Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 74 gości.

Etaty i trudności w zwolnieniach, czyli nieszczęście wg polskiej kapitalistki

CAPITALIST

Henryka Bochniarz, znana polska kapitalistka i szefowa PKPP „Lewiatan”, na łamach Gazety Wyborczej żali się na los polskiego kapitalisty. Stwierdza m.in., że jedną z największych trudności, z jakimi polski pracodawca musi się borykać, są etaty, które utrudniają zwolnienia pracowników, w związku z czym kapitalista ma tu małe pole manewru. Inne regulacje prawne, jakie przeszkadzają szanownej kapitalistce, to: Kodeks Pracy, ustawa o związkach zawodowych, ustawa o rozstrzyganiu sporów sądowych; mają one utrudniać przedsiębiorcom rozwój. Życie tym ostatnim utrudniać mają również kontrole ze strony urzędów państwowych.
 
Z drugiej strony, Bochniarz wymaga od polskich pracowników, aby byli bardziej elastyczni i zapomnieli o etatach. Podkreśla wyższość organizacji pracodawców nad związkami zawodowymi; te pierwsze „nie palą opon”. Stwierdza przy tym, że „Lewiatan” – (…) nie skupia się na załatwianiu spraw swoim członkom. Podsuwamy politykom projekty reform, analizujemy budżet państwa. Jak wyglądają owe wymarzone „reformy” i co wynika z analizy budżetu, można się łatwo przekonać, sięgając do publikacji „Lewiatana” i zapoznając się z wypowiedziami jego członków. Biorąc pod uwagę, że z praw pracowniczych zostały żałosne resztki, skuteczność organizacji pani Bochniarz musi być naprawdę spora.
 
Warto zauważyć, że lewiatan to mityczny potwór morski, śmiertelne zagrożenie dla marynarzy. Współcześni kulturoznawcy, historycy i antropolodzy utożsamiają go z wielorybem.

Portret użytkownika jakub
 #

Autorowi tekstu chodziło zapewne o ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych, a nie o rozstrzyganiu sporów sądowych (nie ma takiej).
Nie czytałem wywiadu z Bochniarz, ale wspomniana ustawa akurat świetnie służy "pracowdawcom" jako ogranicznik prawa do strajku, dzięki takim zapisom jak: obowiązek wyczerpania drogi negocjacji i mediacji przed podjęciem strajku, zakaz strajku dla pewnych grup zawodowych, możliwość zorganizowania strajku tylko przez związek zawodowy czy wreszcie wymóg upływu 5 dni od ogłoszenia strajku do jego rozpoczęcia, co daje "pracodawcy" dodatkowy czas na przekabacenie związkowego kierownictwa. Oczywiście zatrudnieni na umowach cywilnych mogą o legalnym strajku co najwyżej pomarzyć.
Serdeczne pozdrowienia dla całej Redakcji

 

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

jednolity front