Multimedia

Kto przegląda

W tej chwili stronę przegląda 0 użytkowników i 22 gości.

Brian Adams: Przywrócić Andrew Fishera! Bronić Corbyna! Walczyć o socjalizm!

Corbyn.jpg

 
Artykuł opublikowany za „In Defence of Marxism”, portalem IMT. Oryginał w j. angielskim dostępny jest pod adresem: http://www.marxist.com/britain-reinstate-andrew-fisher-defend-corbyn-fight-for-socialism.htm

Tłumaczenie dla WR: PK
_________________________________________________________________________________
 
W piątek 6 listopada, Andrew Fisher - długoletni działacz lewego skrzydła Partii Pracy, niedawno mianowany doradcą politycznym Jeremy’ego Corbyna - został zawieszony w prawach członka. Jaką zbrodnię popełnił? Jeden tweet z sierpnia 2014 roku, w którym żartobliwie wezwał mieszkańców okręgu wyborczego Croydon South do głosowania na kandydata anarchistycznej Walki Klas (Class War) zamiast na Emily Benn, blairystowską kandydatką Partii Pracy.
 
Wojna domowa
 
Te ostatnie działania podejmowane przez biurokrację Partii Pracy są wyraźną prowokacją i atakiem na Corbyna i jego zwolenników. Lewicowego przywódcę wybrano dwa miesiące temu z bezprecedensowym demokratycznym mandatem dzięki jego programowi anty-oszczędnościowemu. Jednak od tamtego czasu klika prawicowych posłów laburzystowskich nie uznaje decyzji szeregowych członków i działa jako piąta kolumna wewnątrz partii, chcąc osłabić Corbyna. Zamiast walczyć z torysami, którzy atakują zdobycze socjalne, usługi publiczne i prawa związkowe, blairyści skupili wszystkie swoje siły na destabilizacji przywództwa Corbyna.
 
Blairyści ponieśli całkowitą klęski w wyborach lidera - potężny upadek w porównaniu z sytuacją zaledwie kilka miesięcy wcześniej, kiedy byli pełni pychy w przekonaniu, że jeden z ich kandydatów wygra. Ale podczas gdy wybory przywódcy i napływ nowych członków zdecydowanie pokazały, czego pragną masy partyjne, parlamentarzyści Partii Pracy pozostaje odbiciem przeszłości. Działania przeciwko Fisherowi są najjaskrawszą do tej pory próbą policzenia szabel i oceny układu sił wewnątrz partii przez wewnętrznych przeciwników Corbyna.
 
Wystarczy tylko spojrzeć na galerię łotrów, którzy oskarżają Fishera, aby przekonać się, że wezwania do jego wydalenia nie mają nic wspólnego z przestrzeganiem statutu partyjnego i chodzi w nich o zdobycie skalpu w ich walce z Corbynem i ruchem za nim stojącym. Caroline Flint i Siobhain McDonagh z Postępu (Progress), blairystowskiej organizacji wewnątrz Partii Pracy; Simon Danczuk i John Mann, dwóch najbardziej konsekwentnych i pełnych jadu przeciwników Corbyna; Emily Benn, niedoszła blairystowska parlamentarzystka z Croydon South, której nic nie łączy z dziadkiem poza nazwiskiem i DNA [Tony Benn (1925-2014) przez dziesięciolecia był najbardziej rozpoznawalną twarzą lewicy laburzystowskiej – przyp. tłum.]: to tylko niektórzy prawicowcy, którzy – wspólnie z torysami i mediami prawicowymi – atakują popularnego lewicowego lidera.
 
Jaśniepanie i jaśniepanowie blairyści dobrze wiedzą, co miał znaczyć tweet Fishera, który był żartem zarówno z absurdalności Class War jak i z polityki „torysów w wersji light” – Nowych Laburzystów, takich jak Emily Benn. Fisher oficjalnie przeprosił za tweet i zarówno Corbyn jak i kanclerz w gabinecie cieni John McDonnell zapewnili mu pełne poparcie i wsparcie, ale to nie ma znaczenia dla prawicy, która żąda krwi. Co z tego, że kontekst i intencja tego tweet są oczywiste, że Fisher jest sumiennym i oddanym członkiem Partii Pracy od 1996 roku, że kandydował na radnego z jej list w 2006 roku, że pracował bez wytchnienia, aby zbudować lewe skrzydło partii i zorganizować jej członków w walce o politykę socjalistyczną – jak mówi stare przysłowie, wszystko jest dozwolone w miłości i na wojnie.
 
I w ostatecznym rozrachunku, to jest wojna – wojna domowa wewnątrz partii między dwoma przeciwieństwami nie do pogodzenia: między prawicą i lewicą; między przeszłością i przyszłością; pomiędzy 1% a ich blairystowskimi przedstawicielami, którzy popierają kapitalizm i 99% które szukają w Corbynie alternatywy do polityki zaciskania pasa. To jest walka o duszę Partii Pracy i tylko jedna strona zwyciężyć.
 
Wierzchołek góry lodowej
 
Zawieszenie Fishera – i jego możliwe wydalenie – jest w rzeczywistości jedynie wierzchołkiem góry lodowej. Tysiącom zwolenników Corbyna uniemożliwiono głosowanie podczas wyborów lidera; zwolennicy Apelu Socjalistycznego (Socialist Appeal) oraz inni aktywni, długoletni laburzystowscy lewicowcy i socjaliści zostali zawieszeni lub usunięci z partii w ramach kafkowskiej czystki pod kryptonimem „Operacja Czekan”; inni kluczowi sojusznicy Corbyna są napastowani przez biurokrację Partii Pracy i media prawicowe.
 
Jednocześnie, gdy przeciwnicy Corbyna próbują podważyć jego wewnętrzną pozycję, prasa torysowska obrzuca go błotem ze wszystkich stron. Najnowszym epizodem tej farsy jest krytyka Jeremy’ego Corbyna za to, że nie pokłonił się „wystarczająco głęboko” przed Cenotafem podczas obchodów Niedzieli Pamięci. Wygodnie nie wspominając, że [Corbyn] był jedynym przywódcą partyjnym, który został po uroczystości, aby porozmawiać z weteranami wojennych, Sir Gerald Howarth, były minister obrony torysów, stwierdził w „Telegraph”, że
 
Lider Opozycji musi zrozumieć, że nie można rezygnować z szacunku dla naszych poległych, bo to oni właśnie oddali swoje życia na frontach dwóch wojen światowych, aby bronić naszej wolności do wyrażania swoich opinii dzisiaj.
On jest beneficjentem ofiar poniesionych przez tych mężczyzn i kobiety, on powinien być bezkompromisowy w swej wdzięczności dla nich i nie wykręcać się półsłówkami.
Przynosi wstyd swojej partii, przynosi  wstyd niechętny sposób, w jaki dostosowuje się do swoich nowych obowiązków. Przynosi wstyd naszemu krajowi.[i]
 
Dla przedstawicieli establishmentu, takich jak Howarth i spółka nie ma znaczenia, czy Corbyn zaśpiewa hymn narodowy, przypnie czerwony mak [znak pamięci o poległych – przyp. tłum.], położy wieniec przed Cenotafem, zapnie koszule i prawidłowo zawiąże krawat. Klasa rządząca tak naprawdę chce, aby Corbyn powiedział: „Tak, będę bombardować inne kraje w obronie interesów imperializmu brytyjskiego lub gdy prezydent USA tak mi każe. Tak, wyrzekam się wszystkich moich dotychczasowych poglądów na temat stosunków międzynarodowych i monarchii” – najlepiej klęcząc przed niewybraną głową państwa, z szacunkiem całując jej dłoń, składając przysięgę zachowania tajemnicy pochodzącą z XIV stulecie... i podając się następnie do dymisji jako lider Partii Pracy na rzecz Liz Kendall![ii]
 
Bronić Corbyna! Walczyć o socjalizm!
 
Najlepszą formą obrony jest atak. Niektóre członkowie obozu Corbyna naiwnie nawoływali o utrzymanie „jedności”, przeciwstawiając się wprowadzenia obowiązkowego ponownego wyboru parlamentarzystów [mandatory reselection][iii] mającego na celu pozbycie się blairowskiej zarazy, który toczy partię. Mają nadzieję, że mogą uniknąć konfliktu z prawicą, wstrzymując się od odwetu i odpowiedzi na takie prowokacji. Ale przeciwnicy Corbyna w PLP [Parliamentary Labour Party – klub parlamentarny PP] nie zgodzą się na żaden kompromis. Oni nie ustąpią, aż Corbyn nie zrezygnuje z funkcji lidera i Liz Kendall lub inny klan Blaira nie zajmie tronu. W związku z tym ustępstwa zachęcają do agresji, a apele o „jedność” doprowadzą jedynie do jedności nad politycznym grobem Corbyna.
 
Postulat obowiązkowego ponownego wyboru jest teraz ważny. Zwolennicy Corbyna nie może stać z boku, wzywając do zawieszenia broni, podczas gdy jego przeciwnicy ustawiają się w kolejce, aby wbić mu nóż w plecy. Albo ci torysi w przebraniu zostaną usunięci, albo będą oni nadal próbować usunąć Corbyna. Należy przynajmniej, jak zauważył Ken Livingstone na mediach społecznościowych, zawiesić blairowskich parlamentarzystów takich jak Simon Danczuk i Frank Pole za ich otwarte ataki na Corbyna i ich sugestie, że usunięci posłowie powinni dążyć do wyborów uzupełniających i wystartować jako kandydaci niezależni przeciwko Partii Pracy. „Ludzie, którzy za tym stoją, próbują podważyć pozycję nowo wybranego lidera i to jest całkowicie nie do przyjęcia” – stwierdził  były burmistrz Londynu.
 
Rzeczywiście, zachowanie i słowa blairystów trącą hipokryzją. Przedstawiają się jako obrońcy demokracji, ale jednocześnie Danczuk i spółka otwarcie wzywali do „zamachu stanu” przeciwko Corbynowi, krytykowali lewicę za organizowanie się w grupach, takich jak Momentum, przy czym prawicy widocznie ma przysługiwać niezbywalne prawo do organizowania się w Progress i inne wszelkiego rodzaju pro-biznesowe grupy lobbingowych, w końcu atakują zwolenników Corbyna za „nie wspieranie laburzystowskich wartości”, jednocześnie głosując za torysowską polityką cięć w Parlamencie.
 
Komentarze wsparcia dla Fishera pod internetową petycją o jego przywrócenie w prawach członkowskich[iv] pokazują, że zwolennicy Corbyna i szeregowi członkowie Partii Pracy bardzo dobrze rozumieją rzeczywistą sytuacją. W tym sensie prowokacja blairystów może odnieść skutek odwrotny od zamierzonego, podkreślając ich hipokryzję, podważając czystość ich intencji, działając na członków Partii Pracy jako katalizator od zorganizowania się i walki.
 
To zawieszenie trąci atakiem na władze partyjne. Posłowie głośno atakujący władze partyjne w mediach są winni znacznie większej nielojalności, jednak pozostają bezkarni” - pisze Christine popierając Fishera. W innym komentarzu pod petycją Alex M. stwierdza, że „to jest oczywisty motywowany politycznie atak na lidera i to ze strony ludzi, którzy otwarcie powiedzieli, że gotowi są zlekceważyć demokratyczną decyzję członków partii. To takie obłudne”.
 
Helen F. również podkreśla asymetrię między środkami podjętymi przeciwko Fisherowi  a prowokacyjnym i szkodliwym zachowaniem się blairystów:
Wyróżnianie Andrew Fishera w ten sposób, gdy wielu wybitnych członków (Simon Danczuk, Tristram Hunt, Frank Field itp.) okazuje otwartą wrogość wobec Jeremy’ego Corbyna w prasie bez reperkusji, jest niesprawiedliwe i szkodliwe. Nieprzemyślany tweet jest znacznie mniej szkodliwy dla Partii Pracy od tych wpływowych działaczy, które zwalczają jej demokratycznie wybranego lidera.”
 
Tymczasem Janet O. doskonale podsumowuje sytuację w swoich komentarzu:
Głosowałam na Jeremy’ego, bo uważam, że reprezentuje on prawdziwe wartości ruchu robotniczego. Próby puczu ze strony PLP powinny być odparte, ponieważ są niedemokratyczne. Jeśli ci ludzie nie lubią partii, którą rzekomo wspierają, to albo powinni się zmienić albo odejść. Baza członkowska nie powinna stanowić odzwierciedlenia PLP, to PLP powinna reprezentować bazę członkowską.”
 
Takie komentarze pokazują prawdziwy nastrój gniewu wśród członków i sympatyków Partii Pracy, którzy nie będą tolerować ataków skierowanych przeciwko kierownictwu Corbyna. Obecne zadanie polega na wykorzystaniu tego gniewu i pragnienia zmian.
 
Przywódcy związków zawodowych przy wsparciu grup jak Momentum muszą teraz całkowicie poprzeć Corbyna i zorganizować jego zwolenników, aby dostali się do Partii Pracy i wykopali blairystów. Tym, którzy atakują lidera Partii Pracy należy powiedzieć wprost: albo wspieracie Corbyna i program, dzięki któremu  został wybrany, albo wymienimy was na kogoś, kto tak zrobi.
 
Dopiero gdy partia oczyści się z prawicowców,  może zaistnieć prawdziwa jedność - jedność wokół polityki sprzeciwu wobec cięć, dzięki której Corbyn zwyciężył. Tylko wtedy walka z torysami i o socjalistyczną alternatywę może naprawdę się zacząć.
 
Przywrócić Andrew Fishera!
Dać kopa blairystom! Dać kopa kapitalizmowi!
Bronić Corbyna! Walczyć o socjalizm!
 
 

Przypisy:
[i] http://www.telegraph.co.uk/news/politics/Jeremy_Corbyn/11982482/Jeremy-Corbyn-criticised-for-not-bowing-deeply-enough-at-Cenotaph-on-Remembrance-Sunday.html

[ii] Członkini gabinetu cieni Eda Milibanda i kandydatka w wyborach na przywódcę partii, w których zdobyła 4. miejsce i 4,5% głosów – przyp. tłum. 

[iii] Obecnie posłowie Partii Pracy są de facto dożywotnimi reprezentantami partii w swoim okręgu. W 1979 r. pod naciskiem lewicy partyjnej wprowadzono ‘mandatory reselection’ - obowiązek uzyskania partyjnej nominacji na kandydata przed każdymi wyborami. Biurokraci partyjni kilkakrotnie „reformowali” i „udoskonalali” ten proces w latach 80. w istocie go znosząc. – przyp.tłum.

[iv] https://you.38degrees.org.uk/petitions/labour-party-lift-the-suspension-on-andrew-fisher

Ogłoszenia parafialne

Społeczność

rot front