Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 6 gości.

Karol Radek: Lew Trocki - organizator zwycięstwa (1923 rok)

Trocki (1918_

 
 
 
Karol Radek: Lew Trocki – organizator zwycięstwa (1923)
 
 
 
 

Oryginalnie opublikowano w „Prawdzie” 14 marca 1923 roku. Tekst polski na podstawie tłumaczenia angielskiego dostępnego pod adresem: https://www.marxists.org/archive/radek/1923/xx/trotsky.htm

Historia przygotowała naszą partię do różnych zadań. Nasza machina państwowa czy nasza działalność gospodarcza może być nadal wadliwa, ale cała przeszłość partii psychicznie przygotowała nas do dzieła stworzenia nowego porządku gospodarczego i nowego aparatu państwowego. Historia nawet przygotowała nas do pracy dyplomatycznej. Wystarczy wspomnieć, że polityka międzynarodowa zawsze zajmowała umysły marksistów. Ale to niekończące się negocjacje z mienszewikami pozwoliły nam dopracować do perfekcji naszą technikę dyplomatyczną i to właśnie podczas tych starych walk towarzysz Cziczerin nauczył się sporządzać noty dyplomatyczne. Dopiero zaczynamy się uczyć cudownej dziedziny ekonomii. Nasza machina państwowa skrzypi i jęczy. Na jednym polu odnieśliśmy jednak niewątpliwe sukcesy – naszej Armii Czerwonej. Jej twórcą, jej centralna wolą jest towarzysz L.D. Trocki.

Stary gen. Moltke, twórca niemieckiej armii, często mówił o niebezpieczeństwie zniweczenia pracy żołnierskiej szabli przez pióro dyplomaty. Wojownicy na całym świecie, choć byli wśród nich autorzy klasyczni, zawsze przeciwstawiali pióro mieczowi. Historia rewolucji proletariackiej pokazuje, jak pióro może być przekute w miecz. Trocki jest jednym z najlepszych pisarzy światowego socjalizmu, ale talenty literackie nie przeszkodziły mu zostać przywódcą, wiodącym organizatorem pierwszej armii proletariackiej. Pióro najlepszego publicysty rewolucji przekuto w miecz.

Marksistowska literatura wojskowa była uboga

Literatura naukowego socjalizmu niewiele pomogła towarzyszowi Trockiemu w rozwiązywaniu problemów, którym musiała stawić czoła partia w obliczu zagrożenia ze strony światowego imperializmu. Jeśli spojrzymy na całą przedwojenną literaturę socjalistyczną, mamy – poza kilkoma mało znanymi pracami Engelsa, niektórymi rozdziałami jego „Anti-Duhringa” poświęconymi rozwojowi strategii, niektórymi rozdziałami w doskonałej książce Mehringa o Lessingu poświęcone działaniom wojennym Fryderyka Wielkiego – tylko cztery dzieła o tematyce wojskowej: broszurę Augusta Bebla o milicji, książkę Gastona Hooka o milicji, dwutomową historię wojny Schulza i książką Jaurèsa poświęconą propagandzie idei milicji we Francji. Z wyjątkiem książek Schulza i Jaurèsa, które posiadają wysoką wartość, wszystko, co literatura socjalistyczna opublikowała na tematy wojskowe od śmierci Engelsa było kiepskim dyletantyzmem. Ale nawet te dzieła Schulza i Jaurèsa nie dawały żadnej odpowiedzi na pytania, przed którymi stanęła rewolucja rosyjska. Książka Schulza przedstawiła rozwój form strategii i organizacji wojskowych w ciągu wieków. To była próba zastosowania marksistowskiej metody badań historycznych i kończyła się na okresie napoleońskim. Książka Jauresa –błyskotliwa i genialna – pokazuje jego pełną znajomość problematyki organizacji wojskowej, ale cierpi z powodu fundamentalnego błędu polegającego na tym, że ten utalentowany przedstawiciel reformizmu chciał uczynić wojsko kapitalistyczne instrumentem obrony narodowej i pozbawić je funkcji obrońcy interesów klasy burżuazyjnej. Dlatego też nie udało się mu uchwycić tendencji rozwoju militaryzmu i doprowadził ad absurdum ideę demokracji w kwestii wojny, w kwestii armii.

Narodziny koncepcji Armii Czerwonej

Nie wiem, w jakim stopniu towarzysz Trocki zajmował się przed wojną kwestiami z zakresu wiedzy wojskowej. Wierzę, że nie zdobył swojego wartościowego wglądu w te kwestie z książek, ale otrzymał impuls w tym kierunku w czasie, gdy był korespondentem podczas wojny na Bałkanach, tej próby generalnej przed Wielką Wojną. Jest prawdopodobne, że pogłębiał wiedzę o technice wojennej i mechanizmu armii, podczas swego pobytu we Francji (w czasie wojny), skąd wyysłał swoje błyskotliwe szkice wojenne do kijowskiej „Myśli”. Na podstawie tych prac można się przekonać, jak wspaniale uchwycił on ducha armii. Marksista Trocki widział nie tylko dyscyplinę zewnętrzną wojska, armaty, technikę. Widział, żywych ludzi, którzy służą za instrumenty wojny, widział ruszającą szrażę na polu bitwy.

Trocki jest autorem pierwszej broszurze dającej szczegółową analizę przyczyn rozpadu [Drugiej] Międzynarodówki. Nawet w obliczu tego wielkiego rozpadu Trocki nie stracił wiary w przyszłość socjalizmu; wręcz przeciwnie, był głęboko przekonany, że wszystkie te cechy, które burżuazja stara się pielęgnować w umundurowanym proletariacie w celu zabezpieczenia własnego zwycięstwa, wkrótce obrócą się przeciwko burżuazji i nie tylko posłużą za fundament rewolucji, ale także rewolucyjnych armii. Jednym z najbardziej niezwykłych dokumentów ukazujących jego zrozumienie struktury klasowej armii i ducha armii, jest przemówienie – jeśli się nie mylę, wygłoszone na I Zjeździe Rad i na Kongresie Piotrogrodzkiej Rady Robotniczej i Żołnierskiej – o lipcowej ofensywie Kiereńskiego. W tym przemówieniu Trocki przewidział załamanie się ofensywy, nie tylko z technicznych względów militarnych, ale na również na podstawie analizy politycznej stanu armii.

„Wy” – tu zwracał się do mienszewików i eserowców – „żądaliście od rządu rewizji celów wojennych. Tym samym mówicie armii, że stare cele w imię, których carat i burżuazja domagały się niesłychanych ofiar, nie odpowiadały interesom rosyjskiego chłopstwa i rosyjskiego proletariatu. Nie uzyskaliście rewizji celów wojennych. Nie zastąpiliście niczym <<Cara i Ojczyzny>>, a mimo to żądacie, aby armia przelewała krew w imię tego niczego. Nie możemy walczyć o nic i wasza awantura zakończy się klęską”.

Sekret wielkości Trockiego jako organizatora Armii Czerwonej tkwi w jego podejściu do tej kwestii.

Wszyscy wielcy pisarze wojskowi podkreślali decydujące znaczenie czynnika moralnego podczas wojny. Połowa wielkiego dzieła Clausewitza jest poświęcona tej kwestii, a całe nasze zwycięstwo w wojnie domowej wynika z tego, że Trocki wiedział jak zastosować tę wiedzę o znaczeniu czynnika moralnego w czasie wojny do naszej rzeczywistości. Kiedy stara carska armia się rozpadła minister wojny w rządzie Kiereńskiego, Wierchowski, zaproponował, aby starsze roczniki zwolnić, organy wojskowe na zapleczu częściowo zredukować, a armię zreorganizować przez świeży pobór młodzieży. Kiedy przejęliśmy władzę, a okopy się wyludniły, wielu z nas się wystąpiło z taką samą propozycją. Ale ten pomysł był najczystszej wody Utopią. Niemożliwym było zastąpienie dezerterującej armii carskiej świeżymi siłami. Takie dwie fale naniosłyby się na siebie i rozprysły. Stara armia musiała być całkowicie rozwiązana; nowa armia mogła być stworzona tylko w odpowiedzi na apel Rosji Radzieckiej do robotników i chłopów w celu obrony zdobyczy rewolucji.

Kiedy w kwietniu 1918 roku najlepsi carscy oficerowie, którzy pozostali w wojsku po naszym zwycięstwo, spotkali się z naszymi towarzyszami i niektórymi przedstawicielami wojskowymi Ententy w celu opracowania planu organizacji, Trocki słuchał przez ich projektów przez kilka dni – pamiętam to wyraźnie – w milczeniu. Były to projekty ludzi, którzy nie zrozumieli przewrót dokonywującego się przed ich oczami. Każdy z nich opowiadał za reorganizacją armii wg starego wzoru. Nie pojęli przemian w materiale ludzkim, na których opiera się armia. O, jak eksperci wojenni śmiali się z pierwszych oddziałów ochotniczych organizowanych przez towarzysza Trockiego jako komisarza wojny! Stary Borysow, jeden z najlepszych rosyjskich pisarzy, zapewniał tych komunistów, z którymi pozostawał w kontakcie wielokrotnie, że nic nie wyjdzie z tego przedsięwzięcia, że ​​armia może być zbudowana tylko w oparciu o powszechny pobór i utrzymana przez żelazną dyscypliną. Nie rozumiał, że wojska ochotnicze były pewnym fundamentem, na którym miała być wzniesiona budowa oraz że masy chłopów i robotników nie mogły się zgromadzić wokół sztandaru wojennego ponownie chyba, że szerokie masy stanęłyby w obliczu śmiertelnego niebezpieczeństwa. Nie wierząc nawet przez moment, że armia ochotników może uratować Rosję, Trocki zorganizował ją jako aparat potrzebny do stworzenia nowej armii.

Wykorzystanie burżuazyjnych specjalistów

Ale organizacyjny geniusz Trockiego i jego śmiałość myśli są jeszcze bardziej widoczne w jego odważnej determinacji w wykorzystywaniu specjalistów wojennych do tworzenia armii. Każdy dobry marksista jest w pełni świadomy, że w budowaniu dobrego aparatu gospodarczego nadal potrzebna będzie stara organizacja kapitalistyczna. Lenin bronił tej tezy z najwyższą determinacją w swoim przemówieniu kwietniowym o zadaniach władzy radzieckiej. W świadomych kręgach partyjnych idea ta nie jest kwestionowana. Ale pomysł, że możemy stworzyć instrument do obrony Republiki, armię, przy pomocy oficerów carskich, napotkał spory opór. Kto mógł pomyśleć o ponownym uzbrojeniu białych oficerów, których właśnie rozbrojono? Tak myślało wielu towarzyszy. Pamiętam dyskusję wśród redaktorów „Komunisty”, organu tzw. lewicowych komunistów, podczas której kwestia zatrudnienia oficerów niemal doprowadziła do ​​rozłamu. A redaktorzy niniejszej publikacji byli jednymi z najlepszych teoretyków i praktyków partyjnych. Wystarczy wymienić nazwiska Bucharina, Osińskiego, Łomowa, W. Jakowlewa. Jeszcze większy brak zaufania występował wśród szerokich kręgów naszych towarzyszy wojskowych zwerbował do naszych organizacji wojskowych w czasie wojny. Wątpliwości naszych funkcjonariuszy wojskowych mogły zostać rozwiane, a ich zgoda na wykorzystanie wiedzy posiadanej przez dawnych oficerów zapewniona, tylko dzięki gorącej wierze Trockiego w nasze siły społeczne; wierze, że możemy wykorzystać wiedzę specjalistów wojskowych, nie pozwalając im na podporządkowanie nas ich polityce; wierze, że rewolucyjna czujność postępowych robotników pozwoli im pokonać wszelkie próby kontrrewolucyjne dokonywane przez oficerów sztabowych.

Magnetyczna energia Trockiego

Aby zwyciężyć, koniecznym było, aby armia była dowodzona przez człowieka o żelaznej woli, który posiada nie tylko pełne zaufanie partii, ale również zdolność podporządkowania swojej żelaznej woli wroga zmuszonego do służby dla nas. Ale towarzyszowi Trockiemu nie tylko udało się podporządkowanie jego energii nawet najwyższych rangą oficerów sztabowych. Osiągnął więcej – udało mu się zdobyć zaufanie najlepszych elementów wśród specjalistów wojskowych oraz w przekształcaniu ich z wrogów Rosji Radzieckiej w jej najszczerszych zwolenników. Byłem świadkiem jednego z takich zwycięstwo Trockiego w czasie negocjacji w Brześciu Litewskim. Oficerowie, którzy towarzyszyli nam w Brześciu Litewskim odnosili się do nas więcej niż z rezerwą. Spełniali oni swoje obowiązki specjalistów z najwyższej próby protekcjonalnością, uważając, że grają w komedii, która miała jedynie służyć za zasłonę dla sfinalizowania transakcji handlowej dawno planowanej przez bolszewików i niemiecki rząd. Ale sposób, w jaki Trocki prowadził walkę z niemieckim imperializmem w imię zasad rewolucji rosyjskiej, zmuszały każdego obecnego przy tym człowieka do uznania moralnego i duchowego zwycięstwa tego wybitnego przedstawiciela rosyjskiego proletariatu. Nieufność specjalistów wojskowych wobec nas znikała proporcjonalnie do czasu, który upływał podczas wielkiego dramatu w Brześciu Litewskim.

Wyraźnie pamiętam noc, kiedy admirał Altfater – który już nie żyje – jeden z czołowych oficerów dawnego reżimu, który zaczął pomagać Rosji Radzieckiej nie ze strachu, ale z potrzeby sumienia, wszedł do mojego pokoju i powiedział: „Przyszedłem tutaj dlatego, że mnie do tego zmuszono. Nie wierzyłem wam, ale teraz wam pomogę i będę wykonywał swoją pracę, jak nigdy dotąd, w głębokim przekonaniu, że służę ojczyźnie”. Jednym z największych zwycięstw Trockiego jest to, że był w stanie przekonać, że rząd radziecki naprawdę walczy o dobro narodu rosyjskiego nawet ludzi, którzy przybyli do nas z wrogiego obozu pod przymusem. Jest rzeczą oczywistą, że to wielkie zwycięstwo na froncie wewnętrznym, to moralne zwycięstwo nad wrogiem jest wynikiem nie tylko żelaznej energii Trockiego, która zapewniła mu powszechny szacunek; nie tylko efektem posiadania głębokiej siły moralnej, wysokiego autorytetu nawet w sferach wojskowych, który ten pisarz socjalistyczny i trybun ludowy umieszczony wolą rewolucji na czele armii; to zwycięstwo jest również wynikiem samozaparcia dziesiątek tysięcy naszych towarzyszy w wojsku, żelaznej dyscypliny w naszych szeregach, konsekwentnego dążenia do naszych celów. Potrzebny był również cud polegający na tym, że masy ludowe, którzy jeszcze wczoraj uciekały z pola bitwy, chwyciły znowu za broń znowu w znacznie trudniejszych warunkach dla obrony kraju.

To że te masowe czynniki polityczno-psychologiczne odgrywały ważną rolę, jest niezaprzeczalnym faktem, ale najsilniejszy, najmocniejszy i najbardziej uderzający wyraz ich wpływu można znaleźć w osobowości Trockiego. Oto rewolucja rosyjska działała poprzez mózg, układ nerwowy i serca swojego największego przedstawiciela. Podczas naszej pierwszej wojennej próby – z Czechosłowakami – partia, wraz z jej wodzem Trockim, pokazała, jak zasady kampanii politycznej – głoszone już przez Lassalle’a – można zastosować do wojny, do walki „stalowymi argumentami”. Skupiliśmy wszystkie nasze materialne i moralne siły na wojnie. Cała partia zrozumiała, że to konieczność. Ale ta konieczność znajduje również swój najwyższy wyraz w stalowej postaci Trockiego. Po naszym zwycięstwie nad Denikina w marcu 1920 roku, Trocki powiedział na konferencji partyjnej: „Spustoszyliśmy całą Rosję w celu pokonania białych”. W tych słowach znów widać niezrównane natężenie woli konieczne do zapewnienia zwycięstwa. Potrzebowaliśmy człowieka, który był ucieleśnieniem okrzyku wojennego, człowieka, który stał się dzwonem bijącym na alarm, woli wymagający od siebie i wszystkich naokoło całkowitego podporządkowania wynikłego z wielkiej krwawej konieczności.

L.D. uosabia Rewolucję

To tylko człowiek, który pracuje jak Trocki, człowiek, który jak Trocki się nie oszczędza, który przemawia do żołnierz tak, jak tylko Trocki potrafi – tylko taki człowiek mógł dzierżyć sztandar uzbrojonego ludu pracującego. Był tym wszystkim w jednej osobie. On przemyślawszy rady strategiczne specjalistów, łączył je z prawidłowym oszacowaniem stosunku sił społecznych; wiedział, jak zharmonizować czternaście frontów dziesięciu tysięcy komunistów, którzy informowali sztab główny o prawdziwym stanie armii i jej możliwościach; zrozumiał, jak połączyć to wszystko w ramach jednego planu strategicznego oraz jednego systemu organizacji. A w całej tej wspaniałej pracy rozumiał lepiej niż ktokolwiek inny, jak zastosować wiedzę o znaczeniu czynnika moralnego w wojnie.

To połączenie stratega i organizatora wojskowego z politykiem najlepiej charakteryzuje fakt, że w całej tej ciężkiej pracy, Trocki doceniała znaczenie Demiana Bednego (pisarza-komunisty) i rysownika Moora (która sporządzał większość karykatur politycznych na potrzeby gazet, plakatów itp.) dla wojny. Nasza armia była armią chłopów, a dyktatura proletariatu w odniesieniu do wojska, tj. kierowanie armią chłopską przez robotników i przedstawicieli klasy robotniczej, znalazła swoje odbicie w osobie Trockiego oraz towarzyszy z nim współpracujących. Trocki był w stanie, z pomocą całego naszego aparatu partyjnego, wyrobić u armii chłopów wyczerpanych wojną głębokie przekonanie, że walczą w swoim własnym interesie.

Nierozerwalnie związani w historii

Trocki pracował z całą partią przy dziele tworzenia Armii Czerwonej. Nie mógłby sprostać swojemu zadaniu bez partii. Ale bez niego tworzenie Armii Czerwonej i jej zwycięstwa wymagałoby nieskończenie większych ofiar. Nasza partia przejdzie do historii jako pierwsza partia proletariacka, której udało się stworzyć wielką armię i ta karta historii Rewolucji Rosyjskiej na zawsze będzie związana z imieniem Lwa Dawidowicza Trockiego, z imieniem człowieka, którego praca i czyny przedmiotem nie tylko miłości, ale także studiów naukowych młodego pokolenia robotników przygotowujących się do podboju całego świata.

Społeczność

1917 rev