Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 37 gości.

Dmitrij Kolesnik: “Nasza walka o socjalistyczną Ukrainę jako część walki o socjalistyczny świat”

Dmitrij Kolesnik

Dmitrij Kolesnik: “Nasza walka o socjalistyczną Ukrainę jako część walki o socjalistyczny świat”
 
 
Napisane przez Dmitrija Kolesnika; redaktora ukraińskiego lewicowego portalu internetowego Liwa i działacza marksistowskiej organizacji Borotba. Kolesnikow brał udział w Kongresie Światowym Międzynarodowej Tendencji Marksistowskiej w sierpniu 2014 w Grecji gdzie Piotr Michailenko przeprowadził z nim wywiad.
 
 
PM: Czy mógłbyś opisać powstanie Borotby i strony internetowej liva.com.ua, najpopularniejszego lewicowego portalu internetowego na Ukrainie? 
 
 
DK: Po pierwsze, dziękuję waszym towarzyszon za zaproszenie i za w sparcie w kampanii solidarności z antyfaszystowskim ruchem oporu na Ukrainie.
 
 
Borotba jest radykalnie lewicową, marksistowską organizacją. Została założona w roku 2011 przez rozłamowców z „Organizacji Marksistów”, byłych członków Komunistycznej Partii Ukrainy (KPU), członków organizacji młodzieżowej „Che Guevara” i pewnej ilości niezależnych działaczy wliczając w  to działaczy anarchistycznych i ekologicznych.
 
 
Także trzy lata temu została założona strona internetowa „Liwa”. Zaangażowali się w nią działacze Borotby  a także inni lewicowi działacze.  Na stronie internetowej „Liwa” publikujemy wywiady z działaczami lewicy i znanymi ludźmi, tłumaczymy zagraniczne artykuły, w szczególności teksty marksistów i publikacje opisujące świat z lewicowej perspektywy.
 
 
PM: Co Twoim zdaniem spowodowało Euromajdan? 
 
 
DK: Euromajdan  rozpoczął się dzień po tym, jak były prezydent Janukowicz nie podpisał umowy o wolnym handlu z Unią Europejską, która połączona była z pożyczkami z Międzynarodowego Funduszu Walutowego, nakładającymi konieczność cięć w gospodarce. Dzień później, społeczeństwo, szczególnie w Zachodniej Ukrainie, gdzie wiele osób jeździ na zachód  na saksy, zaczęło protestować. Media nigdy nie wspomniały faktu, że umowa nie ułatwi podróżowania Ukraińcom do Europy, ani nie zapewni członkostwa Ukrainy w UE. Umowa była czymś w rodzaju  traktatów o wolnym handlu, podpisanych dotychczas przez Tunezję, Egipt, Turcję i wiele krajów, które dotychczas jednak nie wstąpiły do Unii.
 
 
Chcę podkreślić że pewne sponsorowane przez Zachód „organizacje pozarządowe” odegrały główną rolę w zorganizowaniu protestów. Wielu  z ich pracowników i działaczy  było przygotowanych na protesty. Inną ważną częścią Majdanu były grupy skrajnie prawicowe i neonazistowskie.
 
 
Rok temu zachodnie media często krytykowały ukraińską skrajną prawicę, teraz ją wybielają. Obecność skrajnej prawicy w rządzie w raz z cięciami gospodarczymi jest zasłaniana za parawanem abstrakcyjnej retoryki „europejskich wartości”. Pewne warstwy ludności uległy tej retoryce, inne były po prostu zniechęcone pogarszającymi się warunkami życia za rządów Janukowycza.
 
M: Jaki jest stosunek Borotby do byłego prezydenta Janukowycza? 
 
 
DK:  Borotba była krytyczna w stosunku do reżimu Janukowycza. Zrozumieliśmy i opisaliśmy fakt, że jego polityka była niebezpiedczna. Korupcja i ruch w kierunku liberalnego kapitalizmu były nieodzownymi elementami jego rządów. Organizowaliśmy antyrządowe protesty podczas trwania rządów Janukowycza. Nigdy go nie poparliśmy . Byliśmy antyrządowi w zeszłym roku i jesteśmy antyrządowi w tym roku.
 
 
PM: Jak Borotba ocenia Euromajdan?  Dużą rolę w jego promocji odegrały media? Co powiedzielibyście o charakterze tego ruchu? 
 
 
DK: Zostało przeprowadzone ostatnio badanie socjologiczne na temat Euromajdanu i zostało ono opublikowane m.in. przez agencję informacyjną UNIAN.  Skrajna prawica stanowiła około 25%  Majdanu.  Reszta ludzi należała raczej do zwolenników umiarkowanej prawicy takiej jak Batkiwszczyzna czy liberalna partia UDAR Witalija Kliczki.  Partie te nie były koalicjantami Janukowycza i jego rządu.  Ogromną część protestujących stanowili drobni biznesmeni, protestujący przeciwko korupcji, pochodzący w większości z Kijowa i z zachodniej Ukrainy. W praktyce skrajna prawica była widziana przez uczestników Majdanu jako bohaterowie ruchu i jej slogany były tolerowane. Neonaziści widzieli Majdan  jako szansę na szerzenie swojej propagandy.
 
 
PM: Na jakiej baize oparł się ruch „Antymajdanu”? W jaki sposób Antymajdan z antyrządowego protestu  stał się zbrojną rebelią?
 
 
DK:  Istnieje ciągłość pomiędzy Antymajdanem a obecnymi rebeliantami. Antymajdan był początkowo protestem w parku w pobliżu Majdanu w Kijowie, organizowanym głównie przez zwolenników Janukowycza i jego rządu. Mimo tego miał jednak bazę społeczną.  Po zwycięstwie Majdanu, Antymajdan został zniszczony. Zostało urządzone polowanie na czarownice wymierzone w „Antymajdanowców”. Wtedy wielu z nich zaczęło organizować protest antyrządowe u siebie. Wkrótce po zwycięstwie Majdanu, skrajna prawica zaczęła organizować wyprawy do innych miast w celu obalenia radzieckich pomników [Pomnik Lenina w Kijowie został obalony 8 grudnia 2013, natomiast pomnik Lenina w Charkowie stał aż do 28 września 2014 – przyp. Red. WR]. Wandalizm skrajnej prawicy zmusił obywateli do organizowania 24-godzinnych patroli dla ochrony pomników. Pochody w okolicach pomników Lenina służyły jako baza organizacyjna sił sprzeciwiających się Majdanowi.
 
 
W skład tych sił wchodzili także zwolennicy obalonego rządu, różni działacze lewicowi, komuniści (Majdan był antykomunistyczny), mniejszości narodowe (w większości Rosjanie lecz także Rumuni, Węgrzy, Rusini zakarpaccy, Grecy …) . Dążenie do narzucenia nacjonalizmu w wieloetnicznym kraju niechybnie spowodowało powstanie zorganizowane przez mniejszości.  Aktywiści Majdanu w rasistowski sposób krytykowali wielkoprzemysłowych  robotników, w szczególności z Donbasu, co spowodowało ich udział w rebelii.
 
 
PM: Wiele mediów uważa, że rebelia jest „Rosyjską inwazją”. Przywództwo Donieckiej i Ługańskiej Republiku Ludowej (DRL i ŁRL) jest często krytykowane. Jak scharakteryzowałbyś liderów „Republik Ludowych”? 
 
 
DK: Mówimy o DRL i ŁRL jako o ruchach protestu. Odessa i Zaporoże miały inny charakter. Lud wysuwał do przywódców Donbasu postępowe żądania, które charakteryzowały poradzieckie sentymenty.  Nastąpiły one po latach rozwijania się specyficznego „narodu radzieckiego” 
 

 
PM: Jak oceniłbyś obecny rząd w Kijowie i jego politykę?
 
 
DK: Nowy rząd jest koalicją neoliberałów i skrajnych prawicowców.  Ukraina jest oligarchiczną republiką, z na wpół dyktatorskim reżimem, gdzie skrajna prawica działa bezkarnie i jest wykorzystywana jako narzędzie rządu i oligarchów.
 
Widzimy, że teraz wszyscy główni oligarchowie są po stronie Kijowa. Wielu oligarchów zostało mianowanych gubernatorami. W takich regionach jak Obwód Dnipropietrowski, na przykład – gdzie Kołomojski został mianowany gubernatorem, opłacał on skrajnie prawicowe grupy dla zduszenia opozycji i wysyłał je do walki przeciwko rebelii w Donbasie. W efekcie stworzył on prywatny, dyktatorski folwark w swoim obwodzie. 
 
 
Jeśli chodzi o gospodarkę, ma miejsce eskalacja neoliberalnego procesu takiego jak pożyczki udzielane przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy.  Ich warunkiem było zamrożenie płac, wzrost cen i cięcia wydatków socjalnych. Ostatnio premier Jaceniuk ogłosił, że kraj będzie poddany największej fali prywatyzacji od czasów odzyskania niepodległości. Sprywatyzowanych zostanie 38 państwowych kopalń i inne wielkie przedsiębiorstwa.
 
 
„Pomarańczowa rewolucja” z roku 2004 i Euromajdan  zostały przeprowadzone w znacznym stopniu przez tych samych ludzi i miały ten sam efekt dewaluujący hrywnę. Stany Zjednoczone nawoływały do „uwolnienia” ukraińskiej waluty,  co oznaczałoby realny wzrost długu zagranicznego, jeśli liczonego w hrywnach.
 
PM: Jakie są interesy Rosji, Unii Europejskiej i USA na Ukrainie?
 
 
DK: Wszystkie trzy strony pozostają w konflikcie, ponieważ także UE ma często odmienne interesy niż USA. Nie jest to prosty konflikt na linii Zachód –Rosja. W interesie UE leży otworzenie rynku ukraińskiego dla swoich towarów, ponieważ UE zmaga się z kryzysem gospodarczym  i wysokim bezrobociem. Nowy rynek zbytu oznacza więcej pracy w krajach Unii. Ukraina jako jeden z najbiedniejszych krajów byłego ZSRR nie jest jednak dobrym miejscem na poszukiwanie konsumentów.
 
 
Interesy USA są czymś w rodzaju ukrytej wojny przeciwko Rosji. Stany Zjednoczone zamierzają przenieść swoje bazy wojskowe na wschód. Rosyjskie interesy są powiązane z gazem, ponieważ większość dochodów państwa rosyjskiego pochodzi z eksportu gazu do krajów UE. Większość rosyjskich rurociągów przebiega przez terytorium ukraińskie. Ustanowienie antyrosyjskiego rządu w Kijowie osłabia zarówno Rosję jak i Unię Europejską. Może pozbawić to Rosję zysków z eksportu  i odciąć Europę od głównego źródła gazu.  Jak napisała Naomi Klein w „Guardianie” ,  Stany Zjednoczone są gotowe eksportować gaz łupkowy do Unii.  Jednocześnie koncerny Shell i Chevron zaczynają przeprowadzać  odwierty także na Ukrainie, w tym w mieście Słowiańsk, z którego dopiero niedawno wycofali się rebelianci. 
 
 
Rosja ma interes w posiadaniu „przyjaznego” sąsiada i sojusznika politycznego, w zachowaniu swojej bazy morskiej na Krymie, w podtrzymaniu unii celnej, przez którą Rosja zamierza wciągnąć Ukrainę w swoją strefę wpływów gospodarczych.
 
 
PM: W jaki sposób Rosja, wspiera powstańców i jaki jest interes Rosji w tej rebelii?
 
 
DK: Przede wszystkim, musimy zrozumieć, że Rosja to nie tylko Putin, ale interesy wielu oligarchicznych klanów; Putin jak każdy przywódca narodu jest głosem tych którzy wynieśli go do władzy.  Wewnątrz rządu rosyjskiego także istnieją napięcia.  Niektórzy rosyjscy oligarchowie są zwolennikami pokojowego porozumienia z UE i USA.  Inni natomiast posiadają bardziej wojenne nastawienie.
 
 
Polityka rosyjska w stosunku do rebeliantów jest nie do końca logiczna. Rosja demaskuje ukraiński rząd i jego ataki przeciwko powstańcom.  Oficjalnie Rosja nie wspiera ich. Wśród separatystów jest wielu ochotników. Rosyjscy nacjonaliści walczą po obu stronach konfliktu.
 
 
Rebelianci są wspierani przez niektórych rosyjskich biznesmenów, niemniej jednak Rosja pozostaje podejrzliwa wobec powstańców, ponieważ część z nich jest pro-socjalistyczna i zorientowana proradziecko. Domagają się nacjonalizacji... mogą być zagrożeniem i mogą oddziaływać na rosyjskich robotników także na terytorium Rosji.
 
 
PM: Czy mógłbyś powiedzieć, czy istnieją antyoligarchiczne sentymenty wśród powstańców? 
 
 
DK: Tak, tak jak powiedziałem wszyscy ukraińscy oligarchowie są po stronie kijowskiego rządu. Z powodu tychże sentymentów, Putin nie może opracować jasnego stanowiska w sprawie rebeliantów, którzy w momencie radykalizacji mogą być przykładem dla ludu rosyjskiego.  
 
 
PM: Jakie są perspektywy dla rządu w Kijowie? Czy będzie on zdolny do konsolidacji swoich rządów, w momencie kiedy wprowadza cięcia, zmaga się z rebelią i ruchem żon i matek przeciwko mobilizacji?  
 
 
DK: Perspektywy dla Kijowa są raczej ponure. Z kilku przyczyn.
 
 
Po pierwsze – nie ma wsparcia większości swojego kraju. Obalenie Janukowicza było konieczne, ponieważ obecnie rządzące siły nie były w stanie zdobyć władzy przez zwycięstwo w demokratycznych wyborach.  Wybory miały się odbyć w 2015, ale opozycja wobec Janukowycza zrozumiała, że aby dojść do władzy potrzebuje przewrotu.  Rząd ma poparcie w większości wśród skrajnie prawicowych band sprzeciwiających się jakiejkolwiek opozycji w stosunku do rządu, włączając w to antywojenny ruch żon i matek. To jest przyczyna dlaczego skrajnie prawicowe bandy są zbrojone i finansowane, ponieważ bez nich, rząd nie mógłby utrzymać się u władzy. Jeśli nie byłyby takie ważne, zostały by rozbrojone, ponieważ są wykorzystywane także przez rosyjską propagandę [do oczerniania  ukraińskiego rządu – przyp. Red WR].
 
 
Po drugie,  utrzymywanie polityki cięć społecznych, dewaluacji waluty, wzrostu cen, ataków na komunistów  i lewicowców jest dość ryzykowne. Wiemy, że taka polityka jest niebezpieczna dla jakiegokolwiek rządu, ponieważ nieuchronnie spotka się ona z oporem. Budżet Ukrainy jest pusty, co zostało ostatnio ogłoszone przez premiera. Rynek rosyjski został zamknięty dla produktów z Ukrainy, co pozbawiło gospodarkę znacznej ilości dochodów.
 
 
Co więcej, obecny rząd  ukraiński także nie jest jednorodny. Obok grup skrajnie prawicowych i partii takich jak Partia Radykalna Ołeha Liaszki , Swoboda i Prawy Sektor, są oligarchowie, którzy także czasami mają sprzeczne interesy. W ostatnim tygodniu widzieliśmy napięcia i wzajemne oskarżenia pomiędzy Poroszenką a Kołomojskim.  Jeśli rebelianci na południowym wschodzie zostaną pokonani, zobaczymy nową odsłonę ukraińskiego konfliktu w postaci starć wewnątrz „zwycięskiego” obozu oligarchów.
 
 
Widzieliśmy protesty społeczne w całej Ukrainie. Widzieliśmy protesty zwalnianych robotników i lekarzy przeciwko cięciom. W tym samym czasie, widzieliśmy żony i matki żołnierzy, które nie chciałby aby ich synowie i mężowie zostali zabici. Słyszeliśmy jak  matka z Czerniowic powiedziała do kamery telewizyjnej „Nie jesteśmy tymi, którzy zaczęli Majdan, wyślijcie tamtych  na wojnę” 
 
 
Ponieważ budżet świeci pustkami, Ukraina musi polegać podczas wojny na wsparciu z Zachodu, co mogłoby doprowadzić do protestów w krajach wspierających  Poroszenkę, w momencie gdy obywatele zaprotestowaliby przeciwko wspieraniu wojny domowej na Ukrainie.
 
Państwo czasami zmusza żołnierzy do kupowania leków za własne pieniądze.
 
 
PM:  W jaki sposób wygląda cenzura na Ukrainie i prześladowanie organizacji opozycyjnych takich jak Borotba? Jakie sa perspektywy dla Borotby i jak ludzie z zagranicy mogliby pomóc waszej organizacji?  
 
 
 
DK: Borotba, tak jak inne organizacje opozycyjne zmaga się z represjami i skrajnie prawicowym terrorem… Mówiąc o „innych organiacjach opozycyjnych” mam na myśli Komunistyczną Partię Ukrainy oraz inne rodzaje „lewicowych” grup i organizacji. Biuro Borotby w Kijowie zostało zaatakowane przez skrajnie prawicowych zbirów. Działacze Borotby byli atakowali i bici na Majdanie. Z powodu silnych antykomunistycznych sentymentów i bezkarności dla skrajnej prawicy zajmującej ulice, działacze lewicowi i komunistyczni padają ofiarami pobić, są aresztowani, a nawet mordowani przez skrajnie prawicowych bandytów.
 

Po atakach  na biura w Kijowie, Borotba musiała przenieść swoją siedzibę do Charkowa. Uczestniczyliśmy w protestach w Charkowie. Do  ruchu antyrządowego dołączyło wielu młodych  ludzi i robotników. Doprowadziło to do ataku na demonstracje przez  państwowe siły bezpieczeństwa. Biura Borotby były przeszukiwane, a nasi działacze atakowani przez skrajną prawicę podczas demonstracji. Denis Lewin został porwany przez człowieka ubranego na czarno z neonazistowskiego Zgromadzenia Socjalnarodowego. Inni działacze chcieli go uwolnić. Było także wiele innych ataków i stało się konieczne, aby nasza działalność przeszła do podziemia. 2 maja podczas masakry w Odessie, zabity został Andriej Brażewski z Borotby, młodzieżowy działacz komunistyczny.  Natomiast ludzie, którzy przeżyli masakrę, w znacznym stopniu trafili do więzienia.  
 
 
Część uwięzionch działaczy Borotby uciekła z więzień, niektórzy nadal tam pozostają. Borotba przygotowuje się na kolejną falę protestów. Towarzysze na emigracji organizują szkoły dla uchodźców politycznych. Na Ukrainie, w warunkach  nielegalności, nasza praca polityczna przebiega bardzo opornie.
 
 
Jesteśmy wdzięczni za jakąkolwiek formę wsparcia. Chcielibyśmy widzieć protesty przeciwko faszystowskiemu  terrorowi i prześladowaniu lewicy na Ukrainie. Rząd Ukrainy jest obecnie silnie zależny od Zachodu i protesty w krajach  zachodnich mogą opierać się na sprzeciwie wobec bombardowania Donbasu i prześladowaniu lewicy. Chcielibyśmy także widzieć ruch protestu przełamujący ścianę  kłamstw lansowanych przez ukraińskie media.  
 
 
Potrzebujemy także politycznej edukacji dla uchodźców i tych  towarzyszy, którzy musieli uciekać z kraju. Głównym celem kampanii jest wywarcie presji na rządy państw zachodnich. 
 
 
PM: W imieniu Międzynarodowej Tendencji Marksistowskiej, chciałbym Ci podziękować za uczestnictwo w naszym kongresie i przybliżenie nam sytuacji na Ukrainie. Jaką wiadomość chcialibyście wysłać towarzyszom z IMT.
 
 
DK: Jestem wdzięczny, że towarzysze z IMT zaangażowali się w antyfaszystowski ruch oporu. Obecność na kongresie była bardziej pożyteczna niż zwyczajna rozmowa o Ukrainie, ponieważ mogłem poznać doświadczenia innych lewicowych grup. Życzę Towarzyszom z IMT aby przygotowali się na polityczne turbulencje w różnych częściach świata, takie jak na Ukrainie. Nie będzie to zadaniem łatwym. Jeszcze raz dziękuję Wam za waszą pracę.
 
 
 
PM: Dziękujemy, Dmitrij!
2 sierpnia 2014, Grecja
 
Tłumaczenie: Krzysztof  Wójcicki, redakcja WR 

Społeczność

LENIN - rocznica