Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 1 użytkownik i 24 gości.

Islam i imigranci

Imigranci kebab

 
--- Treść przekazanej wiadomości ---------------------------------------------

Temat:

Islam

Data:

Sun, 20 Sep 2015 12:04:18 +0200

Nadawca:

Mateusz Kosmalski

Adresat:

wladzarad1917(at)gmail.com

----------------------------------------------------------------------------------------
 
Witam interesuję mnie podejście komunistów do religi Mahometa .Czy moglibyście w jakikolwiek sposób mi to przedstawić?w Europie teraz jest tzw. zalew imigrantami i miedzy nimi sa i muzułmanie z tego co widać wogólę się nie asymilują
 
 
Pozdrawiam
 
 
--------------------------------------------------------------------------------
 
Odpowiedź WR:
 
 
Marksiści jako materialiści odnoszą się krytycznie wobec wszelkich form światopoglądu idealistycznego, w tym religii.
 
Dwie bliźniacze religie
 
Jako marksiści nie widzimy absolutnie żadnego powodu, aby traktować muzułmanów gorzej niż chrześcijan – są to dwie wielkie religie monoteistyczne, wywodzące się ze wspólnego, judaistycznego pnia – muzułmanie podobnie jak chrześcijanie uznają starotestamentowych proroków – Abrahama i Mojżesza, Jezusa uznawanego przez chrześcijan za syna bożego uznają za kolejnego z proroków, zasadnicza modyfikacja polega na uznaniu nauk Mahometa.
 

Podobnie jak chrześcijaństwo w średniowieczu, czy nawet judaizm w państwie Dawida i Salomona. islam był wykorzystywany jako narzędzie legitymizacji władzy państwowej w monarchiach takich jak Kalifat Umajjadów (VIII-XI wiek) czy Kalifat Kordoby (X-XI wiek), a także w wielu późniejszych, na imperium osmańskim skończywszy.
 
 
 
Ustrój tych państw, podobnie jak w Świętym Cesarstwie Rzymskim Narodu Niemieckiego był feudalny, a duchowni stanowili stan uprzywilejowany. Zarówno kalif – jako „następca Proroka” jak i król - „pomazaniec boży”, były urzędami powiązanymi z religią. Dopiero Wielka Rewolucja Francuska, zaczęła znosić ścisły związek państwa i religii. Proces ten nie został jednak jeszcze do dziś zakończony.
 
Postulaty z roku 1789 znalazły swoje poparcie wśród XIX i XX wiecznych komunistów, sam Karol Marks doszedł do swoich poglądów poprzez radykalną krytykę religii („Przyczynek do krytyki heglowskiej filozofii prawa”) uznając religię jako opium ludu .
 
Bolszewicy a religia

Bezkompromisowość marksistowskich działaczy politycznych wobec religii najlepiej oddaje Lenin w "Socjalizmie i religii":
 
"W stosunku do partii socjalistycznego proletariatu religia nie jest sprawą prywatną. Partia nasza jest związkiem świadomych, czołowych bojowników o wyzwolenie klasy robotniczej. Taki związek nie może i nie powinien być obojętny w stosunku do braku uświadomienia, ciemnoty czy obskurantyzmu w postaci wierzeń religijnych. Żądamy całkowitego rozdziału kościoła od państwa, ażeby walczyć z otumanieniem religijnym za pomocą czysto ideowego i wyłącznie ideowego oręża, za pomocą naszej prasy, naszego słowa. Przecież założyliśmy swój związek, SDPRR, między innymi właśnie w celu takiej walki przeciwko wszelkiemu religijnemu ogłupianiu robotników. Dla nas zaś walka idei nie jest sprawą prywatną, lecz sprawą ogólnopartyjną, ogólnoproletariacką."
 
Lenin nie wymienia jednak szczegółów o jaką religię chodzi. Rosja carska, z której większości ziem powstał Związek Radziecki była krajem wielonarodowościowym, ze znacznym udziałem mniejszości muzułmańskiej, czego bolszewicy byli doskonale świadomi. W pierwszych latach po rewolucji październikowej, w RKP(b) działało wielu wyznawców islamu, czego najbardziej jaskrawym przykładem jest tatarski bolszewik Sułtan Galijew.

Imigranci i Państwo Islamskie

Jeśli chodzi o kwestie imigrantów, to temat ten został po części rozwinięty w artykule pt „Uchodźcy”, którego autorem jest Szymon Pawlikowski (http://www.1917.net.pl/node/20727).
 
Uważamy ponadto, że Polska jest w stanie przyjąć przynajmniej kilkadziesiąt, a nawet sto tysięcy uchodźców, a szowinistyczne nastroje prowokowane przez polityków prawicy zarówno w Polsce jak i w Europie są niczym innym jak próbą zantagonizowania przeciwko sobie robotników różnych narodowości i zniszczenia solidarności klasy robotniczej.
 
Warto przypomnieć, że zgodnie ze statystykami Eurostat, w różnych krajach UE, osadzonych jest ponad 600 tysięcy więźniów, w tym ponad 80 tysięcy przypada na Polskę. Jeżeli budżet państwa stać na 80 tysięcy ludzi w więzieniach, to czemu nie byloby stać na 80 tysięcy uchodźców? Jeśli budżety państw UE stać na 600 tysięcy więźniów, to czemu nie byłoby ich stać na przyjęcie 600 tysięcy uchodźców. Zwłaszcza że spora część uchodźców to ludzie wykształceni, których asymilacja mogłaby być korzyścią dla gospodarki, a jedynie część z nich byłaby czasowo zmuszona do przebywania na państwowym zasiłku.
 
Odnośnie samej genezy problemu – to jego przyczyna nie leży w religii Mahometa, jak starają się nam wmówić islamofobiczni szowiniści ze skrajnej prawicy. Winę za dramat uchodźców z Syrii i Iraku ponosi nie religia, ale imperializm USA i innych państw zachodnich, które hojnie wspierając różne radykalne organizacje w stylu wchodzącego w skład Al-Kaidy frontu an-Nusra w imię szerzenia „demokracji” na Bliskim Wschodzie (a de facto kontroli nad tymi rejonami przed zakusami Rosji i Chin), w ubiegłym wyhodował na ziemiach Syrii i Iraku kalifat rodem ze średniowiecza, znany jako Państwo Islamskie czy też Organizacja Państwa Islamskiego.

Jest to kolejna odsłona historii z lat 80. kiedy to w imię walki z komunizmem i wyparcia wojsk radzieckich z Afganistanu imperializmy USA i Wielkiej Brytanii wspierały mudżahedinów, w czym pomagali im tacy biali ochotnicy jak późniejszy minister Radek Sikorski. Ta sytuacja jest jednak w świecie arabskim względnie nowa. Kilkadziesiąt lat temu w wielu krajach takich jak Egipt czy Somalia istniały świeckie i postępowe rządy (Gamal Abdel Nasser), a nawet silne partie komunistyczne (Irak, Syria). W świecie arabskim nadal jednak istnieje lewica (organizacja typu Al-Fatah, Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny, Iracka Partia Komunistyczna). Aktywną walkę z ISIS, prowadzą znani z prowadzonej od września 2014 do marca 2015 obrony miasta Kobane w syryjskiej Rożawie Kurdowie z YPG. Peszmergowie z YPG są wspomagani przez ochotników z Zachodu (http://www.dailymail.co.uk/news/article-3049019/Peshmerga-s-foreign-legion-fighting-alongside-defeat-ISIS-workers-ex-soldiers-brave-men-world-teaming-Kurdish-forces.html) co przywodzi na myśl Brygady Międzynarodowe walczące z faszyzmem w Hiszpanii w latach wojny domowej. W organizacji oddziałów ochotniczych z zagranicy bierze udział turecka Marksistowsko Leninowska Partia Komunistyczna (MLKP).
 
Bóg z nami - nazistowskie hasłoBóg z nami - nazistowskie hasło
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Kato-ISIS, czyli chorwaccy ustasze
 
Widzimy więc, że jakkolwiek islam może kojarzyć się z pewnych powodów ze średniowieczem, to nie ma podstaw twierdzić, że jest on w czymkolwiek gorszy od chrześcijaństwa. Chrześcijanie, a konkretniej rzymscy katolicy także mają na swoim koncie barbarzyństwo chyba gorsze niż ISIS. Bynajmniej nie chodzi tu o krucjaty i inkwizycję sprzed kilkuset lat. Czego nie chce wiedzieć katoprawica, księża katoliccy i pokrapiani przez nich przywódcy i żołdacy, a nawet zakonnicy dopuścili się niewiarygodnych zbrodni także w białej Europie w XX wieku. Masowe podrzynanie gardeł to nie wynalazek islamu, tylko normalna praktyka stosowana przez franciszkańskich zakonników w obozie koncentracyjnym w Jasenowacu na terenie rządzonego przez faszystowskich ustaszy Niepodległego Państwa Chorwackiego pod wodzą lubianego przez Watykan Ante Pavelicia.
 

 
Okrucieństwo jakiego dopuszczali się tacy ludzie jak Petar Brzica przerażało nawet hitlerowców. Naszyjniki z wyłupionych oczu i odciętych języków – tego dopuścili się gorliwi katolicy z państwa ustaszy w XX wieku. Należy dodać, że główną ofiarą tychże okrucieństw (poza komunistami) , byli prawosławni Serbowie, mówiący tym samym językiem co ich oprawcy.


Krótkie przybliżenie faktów daje jasną konkluzję - zarówno muzułmanie jak i chrześcijanie popełnili i nadal popełniają przerażające i nieludzkie zbrodnie na „niewiernych” w imię dowiedzenia swoich racji i ochrony interesów klas posiadających. Jako materialiści jesteśmy krytyczni wobec religii jako „opium ludu”, starając się traktować wszystkie religie jednakowo, bez uprzedzeń wobec którejkolwiek z nich.

Społeczność

LENIN - rocznica