Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 17 gości.

John Pickard: Burston – najdłuższy strajk w historii Wielkiej Brytanii.

Burston 1914-1939 - najdłuższy strajk w historii

 

Burston – najdłuższy strajk w historii Wielkiej Brytanii.

6 września ruch pracowniczy świętował setną rocznice najdłuższego strajku w historii wielkiej Brytanii. Miało to miejsce w mieście Burston gdzie szkolny strajk trwał od 1914 r. do 1939 r.

Jedną z głównych przyczyn tak długiego oporu było poparcie ze strony zarówno lokalnej społeczności, głównie pracowników farm jak i właściciel i czy zarządców tych farm.
Dwoje nauczycieli szkoły podstawowej w Burston odegrało w nim podstawową rolę. Kitty Higdon wykształcona nauczycielka i zarazem kierowniczka szkoły oraz jej mąż Tom, który jak ona był metodystą i świeckim kaznodzieją. Higdonowie byli skierowani do Burston po odwołaniu ich z poprzedniej szkoły w Wood Dalling gdzie pracowali przez 8 lat.

Ich styl i metody nauczania były zawsze doceniane przez uczniów. Powodowały, że dzieci chętnie rozwijały swoje umiejętności poza powszechnie przyjęte wtedy minima dla biednych dzieci jak pisanie, liczenie , czytanie. Ich praca zakładała wzrost aspiracji dzieci by nie stawały się one automatycznie pracownikami farm czy też okolicznych mleczarni.
Higdonowie byli również poważani za ich przyjazny stosunek do uczniów i pomoc np. płacili za żywność, ubrania czy buty dla dzieci.

Polityczne zdarzenia

W tamtym czasie dyrekcję szkoły powoływała Rada Hrabstwa. Było to samonapędzające się ciało przypominające klikę, coś w rodzaju komitetów kierujących akademiami czy szkoły społeczne dzisiaj.
W rolniczym Norfolk nieodwołalnie znaczyło to kontrolę przez obszarników, proboszczów i wiodących rolników.
Był to też czas zmian społecznych jako, że klasa robotnicza organizowała się w związki zawodowe i zaczynała po raz pierwszy wyrażać własne polityczne aspiracje poprzez własne partie. W wyborach 1906 r. np. Independent Labour Party zdobyła 29 mandatów, wliczając jeden mandat w okręgu Norwich.
Mimo nieprzychylności lokalnej ziemiańskiej elity szlachty Tom pomógł stworzyć filię Związek Zawodowy Pracowników Rolnych w Wood Dalling. Sytuację Toma pogarszał spór z miejscowym farmerem zatrudniającym chłopca w wieku szkolnym, który do niej nie chodził. Tom był oskarżony o napaść a farmer został później przewodniczącym rady szkolnej w Wood Dalling.
Poza działaniami Toma jego żona była formalnie ganiona za suszenie przy ogniu mokrych dziecięcych ubrań, gdy dzieci w deszczowe dni docierały zmoczone do szkoły. Używanie otwartego ognia było dozwolone tylko w razie konieczności oświetlania pomieszczeń i tylko w określonych okresach roku. Tak jak dziś biurokracja i trzymanie się za kieszeń są ważniejsze niż potrzeby dzieci. Oskarżono Higdonów o niedozwolone używanie ognia i opału i użyto tego, jako pretekstu do przeniesienia ich do Burston. Gdy znaleźli się tam zastali szkołę w opłakanym stanie niemalże zniszczoną.
Stało się jasne, że zostali celowo wepchnięci ``z deszczu pod rynnę``. Okolica była pozbawiona rolniczej organizacji związkowej a standard życia codziennego niższy niż w poprzednim miejscu ich pobytu. Wielu mieszkańców wioski było biednych, żyjących w zatłoczonych mieszkaniach.
Jak opisał w swojej autobiografii ``Posiadacze ziemscy, proboszczowie i farmerzy rządzili Burston pełniej respektując prawa mieszkańców aniżeli w innych rejonach.

Mocne wsparcie i organizacja

Higdonowie szybko stali się kozłami ofiarnymi lokalnego proboszcza, który czuł się dotknięty faktem, że Tom był świeckim metodystycznym kaznodzieją i że Kitty członkini kościoła anglikańskiego chodziła do kaplicy z powodu nieznośnego tonu modłów proboszcza. Tak jak w poprzednim miejscu Tom szybko rozpoczął działalność w organizowaniu pracowników farm oraz, co stało się solą w oku elit, zaczął organizować ich politycznie.
W wyborach lokalnych w 1913 r. – przeprowadzanych w hali szkolnej w formie uniesienia ręki – wszyscy kandydaci pracowniczy zostali wybrani. Tom uzyskał najwięcej głosów a proboszcz najmniej. Mimo to w skład Rady Zarządzającej Szkołą Rada Hrabstwa Norfolk powołała proboszcza, jego żonę lokalnego urzędnika oraz jego dwóch sprzymierzeńców.
Nowi zarządzający szybko popadli w konflikt z Kitty , która miała czelność rozpalić ogień w piecu (Listopad) gdy było to zabronione. Pojawiły się żądania zwolnienia Kitty.
Ostatecznie w lutym 1914 r. po nagonce ubranej w oskarżenia o niesubordynację, nadmierne karanie wychowanków, sąd złożony z lokalnych konserwatystów ( partii torysów) Kitty i Tom zostali zwolnieni ze swoich stanowisk.
Nie wiedzieli jednak o tym, że wieść o zwolnieniu przedostała się wcześniej na zewnątrz. W efekcie uczniowie z Burston zorganizowali marsz w obronie Higdonów.

Wiktymizacja –`` Sami sobie winni``

Rodzice również poparli uczniów. Podczas zebrania rodziców na wiejskiej łące, prowadzonego przy świetle latarki zgodzono się, że był to końcowy akt pastwienia się proboszcza nad tymi nauczycielami. Gdy władze lokalne Norfolk przysłały następców Kitty i Toma, rodzice przestali wysyłać dzieci do szkoły.
Zorganizowali sami zajęcia szkolne w ``Szkole Strajkowej`` gdzie nauczali Kitty i Tom. Najpierw w lokalu sklepu , potem w wyremontowanym sklepie meblowym.
Gdy Higdonowie zostali wyeksmitowani z ich chatki, mieszkańcy pomogli im w przechowaniu ich mebli i reszty dobytku. Zapewnili im wyżywienie, ubranie i inne niezbędne do życia usługi.
Gdy proboszcz okazał po raz kolejny swoją złośliwość w stosunku do dzierżawców małych pól, z którymi zerwał umowy dzierżawy ( utrzymywane przez pokolenia) to tylko utwardziło wsparci szkolne go strajku.
Mimo różnego rodzaju pogróżek, zastraszania i nękania ogromna większość społeczności wspierała tych dwoje nauczycieli. Przyszedł czas, gdy strajk stał znany nie tylko w Norfolk, ale w całym kraju. Stał się gorzkim przykładem podziału klasowego widocznego w całym kraju, również w okresie wojny.
Znane postacie ruchu pracowniczego jak Sylvia Pankhurst czy lider związkowy Tom Mann odwiedzali Burston by okazać wsparcie Higdonom.
W całym kraju organizowano wiece poparcia. Wraz z politycznym poparciem szły zbiórki pieniędzy i finansowe wsparcie..Burston stało się znanym miejscem ruchu pracowniczego i pielgrzymek związkowych. Transparenty górników, kolejarzy, metalurgów mieszały się z tymi rolników i pracowników rolnictwa.

Strajkowa szkoła

Wsparcie związkowe i zbiórki pieniędzy pozwalały Higdonom na zakup terenu i pobudowanie szkoły umożliwiało prowadzenie strajku praktycznie bezterminowo.
Kiedy osiemnastu rodziców zostało skazanych w sądzie, zbiórki publiczne umożliwiły zapłatę kar a rodzice nie byli już pozywani ponownie.
Tymczasem strajk trwał dalej. Zajęcie szkolne odbywały się tak jak w innych szkołach, bez żadnej różnicy w programie czy praktycznym jego obrazie.
Gorączka wojenna nie ominęła Burston jak i innych miast Królestwa w sierpniu 1914 r. Tom, zbyt stary już by zaciągać się na front w stopniu sierżanta z zapałem rekrutował poborowych .Choć tyle mógł zrobić dla ojczyzny.
Ale i w czasie wojny gorzki podział klasowy trwał nadal. Przykładem na to stała się choćby żałosna próba kleru w 1917 r. zbudowania w kościele memoriału zabitemu na wojnie żołnierzowi, czemu jego rodzice zdecydowanie zaprotestowali.
Strajk zbudował w pracownikach poczucie wartości i wiarę we własne siły. Nawet w okresie wojny struktury związków pracowników rolnych rosły ilościowo. Był w tym wielki udział Toma Higdona, który pozostał działaczem związkowym do końca życia.
Pisząc o odwadze Toma i Kitty Higdonów, o nieustępliwości i solidarności z nimi nie czynimy tego z sentymentalnych powodów. Dzisiejsi pracownicy sektora publicznego włączając nauczycieli, konfrontowani z atakami na ich warunki pracy i standard życia są w sytuacji bez precedensu w ich życiu.
Zlikwidowanie krajowego systemu płacowego, wprowadzenie płac zależnych od ``wydajności`` oraz rozbudowanie sfery biurokracji czyni życie nauczycieli nieznośnym.

Brutalność, zastraszanie, protekcja stały się głównymi metodami kierowania i zarządzania w oświacie. Starsi nauczyciele a mi sposobami są usuwane z zawodu.
Determinacja, solidarność, zapał w walce o swoje prawa były punktami charakterystycznymi w sprawie strajku szkolnego w 1914 r. i są idealnym punktem odniesienia w ruch pracowniczym w 2014 r.

Oryginalny tekst ukazał się na stronie: http://www.marxist.com/burston-the-longest-strike-in-british-history.htm

Tłumaczenie: Marek

Społeczność

CAPITALIST