Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 5 gości.

„10 LAT POLSKI BURŻUAZYJNEJ” - Z okolicznościowej Odezwy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Polski (październik 1928 r.)

Dmowski_Piłsudski

 
10 LAT POLSKI BURŻUAZYJNEJ”

  • Z okolicznościowej Odezwy Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Polski (październik 1928 r.)

 
Towarzysze i towarzyszki!

 
 
Przed 10 laty zwycięska rewolucja proletariacka zmiotła trony dawnych zaborców i otworzyła również masom pracującym Polski drogę do wyzwolenia, do prawdziwej niepodległości od jarzma kapitału. Lecz na drodze do tej promiennej wolności legła zdrada socjalugodowa jak ciężki kamień grobowy. Nie kto inny, lecz właśnie haniebnej pamięci rząd Moraczewskiego i Piłsudskiego rozpędził wówczas bagnetami Rady Delegatów Robotniczych, Chłopskich i Żołnierskich w Polsce, a na ich miejsce zwołał burżuazyjny Sejm – narzędzie dyktatury obszarników i kapitalistów.
 

Nie kto inny, jak haniebny rząd Moraczewskiego i Piłsudskiego, kazał walić batogami poprzez czerwony sztandar walczących o ziemię chłopów polskich. Nie kto inny, tylko ten rząd socjalugody zatopił we krwi rewolucję robotniczą i chłopską, a uzbroił całą kanalię burżuazyjną. Właśnie on rozpoczął bandycką wojnę z rewolucją proletariacką, która rozbiła carat i której pierwszym czynem było proklamowanie wolności dla wszystkich narodów ciemiężonych przez carat, a przede wszystkim proklamowanie wobec całego świata prawa do niepodległości dla narodu polskiego. Właśnie rząd Piłsudskiego i Moraczewskiego rozpoczął dzieło zbrodniczego podboju i stał się katem wolności ludu ukraińskiego i białoruskiego.
 

Masy pracujące uwolnione spod okupacji carów i kajzerów przez Wielką Rewolucję Listopadową - zostały ujarzmione przez rodzimą burżuazję i obszarnictwo, a Polska burżuazyjna i obszarnicza stała się sama okupantem i krwawym ciemiężcą narodów białoruskiego, ukraińskiego i in.
 
 
Zdrajcy ugodowi rozbili szeregi robotnicze i chłopskie i umocnili na karkach mas pracujących jarzmo dyktatury burżuazyjnej. Ażeby ten cel osiągnąć, oszukiwali masy obietnicami i pustymi przechwałkami. Wmawiali w proletariat, że nie ma on dość sił na budowanie socjalizmu, lecz obiecywali mu, że burżuazyjna niepodległość przyniesie mu wolność, dobrobyt i dobroczynne reformy. Obiecywali chłopom, że zmuszą obszarników do dobrowolnego podzielenia się z nimi ziemią. Obiecywali masom pracującym, że i bez rewolucji otrzymają Polskę ludową, demokratyczną, postępową, oświeconą i wolną.
 
 
Lecz robotnicy i chłopi drogo zapłacili za to, że dali częściowo posłuch tym łgarstwom i pozwolili rozbić swe szeregi. Nigdy jeszcze nędza mas pracujących w miastach i na wsi nie była tak straszna. Nigdy nie dusiły ich takie potworne podatki, daniny, haracze. Nigdy zarobki robotnicze nie były tak niesłychanie niskie, a wyzysk tak straszliwy. Nigdy chłopom tak nie dawał się we znaki głód ziemi, nigdy jeszcze nie było tak straszliwego przeludnienia na wsi, nigdy synom chłopskim nie było tak trudno o dodatkowy zarobek, nigdy jeszcze przemoc szlachecka nie broniła przed nimi tak skutecznie swoich zagrabionych majątków.
 
 
Ustawy i prawa, wydarte z gardła kapitalistów przez pierwszy szturm rewolucji proletariackiej, były i są łamane i odbierane krok za krokiem. Ośmiogodzinny dzień pracy nie istnieje. Nie tylko dorośli robotnicy, ale kobiety i dzieci muszą pracować po 10, po 14 i nawet po 16 godzin na dobę. Straszliwa racjonalizacja wyciska z robotnika ostatni pot. Urlopy robotnicze istnieją tylko na papierze. Liczba dni wypoczynkowych jest wciąż zmniejszana. Każdy strajk jest dławiony terrorem policyjnym albo łamany przez narzucanie arbitrażu.
 
 
Prawo organizowania się, prawo zgromadzeń i wolność prasy istnieje tylko dla burżuazji oraz jej sługusów. Faszystowskie ustawodawstwo robotnicze zmierza do zakucia i skrępowania walki robotniczej i poddania robotników niczym nie skrępowanej samowoli fabrykantów. Za należenie do legalnych organizacji robotniczych i chłopskich, szczerze broniących interesów ludu pracującego, zapadają katorżne wyroki na podstawie carskiego kodeksu.
 
 
Radykalne organizacje robotnicze i chłopskie, jak „Hromada” i NPCh, są rozwiązane i rozgromione.
 
Więzienia przepełnione są najlepszymi bojownikami robotniczymi i chłopskimi. Wobec uwięzionych stosuje się tortury fizyczne i moralne, podlejsze i bardziej wymyślne niż w carskich kazamatach. Prowokację podnosi się do godności obowiązku narodowego. Najwybitniejsi wodzowie i posłowie sejmowi ugody robotniczej i chłopskiej są płatnymi szpiclami i prowokatorami policyjnymi. Wszelkie wybory są brutalnie fałszowane nie tylko przez tysiączne prześladowania policyjne, przez konfiskaty wydawnictw i ulotek, przez rozpędzanie zebrań robotniczych i chłopskich, ale i przez masowe unieważnianie list kandydatów stojących na gruncie walki wyzwoleńczej, przez pozbawianie w ten sposób prawa głosu setek tysięcy rewolucyjnych robotników i chłopów.
 
 
Rewolucyjnych robotników i chłopów mordują skrytobójczo lub jawnie zarówno szpicle i policjanci, jak i zbiry socjalugodowe. Demonstracje bezrobotnych, wołających o chleb, przyjmowane są salwami karabinowymi.
 
 
Ten sam system rozpasanego wyzysku i ucisku, ten sam system terroru, gwałtów, prowokacji i bezprawia stosowany jest również przy czynnej pomocy ugodowych sprzedawczyków i do ludów podbitych. Do ludów podbitych stosuje się najbardziej barbarzyńskie metody wytępiania i wynaradawiania. Chłopom ukraińskim i białoruskim zabiera się ziemię i osadza się na niej żandarmów, szpiclów i sprzedawczyków, którzy mają burżuazji pomagać w ucisku i gnębieniu ludności miejscowej. Robotników i pracowników ukraińskich, białoruskich, żydowskich i niemieckich nie dopuszcza się do fabryk, na koleje i w ogóle do pracy zarobkowej, zwiększając w dwójnasób ich nędzę i bezrobocie. Ziemie ukraińskie i białoruskie ogołaca się z bogactw naturalnych w sposób rabunkowy, z krzywdą najżywotniejszych interesów ludności. Masom pracującym niepolskim w dwójnasób utrudnia się dostęp do wiedzy i kultury. Nie wystarcza tu już ogólna polityka szerzenia klerykalizmu, nacjonalizmu i militaryzmu za pomocą szkoły. Ludy podbite są systematycznie utrzymywane w ciemnocie przez celowe niezakładanie szkół na obszarach przez nie zamieszkanych i przez narzucenie im obcego języka wykładowego.
 
 
Białoruś i Ukraina Zachodnia, jako najbliższe tereny organizowanej wojny przeciw ZSRR, oderwane od macierzystych Republik Radzieckich, są wydane na łup najstraszliwszego terroru; zdławienie bowiem ruchu rewolucyjnego na tych ziemiach – to nieodłączne zadanie w planach wojennych faszyzmu.
 
 
Polska faszystowska jest krajem białego terroru, więzieniem dla narodów podbitych, krajem najsroższego wyzysku i najniższych płac roboczych, krajem wielkich latyfundiów i niesłychanej nędzy chłopskiej, jest żandarmem, chroniącym Europę przed rewolucją proletariacką, i wypadową placówką międzynarodowego imperializmu przeciw ZSRR.
 
 
Cały świat kapitalistyczny sprzymierzył się, by zdusić ZSRR – twierdzę międzynarodowej rewolucji, ojczyznę wyzyskiwanych i gnębionych całego świata.
 
 
Polska burżuazyjno – szlachecka, która o miedzę sąsiaduje z ZSRR, jest szczególnie zainteresowana w zniszczeniu Związku radzieckiego. Toteż rząd Piłsudskiego gorączkowo szykuje się do wojny. Fabryki amunicji pracują dzień i noc. Całe życie gospodarcze i społeczne organizuje się pod kątem wojny. Ostatni pobyt Piłsudskiego w Rumunii miał na celu zacieśnienie sojuszu z imperialistycznymi bandytami rumuńskimi i opracowanie planów wojennych.
 
 
Mobilizacji kontrrewolucyjnych sił pod wodzą herszta faszystowskiego, Piłsudskiego, przeciw ZSRR – masy pracujące przeciwstawią swoją rewolucyjną mobilizację pod hasłem : Wojna wojnie imperialistycznej! Ręce precz od ZSRR!
 
 
Robotnicy i chłopi umacniając swój rewolucyjny front antyfaszystowski będą walczyli o obalenie panowania burżuazji, o dyktaturę proletariatu, o oddanie ziemi chłopom, o prawo stanowienia o sobie narodów uciskanych aż do oderwania się. W obliczu wciąż nowych zamachów rządu faszystowskiego na prawa i zdobycze ludności pracującej, robotnicy i chłopi pod wodza KPP będą walczyć z racjonalizacją kapitalistyczną, o poprawę swego bytu, o swe zagrożone prawo do organizacji, o prawo do strajku, o wolność słowa i wolność prasy robotniczej i chłopskiej. W obliczu niezwykłego pastwienia się nad więźniami politycznymi – robotnicy i chłopi będą domagali się otwarcia więzień, uwolnienia swych najlepszych szermierzy i bojowników. W obliczu wzmagających się przygotowań wojennych robotnicy i chłopi pod wodzą KPP rzucą katom faszystowskim swój groźny okrzyk : „Ręce precz od ZSRR!”.
 
 
Niech w każdym środowisku robotniczym, niech na ulicach miast i w najodleglejszych wioskach potężnie rozbrzmiewają nasze hasła wyzwoleńcze:
 
Wojna wojnie imperialistycznej!
 
Precz z knowaniami wojennymi przeciw ZSRR!
 
Niech żyje ZSRR – ojczyzna międzynarodowego proletariatu!
 
Ziemia dla chłopów bez wykupu!
 
Precz z okupacją ziem Białorusi i Ukrainy Zachodniej! Niech żyje samookreślenie aż do oderwania!
 
Precz z rządem faszystowskiej dyktatury!
 
Niech żyje rząd robotniczo – włościański!
 
Niech żyje Polska Republika Rad!
 
 
Październik 1928 r.
 
 
 
KOMITET CENTRALNY
 
 
KOMUNISTYCZNEJ PARTII POLSKI”
 
 
 
Materiał źródłowy zaczerpnięty z : KPP w obronie niepodległości Polski. Materiały i dokumenty, Warszawa 1953, s. 107 – 111.
 

Tekst nadesłał : Ryszard Rauba (Komunistyczna Partia Polski)

Społeczność

Lenin 666