Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 99 gości.

Matib: ZSRR a społeczeństwo socjalistyczne

zsrr.jpg

 
 
 
 
Publikujemy tekst naszego młodego sympatyka, dotyczący socjalizmu i ZSRR, przytaczający ważne prace klasyków, które każdy marksista znać powinien
 
Redakcja WR

 
Od lat trwa propaganda IPN dotycząca upadłego ZSRR. Mówi się, że była to jedyna możliwa wersja socjalizmu, nawet tak go nazwano- „realny socjalizm”. Przeanalizujmy więc na przekór panującym poglądom system wykreowany przez stalinowską biurokrację, oczywiście w dużym uproszczeniu więc przepraszam jeżeli zrodzę w was jakieś dodatkowe wątpliwości.
 
 
Sięgnijmy na początku po definicję klasyków komunizmu aby wyjaśnili nam czym jest socjalizm.
 
 
Marks pisał o jednoczeniu się proletariatu pod wpływem rewolucji przemysłowej, konieczności uspołecznienia własności środków produkcji oraz o internacjonalistycznym charakterze samych zmian w duchu komunizmu. Socjalizm ma za zadanie skupić klasę robotniczą w zorganizowany aparat państwa, który dodatkową funkcję pełniłby w roli, nazwijmy to „strażą przednią” ludu w obronie zdobyczy proletariatu przed usiłującą odzyskać władzę burżuazją. Kolejnym zadaniem socjalizmu miałoby być powolne i nieunikniony zanik struktur państwowych na rzecz komunistycznego społeczeństwa bezklasowego i bezpaństwowego gdzie gospodarka opierałaby się na zasadzie „ od każdego według możliwości, każdemu według potrzeb”.
 
Należałoby tu zacytować fragment pracy „Państwo a Rewolucja” autorstwa Lenina: „Engels proponuje Beblowi zaprzestać zupełnie gadaniny o państwie, wyrzucić całkowicie z programu wyraz państwo, zastąpiwszy go przez wyraz „wspólnota”; Engels oświadcza nawet, że Komuna nie była już państwem we właściwym sensie. Marks natomiast mówi nawet o „przyszłej państwowości społeczeństwa komunistycznego”, tj. uznaje jak gdyby konieczność państwa nawet przy komunizmie. Ale podobny pogląd byłby z gruntu błędny. Bliższe rozpatrzenie wykazuje, że poglądy Marksa i Engelsa na państwo i jego obumieranie są zupełnie zgodne, przytoczone zaś wyrażenie Marksa dotyczy tej właśnie obumierającej państwowości.” Dodatkowo sam Engels pisze:
 
 
„W szczególności - kontynuują oni -  Komuna dowiodła, że 'klasa  robotnicza nie może po prostu zawładnąć gotową  machiną państwową i  uruchomić jej dla swoich własnych celów(…) Myśl  Marksa polega na tym, że klasa robotnicza winna zdruzgotać, zburzyć  „gotową machinę państwową”, a nie poprzestać na samym jej zagarnięciu.” [1]
 
 
Dowodzi to, że proletariat nie może przejąć gotowej machiny państwowej. Po odsunięciu
burżuazji od władzy powinien zburzyć gotowy porządek i samemu zorganizować nowe struktury, według, których miałoby funkcjonować państwo reprezentujące robotników na drodze szerzenia rewolucji.
 
 
 Oczywiście postulaty te ulegają pewnym zmianom. Rozwój gospodarki zmusza nas do uaktualniania niektórych spraw związanych z walką klasową. Proletariat sam jednak w sobie ma ten sam interes od zawsze, zmienia się tylko sposób jego organizacji i świadomość. Zmianom podlegają chociażby relacje między wyzyskującymi a wyzyskiwanymi. Za czasów Lenina był to jawny imperializm z niejednokrotnie władzą absolutną na czele. Dziś są to stale wymieniające się między sobą partie reprezentujące interesy klasy panującej.
 
 
Zatrzymajmy się tu na chwilę i porównajmy już poruszone kwestie do polityki Związku Radzieckiego.
 
 
Środki produkcji w ZSRR zostały uspołecznione jak wymaga teoria socjalizmu. Jednak gdzie reszta ideałów? Nacjonalizacji jest w stanie dokonać każdy, nawet antyrobotniczy rząd jednak w intencji obrony interesów kapitalistów, w przeciwieństwie do nacjonalizacji socjalistycznej. Rząd kapitalistyczny broni burżuazję przed proletariatem a władza socjalistyczna ochrania robotników przez wyzyskiwaczami.
 
 
Zacznijmy od tego, że ZSRR po śmierci Lenina albo nawet wcześniej, mianowicie po klęsce kampanii w Polsce 1920 r. praktycznie zakończyło swoją politykę eksportu rewolucji w duchu internacjonalistycznym. Starania o zwycięstwo proletariatu w Niemczech spełzły na niczym. Burżuazja utrzymała władzę a faszystowskie oddziały FreiKorps’u szybko rozprawiły się z głównymi inicjatorami rewolucji. W Niemczech wybuchło jeszcze drugie powstanie, mianowicie w 1923 r. w Hamburgu pod przywództwem Ernsta Thälmanna. Ten zryw jednak także został powstrzymany.
 
 
 
Tymczasem co o tym mówi Instytut Pamięci Narodowej? Oto cytat: „Przed rewolucją bolszewicką ziemie ukraińskie były najważniejszym źródłem żywności w imperium rosyjskim. W latach 1917–1921 w całej Rosji bolszewicy realizowali politykę komunizmu wojennego, polegającą między innymi na drastycznych rekwizycjach płodów rolnych i żywności chłopom. Doprowadziła ona do ruiny gospodarczej kraju, obok wojny domowej i klęski suszy była przyczyną wybuchu głodu w latach 1921–1923. Dramatyczna sytuacja gospodarcza i bunty przeciw bolszewikom skłoniły Lenina do zmiany taktyki. W marcu 1921 r. Lenin ogłosił tzw. nową politykę ekonomiczną (NEP). Wieś otrzymała nieco swobody ekonomicznej.”[2]
 
 
 
A co na ten temat pisze Trocki w „Zdradzonej Rewolucji”?: „Utopijne nadzieje epoki komunizmu wojennego były potem krytykowane surowo i w wielu punktach zasadnie. Teoretyczny błąd partii rządzącej byłby jednak całkowicie niezrozumiały, gdybyśmy nie uwzględnili tego, że wszystkie ówczesne rachuby opierano na oczekiwaniu bliskiego zwycięstwa rewolucji na Zachodzie. Uważało się za rzecz oczywistą, że zwycięski proletariat niemiecki dostarczy Rosji radzieckiej na kredyt za przyszłe produkty żywnościowe i surowce nie tylko maszyn i gotowych wyrobów fabrycznych, lecz także przyśle dziesiątki tysięcy wysoko wykwalifikowanych robotników, inżynierów i organizatorów produkcji. Nie ulega wątpliwości, że gdyby rewolucja proletariacka zwyciężyła w Niemczech — a jej zwycięstwu przeszkodziła tylko i wyłącznie socjaldemokracja — to rozwój gospodarczy zarówno Związku Radzieckiego, jak i Niemiec poszedłby do przodu tak gigantycznymi krokami, że losy Europy i świata kształtowałyby się obecnie o wiele pomyślniej.”[3]
 
 
 
Można na tej podstawie stwierdzić, że wbrew IPN’owskiej propagandzie, Związek Radziecki nie cierpiał biedy ze względów niewydolności systemu jaki wprowadził, lecz ze względu na zastaną gospodarkę postfeudalną, z robotnikami praktycznie bez kwalifikacji potrzebnych do gwałtownego rozwoju przemysłu. Wszystko opierało się na nadziei na utworzenie Niemieckiej Republiki Rad i jej wsparciu ekonomicznym i technologicznym swoich towarzyszy ze Wschodu licząc na to, że ta pomoc zaowocuje możliwością stania się swego rodzaju spichlerzem rewolucji dla uprzemysłowionej Europy. Tymczasem państwo robotnicze ugrzęzło w martwym punkcie na granicy z kapitalistyczną Polską. Było wręcz nieuniknione żeby wkrótce zaczęły odzywać się głosy kontrrewolucjonistów chcących zdobyć władzę w bolszewickim państwie, które stało wówczas przed ciężką decyzją co dalej w związku z rozprzestrzenianiem rewolucji skoro brakuje na nią środków.  
 
 
 
Po objęciu władzy przez Stalina ZSRR stopniowo ale nieubłaganie traciło swój internacjonalistyczny charakter. Z ojczyzny robotników nowy szef partii zrobił bazę wypadową na poszerzenie wpływów swojej osoby. Przykładem może być chociażby wojna domowa w Hiszpanii z 1936 r., kiedy to Związek Radziecki wysyłał dostawy broni, zaopatrzenie i pieniądze dla socjalistycznych i anarchistycznych milicjantów walczących z faszystowską rebelią do czasu gdy ci nie sprzeciwili mu się gdy dostali  ultimatum w związku z podporządkowaniem się Armii Czerwonej. Stalin organizował wręcz kontrrewolucję na skalę globalną gdzie wszyscy komuniści, którzy nie utożsamiali się z pseudo-robotniczym stalinizmem musieli zapłacić życiem za swoją działalność w tym cytowany przeze mnie w tym tekście Trocki, za którym Stalin wysłał agentów aż do Meksyku.
 
 
 
W międzyczasie w gospodarce stosowano metodę, nazwijmy to „stawianiem wszystkiego na jedną kartę”. Osiągano ponadprzeciętne wyniki w jednej dziedzinie produkcji poświęcając rozwój innej gałęzi gospodarki. Co o tym pisze autor „Zdradzonej Rewolucji”?: „Gospodarka wolna jest od muzealnego balastu parku maszynowego, jak w Anglii czy też we Francji, armia zaś nie jest skazana na donaszanie przestarzałego rynsztunku. Ale ten gorączkowy wzrost ma także strony negatywne: rozwój różnych elementów gospodarki nie jest zharmonizowany; ludzie nie nadążają za techniką; kierownictwo nie radzi sobie z zadaniami. Wszystko to razem przejawia się na razie w wyjątkowo wysokich kosztach własnych przy niskiej jakości produkcji.”[3] 
 
 
Poruszmy teraz inną kwestię, mianowicie biurokratycznej armii wyhodowanej przez Stalina, a której utworzenie napiętnowało właściwie dalszy rozwój ZSRR.
 
 
Tuż po śmierci Lenina, Stalin zajął się cichym usuwaniem potencjalnych konkurentów do objęcia władzy w partii jak w przypadku Feliksa Dzierżyńskiego lub publicznym oskarżaniem o działalność kontrrewolucyjną jak w przypadku Lwa Trockiego. Starych bolszewików, zastępował karierowiczami podatnymi osobami na wolę Stalina. Nawet po umocnieniu swojej pozycji zastępami biurokratów wciąż wierzył w to, że ktoś zechce zastosować przeciwko niemu te same techniki, których on się dopuścił by objąć stanowisko Lenina, o czym świadczą chociażby czystki w armii czy zabójstwo Kirowa, który wręcz wynosił pod niebiosa czyny Stalina, jednak po zdobyciu dużej popularności i doniesieniu przez samego Kirowa o propozycji otrzymania funkcji nowego szefa partii, Stalin zaczął widzieć w nim zagrożenie.  
 
 
Konsekwencje wszystkich tych działań odbiły się na polityce całego Bloku Wschodniego. Również po śmierci Stalina armia biurokratów utrzymała się i hamowała ekspansję socjalizmu kiedy to Związek Radziecki wdał się w dyplomację i dzielenie wpływów ze Stanami Zjednoczonymi.
 
Najbardziej ucierpiały na tym takie kraje jak Wietnam i Korea, które były polem walki między wpływami Bloku Wschodniego a światem Zachodu. Staliniści wykorzystywali autonomiczne ruchy socjalistyczne żeby tworzyć kolejne państwa satelickie zamiast samorządne republiki radzieckie. Największe szanse na prawdziwie niezależny rząd miała Kuba ale i tam nawiązano stosunki z ZSRR chociaż w sumie rząd kubański nie miał wielkiego wyboru żeby uniknąć powtórki z walki w Zatoce Świń z USA.
 
Podsumowując. Proces upadku ZSRR był przesądzony od chwili niepowodzenia rewolucji niemieckiej a polityka Stalina była skierowana na biurokratyczne wypaczenie upadającego państwa. Nie zapominajmy jednak o imponującym uprzemysłowieniu kraju, koszty za to jakie zostały poniesione dla sukcesów ZSRR były zbyt wysokie dla ludności cywilnej według mnie by zachować chociażby resztki wątpliwości czy stalinowska biurokracja miała jakiekolwiek ambicje co do działania dla dobra klasy robotniczej.
 
Przypisy:
 
 
[1]Lenin, Państwo a rewolucja, rozdział III http://www.1917.net.pl/node/18442
 
 
 [2] http://pl.wikipedia.org/wiki/Nowa_Polityka_Ekonomiczna,
http://ipn.gov.pl/strony-zewnetrzne/wystawy/wielki_glod_na_ukrainie/html/wystawa.html
 
 
[3] Lew Trocki, Zdradzona Rewolucja http://www.marxists.org/polski/trocki/1936/zdr-rew/

Społeczność

Ochotnik