Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 14 gości.

Alan Woods: "Zdradzona rewolucja" - marksistowskie arcydzieło

Trocki (1936)

Alan Woods: „Zdradzona rewolucja” – marksistowskie arcydzieło

Poniższy tekst stanowi wstęp do brytyjskiego wydania „Zdradzonej rewolucji” Lwa Trockiego opublikowanej przez Wellred Books, oficjalną oficyną wydawniczą Międzynarodowej Tendencji Marksistowskiej, i dostępny jest pod adresem: http://www.marxist.com/the-revolution-betrayed-a-marxist-masterpiece.htm

„Zdradzona rewolucja” jest jednym z najważniejszych marksistowskich tekstów wszech czasów. Jest to jedyna poważna marksistowska analiza tego, co stało się z rewolucją rosyjską po śmierci Lenina. Bez gruntownej znajomości tej pracy, nie jest możliwe zrozumienie przyczyn upadku Związku Radzieckiego i wydarzeń z ostatnich dziesięciu lat w Rosji i na skalę światową.

Dla marksistów, rewolucja październikowa 1917 roku była największym wydarzeniem w historii ludzkości. Jeśli wykluczymy krótki, ale chwalebny epizod Komuny Paryskiej, po raz pierwszy udało się klasie robotniczej obalić jej ciemiężycieli i przynajmniej przystąpić do zadanie socjalistycznej przebudowy społeczeństwa.

Jak Trocki wskazuje w „Zdradzonej rewolucji”, po raz pierwszy żywotność socjalizmu wykazano nie w języku dialektyki, ale w języku stali, węgla, energii elektrycznej i cementu. Znacjonalizowana gospodarka planowa stworzona przez rewolucję październikową umożliwiła w niezwykle krótkim czasie przemianę gospodarki zacofanej niczym współczesny Pakistanem w drugi najpotężniejszy naród na Ziemi.

Rewolucja bolszewicka była zatem całkowicie uzasadniona historycznie. Jednak rewolucja miała miejsce nie w zaawansowanym kraju kapitalistycznym, jak spodziewał się Marks, ale w półfeudalnej carskiej Rosji w oparciu o strasznie zacofaną bazę. Aby dać przybliżone pojęcie o warunkach, z którymi musieli się spierać bolszewicy, wystarczy wskazać, że w ciągu zaledwie jednego roku, w 1920, sześć milionów ludzi w Rosji Radzieckiej zmarło z głodu.

Materialne warunki dla socjalizmu

Marks i Engels wyjaśnili dawno temu, że socjalizm - społeczeństwo bezklasowe - wymaga materialnych warunków, aby zaistnieć. Punktem wyjścia socjalizmu musi wyższy poziom rozwoju sił wytwórczych, niż w najbardziej zaawansowanych społeczeństwach kapitalistycznych (np. USA). Tylko w oparciu o wysoko rozwinięty przemysł, rolnictwo, naukę i technikę jest możliwe zapewnienie warunków dla swobodnego rozwoju człowieka, począwszy od drastycznego ograniczenia wymiaru czasu pracy – wstępnego warunku udziału klasy robotniczej w demokratycznej kontroli i zarządzaniu społeczeństwem.

Engels zwrócił uwagę, że w każdym społeczeństwie, w którym sztuka, nauka i rząd stanowią monopol mniejszości, mniejszość będzie wykorzystywać i nadużywać swojej pozycji we własnym interesie. Lenin zauważył niebezpieczeństwo biurokratycznej degeneracji rewolucji w warunkach ogólnego zacofania. W pracy „Państwo a rewolucja” z 1917 roku opisał podstawowe warunki - nie dla socjalizmu i komunizmu - ale dla pierwszego okresu po rewolucji, dla okresu przejściowego między kapitalizmem a socjalizmem. Były to:

  1. Wolne i demokratyczne wybory połączone z prawem odwołania wszystkich urzędników;
  2. Żaden urzędnik nie powinien otrzymywać wyższej płacy niż robotnik wykwalifikowany;
  3. Uzbrojony lud zamiast stałej armii;
  4. Stopniowo wszystkie prace związane wykonywane będą po kolei przez wszystkich robotników – gdy każdy jest „biurokratą”, nikt nie jest biurokratą.

Jest to gotowy program demokracji robotniczej. Jest wymierzony bezpośrednio w niebezpieczeństwo biurokracji. Stanowił on podstawę programu partyjnego z 1919 roku. Innymi słowy, wbrew oszczerstwom wrogów socjalizmu, Rosja Radziecka w czasach Lenina i Trockiego była najbardziej demokratycznym państwem w historii.

Jednak reżim radzieckiej demokracji robotniczej ustanowiony przez Rewolucję Październikową nie mógł przetrwać w warunkach przerażającej nędzy materialnej i zacofania kulturowego. Po śmierci Lenina miał miejsce proces regresji. Biurokraci, którzy zostali zastraszeni przez masowy ruch robotników, stopniowo umocnili się, spychając na bok wyczerpanych [wojną domową] robotników i wynosząc się ponad społeczeństwo jako nowa uprzywilejowana kasta panująca.

Do początku lat 30. wszystkie wyżej wymienione punkty programu Lenina zostały zniesione. Za Stalina państwo robotnicze przeszło proces biurokratycznej degeneracji, która zakończyła się utworzeniem potwornego reżimu totalitarnego i fizycznym unicestwieniem partii leninowskiej. Sposób, w jaki dokonała się polityczna kontrrewolucja został wyjaśniony przez Trockiego w „Zdradzonej rewolucji”.

Nowe zjawisko

W 1936 roku zjawisko stalinizmu było czymś zupełnie nowym i niespodziewanym. Nie wyjaśniały i nie przewidywały go klasyczne teksty Marksa i Engelsa. W swoich ostatnich pracach Lenin wyraził zaniepokojenie wzrostem biurokracji w państwie radzieckim, która mogła obalić reżim Października. Ale Lenin uważał, że długotrwała izolacja rosyjskiego państwa robotniczego doprowadziłaby nieuchronnie do restauracji kapitalizmu. W końcu to nastąpiło, ale po siedemdziesięciu latach, podczas których stracili radzieccy robotnicy władzę polityczną, a demokratyczny system ustanowiony przez bolszewików w 1917 roku zostały przekształcony w monstrualną biurokratyczno-totalitarną karykaturę. Tylko znacjonalizowane formy własności i gospodarka planowa ustanowione przez rewolucję się zachowały.

W „Zdradzonej rewolucji” Trocki dokonał genialnej i głębokiej analizy stalinizmu z marksistowskiego punktu widzenia. Jego analiza nie została ulepszona, nie mówiąc już o jej zastąpieniu. Z 60-letnim opóźnieniem została całkowicie potwierdzona przez historię. Trocki ostrzegł, że biurokracja zagraża znacjonalizowanej gospodarki planowej i Związku Radzieckiego. W odpowiedzi został przedmiotem bezprecedensowej kampanii oczerniania przez „przyjaciół Związku Radzieckiego”.

Obecnie wszyscy ci tzw. komuniści i sympatycy [fellow travellers], którzy śpiewali hymny pochwalne na cześć Stalina i wyśmiewali Trockiegp powinni się wstydzić. Większość z nich opuściła obóz komunizmu i socjalizmu. Kilku, którzy wciąż formalnie są zwolennikami komunizmu, nie mają nic do powiedzenia na temat tego, co stało się z Związkiem Radzieckim. Żaden z nich nie może dać marksistowskiej analizy rozpadu ZSRR. Ale tego domaga się nowe pokolenie (i najlepsi spośród starego pokolenia również). Nie znajdą żadnej odpowiedzi na ich pytania u ich przywódców. Ale czytając „Zdradzoną rewolucję” przekonają się, że nie tylko Trocki przewidział wszystko sześćdziesiąt lat wcześniej, ale również zanalizował i wyjaśnił z marksistowskiego punktu widzenia.

Biurokracja osłabiała radziecką gospodarkę

Obecnie wrogowie socjalizmu starają się udowodnić, że upadek ZSRR był wynikiem niepowodzenia znacjonalizowanej gospodarki planowej, która jest nierozerwalnie związana z reżimem dyktatorskim i biurokratycznym. Argument ten został odparty przez Trockiego z góry, kiedy wyjaśnił, że znacjonalizowana gospodarka planowa potrzebuje demokracji jako ludzkie ciało potrzebuje tlenu.

Z pomocą bogactwa faktów, liczb i statystyk, Trocki pokazuje, jak Związek Radziecki na bazie uspołecznionej gospodarki planowej stworzył ogromny potencjał produkcyjny, ale nie był w stanie z niego skorzystać ze względu na jego wewnętrzne sprzeczności. Potrzeby znacjonalizowanej gospodarki planowej były w całkowitej sprzeczności z biurokratycznym systemem stalinizmu. Zawsze tak było. Nawet w okresie pierwszych pięciolatek, kiedy jeszcze odgrywała stosunkowo postępową rolę w rozwoju środków produkcji, biurokracja była odpowiedzialna za kolosalne marnotrawstwo. Trocki powiedział, że rozwinęła środki produkcji, ale kosztem trzy razy większym niż w kapitalizmie. Sprzeczność ta nie zniknęła wraz z rozwojem gospodarki, ale przeciwnie stawały się coraz bardziej nie do zniesienia, aż w końcu doprowadziła do całkowitego upadku systemu.

Sił wytwórcze Rosji były sztucznie ograniczone przez system biurokratyczny. Zostały rozwinięte na ogromną skalę dzięki znacjonalizowanej gospodarce planowej, ale były hamowane przez biurokratyczną niegospodarność, marnotrawstwo, korupcję i nieefektywność. Jedynym sposobem na rozwiązanie tego problemu była demokratyczna kontrola i zarząd klasy robotniczej, jak chciał Lenin. Było to do osiągnięcia w oparciu o zaawansowaną gospodarkę, która istniały w latach 80.

Ale biurokracja nie miała zamiaru iść tą drogą. Wręcz przeciwnie, zamiast oddać zarządzanie w ręce klasy robotniczej, biurokratyczni władcy woleli wrócić do kapitalizmu. Ruch w kierunku kapitalizmu nie wynikał z jakiejkolwiek ekonomicznej konieczności, ale z obawy przed klasą robotniczą i chęci zachowania władzy i przywilejów kasty rządzącej. Trocki ostrzegał, że biurokraci nie zadowolą się ich ogromnymi przywilejami, luksusowymi samochodami, daczami i służbą. Ponieważ wszystko to oparte było o własność państwową, nie można było tego przekazać dzieciom. Prędzej czy później, w związku z tym, przekształcono by własność państwową w prywatną. I tak właśnie się stało.

Rola „Partii Komunistycznej”

Rzuca się w oczy, jak Trocki doskonale przewidział to, co miało miejsce w Rosji od 1989 roku. Jednakże w pewnych aspektach wydarzenia potoczyły się inaczej niż tego oczekiwał. W 1930 roku Trocki był przekonany, że kapitalistyczna kontrrewolucja mogła mieć miejsce jedynie w wyniku wojny domowej. Pisał: „Rewolucja Październikowa została zdradzona przez warstwę rządzącą, ale jeszcze nie obalona. Jej wielka siła oporu wynika z ustalonych stosunków własności, z żywej siły proletariatu, świadomości jego najlepszych elementów, impasu światowego kapitalizmu i nieuchronności rewolucji światowej”.

Tak się nie stało. Kapitalistyczna kontrrewolucja spotkała się tylko z minimalnym oporem. Jednak nie jest to pierwszy raz w historii, gdy głęboka transformacja społeczna nastąpiła bez wojny domowej. Były przypadki, kiedy dany reżim tak wyczerpał swoje siły, że upadał bez walki. Jednym z przykładów jest to, co miało miejsce na Węgrzech w 1919 roku, kiedy rząd burżuazyjny hrabiego Károlyi upadł i oddał władzę partii komunistycznej.

Coś podobnego zdarzyło się w Europie Wschodniej w 1989 roku. Stalinowskie reżimy były tak zdemoralizowane, że poddały się bez walki. W Polsce Jaruzelski po prostu przekazał władzę opozycji. Wszystko to nastąpiło bez udziału mas, które, nawiasem mówiąc, nie chciały restauracji kapitalizmu. Lecz przy nieobecności czynnika subiektywnego elementy prokapitalistyczne były w stanie wypełnić lukę i przestawić ruch na kapitalistyczne tory. Dokonano tego z pomocą „komunistycznych” przywódców, którzy przekształcili się w kapitalistów i właścicieli środków produkcji.

Jak można wytłumaczyć taką potworność? W rzeczywistości stalinowska KPZR nie była w ogóle partią komunistyczną, ale biurokratycznym klubem z milionami członków. Była przedłużeniem państwa składającym się głównie z karierowiczów i sługusów mającym na celu kontrolowanie i podporządkowanie klasy robotniczej kaście rządzącej. Posiadanie legitymacji partyjnej nie było, jak w czasach Lenina, zobowiązaniem do życia pełnej wyrzeczeń w walce o sprawę klasy robotniczej, ale przepustką do kariery. Na każdego uczciwego robotnika, który wstąpił do partii, przypadało stu karierowiczów, pachołków, informatorów i łamistrajków. Zadaniem członka partii nie była obrona klasy robotniczej, ale obrona biurokracji przed klasą robotniczą.

Należy podkreślić, że to, co zawiodło w Rosji nie było socjalizmem. System ustanowiony w wyniku stalinowskiej kontrrewolucji politycznej po śmierci Lenina nie był socjalizmem, ani nawet państwem robotnicze w sensie rozumianym przez Marksa i Lenina. Była to potwornie zdeformowana karykatura państwa robotniczego - używając terminologii naukowej Trockiego, reżim proletariackiego bonapartyzmu. Po kilku pokoleniach rządów totalitarnych uprzywilejowane elit były całkowicie zdemoralizowane.

Jak termidoriańscy reakcjoniści Rewolucji Francuskiej, starzy stalinowscy przywódcy byli ignorantami, cynikami i wulgarnymi dorobkiewiczami. Ale przynajmniej mieli jakieś powiązania z klasą robotniczą i socjalizmem. Ale po wielu latach u władzy kasta rządząca zdegenerowała się całkowicie. Na końcu składała się z dzieci i wnuków uprzywilejowanych urzędników – ludzi, którzy nie mieli nic wspólnego z rzeczywistymi ideami i tradycjami Października. W chwili prawdy kreatury te przeszły na stronę kapitalizmu z taką samą łatwością, z jaką człowiek przechodzi z drugiej do pierwszej klasy w pociągu.

Z dnia na dzień z pozoru potężna i monolityczna „Komunistyczna” Partia Związku Radzieckiego zawaliła się jak domek z kart. Kiedy stało się jasne, że dni Związku Radzieckiego są policzone, pierwszymi, którzy uciekli z tonącego okrętu i poparli kapitalizm byli przywódcy „partii komunistycznej” z Borysem Jelcynem na czele. Potykali się o siebie wzajemnie rozdzielając owoce władzy między krewnych, przyjaciół i koleżków, grabiąc państwo i stając się miliarderami. W porównaniu z tym zdrada przywódców socjaldemokracji w 1914 było dziecinną igraszką.

Realny socjalizm”?

Tej olbrzymiej zdrady nie można zrozumieć, jeśli przyjmie się, że w Związku Radzieckim i w Europie Wschodniej istniał „realny socjalizm”, jak przez dziesięciolecia utrzymywali przywódcy partii komunistycznych. Upadek Związku Radzieckiego był w rzeczywistości efektem dziesięcioleci biurokratycznej degeneracji. W czasie, gdy biurokracja moskiewska chlubiła się „budową socjalizmu”, ZSRR w istocie odchodził od socjalizmu. Tak jak Trocki przewidział w 1936 roku, rządząca kasta urzędników nie zadowoliła się przywilejami i wysokimi wynagrodzeniami, ale chciała zabezpieczyć pozycję swoją i swoich dzieci, zamieniając własność państwową w prywatną. To było nieuniknione, gdy klasa robotnicza nie obaliła biurokracji i nie wróciła do polityki leninowskiej demokracji i internacjonalizmu robotniczego. I tak się właśnie stało.

Spośród 20 milionów członków [KPZR] jedynie 500 tysięcy utworzyło KPFR. Ale ta partia również nie miała nic wspólnego z komunizmem z wyjątkiem nazwy. Oddzieleni od państwa przywódcy KPFR przedstawiali się jako półopozycja w stosunku do Jelcyna i stronnictwa jawnie burżuazyjnego, ale w praktyce akceptowali kapitalizm i rynek, a ich sprzeciw miał charakter czysto rytualny. To samo można powiedzieć o przywódcach oficjalnych związków zawodowych (FNZZR). Tak więc kolosalny gniew, gorycz i frustracja mas nie znalazły zorganizowanego wyrazu. Bez niezbędnych środków do wyrażenia niezadowolenia mas uległo ono rozproszeniu jak para bez tłoku i cylindra.

Trocki zwrócił uwagę, że o ile rewolucja jest lokomotywą historii, to reakcyjne reżimy totalitarne - zwłaszcza takie jak stalinizm - działają jak kolosalny hamulec dla ludzkiej świadomości. W stopniu, którego Trocki nie przewidział, Stalinowi udało się całkowicie zniszczyć stare tradycje Października. Fizyczna eksterminacja starej gwardii leninowskiej i Lewej Opozycji pozbawiła proletariat przywódców. Dziesięciolecia fałszowania i zakazywania pism Trockiego w ZSRR zniszczyły resztki demokratycznych i internacjonalistycznych tradycji bolszewizmu. Jeden po drugim robotnicy, którzy przeżyli koszmar stalinizmu umierali, pozostawiając po sobie kolosalną próżnię, której nikt nie wypełnił. W chwili prawdy proletariat pozostał bez przywództwa w obliczu kapitalistycznego ataku.

Upadek Związku Radzieckiego i tzw. partii lomunistycznej po dziesięcioleciach stalinowskich rządów spowodował ogromne zamieszanie i dezorientację. Świadomość mas uległa cofnięciu po dziesięcioleciach kłamstw i fałszerstw głoszonych przez gigantyczną machinę propagandową, która wmawiała ludowi, że socjalizm i komunizm znalazły swój najwyższy wyraz w reżimie totalitarnym zdominowanym przez skorumpowaną i zdegenerowaną kastę biurokratów. Kiedy reżim wreszcie upadł – jak genialnie przewidział Trocki w „Zdradzonej rewolucji” – masy były zaskoczone i nie zareagowały. Niektórzy nawet mieli złudzenia co do kapitalizmu, wierząc, że gorzej być nie może. Jednak te iluzje nie wytrzymały próby doświadczenia.

Reżim w stanie gnicia

Trocki napisał w „Zdradzonej rewolucji”: „Upadek obecnej dyktatury biurokratycznej, jeżeli nie zostanie ona zastąpiona przez nową władzę socjalistyczną, oznacza powrót do stosunków kapitalistycznych przy katastrofalnym upadku gospodarki i kultury."

Te prorocze słowa dokładnie opisują, co działo się w Rosji od czasu upadku Związku Radzieckiego. Marks wyjaśnił, że to jedyny sposób, w jaki dany system społeczno-gospodarczy może utrzymywać się to rozwój środków produkcji. Z punktu widzenia marksistowskiej teorii historii nowa klasa rządząca – w ramach każdego systemu społeczno-gospodarczego – może powstać i ustabilizować się jedynie pod warunkiem, że rozwija środki produkcji. Przyczyną upadku stalinizmu było to, że nie był już w stanie osiągnąć wyższego tempa wzrostu niż rozwinięte gospodarki kapitalistyczne. W tak zwanym okresie stagnacji, za Breżniewa, biurokracja w ogóle nie rozwijała środków produkcji. Oznaczało to, że była skazana na zagładę.

Ale czy kapitalistyczna kontrrewolucja przyniosła jakąkolwiek poprawę? Wręcz przeciwnie, przywrócenie kapitalizmu przyniosło kryzys gospodarczy, bezrobocie, obniżający się standard życia większości i obsceniczne bogactwo garstki oligarchów, ich rodzin i koleżków. Rosjanie doświadczyli wszystkich błogosławieństw „wolnego rynku”: prostytucji, przestępczości, Cerkwi Prawosławnej, antysemityzmu i rasizmu wszelkiego rodzaju, czarnosecinnej ksenofobii, narkomanii, mafii i poziomu korupcji, przy którym starzy radzieccy biurokraci wyglądają jak wzory cnoty.

Abstrahując od katastrofalnych skutków społecznych, burżuazja rosyjska nie rozwinęła gospodarki. Skorzystała z ogromnych rosyjskich zasobów ropy naftowej i gazu, ale systematycznie drenowała gospodarkę, grabiąc państwo. Putin siedzi na szczycie skorumpowanego reżimu biurokratyczno-oligarchicznego, który jest bardziej rozbudowany i bardziej pasożytniczy niż ZSRR. Jest to system gangsterski kierowany przez gangstera o mentalności gangstera. To nie postęp, ale potworny regres.

Rosja może się wkrótce stać sceną historycznych konwulsji. Na razie reżim Putina wydaje się być stabilny. Ale w rzeczywistości przypomina chatkę na kurzej łapce z rosyjskiej bajki. Historia jeszcze nie zdecydowała o losie Rosji. Decydującą kwestią jest to gospodarka, która stoi w obliczu rosnących trudności. Coraz więcej ludzi mówi: „Mimo wszystko, lepiej było w Związku Radzieckim”. Opary nacjonalizmu w końcu się rozwieją i system wejdzie w kryzys.

Istnieje już ferment niezadowolenia wśród klasy średniej. Ale kluczowa jest, jak zawsze, klasa robotnicza. Gdy proletariat się poruszy, może zmieść wszystko przed sobą. Rosyjski proletariat ma długą i chwalebną tradycję rewolucyjną. Będzie ją odkrywać w trakcie walki. Oczywiście proces ten byłby o wiele szybsze i bardziej skuteczny, jeśli obecny byłby prawdziwy leninowski masowy nurt. Ale masy i tak się będą uczyć.

Dzisiejsza Rosja nie jest zacofaną, półchłopską Rosją z lat 20. Ma potężną bazę przemysłową oraz świadomą i kulturalną klasę robotniczą, która stanowi zdecydowaną większość społeczeństwa. Istnieje materialna baza potrzebna do szybkiego przejścia do socjalizmu. Tylko system prawdziwej demokracji robotniczej wg wzorów z 1917 r. może zapewnić Rosji wyjście z obecnego impasu. Nowy Październik przekształci całą sytuację światową znacznie szybciej i bardziej radykalnie niż dziesięć dni, które wstrząsnęły światem w 1917 roku.

Londyn, 26 maja 2015

Społeczność

Towarzysz Lenin oczyszcza ziemię ze śmieci