Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 27 gości.

Warszawa: Kongres nowej lewicowej partii "RAZEM"

Partia Razem kongres 17.05.2015

Ponad 200 osób, jak donosi strona internetowa radia TOK FM, zebrało się w niedzielę 17 maja w Warszawie w sali biurowca Universalu koło Rotundy na kongrezie nowo powołanej partii "RAZEM". Jak twierdzą inicjatorzy akcji założenia nowej partii na lewicy, napłynęło już 1700 zgłoszeń chętnych do wstąpienia w szeregi nowej formacji. Symbolika partii nawiązuje do hiszpańskiej radykalnie lewicowej partii PODEMOS, założonej na początku ubiegłego  roku przez profesora uniwersytetu Pablo Iglesiasa, odwołującej się do ruchu oburzonych.
W ostatnio piątek 15 maja w Sejmie doszło ponadto do spotkania centrolewicowej inicjatywny Wolność i Równość powołanej przez Jana Hartmana, Kazimierza Kika i Genowefę Grabowską.
 
Jak stwierdził Wojciech Orliński z "Gazety Wyborczej" program nowej formacji jest "oldskulowao socjaldemokratyczny 
 
niższe podatki dla biednych i wyższe dla bogatych, progresywne opodatkowanie firm, 15 zł minimalnej płacy godzinowej i płaca minimalna dla stażystów, zwiększenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy. Finansowanie służby zdrowia bezpośrednio z budżetu, zakaz eksmisji na bruk, postawienie na lokalną kolej zamiast Pendolino. Limit dwóch kadencji dla parlamentarzystów i samorządowców
 
Partia zarządzana jest kolektywnie, nie posiada jednego wyraźnego lidera. W jej skład weszli m.in. dotychczasowi działacze Zielonych i Młodych Socjalistów. Jak twierdzi politolog z UW Anna Materska-Sosnowska brak wyrazistego lidera może odbić się negatywnie na możliwości pozyskiwania poparcia spolecznego.
 
 
Jak stwierdziła Marcelina Zawisza, jedna z liderek ugrupowania, nowa partia odcina się zarówno od PRL jak i od zinstytucjonalizowanej lewicy - SLD.
 
 
Mnóstwo ludzi gotowych do pracy i pełnych entuzjazmu. Oraz zero złogów postkomunistycznych i pseudolewicowych. Nie wiem, czy ten projekt się powiedzie, nikt tego nie może wiedzieć, ale właśnie narodziło się coś, co ma szanse stać się zarodkiem sensownej politycznej zmiany

Działacze "Razem" wyraźnie odcinają się od Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Jak twierdzi Katarzyna Paprota, feministka i jedna z działaczek nowego ruchu.
Ludzie się boją, że nam wyskoczy jakiś Miller albo Kalisz zza filaru. Ale gdybyśmy mieli rozmawiać z lewicowymi oligarchami, utracilibyśmy wiarygodność
 
Niewiadomą jest także stosunek ich do komunizmu. W związku z tym istnieje ryzyko, że nowa inicjatywa stoczy się na sekciarskie tory . Jeżeli "RAZEM" uda się wystawić listę wyborczą, to najprawdopodobniej doprowadzi to do rozdrobnienia głosów wyborców lewicy i osłabi polityczną reprezentację lewicy w sejmie.

Społeczność

jednolity front