Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 107 gości.

Światowa gospodarka na zakręcie po spadku cen ropy naftowej

Ceny ropy luty 2014- luty 2015

Oryginalny tekst:  http://www.marxist.com/world-economy-in-turmoil-as-oil-price-plunges.htm
 
 
Tłumaczenie: Marek
 
Ruchy tektoniczne zarysowały się na scenie światowej ekonomii. Ceny ropy naftowej dramatycznie spadały w ostatnich 6 m-cach . Cena baryłki jakości Brend Crude spadła poniżej 60 $. Oznacza to spadek o ok. 50 % w porównaniu do ceny 115 $ z czerwca . Fakty te zwiastują nowy etap w kryzysie kapitalizmu a jego skutki są odczuwalne na całym świecie.
 
Szefowa MFW Christine Lagarde określiła te wydarzenia jako dobre wieści dla światowej gospodarki. Czy to uzasadnione stwierdzenie ? Niższe ceny ropy oznaczać mogą niższe ceny dla konsumentów, zwiększanie popytu i kroki ku tak zwanemu ``odbiciu`` w ekonomii.
 
 
W rzeczywistości spadek cen ropy jest tylko częścią bardziej złożonego obrazu. Spadek cen ropy był głównie wynikiem spowolnienia w światowej gospodarce a w szczególności w chińskiej. Zjawiska te są wynikiem globalnego kryzysu nadprodukcji, gdzie Chiny maskowały ten stan rekordowymi poziomami interwencji państwowego kapitału. 586 mld. $ zostało wpompowanych w chińską gospodarkę w 2009 r. jako część ogromnego pakietu stymulacji jako swoistego koła zamachowego. Potężne projekty infrastrukturalne podtrzymywały zatrudnienie i absorbowały inwestycje.
 
Jednak efekty chińskiej przygody z keynesizmem zbliżają się do końca. Tempo wzrostu produktu krajowy brutto zwolniło do 7 %. Dwa główne rynki eksportowe Chin tj. UE i Japonia, są w recesji i zmniejszają zamówienia.
 
 
Zwolnienie światowej gospodarki sygnalizuje nadchodzący nowy etap w kryzysie kapitalizmu. Etap, który ma swoje korzenie w okresie go poprzedzającym. Spadek popytu na ropę naftową przebiega równolegle ze wzrostem dostaw, szczególnie poprzez rozwój gałęzi wydobycia ropy z łupków.
 
 
Łupki
 
 
Technologia wydobywania ropy z łupków, bardziej złożona i droższa, została wdrożona w latach po kryzysie 2008 r. szczególnie w USA. Od 2010 r. zorganizowano dwadzieścia tysięcy nowych odwiertów – dwa razy więcej niż światowy lider tj. Arabia Saudyjska.
 
 
Kapitały potrzebne do realizacji tych inwestycji wzięły się z nadwyżek masy kapitału zakumulowanego po wstrząsie 2008 r. W rezultacie jako wynik tej nadpodaży kapitału, ogromne jednostki kapitału finansowego szukały obszarów inwestowania poza sferą produkcji sektora prywatnego. Dlatego też dla giełd i dóbr luksusowy nadszedł okres oszczędności i recesji.
 
 
Choć technologię łupkową oceniano jako mało zyskowną, kapitał znalazł swoją drogę do inwestowania w nią. Dopóki Chiny zasilały swoją gospodarkę na takich wspornikach jak konsumpcja ropy naftowej i utrzymywanie wystarczająco wysokich cen by inwestowanie w technologię łupkową było opłacalne wszystko działało zgodnie z życzeniami inwestorów. W tym czasie rozwój wydobycia ropy z łupków w USA wzrósł o 1/3 do 9 mln. baryłek dziennie.
 
 
 
Wojna handlowa
 
 
Wzrost wydobycia w USA zaiskrzył obecnie wojną handlową z Arabią Saudyjską, liderem OPEC . Gdy latem 2014 r. ceny ropy zaczęły spadać ze względu na blednącą światową ekonomię, Saudyjczycy zdecydowali się zastosować taktykę nie zmniejszania produkcji wcześniej ustalonej na poziomie 30 mln. baryłek dziennie.
 
 
W kapitalizmie, nowi jego udziałowcy pojawiają się tam gdzie rynek odznacza się dużym popytem i gdzie są do osiągnięcia duże zyski. Co typowe, ci nowi gracze wnoszą swoje zacięcie nowicjuszy oraz najnowsze technologie. Gdy tylko cena zaczyna spadać w wyniku procesu stałej produkcji, ci którzy stosują najbardziej efektywne technologie i rozwiązania organizacyjne opanowują rynek. Skoro technologia łupkowa jest najnowocześniejszą, jest też daleka efektywności kosztowej. Jej koszty produkcji są wyższe od metody tradycyjnej, stąd wcześniejsza rezerwa inwestorów.
 
OPEC ``zorganizował `` spadek cen, nawet poniżej kosztów produkcji metody tradycyjnej. Ale tym razem amerykańscy chłopcy w łupkach są wyciskani z profitów.
 
Saudyjczycy postanowili celowo osłabić przemysł łupkowy. Potwierdził to minister ds. ropy naftowej Kuwejtu Ali Al.-Omar (Kuwejt jest członkiem OPEC), który potwierdził utrzymanie poziomu wydobycia, ``nawet gdy spadną ceny``, jak podała kuwejcka agencja prasowa(rządowa). OPEC jest zdecydowana przyjąć uderzenie, także przy krótkoterminowych stratach.
 
 
Arabia Saudyjska posiadająca 750 mld $ rezerw walutowych zamierza przeznaczyć je na wojnę cenową. Przychody z ropy stanowią tam 85 % przychodów z exportu. Mimo dużych rezerw, cena 60 % za baryłkę oznacza deficyt na poziomie 14 %
 
PNB, jak podaje agencja ratingowa Moody. Znaczyło by to zamach na wiele programów socjalnych, które ustanowiły władze pod wpływem nacisków arabskiej wiosny 2011 r.
 
 
Relacje międzynarodowe
 
 
 
Co ważne, nie jest to tylko ekonomiczna batalia lecz starcie sił polityki międzynarodowej. Wprowadzenie technologii łupkowej w USA podniosło udział tego kraju w ogólnej produkcji ropy naftowej i bardziej uniezależnił od Arabii Saudyjskiej w zakresie potrzeb paliwowych.
 
Iran i Wenezuela, członkowie OPEC, stale naciskali na Saudyjczyków by zmniejszyć produkcję poniżej 30 mln baryłek dziennie, jako że te dwa kraje potrzebują wyższych cen ropy by zapewnić zbilansowany budżet.
 
 
Arabia Saudyjska chce przy tym osłabić Iran, jej tradycyjnego rywala w regionie, którego wpływ stale rośnie. Iran jest ostatnio ``rozpieszczany`` przez USA i faktycznie stał się sojusznikiem USA w wojnie przeciwko ISIS. Arabia Saudyjska ma teraz na celu wbicie klina między USA i Iranem poprzez osłabianie Irańskiej gospodarki, która wymaga cen ropy na poziomie 140 $ za baryłkę dla zbilansowania budżetu. Poprzez wpływ na opłacalność produkcji ropy z łupków w USA Arabia chce bardziej zbliżyć USA do swojej strefy wpływów.
 
 
`` Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest polityczna konspiracja pewnych krajów przeciwko interesom regionu i świata islamskiego a źródłem są interesy niektórych innych krajów``. Tak stwierdził 10/12/2014 r Prezydent Iranu, Rouhani w przemówieniu do swojego rządu.
 
``Jest też prawdą, że ani Saudyjczycy ani OPEC jako całość nie mają wpływu na cenę ropy. Lecz czy mogą protestować skoro nie robią nic by zatrzymać spadek cen? Czy to nie dziwne, że kartel, gdzie Arabia Saudyjska gra główną rolę utrzymał wielkość produkcji podczas ostatniego szczytu członków tej organizacji ?. Zaledwie we wrześniu Saudyjczycy zwiększyli produkcję na już przesycony rynek. `` (Financial Times, 09/12/2014).
 
Wszystko to świadczy, że Saudyjczycy grają wykalkulowaną grę. Według FT wyższy urzędnik saudyjski wyrzucił tego lata sekretarzowi stanu Johnowi Kerry : ``ISIS jest naszą (sunnicką) reakcją na wspieranie przez Was Dawa, irańską reprezentację szyicką w Iraku``.
 
Ta wojna cenowa OPEC jawi się jako sukces Saudyjczyków. The Economist z 08 grudnia przewiduje dużą liczbę bankructw w branży łupkowej, której wydatki na nowe odwierty nie dają zysków z tych inwestycji.
 
Przynosi też ona bardziej ogólne efekty na cały przemysł naftowy. Oasis Petroleum i Goodrich Petroleum, dwie silnie zadłużone firmy z tej branży, zostały zmuszone do zmniejszenia wydatków kapitałowych w 2015 r. Conoco – Phillips ogłosił cięcia w wydatkach o 20 % na 2015 r. Konsultanci z ``Energy Aspects`` oceniają, że około 12 % całej produkcji stałoby się nieopłacalną jeśli liczyć ją w dzisiejszych cenach.16/12/2014 r. FT ostrzegał : istnieje poważne ryzyko dla inwestycji w branży naftowej wartości prawie 1 biliona $ po dramatycznym spadku cen ropy do 60 $ za baryłkę, o czym ostrzega Goldman Sachs.``Goldman ostrzega też, że pola naftowe o wydajności ok. 2,3 mln baryłek dziennie do 2020 r. obecnie stają się nieekonomiczne. Co istotne, dotyczy to producentów z łupków, którzy ponoszą jeszcze wyższe koszty. Akcje Exxon Mobil spadły 15 % w ciągu ostatnich 6 m-cy, podczas gdy firmy Chevron już o 21 % a Conoco Phillips o 26 %.
 
 
Napięcie w światowej gospodarce

To co dzieje się z przemysłem naftowym w wyniku spadku cen ukazuje nam szersze spektrum napięć w światowej gospodarce. Wpływ na Chiny daje zróżnicowane rezultaty. Chociaż jest to czwarty producent ropy naftowej, kraj ten potrzebuje importu .W ostatniej dekadzie, produkcja ropy w Chinach wzrosła o 750 tys. baryłek dziennie, lecz zużycie wzrosło o 3-7 mln baryłek dziennie. Przy czym należy podkreślić potężny rozwój kapitalizmu w Chinach w ostatnich latach.
 
 
Wewnętrzne zaś sprzeczności w Chinach jeszcze się pogłębiły. Odległe geograficznie rejony produkcji energii ponoszą więc straty podczas gdy nadmorskie energochłonne rejony przemysłowe korzystają na tym. Przynosi to rosnącą polaryzację i naciski na budżety regionalne.
 
Miały już miejsce strajki nauczycieli w graniczącej z Syberią prowincją Heilongjiang która obfituje w największe złoża ropy naftowej. Niepowodzenie w zbilansowaniu budżetów lokalnych władz oznacza niemożność wprowadzenia podwyżek płac, co z kolei prowadzi do wzrostu walki klasowej.
 
 
W Rosji wydobycie ropy i gazu zapewnia przychody 75 % exportu kraju i 50 % budżetu. Kryzys rosyjskiego kapitalizmu zaprowadził rząd do opodatkowania kapitałów zagranicznych rujnujących część rosyjskiej burżuazji, która chciała by bogacić się na własnym prekariacie. ``Ten krok stał się jeszcze bardziej wymowny i na czasie w obliczu zachodnich sankcji, spadających cen ropy oraz lawinowego spadku wartości rubla pustoszącego budżet .(FT, 19/11/2014r.)
 
Bank Rosji przewiduje ucieczkę kapitału na poziomie 128 mld $ w 2014 r. Dwa razy więcej niż w 2013 r. Od czerwca do końca listopada 2014 r. rubel stracił 27 % wartości. 16/12 był dniem największego spadku od 1998 r. ,tracąc 20 % wartości w stosunku do dolara. Jednak dewaluacje dla gospodarek silnie zależnych od exportu ropy są pewnym remedium na spadki cen ropy. Dewaluacja oznaczała spadek wartości rubla o połowę w stosunku do dolara co oznaczało najbardziej dewaluowaną walutąę, nawet bardziej niż ukraińska hrywna.
 
 
W odpowiedzi rząd rosyjski podwyższył stopy procentowe o 17 % by zatrzymać procesy inflacji i dewaluacji. Rosyjski bank centralny informował, że produkt narodowy brutto Rosji może spaść o 4,5 % do 4,7 % w przyszłym roku jeśli ceny ropy będą oscylować w granicach 60 $ za baryłkę.
 
Spadek rubla zwiększa też zadłużenie rosyjskich banków i przedsiębiorstw, które wynosi 600 mld $. Sankcje zachodu będące wynikiem konfliktu na Ukrainie oznaczają też kłopoty w refinansowaniu tego długu. Inflacja zaś spodziewana jest w końcówce 2014 r. na poziomie 10 % .
 
 
Kryzys w Europie

Rzeczywistość ta nie oszczędza też Ukrainy, gdzie Chevron wycofał się z projektu gazowego. ``Przy spadających cenach ropy, niezbyt obiecujących efektów poszukiwań geologicznych oraz zagrożeń wojennych na Ukrainie i niestabilności ekonomicznej staje się jasne, że wielkie nadzieje związane z gazowym boomem i skojarzonymi z nim wielomiliardowymi inwestycjami nie zrealizują się`` mówi Dmytro Marunich, ukraiński analityk branży energii.
 
To tylko część obrazu ruchu kapitału w Rosji, jako reakcja na kryzys i jego przyszłe reperkusje. Na początku tego miesiąca, MFW ogłosił o 15 mld $ zaległości w 17 mld. $ programie pomocowym dla Ukrainy. W zamian zachodnie rządy zapytają o więcej ``reform`` np. w cieciu kosztów pracy .
 
Spadające ceny ropy oznaczają spadek inflacji w strefie euro. Jednak liderzy tej strefy oczekują na wyższą inflację by zniwelować potężne długi budżetów krajowych, które się na trwałe usadowiły w tych krajach.
 
Jednak zespół czynników deflacyjnych wisi nad Europą, bo jak donosi FT 16/12 ``Ekonomiści Oxfordu szacują ,że przy cenie ropy 60 $ za baryłkę, 13 krajów spotka się z inflacją na poziomie ``0`` przynajmniej tymczasowo w 2015 r. UE importuje 88 % ropy jednak pociecha z tego niewielka.``
I dalej :
 
``Ale Pan Draghi (Dyrektor EBC) szybko identyfikuje ryzyko gdy UE podnosi obawy o zbyt niską inflację i może prowadzić do deflacji. Wiele państw czekało z utęsknieniem na inflację by niwelować wzrost zadłużenia budżetów, które to zadłużenie ogranicza zdolności wypełniania funkcji redystrybucyjnych budżetu. Draghi ostrzega, że niskie ceny ropy mogą zagnieździć się na dłuższy czas.``

W Wlk. Brytanii, firmy naftowe wzywają do reform podatkowych by wzmocnić ilość inwestycji lub ryzykować gdzie indziej. Malcolm Webb dyrektor zarządzający Oil & Gas UK, ostrzega rząd , że bez cięcia w podatkach `` duże obszary szelfu będą zmuszone do zamykania aktywności``. Domagał się on 12 % zwrotu w podatkach w 2011 r. które podniosły ogólną wartość podatków dla głównych firm naftowych do poziomu 81 %. Spadające przychody z Morza Północnego pchają do pożyczania od rządu Wlk.Brytanii. Brytyjski kapitalizm szuka więc subsydiów dla branży naftowej poprzez dodawanie tych kosztów do następnej fali cięć pod hasłem oszczędności.
 
Wojna domowa w Libii przyniosła spadek wydobycia o 50%. Daje to konieczność ustanowienia ceny 78 $ za baryłkę dla budżetu na 2015 r. Niskie ceny spowodowały natychmiastowy deficyt około połowy PNB. Mohammed El Qorchi z MFW mówi , że Libia potrzebuje cen na poziomie 135 $ by zrównoważyć budżet przy aktualnym poziomie wydobycia, czyli dużo wyższych niż obecne. 15/12/2014 r. walki zbrojne doprowadziły do spadku wydobycia do 350 tys. baryłek w terminalu Es Sider, pogłębiając krytyczną sytuację libijskiej gospodarki.
 
Nigeria zaś zależy w 80 % od dochodów z ropy naftowej. Jej budżet na 2015 r. zakłada cenę baryłki na 78 $.
 
Wybory są planowane na luty 2015 r. W końcu października ogłoszono, ceny wówczas spadły, że zasoby budżetu wystarczą na nie więcej niż 3 miesiące. 08/12 waluta tego kraju, Naira, straciła na wartości rekordowo to jest 187 za dolara, otwierając drogę do inflacji, która uderzy najbiedniejszych najmocniej.

Oddziaływanie na Amerykę Łacińską
 
Meksyk planuje sprzedać w 2015 r. aż 169 jednostek wydobywczych ropy i gazu. Ta odsłona bankructwa rządu tego kraju, po uderzeniu z 2008 r. pokazuje jego niezdolność do finansowania inwestycji. Kolejną zaś jest rosnąca presja kapitału finansowego na rząd by prywatyzować to czym zarządza Rada Ministrów.
 
Kapitalizm zwraca swoje zimne spojrzenie na państwo, gdy ogromne, uśpione sumy pieniądza, nie mają ujścia w inwestycjach sektora prywatnego ze względu na niski zysk. Meksykański przemysł naftowy, był własnością państwa przez 80 lat jako zdobycz rewolucji tego narodu wobec przemocy silniejszego sąsiada. Taka forma pozbywania się bogactwa –na poziomie państwa – ujawnia kanibalistyczną naturę kapitalizmu w swojej schyłkowej fazie. Kapitalizm nie jest w stanie korzystać ze swoich osiągnięć przeszłości i musi je zwrócić na powrót tam skąd je wziął.
 
Jakkolwiek proces ten się toczy w Meksyku. Plany prywatyzacji prezydenta Nieto, którego Time w 2014 r. okrzyknął `` człowiekiem, który ocalił Meksyk``, oznajmiał:``.. firmy naftowe, ze swoimi napiętymi budżetami , prawdopodobnie będą bardziej ostrożne w swoich krokach i będą zaniżać swoje oferty, wpędzając rząd w sytuację konieczności. (FT 09/12/2014)
 
Tak jak z Ukrainą, poprzez ``sytuację konieczności`` kapitalizm przyciąga inwestycje poprzez robienie z meksykańskich pracowników kupców ubóstwa : redukując pensje i sferę socjalną, tak długo jak da się uzyskać przychody podatkowe od zwykłych Meksykanów by subsydiować inwestycje firm naftowych.
 
Lecz masowy ruch pracowników w Meksyku jaki wybuchł w ostatnich miesiącach, nie będzie tak łatwy do spacyfikowania by osładzać warunki dla tych firm. Meksykańskie peso również spadło o ok. 10 % w ostatnich tygodniach, co tylko podniesie temperaturę ruchów pracowniczych w Meksyku.
 
Według BP, Venezuela posiada największe rezerwy ropy na świecie. Export ropy stanowi 95 % całego eksportu a inflacja oscyluje wokół 60 %. MFW ocenia , że cała gospodarka skurczy się o ok. 3 %. Analitycy oceniają, że kraj da sobie radę przy cenie ropy w okolicach 80 % za baryłkę. W grudniu (11) dług Wenezueli przewyższył argentyński, co czyniło go największym na świecie. Koszt ubezpieczenia tego długu wzrósł czterokrotnie od lipca.``Upadek boliwara, który spadł na wartości o 120 % przez ostatnie 4 miesiące do poziomu 178 za 1$ na czarnym rynku w połączeniu z szybującą w górę inflacją i rynkiem obligacji oznacza ,że Wenezuela jest w głębokim kryzysie`` donosi Capital Economics. Analitycy z Ecoanalitica, firmą konsultingową z Caracas, szacuje że kraj ten potrzebuje cen ropy na poziomie powyżej 130 $ by zrównoważyć bieżący budżet.
 
Ósmego grudnia dolar osiągnął najwyższy poziom od 2008 r – roku wybuchu kryzysu. W czasie gdy sektor łupkowy z USA traci zyskowność, na rynek dzięki niskim cenom ropy trafia 75 mld $. Stanowi to 0,7 % zużycia w USA. Ekonomiści szacują, że kierowcy w USA oszczędzą rocznie ok. 800 $ tj. ekwiwalent 2 % wzrostu płac.
 
Tymczasowo USA korzysta na tej trudnej dla reszty świata sytuacji . Jednak nie będzie to trwało w nieskończoność i USA nie będzie mogło wyrwać się z czarnej dziury kapitalizmu.`` Nawet w USA istnieje wyczulenie na globalne spowolnienie w gospodarce. ``Wzrost w USA nie wystarcza w sytuacji gdy reszta świata jest w przeciwnej sytuacji `` mówi Gilles Moec , europejski ekonomista z Bank of America Merrill Lynch.

System bankowy
 
Przykładem na to jak spadek cen ropy zagraża zainfekowaniem systemu bankowego jest fakt dużych strat banków Barclays i Wells Fargo, które pożyczyły 850 mln $ dwóm grupom naftowym, Sabine i Forest. Firmy te nie mogą znaleźć nabywców tego kredytu, który ciąży zasadniczo na równowadze operacyjnej tych banków.
 
Ekspansja sektora energetycznego była finansowana przez banki. Jak podaje Marty Fridson , dyrektor zarządzający inwestycjami w LLF Advisors , 30 % ryzykownych obligacji zostało wyemitowanych przez sektor energetyczny.
 
Według Barclays, obligacje tego typu i tego sektora stanowią ok.15 % całego sektora rynku spekulacyjnych obligacji . Dekadę temu stanowiły one tylko 4 %.
 
W sytuacji niskiego popytu w Chinach i Europie, niektórzy przewidują, że ceny zatrzymają się w okolicy 60 $ za baryłkę. Inni przewidują nawet spadek i rysują sytuację porównywalną z 2008 r.: `` istnieje ewidentny związek między upadkiem amerykańskiego rynku nieruchomości , który odziedziczył efekty globalnego kryzysu finansowego i upadłymi bankami.
 
Ci kredytodawcy, którzy związali się z inwestorami w energię konwencjonalną mogą wiele stracić. W dodatku banki z największymi udziałami w tym wysoko ryzykownym rynku są też najbardziej wziętymi wśród inwestorów. Wells Fargo jest jednym z najwyżej wycenianym bankiem. Cieszy się on wzrostem akcji o 23 % w tym roku.
 
 
Dla kogo korzyści ?
 
 
W normalnej sytuacji spadek cen ropy powinien służyć konsumentom np. w Eurostrefie czy Japonii. 40 $ spadek ceny ropy daje 1,3 biliona $ oszczędności dla konsumentów od producentów.
 
Jednak obraz ten nie jest łatwy do rozszyfrowania. Dla zwykłych konsumentów niskie ceny ropy obniżają inflację. Już w UE mówi się, że nie osiągnie ona założonego poziomu 2 %.Gdy weźmie się pod uwagę potężne deficyty w budżetach państw UE czy Japonii, inflacja jest postrzegana przez strategów kapitału jako zło konieczne, które obniży wartość zadłużenia.
 
 
Na krótką metę wzrost wartości dolara, z korzyścią dla jednych szkodzi wielu tzw. ``rynków wschodzących ``, które są zadłużone w dolarach USA. Dla tych ``rynków`` cena ich długów staje się właśnie wyższa.
 
 
Gospodarki prawie w całości zależne od eksportu ropy naftowej jak Rosja, Wenezuela czy Iran próbują zwiększać cenę ropy. Kraje te, co umacnia imperializm USA , są przede wszystkim na pierwszej linii obrony. Kiedy ich gospodarki chylą się wraz z cenami ropy, ich waluty tracą na wartości, w efekcie rosną koszty importu a najbardziej tracą na tym ci ,którzy są najsłabsi.
 
 
Rosja w szczególności wyłania się jako gigant na ugiętych nogach . Sergey Shvestow, przedstawiciel Banku Rosji mówi o krytycznej sytuacji : ``Jeszcze w ub. roku nie mogłem sobie wyobrazić czegoś podobnego w najczarniejszych snach``. (FT 17/12/2014 r.)
 
Przeciwne prądy i turbulencje przyszłości
 
 
Pomimo wielkiego zamieszania w światowej gospodarce i faktem typowych schizofrenicznych reakcji burżuazji , która została rzucona na ocean kryzysu kapitalizmu, Financial Times podsumował sytuację celnie w nr. 16 z grudnia : ``40 % zwyżka cen ropy do ceny ok. 60 $ za baryłkę od lipca jest największym uderzeniem w globalnej ekonomii w tym roku.
 
Doświadczenia z przeszłości dostarczają nam informacji i nasuwają oczywiste wnioski, że konsekwencje będą głębokie i długotrwałe. Normalnie, ekonomiści mogliby oceniać je też jako pozytywne, lecz wątpliwości piętrzą się jak przed tamą.
 
Skala szoku dziś jest trudna do przebicia``.
 
Dla marksistów, analizowanie ekonomii jest sensowne tylko wtedy gdy pomaga nam rozumieć jakie efekty te zdarzenia będą miały na emancypację klasy robotniczej. Ten nowy etap kryzysu otwiera nowy etap walki. Okres 2008-2014 rozwiał wiele iluzji kierowanych wobec kapitalizmu. Nadchodzący okres, który zapowiada wydarzenia jeszcze bardziej dynamiczne wprowadzi klasę robotniczą na drogę ku rewolucji.

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front