Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 12 gości.

1 maja 2014 przy dźwiękach „Międzynarodówki” + film

512_transparentwr_1maja2014.png

Tegoroczne Święto Pracy okazało się sporym sukcesem polskiej lewicy. Po latach cofania się,  SLD i OPZZ powstają z kolan i coraz skuteczniej odbudowują tradycję obchodów 1 maja. W tym roku ulicami Warszawy przeszły dwa lewicowe pochody. Również w Łodzi OPZZ i SLD  zorganizowały imponujący przemarsz.
 
 
1 maja 2014 po raz 125. Na całym świecie obchodzono Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy. Ulicami Warszawy przeszły dwa lewicowe pochody – kilkusetosobowy pochód Piotra Ikonowicza, zakładającego właśnie partię Ruch Sprawiedliwości Społecznej , oraz większy,  kilkutysięczny, zorganizowany przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Sojusz Lewicy Demokratycznej. Tysiące ludzi – działaczy SLD, związkowców OPZZ oraz działaczy innych, mniejszych organizacji lewicowych, przy dźwiękach „Międzynarodówki” przemaszerowało głównymi ulicami stolicy, pokazując że 1 maja ulice największych miast powinny należeć i należą do lewicy społecznej.

 
- Rządząca w ostatnich latach prawica uczyniła nasz kontynent regionem strachu i drastycznych cięć. 27 milionów bezrobotnych. 100 milionów ludzi na granicy ubóstwa – grzmiał Leszek Miller, przewodniczący SLD, podczas wiecu pod siedzibą OPZZ.
 
 - Dzisiaj mówimy tej prawicy: dosyć naszkodziliście! Odejdźcie! Czas na zmianę! Europa potrzebuje nowego impulsu! Nowego programu! Nowych idei – kontynuował Miller.
 

 
- Trzeba odebrać prawicowej Europie możliwość rządzenia i trzeba odebrać polskiej prawicy możliwość rządzenia w Polsce. Zostawmy tych polityków którzy w wojennej histerii mówią, że 1 września polskie dzieci mogą nie pójść do szkoły. Zostawmy tych polityków, którzy nie mogą się wyrwać z egzorcyzmów i smoleńskiego szaleństwa. Dzisiaj Polska ma inne problemy. Pojawiają się bieguny bogactwa i nędzy. Rośnie mur między ludźmi poszkodowanymi przez transformację i tymi którzy na transformacji stracili. Z tymi problemami postępowa lewica jest w stanie się zmierzyć. Od jutra będziemy prowadzić obywatelską akcję poparcia dla trzech ważnych ustaw. Będziemy zbierać podpisy po trzema projektami. Pierwsza – podniesienie najniższych emerytur, które dziś są emeryturami głodowymi, które są jałmużną i przypomnienie, że  nie ma zgodę na pracę do śmierci , do 67 lat. Druga ustawa to wprowadzenie minimalnej płacy godzinowej. I trzeci projekt – dość umów śmieciowych. Trzeba ograniczyć tę praktykę obdziera ludzi pracy z godności, która nakazuje im żebrać i błagać o rzetelne warunki pracy. Trzeba  z tą  hańbą wreszcie skończyć! – podsumował Miller.


Przemówienie Leszka Millera (zobacz film)

See video

 
 
Minęło ćwierć wieku od zbrodniczej, kapitalistycznej kontrrewolucji, która zniszczyła Polskę Ludową i jej osiągnięcia społeczne. Kontrrewolucja ta doprowadziła do bandyckiej restauracji, zwierzęcego, neoliberalnego kapitalizmu. W takim kraju jak Polska lewica jest niezwykle potrzebna. Dlatego niezwykle krzepiący był widok wielotysięcznego, masowego pochodu z czerwonymi sztandarami, sunącego dumnie przez centrum stolicy.

 
Trzeba mimo wszystko przyznać organizatorom – Leszkowi Millerowi z SLD i Janowi Guzowi z OPZZ, że od trzech lat skutecznie odbudowują zniszczoną przez ofensywę burżuazji i kapitulancką postawę kwaśniewszczyzny, tradycję masowych pochodów pierwszomajowych.
 
W obliczu coraz brutalniejszych ataków kapitału , tylko solidarność klasy robotniczej może uratować ludzi pracy przed nędzą i zapewnić jej godny byt w sprawiedliwym socjalistycznym społeczeństwie.


Niech żyje Międzynarodowy Dzień Solidarności Ludzi Pracy!

Niech żyje Socjalistyczna Europa!

Niech żyje socjalizm!
 

 
W pochodzie uczestniczyli również przedstawiciele redakcji portalu „Władza Rad”  - początkowo z  transparentami, później już bez.
 
 
O żenującym, antykomunistycznym incydencie pod siedzibą OPZZ, czytaj w tekście:

 Lewicowa demokracja po SLD-owsku, czyli dwaj smutni w garniturach kontra Władza Rad + film

Społeczność

dzierżyński