Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 11 gości.

Portal "Władza Rad" wycofuje bezwarunkowe poparcie dla Polskiej Partii Pracy-Sierpień 80


Informujemy, że portal "Władza Rad" wycofuje bezwarunkowe poparcie dla Polskiej Partii Pracy (PPP). Nasz portal, od początku swojego istnienia, udzielał jednoznacznego i bezwarunkowego poparcia politycznego Polskiej Partii Pracy (PPP), jako organizacji najbliższej naszemu wyobrażeniu o partii robotniczej.
 
Obecnie, po rezygnacji Bogusława Ziętka, PPP nie ma ani przewodniczącego, ani p.o. przewodniczącego, zaś osoby z kierownictwa należą do innej partii (co jest sprzeczne ze statutem). Choć akcesy prominentnych działaczy PPP do Twojego Ruchu mają charakter personalny, a nie organizacyjny, to stosunek PPP jako partii do TR i koalicji Europa Plus Twój Ruch, plany kierownictwa, ew. przyszły byt PPP (zważywszy na faktyczną likwidację struktur w W-wie) pozostają niewiadomymi.
 
Na domiar złego, kierownictwo młodzieżówki PPP rozpętało agresywną kampanię antykomunistyczną i antymarksistowską, jednocześnie promując coraz nachalniej ideologie i ruchy drobnomieszczańskie (feminizm, LGBT, socjalizm utopijny).
 Zadaliśmy sobie pytanie: czy mając do czynienia z tyloma NIEWIADOMYMI - a ostatnio również z brutalną nagonką na komunizm - powinniśmy jako portal Władza Rad" udzielać tej partii BEZWARUNKOWEGO POPARCIA?

Na tak postawione pytanie udzieliliśmy odpowiedzi negatywnej.
 
Kolektyw redakcyjny WR
 
4 kwietnia 2014

Portret użytkownika cinco
 #

Do sytuacji w młodzieżówce dla rozjaśnienia dodajmy: słynne stało się hasło "wielonurtowej partii" - co to w praktyce oznacza? Doprowadzenie do tego, że posiadajaca na prawdę duże zadatki młodzieżówka marksizm - ciągle rozwijający sie socjalizm naukowy, który jako jedyny potrafi celnie opisać rzeczywistość i wskazać pewne rozwiązania - określa na chwilę obecną jedynie jako "jeden z poglądów" - dla porównania kwestie LGBT uznawane są jako "pogląd ogółu młodzieżówki" - niezależnie od indywidualnych poglądów poszczególnych członków. A dlaczego nie dotyczy to tak podstawowej dla ruchu robotniczego nauki społecznej marksizmu...? Dobre pytanie.

Pokazuje to, że postawa antykomunistyczna kryć się może nawet we własnych szeregach (w sensie ruchu robotniczego) pod postacią pozornie "nieszkodliwych" poglądów o "wielonurtowości" - tym samym o marginelizacji myśli marksistowskiej i doprowadzenia do tego, że część członków danej organizacji dysponuje wykształceniem zacofanym (tzn na poziomie swojego rodzaju socjalizmu utopijnego przystosowanego do współczesnego kapitalizmu) wobec współczesnej, wieloletniej praktyki społecznej międzynarodowego ruchu robotniczego - to cenna lekcja na przyszłość.

Wysługiwanie się wobec kapitału może mieć jak widać bardzo wiele twarzy - od jawnej obrony kapitalistycznej republiki jako przykładu "demokracji jako takiej" (np Kautsky) po robienie z młodych ludzi "niezidentyfikowanych, lewicowych aktywistów" (zamiast uzbroić ich w najlepszą broń przeciwko kapitalizmowi - marksizm).

 
Portret użytkownika Roger
 #

Cieszy mnie bardzo oświadczenie kolektywu Władzy Rad. W oświadczeniu trafnie wymieniono negatywne zjawiska jakie wystąpiły w Polskiej Partii Pracy: brak przewodniczącego, brak p.o. przewodniczącego, przynależność osób z kierownictwa do innej partii faktyczna likwidacja struktur w Warszawie. Dochodzi do tego zdrada interesu klasy pracującej przez popiewranie partii jawnie popierającej interesy kapitału.Te wszystkie plagi nie spadły na partię niczym wybuch uśpionego wulkanu. Członkowie kolektywu Władzy Rad będący członkami PPP akceptowali niedemokratyczny statut, blokowali mianowanie przewodniczącego organizacji w Warszawie, sprzeciwiali się zwołaniu zjazdu wojewódzkiego na Mazowszu, nie żądali zwołania zjazdu krajowego we wrześniu jak było obiecane wreszcie popierali sojusz z Ruchem Palikota. Czy kolektyw Władzy Rad poprze politycznie ewentualne kroki mające na celu próbę reaktywacji Polskiej Partii Pracy jako partii lewicowej działającej w sojuszu ze związkami zawodowymi?

 
Portret użytkownika uno
 #

[Czy kolektyw Władzy Rad poprze politycznie ewentualne kroki mające na celu próbę reaktywacji Polskiej Partii Pracy jako partii lewicowej działającej w sojuszu ze związkami zawodowymi?]

Nie sądzę.
 
W PPP nic się nie zmieni bez zgody B. Ziętka. To jest partia jednego lidera i bez niego rozsypie się błyskawicznie.  Związkowcy ufają tylko jemu i nikomu więcej - w razie potrzeby przegosują demkokratycznie wszystko, co zaproponuje. W takiej strukturze nie ma zbyt wiele miejsca na oddolne inicjatywy, czy polemiki z przewodniczącym, a już na pewno nie przejdą żadne reaktywacje nie uzgodnione z Ziętkiem i przez niego nie zaakceptowane.

 
Portret użytkownika cuatro
 #

[wreszcie popierali sojusz z Ruchem Palikota]
 
Że co słucham? Kiedy to popieraliśmy sojusz z RP?

 
Portret użytkownika cinco
 #

Swoja drogą - warto w tym momencie przypomnieć pewien cytat:

"Walki partyjne dodają partii sił i żywotności, najdobitniejszym dowodem słabości partii jest jej mglistość i stępienie wyraźnych granic, partia wzmacnia się przez to, że sie oczyszcza" - F. Lassalle do K. Marxa w liscie z dnia 24 Lipca 1852

 
Portret użytkownika tres
 #

[Członkowie kolektywu Władzy Rad będący członkami PPP akceptowali niedemokratyczny statut, blokowali mianowanie przewodniczącego organizacji w Warszawie, sprzeciwiali się zwołaniu zjazdu wojewódzkiego na Mazowszu, nie żądali zwołania zjazdu krajowego we wrześniu jak było obiecane wreszcie popierali sojusz z Ruchem Palikota.]
 
 
PPP dawała spore nadzieje na rozwój i jako miejsce do aktywności politycznej komunistów w kraju w którym ciągłość ruchu robotniczego została zerwana przez 45 lat stalinizmu i jako materiał na partię robotniczą z prawdziwego zdarzenia, mogącą się przekształcić przy zaostrzeniu walk klasowych w rewolucyjną partię robotniczą.
 
 
PPP posiadała poważne zalety których nie miała żadna inna organizacja na lewo od SLD - kontakt z klasą robotniczą w szeregach partii, regularny start w wyborach, relatywnie dużą jak na lewicę na lewo od SLD bazę członkowską i dobre warunki dla pracy politycznej dla komunistów.
 
 
Zbigniew Marcin Kowalewski w swoim tekście napisanym z okazji śmierci Daniela Podrzyckiego w 2005 roku stwierdził, że PPP może się stać wiodącym czynnikiem przegrupowania i rozwoju sił lewicy antykapitalistycznej na podstawie robotniczej, a więc na jedynym gruncie, na którym jest to możliwe – w łonie ruchu robotniczego. To określenie było przez  przynajmniej 6 lat słuszne i dobrze oddawało rolę polityczną PPP na lewicy.  Ostatnie wydarzenia pokazały jednak, że przestało być ono adekwatne do bieżacej sytuacji. Stąd zmiana naszej oceny PPP.
 
 
Kontakt z klasą robotniczą poprzez PPP szybko okazał się w znacznym stopniu fikcją ponieważ po klęskach wyborczych związkowcy zaczęli traktować PPP jako dodatkowe koszty dla związku, które mogłyby pójść np. na prawników związkowych. Po prostu nie udało się stworzyć w robotnikach-związkowcach świadomości politycznej. Sierpień 80 pokazał że może być bojowym związkiem zawodowym. Partia to jednak nieco więcej niż związek zawodowy. Co doskonale rozumiał już Lenin, krytykując ludzi sprowadzających ruch robotniczy do żądań o charakterze czysto ekonomicznym.
 
 
Jak pisał Lenin w swojej przełomowej pracy "Co robić?"
 
 
Klasowa świadomość polityczna może być przyniesiona robotnikowi tylko z zewnątrz, to znaczy z zewnątrz walki ekonomicznej, spoza sfery stosunków pomiędzy robotnikami a przedsiębiorcami. Dziedzina, z której wyłącznie można zaczerpnąć tej wiedzy, to dziedzina stosunku wszystkich klas i warstw do państwa i rządu, to dziedzina stosunków wzajemnych między wszystkimi klasami
 
 
Lenin dalej pisze 
 
 
każdy sekretarz trades-unionu prowadzi i pomaga prowadzić "walkę ekonomiczną z przedsiębiorcami i rządem" . I nie można dość mocno podkreślać tego, że to jeszcze nie jest socjaldemokratyzm, że ideałem socjaldemokraty powinien być nie sekretarz trades-unionu, lecz trybun ludowy, który umie reagować na wszystkie i na wszelakie objawy przemocy i ucisku, gdziekolwiek się one zdarzają, jakiejkolwiek warstwy czy klasy dotyczą, który umie uogólniać te objawy w jeden obraz gwałtu policyjnego i wyzysku kapitalistycznego.
 
 
Wszystkie bolączki PPP dało się zaakceptować i przeboleć dopóki przewodniczący Ziętek wyrażał wolę budowania tej partii. Cały problem polega jednak na tym, że wygląda na to, że Ziętek nie chce dalej budować PPP.
 
 
Ludzie Ziętka robią teraz entryzm u Palikota z polecenia Ziętka i zamiast budować partię robotniczą wloką się w ogonie tęczowych liberałów w partii winiarza z Biłgoraja, który skazał ludzi pracy w tym kraju na wegetację do 67 roku życia. Tak więc Ziętek sam przyznał że to nie PPP ale Palikot jest wiodącym czynnikiem przegrupowania na lewicy.  PPP nie startuje w eurowyborach i najprawdopodobniej nie wystartuje w żadnych następnych wyborach. Tym samym najprawdopodobniej wycofała się (albo raczej - została wycofana) z poważnej polityki. Tracąc tym samym kolejną ze swoich zalet - jaką był regularny start w wyborach
 
 
Dodatkowo warszawska struktura została "rozgoniona" (przy czym członkowie warszawskiej organizacji dowiedzieli się dopiero po fakcie że zostali "rozgonieni", nikt z katowickiego kierownictwa nie raczył się z nimi skontaktować z tej okazji).
 
 
 
PPP cały czas kurczyła, występowały kolejne osoby, kolejne lewicowe grupy wycofywały wsparcie dla PPP (wystąpienie AS, wycofanie poparcia PD). Aktualnie ilość aktywnych członków PPP zmiejszyła się do rozmiaru dużej kanapy przy czym aktywna jest tylko młodzieżówka. Co podważyło kolejny walor PPP jako organizacji o  dużej bazie członkowskiej jak na warunki polskiej lewicy na lewo od SLD.
 
 
 
  Dodatkowo kierownictwo młodzieżówki zaczęło natrętną kampanię antykomunistyczną, co przelało czarę goryczy i podważyło kolejną zaletę PPP jako miejsca przyjaznego komunistom.
 
 
Te wszystkie wydarzenia podważyły dalszy sens wspierania PPP na tych zasadach jak robilśmy to przez ostatnie 4 lata.
 
 
[Czy kolektyw Władzy Rad poprze politycznie ewentualne kroki mające na celu próbę reaktywacji Polskiej Partii Pracy jako partii lewicowej działającej w sojuszu ze związkami zawodowymi?]
 
Na jakiej bazie związkowej miałaby się odbyć ta reaktywacja? Może jakieś konkretne plany? Problem jest w tym że PPP nadal formalnie istnieje i jest kierowana jednoosobowo, tak więc partia musiałaby być reaktywowana pod inną nazwą i w innym środowisku związkowym.

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

Prawdę mówiąc liczyłem, że mylę się w kwestii PPP a jednak muszę powiedzieć "a nie mówiłem..."

 
Portret użytkownika uno
 #

Już słyszę wszystkie polityczne kanapy wołające "a nie mówiłem..."
Mimo wszystko, dopóki była nadzieja - watro było próbować. Zdobyliśmy wiele cenych doświadczeń.
Jak to mówią ....co cię nie zabije, to cię wzmocni.

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

Dobra, dobra ale o tym co odkryliście (brak jakiegokolwiek kręgosłupa ideologicznego w PPP) mówiłem już ponad rok temu.
Fakt faktem, że doświadczenia się przydają ale wystarczyło nie traktować wszystkich z góry a zastanowić się nad tym co mówiła od początku cała lewica, jednakże faktem jest również to, że walka była warta świeczki jednakże wiara w to że przekształcicie partię socjaldemokratyczną w marksistowską była idealizmem choć prawda - próba nie strzelba.
Pozdrawiam

 
Portret użytkownika uno
 #

[Dobra, dobra ale o tym co odkryliście (brak jakiegokolwiek kręgosłupa ideologicznego w PPP)]

Niczego nie odkryliśmy. To zawsze była partia wielonurtowa. Wiedzieliśmy o tym i akceptowaliśmy ten stan. Polityka jest bardziej skomplikowana niż wasze dziecinne wyobrażenia o niej.
 
PPP znalazła się w impasie - nie ze względu na jakiś kręgosłup lub jego brak. Nie tewierdzę, że mamy skuteczny sposób wyjścia z dołka, ale podejmowane przez ex przewodniczącego próby przełamania politycznego impasu okazały chaotyczne i politycznie nieczytelne, a próżnię władzy po jego rezygnacji zaczęły zagospodarowywać różne męty.
 
To właśnie dwa takie męty z kierownictwa młodzieżówki PPP przystąpiły do jej dekomunizowania, co przelało czarę goryczy. A żeby było śmieszniej, oba te typki często przedstawiały się jako marksiści, a jeden z nich był nawet w redakcji WR.
 
Sam widzisz - życie jest skomplikowane, a sam kręgosłup w polityce nie wystarczy.

 
Portret użytkownika karolg12345
 #

PPP od wielu lat jest w impasie, nie odbiła się nigdy mocniej z impasu po odejściu P. Ziętka wszyscy wiedzieli, że PPP długo nie pociągnie i ulegnie degeneracji kompletnie.
No ale cóż, ta partia jest dość dobrze zorganizowana bo ma ze sobą swój związek zawodowy ale co z tego skoro to partia która nie ma konkretnej myśli politycznej z takiego mixu (socjaldemokraci, komuniści i osoby zainteresowane głównie prawami osób homoseksualnych) nic nie będzie.
No ale przynajmniej spróbowaliście, cóż niektórzy muszą powtarzać błędy przeszłości (przypominam ZKP "Proletariat") na miło by było tylko gdybyście zaczęli dyskutować normalnie jak równy z równym bez tekstów typu " Polityka jest bardziej skomplikowana niż wasze dziecinne wyobrażenia o niej.".
Pozdro

 
Portret użytkownika tres
 #

Karolg
 
Po części masz rację pisząc że "PPP jest od wielu lat w impasie". Tak jak pisałem wyżej pierwszy poważny kryzys zaczął się po przegranych wyborach jesienią 2011, kiedy to PPP miała szanse na sukces. Ale ta porażka nie została spowodowana jakimiś wrodzonymi wadami PPP czy niedopracowanym programem, ale najprawdopodobniej interwencją Tuska i części elit politycznych, który przewidując że polskiemu społeczeństwu znudzi się "banda czworga" stworzył "piątą partię" czyli Ruch Palikota który jako Żeligowski Tuska (a po części jako Żyrinowski Tuska) zagarnął głosy protestu. Oczywiście nie bez znaczenia była słabość ruchu robotniczego w Polsce i samej PPP, w porównaniu np. do partii takich jak Die Linke czy SYRIZA. Była jednak nadzieja która zakończyła się sromotną klęską a w międzyczasie sukces odniósł obecnie kokietowany przez biurokratów z młodzieżówki PPP liberał Palikot.  Pisaliśmy o tym na WR już w październiku 2011 http://www.1917.net.pl/node/6642
 
 
Już wtedy zdawaliśmy sobie sprawę z ograniczeń jakie niesie formuła PPP i jej - konieczne niestety- nakierunkowanie na burżuazyjny parlementaryzm.
 
 
 Wyniki wyborów pokazały bardzo ważną rzecz – były prawdziwym kubłem zimnej wody dla wszystkich którzy uwierzyli w cudotwórcze własności demokracji parlamentarnej i systemu wyborczego, tych którzy łudzili się,  że partia taka jak PPP może samą agitacją przedwyborczą bez aktywnego udziału walki mas pracujących, osiągnąć choćby skromniutki sukces. 
 
 
Niemniej jednak dopóki partia jakoś się trzymała były jeszcze pewne nadzieje na jej renesans. Tkwienie w tym czasie na politycznej kanapie nie dawało żadnej nadziei. Lenin twierdził że trzeba bezwarunkowo praciwać tam gdzie są masy - nasza obecność i wsparcie dla PPP były uzasadnione właśnie takimi leninowskimi argumentami, które jak wyżej wykazałem i jak wykazaliśmy w oświadczeniu - straciły swoją aktualność, bo PPP przestało być zarówno nadzieją na dojście do robotników jak i partią o relatywnie sporej bazie aktywnych działaczy, uprawiającą poważną, niezależną politykę.. Organizacja taka jak PMP nigdy nie była żadną z tych rzeczy.
 
 
Wiele organizacji lewicy trockistowskiej m.in. Alternatywa Socjalistyczna kiedyś też wiązało wielkie nadzieję z PPP. Podobnie Pracownicza Demokracja. Niezmiennie niechętni PPP byli tylko ekstremalnie sekciarscy spartakusowcy i ludzie Ikonowicza, którzy byli zdania że ideowa lewica powinna się odrodzić w okół tego ostatniego.
 
 
Dzisiejsza PPP nie jest już tą PPP sprzed 3-4 lat - a dlaczego nie jest - opisaliśmy dokładnie razem z Uno w powyższym oświadczeniu i komentarzach
 
 
Oczywiście że możemy dyskutować normalnie jak równy z równym i portal WR właśnie do tego służy.
 
 
 
Na WR publikujemy prace marksistów. Jedną z ważniejszych prac Trockiego jest "Stalinizm a bolszewizm" (http://www.1917.net.pl/node/12333), w której odpiera on zarzuty krytyków, twierdzących że bolszewizm to stalinizm albo że stalinizm jest rzekomo kontynuacją stalinizmu. Dialektyka procesów społecznych i procesów przyrodniczych jest taka że zarówno rzeczy jak i organizacje polityczne czy społeczne istnieją w określonym czasie i przestrzeni i są w ciągłym ruchu, podlegają przemianom. Tempo tych przemian zależy od zewnątrznych czynników.
 
 
 
Dzisiaj świeże jabłko pozostawione w odpowiedniej temperaturze i wilgotności po kilku dniach zgnije. Podobnie izolowane państwo robotnicze zdegeneruje się bez światowej rewolucji i odpowiedniego rozwoju sil wytwórczych, podobnie partia robotnicza, zwłaszcza partia robotnicza "w stadium zalążkowym" jaką była PPP rychło zdegeneruje się jeśli nie będzie miała odpowiedniego wsparcia ze strony klasy robotniczej i jeśli jej kierownictwo nie będzie wspierało jej rozwoju.
 
 
 
Zbrodnie stalinizmu nie oznaczały, że rewolucja październikowa była niesłuszna, podobnie obecny upadek PPP i gnicie jej młodzieżówki nie oznacza że nie warto było tam działać. I nie oznacza to absolutnie że wszystkie działania redaktorów i sympatyków WR mające na celu budowę i wzmocnienie PPP były słuszne, że nie popełniliśmy błędów. Jak stwierdził Lenin - tylko ten nie popełnia błędów co nic nie robi. Jak pisał Trocki Myślenie naukowe wymaga konkretnej analizy: jak i dlaczego partia uległa rozkładowi. Tę analizę staramy się teraz na WR przeprowadzać, wyprowadzając cenne wnioski które mam nadzieje pomogą wszystkim ideowym komunistom w mozolnym zadaniu odbudowy rewolucyjnego ruchu robotniczego po czarnej nocy jaką spowodowało 45 lat stalinizmu.

 
Portret użytkownika uno
 #

[cóż niektórzy muszą powtarzać błędy przeszłości (przypominam ZKP "Proletariat") na miło by było tylko gdybyście zaczęli dyskutować normalnie jak równy z równym bez tekstów typu " Polityka jest bardziej skomplikowana niż wasze dziecinne wyobrażenia o niej.]
PPP to najlepsze, co przydarzyło się polskiej lewicy w ciągu ostatniego ćwiercwiecza. Żadna rewolucyjna kanapa w tym czasie nie osiągnęła nic godnego uwagi. Fiasko projektu PPP oznaczać będzie straszliwą klęskę polskiego ruchu robotniczego i wcale nie jest nam do śmiechu. Wybacz, ale dysksja jak równy z równym z politycznymi piaskownicami, to nie jest coś, czym chcielibyśmy sie teraz zajmować.

 
Portret użytkownika cinco
 #

Do dyskusji w kwestii antykomunizmu dodałbym jeszcze jedną rzecz - wspomniałem, że wina OM pod tym wzgledem polegała na wstrzymywaniu eduakcji marksistowskiej. Dajmy praktyczny przykład:

Gdyby do redakcji WR trafił do przegłosowanai wniosek o zmianę profilu portalu na nazistowski, zostałby poddany dyskusji, głosowaniu, a następnie odrzucony. Gdyby trafił taki do OM, spotkałby się z miejsca z odrzuceniem. Na czym polega różnica?

W drugim wypadku nazizm zostałby uznany za coś "niepoprawnego", "złego" a odgórnie niezgodnego z celem działania partii (przez szeregowych członków; "szefowie" OM pewnie mogliby o tym wiecej powiedzieć - no i juz pomijając wewnętrzny autorytaryzm) - ogólnie ocena czysto moralnościowa, dotycząca sfery etycznej usw - i nic ponadto. Z kolei wewnatrz WR zostałby odrzucony nie dlatego, ze "nazizm jest niewłaściwy", nie dlatego, że "propagowanie rasizmu jest niemoralne", ale dlatego, że członkowie Redakcji WR jako wykształceni marksisci znają społeczną rolę nazizmu, jego reakcją rolę, służacą przede wszystkim podtrzymaniu dominacji kapitału i przekierowaniu polaryzacji wewnatrz społeczeństwa na zewnetrz - zatem zostałoby to zdefiniowane z naukowego pkt widzenia - dzięki temu, co nazywamy marksizmem, socjalizmem naukowym - konkretną, społeczną nauką, latami doświadczenia - teorią zdobywaną i urzeczywistniajacą się poprzez praktykę społeczną (co jest właśnie kwintesencją marksizmu jako nauki - jego stosunek do praktyki społecznej) - a nie, jak twierdzi rządząca w OM grupka reakcjonistów ("wyedukowana" na książkach uniwersyteckich "znawców", mających tyle wspólnego z realną działalnością, co "Władza Rad" z PO), jakąś nieokreśloną "filozofią" lub nawet "nurtem ekonomii".

Krótko mówiąc: podkreśla to rolę marksizmu jako pierwszego i jedynego naukowego podejścia do zagadnienia socjalizmu oraz głeboka potrzebę edukowania pod tym kątem działączy ruchu robotniczego. To marksizm jest tym, co określa CO jest celem naszej działalności (jasno to definiując >> http://www.1917.net.pl/node/17879 << nawiazujac do tej dyskusji) i JAK należy to osiągnać (dlatego tak bardzo podkreślamy cenne lata doswiadczeń) - i na tym należy sie opierać, a nie cofać się (i pozwalać na to innym) do etapów dawno minionych - bo powiązanych z socjalizmem utopijnym - a funkcjonujacych do dziś w róznych formach od kilku ładnych wieków.

 

Społeczność

UPA