Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 18 gości.

Pogotowie strajkowe w górnictwie! Złamano porozumienie i gwarancje rządowe

pogotowie strajkowe.jpg

Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80" ogłosił dziś pogotowie strajkowe we wszystkich kopalniach węgla kamiennego z wszystkich spółek węglowych. Powodem jest złamanie porozumienia i gwarancji rządowych z 17 stycznia br. Chodzi tu o zamiar zwolnienia 10 związkowców z kopalni "Budryk". Jak mówią przedstawiciele "Sierpnia 80", rządzący złożyli zapewnienie, że nie będzie represji nie tylko wobec protestujących w Kompanii Węglowej, ale i wobec wspierających ich kolegów z pozostałych spółek węglowych. W JSW stało się jednak inaczej.

- Wiceminister skarbu Rafał Baniak ręczył słowem honoru, że wobec górników z Katowickiego Holdingu Węglowego i Jastrzębskiej Spółki Węglowej wspierających protesty Kompanii Węglowej także nie będą wyciągane konsekwencje - mówi uczestnik rozmów z rządem Przemysław Skupin, przewodniczący WZZ "Sierpień 80" w KW. - Nasi koledzy z kopalń JSW protestowali, aby nas wspierać. Dzięki nim wtedy wygraliśmy i teraz nie zostawimy ich samych. Jesteśmy im to winni. Okazuje się, że mamy premierów, którzy kłamią i ministrów bez honoru - dodaje.
 
Czy spokój na Śląsku trwał tylko chwilę i znów będziemy mieli do czynienia z gwałtownymi protestami? Związkowcy zapowiadają, że tym razem niepokoje społeczne odbywać się będą w całym kraju.
 
Szczepan Kasiński, szef "Sierpnia 80" w KHW ostrzega: - Za miesiąc zabraknie pieniędzy na wypłaty dla górników kopalń Holdingu, a my nie wiemy co z nami będzie. Mamy dość kolejnych obietnic! Chcemy konkretnych rozwiązań dla całej branży. Jesteśmy też dogadani z rolnikami, rybakami, pielęgniarkami i innymi grupami społecznymi. Stanie cały kraj. Dość tego!

Wśród osób, którym wręczono zamiar zwolnienia dyscyplinarnego z pracy w należącej do JSW kopalni "Budryk" w Ornontowicach jest Krzysztof Łabądź. To lider WZZ "Sierpień 80" w JSW. Dla niego będzie to już trzecia próba zwolnienia z "Budryka". Pierwszy raz miał miejsce w 2005 r., lecz po kilku miesiącach sąd przywrócił go do pracy. Kolejny raz Łabądź dostał wypowiedzenie po głośnym 46-dniowym strajku w kopalni na przełomie 2007 i 2008 r. Zarząd JSW po negatywnej opinii Państwowej Inspekcji Pracy dotyczącej tej decyzji, wycofał wypowiedzenie. Tak wówczas, jak i teraz powód jest jeden: zorganizowanie rzekomo nielegalnej akcji protestacyjnej.
 
- Prezes Zagórowski czuje sie ważniejszy, niż pani premier Kopacz i cały rząd razem wzięty. Jednostronnie wypowiedział trzy porozumienia poręczone przez rząd, choć za kilka dni miały się zacząć rozmowy ze stroną rządową. Zwalnia górników z "Budryka", choć minister gwarantował nam słowem honoru, że nie będzie eskalacji konfliktu - stwierdza Krzysztof Łabądź. - Rząd Kopacz i jej ministrowie to cieniasy, skoro ważniejszy od nich jest jakiś prezes spółki, którego jedynym dokonaniem jest spadek cen akcji z ponad 140 złotych do mniej niż 20 złotych - ocenia.
 
Bogusław Ziętek, przewodniczący Komisji Krajowej "Sierpnia 80" poinformował z kolei, że kierowana przez niego organizacja zażąda pilnego spotkania Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego, który podpisał porozumienie z rządem. - Gwarantowano nam bezpieczeństwo, a ludzi wyrzuca się na  bruk. Górnicy Kompanii Węglowej dzień po podpisaniu porozumienia z rządem usłyszeli, że wystrajkowali sobie, że nie dostaną czternastki. Ktoś w rządzie siedzi na beczce z prochem i bawi się zapałkami. Co im te zapałki odbierzemy, to wyciągają następną paczkę i usiłują rozpalić ognisko pod tą beczką. To musi skończyć się wybuchem - podkreśla Ziętek.
 
- Wszystko na to wskazuje, że to nie górnicy chcą podpalić Polskę, ale menedżer jednej ze spółek węglowych. Premier Ewa Kopacz zastrzegła, że nie da sobie przystawić pistoletu do głowy przez związkowców. Nie zachowała jednak ostrożności i pozwoliła, by karabin maszynowy wycelował w nią i jej rząd prezes JSW Jarosław Zagórowski. Pytanie jednak czy działa sam, czy może jest jednym z tych zielonych ludzików, działających również wewnątrz PO, którzy chcą wysadzić szefową rządu z zajmowanego stanowiska. Kto okaże się teraz silniejszym? Prezes Rady Ministrów czy obsadzony przez niegdysiejszego polityka PiS Pawła Poncyliusza, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej? Oto jest pytanie... - komentuje całą sytuację rzecznik prasowy WZZ "Sierpień 80", Patryk Kosela.

Społeczność

Lenin 666