Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 22 gości.

Zembala Minister-TROGLODYTA. Poparcie dla strajku pielęgniarek w Wyszkowie (OŚWIADCZENIE WZZ „SIERPIEŃ 80”)

sierp.png

OŚWIADCZENIE WZZ „SIERPIEŃ 80”
 
- Marian Zembala to troglodyta, a jego mistrz prof. Zbigniew Religa w grobie się przewraca - ostro komentuje antystrajkową wypowiedź nowego ministra zdrowia, Patryk Kosela ze związku zawodowego "Sierpień 80". Związkowcy wyrażają jednocześnie swoje poparcie i pełną solidarność ze strajkującymi pielęgniarkami anestezjologicznymi w Wyszkowie. Czy popełniający błąd za błędem rząd PO cofnie swoje poparcie dla ministra, a może ten sam odejdzie i przeprosi za swoje dalekie od cywilizowanych słowa?

Prof. Marian Zembala został powołany na funkcję ministra zdrowia 16 czerwca br. Już następnego dnia po objęciu teki, powiedział w TVN, odnosząc się do strajku pielęgniarek anestezjologicznych w Wyszkowie następujące słowa: "W Śląskim Centrum Chorób Serca, jeżeli ktokolwiek z pracowników podjąłby strajk, to na drugi dzień zostałby przeze mnie zwolniony". Takie słowa w kraju, który wiele zawdzięcza ruchowi związkowemu i strajkom, musiały wywołać spore emocje.
 
- Wydawałoby się, że pan Zembala to autorytet. Tymczasem ten autorytet runął, gdy pan profesor poszedł śladem antydemokratycznych dyktatorów walczących z prawem pracowników do strajku. Proszę się nie dziwić, że wołamy, aby minister Zembala podał się sam do dymisji po trzech dniach od powołania, lub by go odwołała pani premier. W każdym innym cywilizowanym kraju, za takie słowa, jakie popełnił Marian Zembala, natychmiast doznałby śmierci politycznej - mówi rzecznik prasowy WZZ "Sierpień 80" Patryk Kosela. - Ciężko to mówić, ale minister Zembala to troglodyta, a prof. Religa się w grobie przewraca jak widzi, co wygaduje jego uczeń. Jak samemu można zarabiać milion złotych rocznie i jednocześnie sekować pielęgniarki domagające się kilkuset złotowych podwyżek swych niskich pensyjek?  - pyta.
 
Związkowcy "Sierpnia 80" zaapelowali też do polityków i mediów, by tendencyjnie nie przypinali ich stanowiska do polityki Prawa i Sprawiedliwości. Podkreślili, że tak samo daleko im do PiS, jak i do Platformy Obywatelskiej. Zaznaczają, że po 26. latach wolności nie przystoi nikomu gloryfikowanie systemów, które strajków zabraniały, a wobec organizatorów protestów pracowniczych wyciągały drastyczne konsekwencje.
 
Elżbieta Fornalczyk, wiceprzewodnicząca WZZ "Sierpień 80" i organizatorka pierwszego w Polsce strajku w hipermarkecie (w 2008 r. w Tychach) stwierdziła: - Jeśli konstytucyjny minister depcze prawo pracowników do strajku, to daje zielone światło innym pracodawcom, by łamali prawa pracownicze i związkowe. To skandal! - grzmi. - Używanie argumentu, że pracownik ochrony zdrowia nie może odejść od łóżka pacjenta jest chwytliwe, lecz zarazem śliskie. Bo czy strajk, czy nie, to i tak brakuje pielęgniarek przy pacjentach, ale tego decydenci nie chcą widzieć. Minister jest ślepy na uwagi i postulaty środowisk pielęgniarskich, że jest ich stanowczo za mało na dyżurach i brakuje rozporządzeń odnośnie liczby pielęgniarek przypadających na liczbę pacjentów podczas dyżurów tak, by każdy chory miał odpowiednią opiekę - dodaje.
 
Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80" wyraził jednocześnie swoje poparcie i solidarność ze strajkiem pielęgniarek anestezjologicznych w szpitalu w Wyszkowie. Przedstawiciele związku, w tym górnicy zadeklarowali gotowość do wyjazdu na miejsce protestu i udzielenia czynnego wsparcia.
 
WZZ "Sierpień 80" był pierwszą organizacją, która czynnie wsparła protest pielęgniarek i położnych podczas tzw. "Białego Miasteczka" w czerwcu 2007 roku przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. Związkowcy "Sierpnia 80" protestowali wówczas z pielęgniarkami od początku do końca trwania tego protestu. W 2012 r. w Warszawie "Sierpień 80" uczestniczył wraz z Ogólnopolskim Związkiem Zawodowym Pielęgniarek i Położnych w demonstracji z okazji 5-lecia "Białego Miasteczka". Manifestacja niosła hasło: " W obronie publicznej służby zdrowia".

Społeczność

Lenin 005