowiązkiem lewicy będzie wspieranie tych aspiracji, zwłaszcza, że europejska burżuazja - przynajmniej obecnie - najchętniej zamknęłaby drzwi przed Ukraińcami.
 
W tej sytuacji  - bez wdawania się w ekonomiczne dywagacje - należy działać wedle zasady: im gorzej (dla burżuazji), tym lepiej.
 
Teraz jasne?

 
Portret użytkownika tres
 #

@Smaug
 
Naucz się czytać ze zrozumieniem zanim na coś odpisujesz, a już na pewno zrób to zanim zaczniesz wysuwać oskarżenia przeciwko redakcji WR.
W pierwszym akapicie komentarza napisałem że "domagamy się prawa do wstępowania do UE i otrzymywania unijnych funduszy przez kraje niżej rozwinięte gospodarczo, położone na wschód od granic UE jak Ukraina, Białoruś, Serbia, Albania, Mołdawia, Turcja, Macedonia".
Pod koniec komentarza piszesz, jakbyś nie przeczytał powyższego "W ogóle jak wiemy że w tych protestach nie chodzi o wejście do UE tylko to hucpa prozachodniej opozycji to o czym mowa? I dlaczego mamy np. nie forsowac tak silnie Mołdawi w UE która od dłuższego czasu z UE współpracuje? Gorsi?"
 
W ogóle mam wrażenie że na siłę szukasz tematu żeby nieumiejętnie dowalić redakcji portalu. Każdy popierający prawo do samostanowienia Ukraińców to wg. Ciebie banderowiec a w najlepszym wypadku zwolennik Petlury i agent - jak nie Hitlera to kajzera jakby wśród Ukraińców nie miało prawa być lewicowców. Tymczasem po roku 1918 nastąpił rok 1920, kiedy to Ukraińcy razem z RKKA bili polskich panów i Petlurę. Mieliśmy borotbistów, Komunistyczną Partię Zachodniej Ukrainy, która także walczyła o samostanowienie Ukraińców, ba nawet w Brygadach Międzynarodowych była kompania im. Tarasa Szewczenki. Było tak, dopóki Stalin nie posłał czołowych działaczy KPZU do piachu, zostawiając trzeci garnitur ludzi w stylu Ozjasza Szechtera. Wreszcie mieliśmy działaczy takich jak Ołeksandr  Szumski, walczących o poszanowanie praw narodowych Ukraińców w ramach ZSRR.To wszystko zniszczył Stalin, a podczas II WŚ wiadomo co było - dzisiaj woda na młyn dla wszelkiej maści narodowych szowinistów.
 
.
[Trochę pokory kolego. To że marksiści popierają udział w ruchu reform nie znaczy że popierają państwo burżuazyjne no bez jaj. Zmieńcie ton bo naprawdę to co tu reprezentujecie nie jest takie wielkie jak myślicie. Jaki argument jest za wejściem Ukrainy do UE? Bo ukraińscy robotnicy będą mieli lepiej. Może tak może nie. Nie bo akurat akcesja do UE spowoduje że limity CO2 zmuszą do zamknięcia 2/3 Donbasu. Natomiast dla przeciętnego Ukraińca średnio się ma do jego dobrobytu średni zarobek na Ukrainie. Ważniejsze są tam ceny gazu i prądu których taniość zapewnia akurat Rosja.]
 
Na współpracy z Rosją najbardziej zależy wschodnioukraińskim oligarchom takim jak multimiliarder Rinat Achmetow i . Myślę, że przy odpowiedniej polityce modernizacji i inwestycji przemysł Donbasu by nie ucierpiał i klasa robotnicza by nie ucierpiała.
 
Zresztą to tylko postulat przejściowy.
Postulat ten jest niemożliwy do realizacji w ramach kapitalizmu - tak więc jego realizacja oznaczałaby zerwanie z kapitalizmem w skali ogólnoeuropejskiej. To jest pewna taktyka, którą proponujemy, oparta na pewnych założeniach i pewnym ryzyku. Oczywiście żeby została zrealizowana, musi powstać siła polityczna zdolna pokierować jej realizacją i ciesząca się poparciem proletariatu. No i oczywiście Ukraińcy musieliby tego chcieć - a do tego konieczne jest referendum.
 
KPU twierdząca że jedyną prawowitą dziedziczką ZSRR jest matuszka Rossija wyciąga podonbe argumenty o upadku przemysłu, ale ta droga nie prowadzi poza kapitalizm tylko jest zachowaniem status quo. Jest to droga konserwatywna, nie rewolucyjna. Zresztą nie opiera się to na żadnych argumentach bo w czym kapitalistyczna Rosja jest lepsza od kapitalistycznej UE. Co najistotniejsze współpraca Ukrainy i Rosji nie zniszczyłaby kapitalizmu w Rosji, tylko wzmocniła.
 
W ogóle jest śmieszne że ludziom takim jak Smaug wydaje się że lepiej od Ukraińców wiedzą co jest dla Ukraińców dobre.
 
To jest pierwsze ostrzeżenie - za trzecim będzie BAN. Nie wiem co ma sprawa Libii do tematu tekstu, ale jak zamierzasz nas więcej obrażać to lepiej zamilknij.

 
Portret użytkownika tres
 #

[Dania utrzymuje swoje autonomiczne terytorium: Grenlandię. Statystyczny Innuiit nie poluje na zwierzęta tylko siedzi w bloku a jego zasiłek jest wyższy niż pensja wysokowywalifikowanego pracownika w PL ale standard jego życia jest tragicznie niski, dużo patologii, mało wykształconych.]
 
Tak tylko że Grenlandia liczy 57 tysięcy mieszkańców, Dania 5,59 miliona. Czyli mieszkańców Grenlandii jest 100 razy mniej niż mieszkańcow Danii, podobnie rzecz ma się z Wyspami Owczymi na których mieszka 49 tysięcy ludzi. Danię stać na utrzymywanie paru tysięcy bezrobotnych więcej.
Przykład jest wybitnie chybiony, bo Ukraina liczy sobie 46 milionów ludzi a UE 507 milionów czyli relacja mniej więcej 1:10 przy czym już spora część obecnej UE to kraje objęte polityką redystrybucji, a rozwinięte "centra" czyli Niemcy i Wielka Brytania stanowią mniejszość. W tej sytuacji unijna kasa kiedyś wyschnie i komuś trzeba będzie zabrać albo polityka pomocy załamie się. Aby zapobiec temu załamaniu, trzeba będzie  będzie zabrać kapitalistom, co być może będzie się równało obaleniu kapitalizmu.
 
Jeśli chodzi o Turcję (74 milionów ludzi), która jest stowarzyszona ze wspólnotami europejskimi od kilku dekad i bezskutecznie stara się o integrację to efekt mógłby być jeszcze bardziej miażdżący dla europejskiej burżuazji.
 
Tak więc owszem - polityka redystrybucji prowadzona na małą skale nie niszczy patologii kapitalizmu ale jej rzeczywiście konsekwentne prowadzenie na dużą skalę może zareformować kapitalizm na śmierć. Właśnie zrealizowanie prawa do wstępowania do UE dla krajów na wschód od niej może być jedną z form praktycznej realizacji tego procesu.

 
Portret użytkownika Smaug
 #

"Przesłanie artykułu jest takie: nie podoba nam się przejmowanie prostestów przez faszystów ze Swobody i niszczenie pomników Lenia, ale też nie podoba nam się durne, służalcze poparcie ukraińskich stalinowców z KP Ukrainy dla ukraińskich oligarchów (powiązanych z kapitałem rosyjskim i  Kremlem), którzy nie chcą UE, bo to skomplikowałoby im biznesy.  Szkoda, że stalinowcy wszystkich krajów to debile, dla których "matuszka Rossija" zawsze jest najważniejsza.[...]   W tej sytuacji  - bez wdawania się w ekonomiczne dywagacje - należy działać wedle zasady: im gorzej (dla burżuazji), tym lepiej.   Teraz jasne?"
Ale czy to jest faktycznie przesłanie tego artykułu czy Twoje zdanie bo jakoś treść komentarza mi nie pokrywa się z treścią artykułu?
"W ogóle mam wrażenie że na siłę szukasz tematu żeby nieumiejętnie dowalić redakcji portalu. Każdy popierający prawo do samostanowienia Ukraińców to wg. Ciebie banderowiec a w najlepszym wypadku zwolennik Petlury i agent - jak nie Hitlera to kajzera jakby wśród Ukraińców nie miało prawa być lewicowców. [...]Było tak, dopóki Stalin nie posłał czołowych działaczy KPZU do piachu, zostawiając trzeci garnitur ludzi w stylu Ozjasza Szechtera. Wreszcie mieliśmy działaczy takich jak Ołeksandr  Szumski, walczących o poszanowanie praw narodowych Ukraińców w ramach ZSRR.To wszystko zniszczył Stalin, a podczas II WŚ wiadomo co było - dzisiaj woda na młyn dla wszelkiej maści narodowych szowinistów."
 
To jakiś fetysz? Ja się nie zgadzam gloryfikować ukraiński ruch narodowowyzwoleńczy a potępiać polski ruch o podobnym charakterze jako: "imperialistyczny" a Ty mi tu wywalasz elaborat o Szechterze i KPZU?
Niestety są nacjonalizmy bardziej reakcyjne i mniej. Akurat ten ukraiński nacjonalizm jest najbardziej sekciarski w Europie. Polski "ruch narodowy" od Dmowskiego do Tejkowskiego nie planował nigdy wybijać na terenie PL żadnej mniejszości, ani nigdy nie posunął się do próby eksterminacji fizycznej mniejszości ani nie współpracował w tym celu z nazistami (UPA i OUN oczywiście). Żadni polscy faszyści aktualnie nie domagają się np. zwrotu ziem sąsiadów a np. taka ukraińska Swoboda chciała by i od Polaków i od Węgrów coś.
Dlatego napisałem że pisanie że wydarzenia 1918 "to sowita odpłata" to walki bratobójcze podobnych grup drobnej  burżuazji polskiej z jednej strony a z drugiej strony ukraińskiej- ta druga z racji swojej słabości była mniej liczna. Zresztą w 1918 roku Lwów był bardziej polsko-żydowski (Żydzi we Lwowie chcieli do Polski) niż ukraiński więc marksista powinien nie stawiać się po żadnej stronie w tym sporze BOWIEM nieliczna klasa robotnicza tamtych terenów a głównie chłopstwo tak polskie jak ukraińskie nie zyskiwało nic bo ani Rada Regencyjna ani Petlura nie dawał nadzieji na parcelację ziemi! Inne stanowisko to pieprzenie się z drobnoburzuazyjnym nacjonalizmem niskich lotów.
Kapiszi?
A nazwałem to tradycją wybielania a la UPA bowiem jest to kolejny niechlubny akt na polskiej lewicy żeby akceptować różne prawicowe szumowiny zagraniczne.
"Na współpracy z Rosją najbardziej zależy wschodnioukraińskim oligarchom takim jak multimiliarder Rinat Achmetow i . Myślę, że przy odpowiedniej polityce modernizacji i inwestycji przemysł Donbasu by nie ucierpiał i klasa robotnicza by nie ucierpiała."
No i co z tego? A "euromajdan" popiera cała burżuazyjna elita UE w jednym kontekście: nie damy więzić J. Tymoszenko- bo sie boja precedensu że była premier, wysoko postawiona "demokratka" może zostać zamknięta za korupcje- zapadł strach.
To że burżuazja jest i po jednej i po drugiej stronie sporu znaczy że nie należy się w to wpierdalać.
"Postulat ten jest niemożliwy do realizacji w ramach kapitalizmu - tak więc jego realizacja oznaczałaby zerwanie z kapitalizmem w skali ogólnoeuropejskiej. To jest pewna taktyka, którą proponujemy, oparta na pewnych założeniach i pewnym ryzyku. Oczywiście żeby została zrealizowana, musi powstać siła polityczna zdolna pokierować jej realizacją i ciesząca się poparciem proletariatu. No i oczywiście Ukraińcy musieliby tego chcieć - a do tego konieczne jest referendum."
Czyli po raz kolejny czytam na stronie www.1917.net.pl że jak jakiś kraj wejdzie kolejny do UE, albo USA go "wyzwoli" to zbliżamy się do zrywania z kapitalizmem. To po co tworzyć tą stronę zapiszcie się do Unii Wolności i jeździjcie do wszystkich krajów i zapraszajcie ich do UE.
A po co referendum? Były wybory? Wybrali antyUE partie czekajmy na kolejne wybory jak wygrał Batkiwszczyzna to niech się stowarzysza z UE może nawet wejść do NAFTY. Przecież nikt tutaj Ukraińcom żadnych praw nie odbiera.
"KPU twierdząca że jedyną prawowitą dziedziczką ZSRR jest matuszka Rossija wyciąga podonbe argumenty o upadku przemysłu, ale ta droga nie prowadzi poza kapitalizm tylko jest zachowaniem status quo. Jest to droga konserwatywna, nie rewolucyjna. Zresztą nie opiera się to na żadnych argumentach bo w czym kapitalistyczna Rosja jest lepsza od kapitalistycznej UE. Co najistotniejsze współpraca Ukrainy i Rosji nie zniszczyłaby kapitalizmu w Rosji, tylko wzmocniła."
Nic nie pisałem o KPU i nigdy się z nim nie identyfikowałem ale dzięki za streszczenie ich programu:P
"W ogóle jest śmieszne że ludziom takim jak Smaug wydaje się że lepiej od Ukraińców wiedzą co jest dla Ukraińców dobre."
A w ogóle nie jest śmieszne że wycieracie sobie gębę Leninem i gdy ja cytuje słowa jego które wam przeczą to piszesz mi elaborat o Szechterze i straszysz banem.
A ja miałem prawo porównać to do Libii bo w Libii popieraliście interwencję USA a w kwestiach Ukrainy UE itp. itd. więc po prostu zawsze popieracie ekspansję zachodniego kapitalizmu którego jakoby rozwój zagwarantuje dobrobyt i demokrację podbijanym przez niego.
Ps.
Gdzie napisałem że wiem co lepsze dla Ukrainy?

 
Portret użytkownika Smaug
 #

"Tak tylko że Grenlandia liczy 57 tysięcy mieszkańców, Dania 5,59 miliona. Czyli mieszkańców Grenlandii jest 100 razy mniej niż mieszkańcow Danii, podobnie rzecz ma się z Wyspami Owczymi na których mieszka 49 tysięcy ludzi. Danię stać na utrzymywanie paru tysięcy bezrobotnych więcej. Przykład jest wybitnie chybiony, bo Ukraina liczy sobie 46 milionów ludzi a UE 507 milionów czyli relacja mniej więcej 1:10 przy czym już spora część obecnej UE to kraje objęte polityką redystrybucji, a rozwinięte "centra" czyli Niemcy i Wielka Brytania stanowią mniejszość. W tej sytuacji unijna kasa kiedyś wyschnie i komuś trzeba będzie zabrać albo polityka pomocy załamie się. Aby zapobiec temu załamaniu, trzeba będzie  będzie zabrać kapitalistom, co być może będzie się równało obaleniu kapitalizmu."
Ale mi nie chodziło czy Danię stać czy Danii nie stać tylko czy wychodzi to Grenladnii na dobre czy nie. Nie wychodzi. Mimo iż pompuję się tam znaczne środki to jest coraz gorzej. Ergo chodzi mi nie o to że UE nie udźwignie nowych wydatków bo niedługo przestanie już udźwigać obecne wydatki tylko chodzi mi że wejście do UE nie koniecznie da tym krajom dobrobyt.
Jak brak pieniędzy w budżecie UE spowodouje "zabranie UE kapitalistom" czy "może będzie równało się obaleniu kapitalizmu"?
"Jeśli chodzi o Turcję (74 milionów ludzi), która jest stowarzyszona ze wspólnotami europejskimi od kilku dekad i bezskutecznie stara się o integrację to efekt mógłby być jeszcze bardziej miażdżący dla europejskiej burżuazji."
Turcja jawnie pierdoli unijne prawa o zakazie kary śmierci itp. itd. to po co Turkom taka UE która im nic nie gwarantuje?
Ps.
Turków jest już więcej niż np. Polaków na takich Wyspach B. czy Niemczech więc wejście Turcji do UE nie gwarantuje takiej inwazji jak w przypadku przyjęcia Ukrainy.
"Tak więc owszem - polityka redystrybucji prowadzona na małą skale nie niszczy patologii kapitalizmu ale jej rzeczywiście konsekwentne prowadzenie na dużą skalę może zareformować kapitalizm na śmierć. Właśnie zrealizowanie prawa do wstępowania do UE dla krajów na wschód od niej może być jedną z form praktycznej realizacji tego procesu."
Ale wy mi od początku to samo piszecie że w kapitalizmie musi być centrum bogate peryferia i jak się to zmieni to padnie kapitalizm i nie poraficie tego oprzec na klasykach bo wg. mnie to rewizjonizm czystej wody.
 
Ps.
Wesołych świat wszystkim czytelnikom i redaktorom

 
Portret użytkownika uno
 #

[Ale czy to jest faktycznie przesłanie tego artykułu czy Twoje zdanie bo jakoś treść komentarza mi nie pokrywa się z treścią artykułu?]
 
Mniej pij, to więcej będzie ci się pokrywało.
 
[Czyli po raz kolejny czytam na stronie www.1917.net.pl że jak jakiś kraj wejdzie kolejny do UE, albo USA go "wyzwoli" to zbliżamy się do zrywania z kapitalizmem.]
 
I kolejny raz dowidzisz, że czytanie ze zrozumieniem nie jest twoją mocną stroną.  
 
[To po co tworzyć tą stronę zapiszcie się do Unii Wolności i jeździjcie do wszystkich krajów i zapraszajcie ich do UE.]
 
Nie musimy jeździć. Kolejka chętnych do wstąpienia jest dość długa i stale rośnie. Chętnych do integracji z imperium rosyjskim jest znacznie mniej. Dla marksisty to prawidłowość dość oczywista – integracja z obszarem bogatszym, na wyższym poziomie rozwoju  jest atrakcyjniejsza niż z regionem zacofanym. Ruski pachołek nigdy tego nie załapie, nawet jeśli bezmyślnie cytuje Lenina.
 
Idź chłopie na pasterkę i pomódl się o przychylność i zrozumienie kościoła, bo tutaj, u marksistów, kolegów sobie nie znajdziesz.

 
Portret użytkownika uno
 #

[Ergo chodzi mi nie o to że UE nie udźwignie nowych wydatków bo niedługo przestanie już udźwigać obecne wydatki tylko chodzi mi że wejście do UE nie koniecznie da tym krajom dobrobyt.]

Nikt z nas nie twierdzi, że wejście do UE daje dobrobyt. Twierdzimy, że daje poprawę, co wynika z zastrzyku finansowego w postaci funduszy strukturalnych i łatwiejszego dostępu do bogatych rynków eksportowych, a to skutkuje wyższym PKB per capita nawet w peryferyjnych  w krajach UE niż w krajach na obrzeżach UE).  Żadne inne centrum imperialistyczne nie realizuje polityki redystrybucyjnej na taką skalę. Zamelduj na Kremlu, że to jest tajemnica sukcesu i popularności UE.

 
Portret użytkownika Smaug
 #

"Mniej pij, to więcej będzie ci się pokrywało."
Nie mierz wszystkich swoją miarą.
"Zamelduj na Kremlu, że to jest tajemnica sukcesu i popularności UE."
"Ruski pachołek nigdy tego nie załapie, nawet jeśli bezmyślnie cytuje Lenina."
 
Jeśli ja dostałem ostrzeżenie za "obrażanie" to proszę o identyczne ostrzeżenie dla Uno. No chyba że regulamin to gówno.
Ps.
Ale was boli jak ktoś krytykuje waszą prozachodniość że zaraz robicie z niego "ruskich pachołków". Boli was rewizjonistów że ktoś nie stoi po stronie żadnego imperializmu ale stoi po stronie rewolucyjnego proletariatu.
W ogóle piękne słowo "ruski pachołek" w ustach marksisty którego kolega dopiero co oskarżał mnie o trzymanie z "polskimi jaśniepanami".

"Idź chłopie na pasterkę i pomódl się o przychylność i zrozumienie kościoła, bo tutaj, u marksistów, kolegów sobie nie znajdziesz."
Kolegów mi nie brakuje za to jak widzę brakuje ich wam bo zauważyłem że ta dyskusja spowodowała już opublikowanie 2 artykułów i jednego newsa.

 
Portret użytkownika tres
 #

[To jakiś fetysz? Ja się nie zgadzam gloryfikować ukraiński ruch narodowowyzwoleńczy a potępiać polski ruch o podobnym charakterze jako: "imperialistyczny" a Ty mi tu wywalasz elaborat o Szechterze i KPZU? Niestety są nacjonalizmy bardziej reakcyjne i mniej. Akurat ten ukraiński nacjonalizm jest najbardziej sekciarski w Europie. Polski "ruch narodowy" od Dmowskiego do Tejkowskiego nie planował nigdy wybijać na terenie PL żadnej mniejszości, ani nigdy nie posunął się do próby eksterminacji fizycznej mniejszości ani nie współpracował w tym celu z nazistami (UPA i OUN oczywiście). Żadni polscy faszyści aktualnie nie domagają się np. zwrotu ziem sąsiadów a np. taka ukraińska Swoboda chciała by i od Polaków i od Węgrów coś. Dlatego napisałem że pisanie że wydarzenia 1918 "to sowita odpłata" to walki bratobójcze podobnych grup drobnej  burżuazji polskiej z jednej strony a z drugiej strony ukraińskiej- ta druga z racji swojej słabości była mniej liczna. Zresztą w 1918 roku Lwów był bardziej polsko-żydowski (Żydzi we Lwowie chcieli do Polski) niż ukraiński więc marksista powinien nie stawiać się po żadnej stronie w tym sporze BOWIEM nieliczna klasa robotnicza tamtych terenów a głównie chłopstwo tak polskie jak ukraińskie nie zyskiwało nic bo ani Rada Regencyjna ani Petlura nie dawał nadzieji na parcelację ziemi! Inne stanowisko to pieprzenie się z drobnoburzuazyjnym nacjonalizmem niskich lotów. Kapiszi?]
 
 

 Jako marksiści jesteśmy  przeciwni wszelkiemu nacjonalizmowi, uznając prymat podziału klasowego nad narodowym  i jakbyś umiał czytać ze zrozumieniem to byś przeczytał że nigdzie nie wychwalałem drobnoburżuazyjnego nacjonalizmu ukraińskiego, a jedynie zwróciłem uwagę na poparcie dla bolszewików wśród ukraińskiego chłopstwa, które w szeregach Armii Czerwonej biło w 1920 roku zarówno polskich panow jak i Petlure. Na to Ty zacząłeś udowadniać że polski nacjonalizm jest lepszy od ukraińskiego wybielając Dmowskiego i Narodowe Odrodzenie Polski.
 
 
 
Dmowski był zbrodniarzem który popierał masakry strajkujących robotników w 1905 roku i antysemitą propagującym getta ławkowe. W czym on był lepszy od UPA? Chyba tylko w tym, że nie dożył II Wojny Światowej i nie miał okazji razem z Hitlerem walczyć z komuną i nie przyczynił się osobiście do mordów w imię narodu polskiego. Za to przyczynili się do tego jego ideowi spadkobiercy z NSZ, mordując we współpracy z nazistami polskich komunistycznych partyzantów i organizując po wojnie pogromy Żydów.
 
 
Oczywiście wolno Ci twierdzić tak jak piszesz, bo do tego służą komentarze- ale nie jest to stanowisko marksistowskie.
 
 
 
A jeśli już dyskutować o tym, który nacjonalizm jest lepszy który gorszy - to taka dyskusja dla markisisty ma sens tylko wtedy kiedy nadrzędną wartością będzie interes ruchu robotniczego. Tutaj polski "ruch narodowowyzwoleńczy" ma wyjątkowo niechlubną kartę zniszczenia rad robotniczych i odparcia bolszewików w 1920 roku, przy czym rola Polski była w tym procesie kluczowa, tożsamość narodowa była elementem dywersji, jaką wysługujący się Piłsudskiemu prawicowcy z PPS posłużyli się, aby zapobiec temu by Polska stała się radziecka. Jeżeli nawet uznamy że Petlura był w pewnym sensie pachołkiem Pilsudskiego, to znaczy, że sam nie przedstawiał sobą znaczącej siły i był tylko niewielkim pionkiem w grze i nie ma co o stosunek do niego rozdzielać szat - chyba że się jest antyukraińskim szowinistą. 
 
Ważne jest, aby w ocenie historycznej rozróżniać przyczynę i skutek. Sukces faszyzmu (w tym też działalność UPA w takiej formie jak wystąpiła) był skutkiem izolacji radzieckiego państwa robotniczego na arenie międzynarodowej i  klęski rewolucji światowej.
 
 
Natomiast zdławienie rad robotniczych w Polsce i pokonanie Armii Czerwonej w 1920 przez siły Piłsudskiego były jednymi z przyczyn izolacji radzieckiego państwa robotniczego i klęski rewolucji światowej.
 
 
 
Wracając  do kwestii narodowej
 
Jako markiści, w przeciwieństwie do nacjonalistów twierdzimy że nie ma narodów lepszych (jak wg. Ciebie Polacy) i gorszych (jak wg. Ciebie Ukraińcy). Różne narody mogą się różnic co najwyżej ze względu na strukturę gospodarczą i społeczną zamieszkiwanych przez nie krajów oraz historią, co powoduje pewne różnice w stosunku układów sił politycznych. Zasadniczo  sprzeciwiamy się nacjonalizmowi, w tym także narodowemu szowinizmowi, także temu antyukraińskiemu. Nasza sympatia zawsze jest po stronie wyzyskiwanych i uciśnionych, niezależnie od ich rasy, koloru skóry języka i zaszłości historycznych. Podział klasowy dla marksisty stoi ponad wszelkimi innymi podziałami.
 
 


[Ale mi nie chodziło czy Danię stać czy Danii nie stać tylko czy wychodzi to Grenladnii na dobre czy nie. Nie wychodzi. Mimo iż pompuję się tam znaczne środki to jest coraz gorzej. Ergo chodzi mi nie o to że UE nie udźwignie nowych wydatków bo niedługo przestanie już udźwigać obecne wydatki tylko chodzi mi że wejście do UE nie koniecznie da tym krajom dobrobyt.]
 
 
A jakby wysłać 100 miliardów € na misję na Marsa i okazałoby się że ludzie nie chcą tam mieszkać, to dopiero byłby argument przeciwko unijnym funduszom. Tylko za czym? Chyba za deregulacją rynku i totalnym neoliberalnym balcerowiczowskim bantustanem. Do którego putinowskiej Rosji posiadającej podatek liniowy jest bliżej niż jakiemukolwiek krajowi UE.
 
 
Argument z Grenlandią jest tak głupi że dziwię się, że nie wymyślił go dotąd Balcerowicz, przejawiający podobne, anty-redystrybucyjne ciągoty.
 
 
W ogóle nie bierzesz pod uwagę tego, że Grenlandia leży w strefie klimatu subpolarnego, w większości za kołem podbiegunowym (noce polarne skutkujące depresjami, alkoholizmem i samobójstwami) , nie posiada większych miast ani ośrodków akademickich i kulturalnych, co czyni ją niezbyt przyjaznym miejscem do życia dla ludzi planujących się zajmować czymś innym niż polowanie na foki i niedźwiedzie czy też obsługa bazy turystycznej i infrastruktury. Z takiego miejsca można co najwyżej wyjechać do cieplejszych krajów.
 
 
Co innego kraje położone na kontynencie europejskim w strefie klimatu umiarkowanego i podzwrotnikowego, których klimat dużo bardziej zachęca do życia i w których historycznie ukształtowały się wielomilionowe skupiska ludzkie.
 
 
 
I tutaj mamy przykłady  krajów takich jak Irlandia, Hiszpania, Grecja, które wybiły się z nędzy w znacznym stopniu dzięki funduszom unijnym, a trzeba pamiętać że jeszcze w latach 70. w Grecji i Hiszpanii panowały reżimy faszystowskie, a jakoś kraje te weszły na ścieżkę demokracji burżuazyjnej i dzięki temu komuniści nie gniją tam w więzieniach i obozach koncentracyjnych a studenckie demonstracje nie są rozjeżdżane czołgami.
 
 
Oczywiście teraz cały ten pompowany dobrobyt się sypie, ale to wina kapitalistycznych zasad w jakich przyznawane są te fundusze a nie samych funduszy unijnych, bo bez nich Grecja byłaby gospodarczo na poziomie Tunezji.
 
 
Tymczasem w znajdującym się w orbicie wpływów Moskwy Kazachstanie władza morduje robotników i więzi działaczy związkowych, a pod względem praw socjalnych obywateli Kazachstan stoi znacznie niżej niż Grecja, Portugalia czy Hiszpania mimo że jeszcze 40 lat temu pod względem wskaźników takich jak dostęp do edukacji czy opieki zdrowotnej Kazachska SRR mogła stać nawet na nieco lepszym poziomie niż dopiero co wychodzące z faszystowskiej ciemnoty kraje południa Europy.
 
 
Wybory 2012 w Grecji pokazały że eurosceptycyzm zwykle nie jest w stanie zyskać sobie poparcia klasy robotniczej. KKE będąca partią z tradycjami, strukturami i własnym, pokaźnym i bojowym związkiem zawodowym odniosła w nich druzgocącą klęskę, zjeżdżając do 4,5% podczas gdy bardziej proeuropejska partia lewicowa, powstała m.in. z byłego odłamu KKE SYRIZA zdobyła 26% głosów, mimo gorszych struktur i bazy materialnej.
 
 
 
Robotnicy widzą że w UE żyje się lepiej niż poza UE (stąd napływ imigrantów). W dupie natomiast mają Kaddafiego, Assada, Putina i resztę satrapów których miejsce jest na śmietniku historii. Tylko garstka idiotów uważających się za lewicę liże satrapom tyłek, stając tym samym w jednym szeregu z Narodowym Odrodzeniem Polski (nie przypadek?).
 
To klasa robotnicza jest dla marksistów podmiotem, a nie mniej lub bardziej antyamerykańscy burżuazyjni dyktatorzy.A propos antyimperializmu polecam nasz tekst
 
 
http://www.1917.net.pl/node/9542
 
 
 


[A nazwałem to tradycją wybielania a la UPA bowiem jest to kolejny niechlubny akt na polskiej lewicy żeby akceptować różne prawicowe szumowiny zagraniczne."]

 
A sam akceptujesz "prawicowe szumowiny polskie" jak Dmowski czy NOP.
 
 
[A po co referendum? Były wybory? Wybrali antyUE partie czekajmy na kolejne wybory jak wygrał Batkiwszczyzna to niech się stowarzysza z UE może nawet wejść do NAFTY. Przecież nikt tutaj Ukraińcom żadnych praw nie odbiera.]
 
 
 
No właśnie protesty wzięły się z tego że demokratycznie wybrany Janukowycz odmówił wbrew wcześniejszym zapowiedziom podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE (http://pl.wikipedia.org/wiki/Protesty_na_Ukrainie_%282013%29). Gdyby był w pełni, konsekwentnie i szczerze "antyeuropejski" to by wyborów nie wygrał, przy obecnych nastrojach społecznych. A on tymczasem lawiruje i to jego za bardzo "promoskiewski" zwrot spotkał się z protestami. Ukraińcy powinni mieć prawo zadecydowania o swoim losie w referendum.
 
 
 
[A w ogóle nie jest śmieszne że wycieracie sobie gębę Leninem i gdy ja cytuje słowa jego które wam przeczą to piszesz mi elaborat o Szechterze i straszysz banem.]
 
 
Śmieszne jest to że nie rozumiesz, że słowa Lenina w żadnym stopniu nie przeczą naszej argumentacji. Przeczytaj chociaż komentarz tow.Cuatro z soboty z godziny 21:24 zanim znowu coś odpiszesz, chyba że nadal masz głęboką wewnętrzną potrzebę ciągłego wystawiania się czytelnikom WR na pośmiewisko.

 
Portret użytkownika uno
 #

[Ale was boli jak ktoś krytykuje waszą prozachodniość że zaraz robicie z niego "ruskich pachołków". Boli was rewizjonistów że ktoś nie stoi po stronie żadnego imperializmu ale stoi po stronie rewolucyjnego proletariatu. W ogóle piękne słowo "ruski pachołek" w ustach marksisty którego kolega dopiero co oskarżał mnie o trzymanie z "polskimi jaśniepanami".]

Chłopaczku - dobrze znamy zarówno ciebie (wraz z twoimi słabościami alkoholowo-narkotykowymi) jak i twojego mentora, opłacanego przez FSB i promującego na polskiej lewicy "antyimperialistyczny", prokrenlowski panslawizm. Wasalizacja polskiej lewicy przez agenturę wpływu ruskiego imperilizmu nie przejdzie. To se ne wrati. Nie podoba się WR, to czytaj "Głos Kremla" i spier....  zaćpany dyskutancie.

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front