Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 10 gości.

Dość niszczenia kolei!

opuszczone_tory_kolejowe.jpg

We wtorek, 4 maja 2010 , nie wyjechało na tory 48 pociągów Przewozów Regionalnych. Powodem tego jest decyzja Zarządu spółki PKP Polskie Linie Kolejowe o ograniczeniu pracy przewozowej przez PR i PKP Intercity. Jak zwykle, cenę za decyzje prezesów poniosą setki tysięcy pasażerów kolei oraz tysiące jej pracowników ze wszystkich spółek.
 
 
Działania prezesa PKP PLK – Zbigniewa Szafrańskiego – są atakiem na funkcjonowanie kolei, atakiem na pasażerów i kolejarzy, w tym również na pracowników PLK. Są jednak również dowodem kompletnej klęski polityki prowadzonej od 20 lat przez kolejne rządy, w tym zwłaszcza rząd PO-PSL, wobec Polskich Kolei Państwowych. Można ją określić wyłącznie jako politykę niszczenia, sabotażu i prywatyzacji. Czas powiedzieć: dość! W interesie pasażerów, kolejarzy i całego społeczeństwa domagamy się publicznych i dostępnych dla wszystkich kolei.
 
 
Decyzja o wstrzymaniu pociągów InterRegio jest tym bardziej oburzająca, że były to połączenia tanie, na które stać było większość uczących się i pracujących ludzi. To w nich najbardziej uderzy decyzja Zarządu PLK, milcząco wspierana przez wiceministra Infrastruktury, Juliusza Engelhardta, który udaje, że nie widzi problemu, i mówi, że państwo nie ma powodu wtrącać się w „rozmowy” między przewoźnikiem i PLK. Dobrze pokazuje to charakter państwa, które oszczędności zawsze szuka na najbiedniejszych – ludziach pracy, uczniach, studentach.
 

 
 
Działania Zarządu PKP PLK w żaden sposób nie przyczynią się do poprawy sytuacji spółki i jej pracowników. Na odwrót, ograniczenie pracy przewozowej oznacza zmniejszenie przychodów PLK, według niektórych szacunków nawet o 13 procent, nie ograniczając jednocześnie kosztów stałych. Prezes Szafrański swoją decyzję uzasadniał tym, że niedługo może zabraknąć środków na wypłaty dla prawie 40 tysięcy pracowników PLK. Tymczasem to właśnie jego działania mogą do tego doprowadzić. Tego, co obecnie robi prezes PKP PLK wraz z całym Zarządem, nie można nazwać inaczej, niż działaniem na szkodę spółki.
 
 
Jest to jednak tylko jedna z wielu niszczących koleje patologii. Nie mniejszym skandalem jest tak zwane „usamorządowienie” Przewozów Regionalnych, dokonane przez rząd PO-PSL, które doprowadziło na skraj bankructwa największego krajowego przewoźnika pasażerskiego, zatrudniającego 15 tys. ludzi i obsługującego dziennie 300 tys. podróżnych. Obecnie prezesi spółek kolejowych wzajemnie przerzucają się odpowiedzialnością za ich fatalny stan. Jednak ani pasażerowie, ani kolejarze nie wierzą już tym wykrętom. Dochodzi do sytuacji, w której prezes PLK mówi pracownikom, że nie wystarczy dla nich pieniędzy na wypłaty z powodu długu Przewozów Regionalnych, a jednocześnie prezes Przewozów uzasadnia konieczność grupowych zwolnień roszczeniami PLK. Za błędy i celowe niszczycielskie działania prezesów i rządzących nie powinni jednak płacić kolejarze i podróżni. Źródłem większości problemów polskiej kolei jest jej tak zwana „reforma” – podział na oddzielne spółki, który doprowadził do chaosu, braku koordynacji i narastającej spirali wzajemnego zadłużenia. Konieczność spłaty długów PKP jest też obecnie wymówką dla przyśpieszonej prywatyzacji PKP Cargo i PKP Intercity. Sprzeciwiamy się temu. Uważamy, że tylko publiczna kolej, będąca jednym przedsiębiorstwem, będzie mogła zapewnić wszystkim potrzebującym dojazd do pracy i szkoły, a kolejarzom godną i bezpieczną pracę, bez ciągłych obaw o zwolnienie.
 
 
Obecnie jest to niemożliwe również ze względu na katastrofalny stan infrastruktury
kolejowej, która po 1989 roku uległa niespotykanemu na całym świecie zniszczeniu. Między 1990 a 2005 rokiem Polska zlikwidowała aż 25 procent swojej sieci kolejowej. Nie tylko żadne inne państwo nie przeprowadziło w tym czasie podobnych cięć, ale też niemal połowa likwidacji linii kolejowych w całej Unii Europejskiej przypada na Polskę.
 
 
 
 
Obecnie ta absurdalna polityka zawieszania i zamykania czynnych linii kolejowych jest kontynuowana, a zamknięcie grozi prawie jednej trzeciej linii kolejowych. Wiele innych jest w tak złym stanie, że konieczne są drastyczne ograniczenia prędkości. Prowadzi to do odcinania od sieci kolejowej wielu mniejszych miejscowości i uniemożliwia tysiącom ludzi dojazd do pracy i szkoły.
 
 
Zamiast na remonty istniejącej infrastruktury, pieniądze przeznaczane są na obsługę długu PKP lub potrzebne nielicznym inwestycje, w rodzaju Kolei Dużych Prędkości. Dlatego kolej powinna być demokratycznie zarządzana przez społeczeństwo, a także przez tych, którzy najlepiej się na niej znają – samych kolejarzy, za pomocą demokratycznie wybranych przedstawicieli załóg oraz związków zawodowych.
 
 
Domagamy się dofinansowania kolei z budżetu, aby zapewnić ich sprawne działanie w interesie całego społeczeństwa. Decyzje o remontach istniejących i budowie nowych linii kolejowych powinny być podejmowane w konsultacji ze społeczeństwem, jak i poszczególnymi społecznościami lokalnymi, aby zapewnić zaspokojenie potrzeb pasażerów.
 
 
 
 
Widzimy jednak, że działania obecnego rządu zmierzają dokładnie w przeciwnym kierunku. Środki finansowe wydawane są tak, by stworzyć kolej dla biznesmenów, a nie zwykłych ludzi. Jedyną wizją, jaką parlamentarzyści są w stanie wskazać dla kolei, jest wizja prywatyzacji. Kolejarzom wciąż odbiera się uprawnienia, wyrzuca na bruk lub straszy bankructwem firmy. Wprowadzane obecnie zmiany do Ustawy o restrukturyzacji, komercjalizacji i prywatyzacji Przedsiębiorstwa Państwowego PKP, mające umożliwić upadłość spółek kolejowych, są oczywistym dowodem planów rządu wobec kolei. Dla pracowników spółek kolejowych jedynym efektem tych zmian może być bezrobocie.
 
 
 
 
Dlatego za słuszne uważamy rozpoczęcie przygotowań do strajku generalnego przez kolejowe związki zawodowe. Apel Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych, zrzeszającej m. in. Związek Zawodowy Dyżurnych Ruchu czy Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych o wspólną walkę i strajk generalny na obszarze całej sieci PKP jest jedyną możliwą reakcją na działania rządu i prezesów spółek kolejowych. Obecnie tylko solidarny protest kolejarzy i wspierających ich pasażerów może uratować publiczną kolej. Życzymy kolejowym związkom zawodowym zdecydowania i wytrwałości w walce – zbyt często w ciągu ostatnich 20 lat ustępstwa kończyły się niszczeniem kolei i masowymi zwolnieniami kolejarzy.
 
Kolejne neoliberalne rządy udowodniły, że mogą jedynie doprowadzić koleje do ruiny.
 
 
Domagamy się:
 
 
 
- dymisji Zarządu PKP PLK, prezesa Przewozów Regionalnych, oraz wiceministra Juliusza Engelhardta,
 
- przywrócenia wstrzymanych połączeń kolejowych,
 
- zaprzestania prywatyzacji kolei, zwalniania kolejarzy, likwidacji linii kolejowych oraz zmian w prawie, mogących doprowadzić do upadłości spółki kolejowe,
 
- ponownego połączenia spółek kolejowych w jedno publiczne przedsiębiorstwo,
 
- dofinansowania kolei umożliwiającego im sprawne funkcjonowanie,
społecznej i pracowniczej kontroli nad kolejami.
 
Bogusław Ziętek - Przewodniczący WZZ „Sierpień 80”
 
Zbigniew Zdónek - wiceprzewodniczący Polskiej Partii Pracy
 
Szymon Martys - Organizacja Młodzieżowa Polskiej Partii Pracy
 
http://partiapracy.pl/ 

Społeczność

rot front