Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.

Sotiris Kontogiannis: Przemówienie na Weekendzie Antykapitalizmu 20 czerwca 2015

Weekend antykapitalizmu 20 czerwca 2015

Publikujemy przemówienie Sotirisa Kontogiannisa wygłoszone w dniu 20 czerwca 2015 podczas Weekendu Antykapitalizmu w Warszawie, czyli jeszcze przed referendum w sprawie memorandum, które odbyło się 5 lipca, dymisji Janisa Warufakisa i podpisania przez Tsiprasa porozumienia z Trojką.
 
Redakcja WR
 
-------------------------------------------------------------------------------------------------
 
Sotiris Kontogiannis: Przemówienie na Weekendzie Antykapitalizmu 20 czerwca 2015
 
 
Dziękuję za zaproszenie i przesyłam solidarnościowe pozdrowienia z Grecji. Myślę, że większość z Was śledziła dramat negocjacji między greckim rządem a Trojką. W tym momencie są one w ślepym zaułku. Grecja musi zapłacić MFW i EBC 4,5 miliarda euro w ciągu najbliższych 4 tygodni. Grecja nie ma tych pieniędzy. Jak ich nie zapłaci, nastąpi jej bankructwo i usunięcie ze strefy euro. Grecja otrzymała już setki miliardów „pomocy” od  „Trojki”. Negocjacje dotyczą ostatniego kawałka o wielkości 7,5 miliarda euro. „Trojka” odmawia przekazania Grecji tych pieniędzy. „Trojka” używa zagrożenia bankructwem, aby zniszczyć lewicowy rząd Grecji. Trojka domaga się, aby Syriza zrezygnowała ze wszystkich, nawet najdrobniejszych elementów lewicowych w swoim programie. Nie chodzi tak naprawdę o ekonomię, te 7,5 miliarda nie ma nic wspólnego z płacami i emeryturami, z tych pieniędzy ani grosz nie idzie na płace ani emerytury. „Trojka” przekazuje te pieniędze Grecji tylko dlatego, aby otrzymać je z powrotem, jako odsetki od greckich długów.
 
Kwestia bankructwa nie dotyczy tak naprawdę tylko Grecji. Greckie bankructwo będzie katastrofą dla światowej gospodarki. Greckie długi są trzy razy większe niż długi banku Lehman Brothers przed jego bankructwem w 2008 roku. Można sobie wyobrazić co się stanie, kiedy dojrzie do bankructwa Grecji. Tak naprawdę ci wszyscy oficjele, Merkel, Hollande, Lagarde [dyrektorka Międzynarodowego Funduszu Walutowego – przyp. Red. WR] stawiają całą globalną gospodarkę pod ryzykiem z powodu swojego szantażu wobec Grecji. Ale trzeba też wiedzieć, że oni są gotowi to zrobić i przyjąć ryzyko bankructwa, jeżeli rząd Tsiprasa nie skapituluje.
 
Chyba raczej nie zaskoczę Was, ale Syriza nie jest partią rewolucyjną, a Tsipras nie jest Leninem. Grecki minister finansów Janis Warufakis nie jest marksistą, ale keynesistą. Warufakis jest znanym profesorem ekonomii, zajmującym się teorią gier. Jego propozycje nie są rewolucyjne ani radykalne, ale zdroworozsądkowe. Warufakis mówi, że program oszczędności niszczy grecką gospodarkę, co może doprowadzić do tego, że wierzyciele Grecji nigdy nie zobaczą swoich pieniędzy z powrotem. Trzeba więc złagodzić ten program cięć. „Trojka” nie jest jednak specjalnie poruszona tymi opiniami. „Trojka” chce zniszczyć Syrizę nie z powodu jej programu, ale z powodu tego, w jaki sposób doszła ona do władzy. Syriza doszła do władzy na fali wielkiego ruchu strajków i demonstracji i „Trojka” nie może tego tolerować. Żeby zrozumieć 36% głosów, które otrzymała Syriza w styczniowych wyborach, musimy pamiętach, że w ciągu ostatnich 5 lat w Grecji odbyło się trzydzieści strajków generalnych. Nie było dnia bez wielkiej demonstracji, strajku, czy konfrontacji demonstrantów z policją. Niektórzy z Was może słyszeli o okupacji publicznego radia i telewizji. Ich pracownicy zostali wyrzuceni z pracy dokładnie 2 lata temu, po czym zdecydowali się okupować budynki i cały czas nadawać program. Policja przez 6 miesięcy nie miała odwagi wkroczyć do budynku i ich wyrzucić. Kiedy wreszccie po 6 miesiącach zostali wyrzuceni, wtedy otworzyli nową własną stację po drugiej stronie ulicy.
 
Drugim dobrze znanym przykładem jest historia ekipy sprzątającej w greckim ministerstwie finansów. W jej skład wchodziło około 500 osób, w znacznej większości kobiet po 50. roku życia, wcześniej pozbawionych jakiegokolwiek doświadczenia politycznego. Cała ekipa sprzątająca została zwolniona, po czym zorganizowała protest i miasteczko namiotowe pod ministerstwem, które znajdowało się tam przez rok. Dzięku takim ludziom Syriza wygrała wybory. To takich ludzi najbardziej obawiają się Merkel i inni.  Z ich punktu widzenia ci ludzie są dużo bardziej groźni niż Warufakis czy Tsipras. Jesteśmy znani z tego, że uczymy się z historii, ale nasi wrogowie też się z niej uczą. Ostatni raz taki kryzys gospodarczy zdarzył się w latach 30. XX w. To był tragiczny czas – z nędzą, nazistami, ostatecznie z II wojną światową. Z drugiej strony mieliśmy wtedy masowe walki pracownicze, okupacje zakładów pracy, takie jak okupacja zakładu General Motors, która trwała wiele miesięcy. To był też czas, kiedy lewica tworzyła rządy na przykład we Francji , dochodząc do władzy na ogromnej fali strajków [1936 rok – przyp. Red. WR]. W Hiszpanii miała wtedy miejsce rewolucja i wojna domowa.
 
Tym razem kryzys nie poszedł aż tak daleko. Poza Grecją, bezrobocie i poziom degradacji społecznej nie są aż tak daleko idące jak w latach 30. Niezależnie od tego faktu, kryzys dotyka jednak politycznego estabilishmentu. Partie centrum upadają. W niektórych przypadkach powoduje to wzrost siły populistycznej prawicy, a nawet neonazistów. Na przykład we Francji Front Narodowy Marine Le Pen jest obecnie najsilniejszą partią. Natomiast w Austrii, FPO (Wolnościowa Partia Austrii) pod przewodnictwem Heinza-Christiana Strache otrzymała ostatnio 30% w wyborach lokalnych. Nawet w stabilnych politycznie Niemczech pojawił się rasistowski, antymuzułmański ruch PEGIDA, który organizuje demonstracje na ulicach. W Grecji istnieje Złoty Świt, otwarcie nazistowska partia, która otrzymała w ostatnich wyborach 400 tysięcy głosów.
 
Druga część radykalizmu idzie w stronę lewicy. Grecja jest tego najbardziej spektatularnym przykładem. Pięć lat temu Syriza walczyła o to, aby przekroczyć 3% próg wyborczy, a obecnie jest partią rządzącą. Nie jest to jednak jedyny przykład, wystarczy popatrzeć na Hiszpanię. W Hiszpanii na bazie ruchu oburzonych „indigados” wyrosła partia PODEMOS, która jest istotną siłą. Po ostatnich wyborach lokalnych działacze PODEMOS kontrolują dwa największe miasta – Madryt i Barcelonę. Patrząc nieco szerzej, mamy także Turcję, gdzie prokurdyjska partia HDP, popierana przez ruch robotniczy zdobyła ostatnio 13% głosów. Ten wynik spowodował kryzys polityczny w Turcji. Ten radykalizm, który doprowadził do sukcesów wyborczych, jest tym, co Merkel, Schauble i ich kumple chcą zniszczyć. Trzeba pamiętać o tym, że oni [przedstawiciele niemieckiego imperializmu – przyp. Red WR] są bezwzględni i jak zajdzie potrzeba, to będą robić to samo co ich dziadkowie w latach 30. W latach 30. lewica przegrała, ponieważ nie była w stanie powstrzymać ataków różnych sił prawicowych. Musimy uczyć się z historii, aby uniknąć tych samych błędów.
 
Niestety Syriza nie nauczyła się zbyt wiele z historii. Syriza stworzyła rząd dokładnie w taki sam sposób, jak zrobiła to lewica we Francji i w Hiszpanii w latach 30. Wtedy nazywało się to frontem ludowym. Syriza pozostaje w koalicji z partią „Niezależnych Greków”, która jest odłamem od głównej partii prawicy – Nowej Demokracji. Partia „Niezależnych Greków” powstała w momencie, kiedy rządząca Nowa Demokracja podpisała memorandum z „Trojką”. Kammenos, lider „Niezależnych Greków” jest skrajnym nacjonalistą. Również nacjonalista został ministrem spraw zagranicznych. Ta koalicja nie została zawiązana z konieczności, tylko z woli. Tsipras szuka kompromisu z państwem, z czymś, co czasem nazywa się „głębokim państwem”. '
 
Generałowie i armia mają problemy z akceptacją kogoś, kto pochodzi z tak zwanej „niepatriotycznej lewicy” [Dlatego też Kammenos został ministrem obrony narodowej – przyp. Red. WR] To samą z policją, na czele ministerstwa zajmującego się policją, także stoi prawicowiec [Janis Panusis – jego tożsamożśc polityczna jest dyskusyjna]. Tsipras, zamiast konfrontować się ze strukturami państwa, stara się żyć z nimi w zgodzie i szukać kompromisów. Oczywiście kompromis z wrogiem jest iluzją.
 
Dokładnie to samo dotyczy rozmów z Trojką. Tsipras szuka kompromisu z „Trojką”. Jak widać jest to pułapka. W latach 30. rząd Frontu Ludowego we Francji upadł ostatecznie. Francuski minister obrony, ekwiwalent Kammenosa [wywodzący się z liberalnej Partii Radykalnej Édouard Daladier – minister w rządzie socjalisty Leona Bluma w latach 1936-37 I premier Francji w latach 1938-40 – przyp. Red. WR] użył swojej władzy do tłumienia ruchu robotniczego.
 
Podobnie było w Hiszpanii po roku 1936. Miała wtedy miejsce rewolucja, robotnicy okupowali zakłady, chłopi zajmowali ziemię. Rząd Frontu Ludowego mówił im wtedy, że muszą się wycofać żeby nie rozbijać koalicji skierowanej przeciwko generałowi Franco. Oczywiście doprowadziło to do rozczarowania u robotników i chłopów, którzy nie chcieli oddawać fabryk i ziemi kapitalistom i obszarnikom. Złamało to ducha rewolucji, co umożliwiło ostatecznie generałowi Franco przejęcie kontroli nad całym państwem.
 
Niestety Syriza idzie w tę samą stronę, dając ogromne ustępstwa wobec Trojki i greckich kapitalistów. Jest to droga bez końca – po każdym ustępstwie pojawiają się nowe żądania. Ta gra nie skończy się dopóki Syriza nie zostanie złamana. W Grecji istnienie bardzo silna tradycja rewolucyjna, istnieje silna antykapitalistyczna lewica na lewo od Syrizy. Istnieje antykapitalistyczna koalicja ANTARSYA (po grecku “Rebelia”). Jeśli chodzi o poziom poparcia wyborczego, ANTARSYA jest bardzo słaba, natomiast jest silna jeśli chodzi o poparcie w związkach zawodowych. W niektórych związkach zawodowych wpływy ANTARSYI są większe niż wpływy Syrizy. ANTARSYA od początku kryzysu twierdziła, że nie powinno się dążyć do kompromisu z Trojką ale do konfrontacji z nimi. Według ANTARSYI, Grecja nie powinna spłacać ani grosza długów. ANTARSYA twierdzi, że to nie greccy robotnicy spowodowali obecnych kryzys, ale ich szefowie – kapitaliści. I to oni powinni płacić. Mówiliśmy o konieczności wyjścia ze strefy euro i Unii Europejskiej. Nie może być tak, że nie wybrani przez nikogo bankierzy we Frankfurcie kontrolują swoimi decyzjami życie milionów ludzi. ANTARSYA twierdzi, że największe banki powinny zostać znacjonalizowane i oddane pod kontrolę robotniczą.
 
Grecja jest teraz na krawędzi tzw. “runu na banki”, ludzie wkrótce zaczną na gwałt wypłacać pieniądze z banków [jest to przemówienie z 20 czerwca 2015, 27 czerwca greckie banki zostały zamknięte a możliwość wypłaty ograniczona do 60 euro dziennie – przyp. Red. WR]. Nie widać co prawda kolejek przed bankami, ale jest tak dlatego, że zwykli ludzie nie mają zbyt dużej ilości pieniędzy na kontach. Oczywiście istnieją bogacze z dużymi oszczędnościami. Oni jednak dokonuję przelewów elektronicznie [na konta w zagranicznych bankach – przyp. Red. WR]. Mamy więc duży wypływ pieniędzy z banków, który jest oczywiście groźny dla greckiej gospodarki. Syriza nie może tego zatrzymać. Gdyby Syriza chciała coś z tym zrobić, musiałaby wprowadzić kontrolę przepływów kapitałowych. To jest oczywiście krok, który konfrontowałby rząd z częścią populacji, ponieważ wypłaty pensji i emerytur byłyby niemożliwe. To czego potrzebujemy, to wprowadzenia klasowej kontroli przepływu kapitału. Mogą to zrobić robotnicy, związki zawodowe. Robotnicy mogą przeprowadzić strajki i narzucić swoje reguły, kto może wypłacać pieniądze, a kto nie może. To nie jest takie trudne do wyobrażenia. Możemy sobie wyobrazić strajkujących pracowników służby zdrowia, którzy jednak ratują zdrowie i życie ludzi kiedy jest to niezbędnie konieczne. Na takiej samej zasadzie powinny zostać przeprowadzone protesty w sektorze finansowym. Kontrola pracownicza ratowałaby w tym momencie potrzebujących. Kontrola pracownicza jest więc dużo potężniejsza niż lewicowy rząd. W tym momencie mamy taką sytuację – rząd będący pod ogromną presją i Trojka chcąca go zniszczyć.
 
Naszym zadaniem jest to, aby nie dopuścić do zniszczenia ruchu robotniczego. Nie po to żeby popierać rząd i jego kompromisy, ale po to, aby popierać ruch robotniczy. To było zawsze istotne w kryzysach takich jak obecny. Jeżeli spojrzymy na historię, w takich momentach rewolucjoniści zawsze grali kluczową rolę. Jest to ważne dla Grecji, ale oczywiście, ważne też dla Polski. Jeśli chcecie popierać greckich robotników w walce przeciwko Trojce, budujcie rewolucyjną organizację także tutaj.
 
Odpowiedzi na pytania publiczności:
 
Okupacje fabryk: Przykładem jest okupacja fabryki w Salonikach, która została przejęta w ten sposób, nie jest to jednak powszechne zjawisko.
 
Dług: Dług – 300 miliardów, dług Holandii jest większy, dług w kapitalizmie nie jest zły, staje się problemem kiedy nie możesz go spłacać. W latach 90. kiedy upadł blok wschodni i greccy kapitaliści rozpoczęli inwestycyjną grabież Bałkanów, Grecka gospodarka rozwijała się w tempie 4-5%. Wszystko załamało się w momencie kiedy upadł Lehman Brothers i zaczął się światowy kryzys.
 
Lewica w Grecji: Partia komunistyczna (KKE) jest historycznie silna ale izolowana. Historycznie zawsze utrzymuje poparcie w granicach 6-10%. Jest jednak sekciarska, ponieważ nie uczestniczy w żadnych protestach i strajkach nie organizowanych przez nią samą ani też przez organizacje przez nią nie kontrolowane. Istnieje lewicowa frakcja w Syrizie, której liderem jest Panajotis Lafazanis. Lafazanis jest też ministrem w rządzie [ministrem środowiska i energii – przyp. Red. WR]. Oczywiście byłoby dobrze jakby tacy ludzie opowiedzieli się przeciwko rządowym kompromisom. Gdyby Lafazanis odpowiedział się przeciwko rządowi, nie zrobiłoby to jednak większej różnicy. Kluczowe byłoby jakby Lafazanis stworzył jakieś porozumienie z ANTARSYĄ i KKE. Nie ma jednak żadnego znaku, aby miało to nastąpić. Wydaje mi się, jeżeli patrzymy na alternatywę, to lewica Syrizy ani partia komunistyczna nie są tu właściwym kierunkiem. Aktualnie Syriza prowadzi prywatyzację portów, łamiąc swoje obietnice wyborcze. Działacze ANTARSYI wyszli do strajkujących, Lafazanis nie. Kluczową rzeczą jest stosunek do ruchu robotniczego.
 
Prawica: Jest w głębokim kryzysie. Po roku 1974, czyli przez 40 lat grecka scena polityczna była zdominowana przez 2 partie – ND i PASOK. Łącznie te partie zdobywały zwykle około 80% głosów. W ostatnich wyborach w styczniu PASOK zdobył 4%, ND 20%. 2 dni temu ND nieoficjalnie zorganizowała demonstracje przed parlamentem Była to mała demonstracja, pozbawiona poparcia społecznego. Nie można powiedzieć, że te partie są skończone, ale z pewnością sa poważnie zdyskredytowane. Kierownictwo ND jest obecnie w rękach twardej prawicy, która cały czas łudzi się możliwością powrotu do władzy.
 
Głębokie państwo: Coś takiego nie istnieje, istnieje po prostu państwo, używam tego terminu za mediami. Państwo rozumiem w sensie Marksa. Państwo ma zawsze charakter klasowy. Równowaga pomiędzy klasami ma charakter nietrwały. Czy istnieje niebezbieczeństwo przewrotu wojskowego w Grecji – nie. Klasa panująca nie jest na to gotowa i nie wyobrażam sobie kto mógłby to zrobić. Grecka burżuazja ma wiele innych metod, którymi mogłaby obalić rząd – Trojka, naciski ekonomiczne. Nie oznacza to jednak, że w przyszłości wojskowy przewrót nie byłby możliwy. Żyjemy przecież w czasach podobnych do lat 30.
 
Obecnie toczy się proces przeciwko neonazistowskiej partii Złoty Świt. Partia ta jest głęboko zakorzeniona w dwóch częściach Aten. Pamiętamy, że w latach 30. Hitler doszedł do władzy dzięki poparciu wielkiego biznesu. Nie jesteśmy w tym momencie jeszcze w tej sytuacji, grecka klasa panująca na razie nie opiera się na nazistach, ale nie wiemy, jak kryzys będzie rozwijał się w przyszłości.
 
Grexit: Nie jest jednoznaczne, co będzie to oznaczać dla greckich ludzi pracy. Jeżeli rząd ogrosił by bankructwo, doszłoby do wojny gospodarczej polegającej na zmasowanym ataku instytucji finansowych na Grecję. Jeżeli Tsipras wypowiedziałby im wojnę, musiałby spodziewać się ich reakcji. Pytanie, czy jego rząd jest na tyle silny, żeby z nimi walczyć? Syriza nie może tego sama zrobić, może to zrobić międzynarodowa klasa robotnicza. Jedyną siłą, która może zatrzymać atak niemieckich banków na Grecję są niemieccy pracownicy. Jeśli chcesz mieć niemiecką klasę robotnicza po swojej stronie, musisz być przeciwko wszystkim długom, nie tylko przeciwko greckim długom. Padła kwestia domagania się od Niemiec reparacji wojennych z czasów II wojny światowej. Jest to błąd. Lenin był przeciwko reparacjom wojennym. Te reparacje stawiają niemieckich robotników przeciwko greckim, ponieważ za reparacje zapłacą niemieccy robotnicy. Jeżeli zależy nam na prawdziwej solidarności międzynarodowej, musimy wiedzieć, że prawdziwa linia podziału przebiega nie między narodami, ale między klasami. Greccy robotnicy nie powinni płacić niemieckim bankierom i niemieccy też nie powinni im płacić. Mówiąc krótko – chcemy zniszczyć kapitał, a dług jest jednym z jego elementów. Mówimy, że Grecja powinna opuścić strefę euro, ale powinna zrobić to w charakterze najsłabszego ogniwa.
 
Policja na placu Syntagma: Syriza jest bardzo popularna, obecny rząd jest pierwszym od dekad, którego członkowie mogą swobodnie jeździć ateńskim metrem i nie są atakowani przez wściekły tłum. Warufakis, minister finansów, jest uważany przez społeczeństwo za bohatera. Ludzie mają przeświadczenie, że to jest rząd, który prowadzi negocjacje dla nich.

Społeczność

Lenin 005