Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 8 gości.
  • warning: DOMDocument::loadHTML() [domdocument.loadhtml]: Invalid char in CDATA 0x2 in Entity, line: 34 in /home/virt104114/domains/1917.net.pl/public_html/modules/linkintel/linkintel.module on line 363.
  • warning: DOMDocument::loadHTML() [domdocument.loadhtml]: Invalid char in CDATA 0x2 in Entity, line: 36 in /home/virt104114/domains/1917.net.pl/public_html/modules/linkintel/linkintel.module on line 363.

Feliks Dzierżyński: Autobiografia

Feliks Dzierżyński

Z okazji 138. rocznicy urodzin Feliksa Dzierżyńskiego, wybitnego działacza polskiego i międzynarodowego ruchu robotniczego, członka KC partii bolszewickiej i bohaterskiego obrońcy władzy radzieckiej, publikujemy poniższą notkę autobiograficzną spisaną w 1921 roku.

Redakcja WR
 
 
Źródło: Feliks Dzierżyński, „Pisma wybrane”, KiW 1951, str. 9-12

Urodziłem się w roku 1877. Uczyłem się w gimnazjum w Wilnie. W 1894 roku, w 7 klasie gimnazjum, należałem do socjaldemokratycznego kółka samokształceniowego. W roku 1895 wstąpiłem do litewskiej partii socjaldemokratycznej, uczyłem się sam marksizmu i prowadziłem kółka wśród terminatorów w warsztatach i fabrykach. Tam w 1895 roku nazwano mnie „Jackiem”. Z gimnazjum występuje dobrowolnie w 1896 roku, uważając, że wiara powinna pociągać za sobą czyny i że należy być bliżej masy i samemu się z nią razem uczyć. W 1896 roku proszę towarzyszy, aby mnie posyłali na robotę masową, nie tylko na kółka. Wówczas wśród naszej organizacji toczyła się walka pomiędzy inteligencją a wybitniejszymi robotnikami, którzy żądali od inteligentów, aby im dali naukę, wiedzę itd., a nie pchali się do mas w nie swoje sprawy. Pomimo to udało mi się zostać agitatorem i mieć dostęp do nietkniętych jeszcze mas – na wieczorki, do piwiarni, tam gdzie zbierali się robotnicy.
 
 
Na początku 1897 roku partia posyła mnie jako agitatora i organizatora do Kowna – miasta przemysłowego, gdzie wówczas nie było organizacji socjaldemokratycznej i gdzie niedawno dopiero wsypała się PPS. Tu zetknąłem się z masą fabryczną i zarazem z niesłychaną nędzą i wyzyskiem, zwłaszcza pracy kobiecej. Tu też w praktyce nauczyłem się organizować strajk.

W drugiej połowie tegoż roku zostałem aresztowany na ulicy, wydany przez robotnika-wyrostka, który dał się skusić na 10 rubli obiecanych przez żandarmów. Nie chcąc wsypać swojego mieszkania nazwałem się Żebrowskim. W 1898 roku zostałem skazany na trzy lata zesłania do guberni wickiej, najpierw do Nolińska, a następnie – za krnąbrny charakter i skandal z policją, jak również za to, że zacząłem pracować w fabryce machorki – wysłano mnie o 500 wiorst dalej na północ, do wsi Kajgorodskoje. W 1899 roku uciekłem stamtąd na łódce, bo zbyt już dręczyła tęsknota.
 
 
Wróciłem do Wilna. Trafiłem na chwilę, kiedy socjaldemokracja prowadziła pertraktacje z PPS w celu połączenia się z nią. Byłem zdecydowanym wrogiem nacjonalizmu i uważałem za wielki błąd, że w 1898 roku, kiedy siedziałem w więzieniu, litewska socjaldemokracja nie zjednoczyła się z rosyjską partią socjaldemokratyczną, o czym pisałem też z więzienia ówczesnemu kierownikowi socjaldemokracji litewskiej, drowi Domaszewiczowi. Kiedy przybyłem do Wilna, starzy towarzysze byli już na zesłaniu – ruchem kierowała młodzież studencka. Do robotników mnie nie dopuszczono, a wysłano pospiesznie za granicę. W tym celu zaznajomiono mnie z przemytnikami, którzy zawieźli mnie w żydowskiej „bałagole” Wilkomierską szosą ku granicy. W tej to „bałagole” poznałem się z facetemi, który za 10 rubli w jakimś miasteczku znalazł mi paszport. Koleją dostałem się do Warszawy, gdzie miałem adres pewnego bundowca. W Warszawie wówczas nie było organizacji socjaldemokratycznej, tylko PPS i Bund. Partia socjaldemokratyczna była rozbita. Udało mi się nawiązać stosunki z robotnikami i w krótkim czasie odbudować naszą organizację, odciągnąwszy od PPS najpierw szewców, a potem całe grupy stolarzy, metalowców, garbarzy, piekarzy. Rozpoczęła się gwałtowna walka z PPS, która kończyła się zawsze naszym zwycięstwem, choć nie posiadaliśmy ani środków, ani literatury, ani inteligencji.

Robotnicy przezwali mnie wówczas „Astronomem” i „Frankiem”.

W lutym 1900 roku aresztowano mnie na zebraniu i trzymano najpierw w X Pawilonie Cytadeli Warszawskiej, a potem w więzieniu w Siedlcach. W 1902 roku wysłano mnie na 5 lat do Wschodniej Syberiiii. Po drodze do Wiłujska, latem tego samego roku, uciekłem łódką z Wiercholeńska wraz z eserowcem Sładkopiewcewem. Tym razem wyjechałem za granicę – przeprawili mnie znajomi bund owcy. Wkrótce po przyjeździe moim do Berlina, w sierpniu, została zwołana pierwsza konferencja partyjna Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy – konferencja, na której zdecydowano wydawać „Czerwony Sztandar”. Zamieszkałem w Krakowie, aby mieć związek z partią zza kordonu i pomagać jej. Od owego czasu nazywają mnie „Józefem”.

Do stycznia 1905 roku jeździłem od czasu do czasu do zaboru rosyjskiego, gdzie prowadziłem robotę nielegalną. Wkrótce przeniosłem się tam zupełnie i pracowałem w charakterze członka Zarządu Głównego Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy. W lipcu zostałem aresztowany na zebraniu za miastem; uwolniła mnie amnestia październikowa.

W 1906 roku wysłano mnie jako delegata na Zjazd Zjednoczeniowy SDPRR do Sztokholmu. Jako przedstawiciel Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy wchodzę do KC Socjaldemokratycznej Partii Rosji. W sierpniu i październiku pracuję w Petersburgu. W końcu 1906 roku aresztują mnie w Warszawie, a w czerwcu 1907 uwalniają mnie za kaucją.

Następnie znów aresztują mnie w kwietniu 1908 roku. Mam dwie sprawy, starą i nową, i z obydwóch spraw zostaję skazany na osiedlenie. W końcu 1909 roku wysyłają mnie na Syberię do Tasjejewki. Po 7-miodnowym pobycie tam uciekam przez Warszawę za granicę. Znów zamieszkuję w Krakowie, skąd wyjeżdżam często do Królestwa.

W 1912 roku przyjechałem do Warszawy. 1 września zostałem aresztowany, oddany pod sąd i za ucieczkę z osiedlenia skazany na 3 lata katorgi. W 1914 roku, po wybuchu wojny, wywieziono mnie do Orła, gdzie odbyłem katorgę, następnie wysłano mnie do Moskwy, gdzie znowu oddano pod sąd w 1916 roku za robotę partyjną z okresu 1910-1912 roku, za co otrzymałem jeszcze 6 lat katorgi. Z centrali moskiewskiej uwolniła mnie rewolucja lutowa. Do sierpnia pracuję w Moskwie, a w sierpniu Moskwa deleguje mnie na Zjazd partyjny, który wybiera mnie do Komitetu Centralnego. Pozostaję dla roboty w Petersburgu.

W Rewolucji Październikowej biorę udział jako członek Komitetu Wojskowo-Rewolucyjnego; następnie, po rozwiązaniu tego Komitetu, polecono mi (7 XII 1917) zorganizowanie organu walki z kontrrewolucją (WCzK), którego zostaję przewodniczącym.

Mianowano mnie Komisarzem Ludowym Spraw Wewnętrznych, następnie 14 kwietnia 1921 roku również Komunikacji.

Uwaga WR: Po spisaniu tej autobiografii, w końcu 1921 roku, Feliks Dzierżyński został przewodniczącym Komisji ds. Polepszenia Bytu Dzieci przy Ogólnorosyjskim Komitecie Wykonawczym Rad. W 1924 roku mianowano go przewodniczącym Najwyższej Rady Gospodarki Narodowej (WSNCh).
Jednocześnie nadal kierował Czeką (przekształconą w 1922 roku w GPU, a następnie w 1923 roku w OGPU).
Zmarł 20 lipca 1926 roku na atak serca.
 

Przypisy:

i 
 
 
W ówczesnej gwarze partyjnej „facet” oznaczał członka partii lub osobę pomagającą partii w pracy nielegalnej.
 

ii Dzierżyński spotkał wówczas na zesłaniu Lwa Trockiego. Ten ostatni wspominał później: „Na wielkiej leńskiej drodze zapoznałem się w owych latach z Dzierżyńskim, Urickim i innymi młodymi rewolucjonistami, którzy w przyszłości mieli odegrać tak wielkie role. Z niecierpliwością czekaliśmy na każdą nową partię zesłańców. W ciemną noc wiosenną, przed ogniskiem, na brzegu szeroko rozlanej Leny, Dzierżyński czytał swój poemat, pisany po polsku. Twarz i głos jego były wspaniałe, ale poemat słaby. Życie tego człowieka stało się później samo posępnym poematem.” (Lew Trocki, „Moje życie”, DKiW Fundacji Polonia 1990, str. 141)

Społeczność

Lenin 005